dele_mele
29.05.11, 22:09
Męczą mnie ciągle wyrzuty sumienia, nie potrafię sobie poradzić z tym że nie karmię dziecka piersią :( Po cc dostała butelkę i odrzuciła pierś. Próbowałam ją przystawiać 7 tygodni. To było 7 długich i bardzo męczących tygodni, zarówno dla mnie, męża, jak i dziecka. Każde karmienie to był krzyk i walka. Z czasem zaczęło się wszystko zmieniać na lepsze, mała załapała, były dni kiedy pięknie ssała. Aż pewnego dnia "powiedziała" kategorycznie nie. Ja już nie miała siły na dalszą walkę. Położna mówiła że każde dziecko prędzej czy później da się przystawić, po tych 7 tygodniach zmieniła zdanie. Była kilka razy, sprawdzała czy wszystko robimy dobrze, pomagała. NA nic się to zdało. Teraz karmię małą odciągniętym mlekiem, ale ciągle myślę że nie jestem w pełni wartościową matką. Zawsze chciałam karmić piersią, a nie było mi to dane. Bardzo mi z tym źle. Jak to wygląda w Waszej opinii? Każde dziecko można w końcu przystawić? Czy może za szybko się poddałam?