Powrót do pracy, a karmienie piersią

01.07.11, 14:46
Mój synek skończy sześć miesięcy 7.07. 11.07 wracam do pracy. Od miesiąca rozszerzamy dietę. W jaki sposób ustalić liczbę i postać posiłków w czasie mojej nieobecności? Nie mam za bardzo warunków w pracy do ściągania pokarmu. Czy takie małe dziecko jest w stanie wytrzymać 7-8h bez mleka? Dodam, że syn jest cycoholikiem. Staram mu się ograniczać pierś w ciągu dnia, ale widzę, że jest to dla niego trudne. Jak sobie poradziłyście z powrotem do pracy w kontekście KP?
    • kasik2222 Re: Powrót do pracy, a karmienie piersią 01.07.11, 15:49
      kupiłam wcześniej woreczki do mrożenia mleczka, i zaczęłam zbierać mleko w zamrażalce:)
      oczywiscie trzeba odpowiednio wcześniej, żeby sie trochę uzbierało. No i jeszcze w pracy odciągałam i przywoziłam do domu ( w pracy trzymałam w lodówce a wiozłam w termopaku, ) i też mroziłam. Jak skończyłam karmić to miałam jeszcze na miesiąc na jedno karmienie dziennie. Tylko trzeba pamiętać o opisywaniu woreczków, żeby zużywać od najstarszych, bo mleczko może stać zdaje sie tylko miesiąc w zamrażalce, ale to juz musiałabyś dokładnie doczytać, bo nie pamiętam.
      Wada - dziecko przeszło całkiem na butelkę. Z tym ze mi to odpowiadało akurat. W pewnym momencie jadła tylko odciagane z butelki.
      Wada nr 2 - tak narobiłam tego mleka, że dwójkę bym wykarmiła, ciężko było spaść z "produkcji" :)
      • kolorowa99 Re: Powrót do pracy, a karmienie piersią 01.07.11, 17:14
        Boję się podać mleko z butelki, właśnie z powodu możliwości przedwczesnego odstawienia się dziecka.
    • ciociacesia kiedy bylam w domu piers bez ograniczen 01.07.11, 15:57
      w czasie mojej nieobecnosci butelka z moim odciagnietym okolo 100-120ml i najmniejszy sloiczek bobovity.
      • credaq Re: kiedy bylam w domu piers bez ograniczen 01.07.11, 16:10
        Ja wprowadziłam karmienie mieszane. Rano dostaje kaszke jaglaną na mm z owocami ze słoiczka, w południe 120-130 ml mm, potem po powrocie pierś. Wg mnie 5-6 miesięczne dziecko powinno byc głównie na mleku, stąd mm, ściągac mi się nie chciało.
    • verenne Re: Powrót do pracy, a karmienie piersią 01.07.11, 21:08
      Moja Młoda miałą niecałe pół roku, kiedy wróciłam do pracy (cały etat ale pomniejszony o godzinę, bo korzystałam ze skumulowanej przerwy na karmienie), czyli łącznie wychodzi to około 7,5 godz.
      Ze 2 tygodnie wczesniej zaczęłam podawać jej papki warzywne i kleiki ryżowy i kukurydziany na wodzie. Do picia zaproponowałam wodę w bidonie ze słomką (załapała błyskawicznie - myślę, że dla niej było to coś w rodzaju zabawy/ eksperymentu ;)).
      Kiedy wróciłam do pracy wyglądało to tak, że w nocy i nad ranem pierś na żądanie (śpimy razem), potem babcia proponowała małej jedzonko (czyli te papki i kleiki) oraz wodę do picia. Po moim powrocie do domu - znowu mleko na żądanie.
      Bardzo sobie chwalę to rozwiązanie - żadnego ściągania pokarmu, żadnych butelek. Babcia najpierw ciut sceptyczna, a później wręcz z dumą opowiadała wszystkim, że nasza mała wcale nie korzystała z butelek ;)
      • homerowka Re: Powrót do pracy, a karmienie piersią 01.07.11, 21:44
        jak sie robi kleik ryzowy?
        • verenne Re: Powrót do pracy, a karmienie piersią 01.07.11, 22:01
          No... ja kupowałam kleik błyskawiczny Nestle bodajże albo Bobovita. Nie ma w nim słodkich dodatków ani nie zawiera mleka w proszku.
          No i robiłam go na wodzie, czyli podgrzewasz wodę, wsypujesz kleik, mieszasz i usz. Ja robiłam go, żeby był na tyle gęsty, żeby można było podawać go łyżeczką. Można dodać do tego np starte owoce, ale moja panna wolała czysty kleik bez dodatków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja