a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??"

26.06.11, 02:38
Od kilku dni moje 4ro miesięczne dziecko dostało ataku wilczego głodu, w zasadzie mogłoby jeść non stop.
Jako noworodek nawet tak nie miał, co 2 godz musi, MUSI dostac godzinny posiłek, i nie o "pociumkanie" chodzi, bo po kilku minutach powoli, ale ciągle aktywnie je. I -tak jak teraz- nocami też co chwilę mi się budzi. Zjada z dwóch piersi i mogę sie założyć, ze gdybym dysponowała jeszcze dwoma to by nie pogardził...
Nie narzekam aż tak bardzo (no, moze poza tymi nocnymi maratonami;) ) ale podpowiedzcie- tak już zostanie, czy może to jednak jakiś skok rozwojowy i mu minie?
Czuję się wyeksploatowana ;)
(w ramach wsparcia wybieram sie jutro na pyszną zupę cebulową i jeszcze pyszniejszą pizzę, możecie zazdrościć ;) )
    • mrs.t Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 10:08
      spoko,
      4ry mce dopiero rozpoczete (12 tyg?) czy raczej blizej 5tego?
      jesli 12 tyg to skok rozwojowy , raczej kroszy,
      jesli blizej 5tego to wzrasta zapotzebowanie na energie;POWOLI przygotowuje sie malec do rozpoczecia bycia gotowym na stale pokarmy (ale chwila chwila, nie ma co poki co pakowac sloiczkow bo to nie tak od razu sie dzieje a pokarm Twoj jest bardziej wartosciowy i czesto wlasnie poki maluch sie nei nauczy czerpac wartosci odzywczych z pokarmow stalych moze w nocy dojadac, miec calkiem spory apetyt na mleko ..
      • mia_siochi Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 10:22
        Ma 17 tyg.
        Skok przyszedł mi do głowy, bo nagle się zmienił, przestał "gadać" a pokrzykuje i piszczy.
        No i marudzi strasznie, najlepiej jak oboje rodziców by nad nim stało ;)

        Wielki się strasznie zrobił, jak tak pokarmię go godzinę (a najwygodniej mi na siedząco) to ręka mi drętwieje...
    • kaeira Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 10:13
      Raczej skok, ale zdarzają się też w tym wieku przypadki, że tak zostaje na kilka miesięcy - czego ci nie życzę.
      (A już intensyfikacja karmień nocnych od wieku 4-6m (nawet jesli dziecko przesypiało większość nocy) to w ogole norma.)
      • mia_siochi Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 10:26
        No świetnie... Dziś było jedzenie co 1,5 godz, i on był autentycznie głodny (tylko czekam, aż tesciowa mi powie że skończył mi się pokarm i mam mu dać butlę ;) )
      • anetus1981 Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 10:43
        Moja mała skończyła właśnie 8 miesięcy i od dwóch tygodni mam to samo. Mimo, że je już obiadek i jakiś deserek to pierś co 1,5-2 godziny, a w nocy to potrafi nawet co 45 minut się budzić i jeść. Jestem wykończona i cały czas mam nadzieję, że niedługo jej przejdzie. W tym wieku dziecko też przechodzi skok rozwojowy, ale podobno nie powinno mieć apetytu, a u nas odwrotnie. No cóż, najwyższy czas przyzwyczaić się, że nasze dziecię robi wszystko na opak. Ten typ tak ma....
    • georgyporgy Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 20:02
      Moja wlasnie skończyła 5 miesiecy i ostatnio znowu jada równo co 3 godziny a potrafiła juz co 4... Noce jednak przesypia ładnie no i je duzo szybciej i sprawniej niz wczesniej. Mysle, ze na te skoki nie ma wcale reguły i każde dziecie inaczej je przechodzi. Moja jest np drobna, cały czas na 10 centylu, ale silna i ruchliwa wiec zawsze byla dosyc zarta bo musiała miec co spalac ;-) my juz zaczynamy wprowadzać po malutku jablko a pozniej zupki, ale prym nadal wiedzie piers.
      A co do obzarstwa to zazdroszczę sera na pizzy ale sama miałam dzis rewelacyjny obiad absolutnie ignorujacy denne pseudo diety karmiacych ;-)
      • mia_siochi Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 20:10
        Ooooo to zupy cebulowej też mi zazdrość, jest GENIALNA! Z ciągnącą się mozarellą, boczkiem, szynką parmeńska i mnóstwem przypraw... Lekko pikantna... Do tego placek foccacia z rozmarynem i oliwą... A na deser lody...:)
        No ja za miesiac też się przymierzę do rozszerzania, na wstępie spróbuję dziecko pić z doidy cup, na złość babci :D
        • georgyporgy Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 26.06.11, 21:29
          Ok, zazdroszczę zupy! Ja wlasnie zezarlam gorzkiej czekolady prosto z Belgii. Czad ;-)
          Co do kubka tez rozwazam, dzis byla proba soku jablkowego lyzeczka - poszło niezłe a sok smakowal :-)
    • mia_siochi Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 27.06.11, 04:56
      A dziś od północy aż do teraz (ok 5 rano) wytrzymał...
      • mrs.t Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 27.06.11, 09:29


        > A dziś od północy aż do teraz (ok 5 rano) wytrzymał...



        bo maluchy czytaja forum;)


        i tylko pamietaj, w druga strone dziala 'forumowa klatwa' i jak pochwalisz dobrze spiacego malucha to sie popsuje;))
        • mia_siochi Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 27.06.11, 20:25
          Do tego gó...arz rozbujał mi laktację, po czym dziś stwierdził , że on jednak aktualnie podziękuje i się wstrzyma z tym jedzeniem.
          A ja zostałam z wielkimi cyckami...chyba go uduszę ;)
      • georgyporgy Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 27.06.11, 10:55
        Moja mama na skargi dot nieregularnosci mojego dziecka zawsze mnie pyta czy robił ja zegarmistrz ;-)
        • mia_siochi Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 27.06.11, 15:52
          A moja dziś stwierdziła, ze powinnam mu dawać "coś konkretnego".
          Yhy, schabowego z kapustą...
          • georgyporgy Re: a ja zakrzyknę "o mamuniu, ileż można jeść??" 27.06.11, 16:02
            eeee tam, pół prosiaka albo dziczyznę jaką... ;-)
    • mia_siochi włala 10.07.11, 09:10
      Od tygodnia mam w domu młodzież z szeregiem nowych umiejętności :)
      Znowu gada, a do tego pluje, pokazuje jęzor, naśladuje głupie miny i obraca się na brzuch z prędkością turbiny maszynowej (oj wiem że późno, moje dziecko ma chyba "tok indywidualny :P)
      Ja zostałam z rozhulaną laktacją...

      Skoki rozwojowe to niesamowita rzecz, dlaczego nie piszą o tym w książkach dla zagubionych matek? Dlaczego nie uprzedzają o tym pediatrzy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja