"Nienażarte" dziecko

04.07.11, 17:10
Mam problem z moim trzytygodniowym synkiem.
Mam wrażenie, że jest ciągle głodny/nienażarty (że tak dosłownie powiem).
Jak tylko nie śþi, a potrafi nie spać ponad pięć godzin nawet (bez przerwy) to ciągle chce jeść (jak je to nie wrzeszczy), potem mu się ulewa (dośąć spore ilości) i dalej chce jeść. Ja już opadam z sił, tracę cierpliwość. Nie wiem co mu jest. Nie potrafi ani przez momet poleżeć sam. Bo albo je albo go nosimy (czasami na chwilę pomaga)

Proszę doradźcie, co mam z tym małym żarłokiem zrobić
Już sie zastanawiam czy nie dać mu mm i zobaczyć jaka reakcja będzie
    • elzbieta_1983 Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 17:38
      a od kiedy tak ma? od urodzenia?
    • czerwcowa_anulka Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 18:28
      Jeśli przybiera na wadze to znaczy że się najada, i że wszystko jest w porządku - pierwsze trzy miesiące to czas jedzenia i spania.
      A jak dasz mm to możliwe że zaśnie na dłużej bo jest znacznie trudniejsze do strawienia, ale jeśli nie musisz to nie dawaj. Twoje lepsze, zdrowsze, łatwiej strawne ;)
    • kaetchen Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 19:11
      Jeśli taki maluszek nie śpi 5 godzin, to nie dlatego wyje, że jest nienajedzony, tylko dlatego, że jest tak bardzo zmęczony, że aż nie może z tego zasnąć. A im bardziej nie może zasnąć - tym bardziej staje się zmęczony i tak w koło Macieju. Musisz mu pozwolić się wyciszyć (zapewnij mu ciemność, ciepło (ale nie przegrzanie), ciszę bądź jakiś szum biały - suszarka, okap, albo zwykłe ćśśśśś koło uszka). Ssie natomiast, ponieważ ma b. silny odruch ssania.
      Czasem też dziecku może nie odpowiadać pozycja w jakiej go trzymasz, jest mu niewygodnie, więc dobrze jest pozwolić poleżeć samemu.

      I wiem jak bardzo wykańczający jest taki płacz, bo sama przez to przechodziłam. Pocieszę Cię jednak, że to mija, a później się tego nie pamięta:) Dla uspokojenia Twoich nerw - polecam picie melisy. W szczególności na noc i rano.
      • 1mzeta Święte słowa 04.07.11, 20:18
        Jakbym o moim czytała.
        Ale to na szczęście mija.
    • basiak36 Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 20:14
      >Nie potrafi ani przez momet poleżeć sam.

      No i prawidlowo, taki maluch ma wbudowany bardzo silny instynkt bliskosci, i wie ze najwazniejsze dla przezycia jest bycie blisko mamy:) Wiec warto zaufac dziecku:) Nie jest na pewno przygotowane na lezenie w pustym lozeczku, po tym jak jedyne co zna, to jedzenie dostepne 24/7 i cieplo mamy. Troche czasu uplynie zanim z jedzenia dostarczanego non stop przez pepowine, przestawi sie na to wyczerpujace samodzielne jedzenie, majac przy tym zoladek wielkosci orzeszka., potrzebuje ssac bardzo czesto.
      Wielu mamom pomaga chusta, bo dziecko zadowolone i ma sie dwie wolne rece.

      Przybiera na wadze ok? Nie ssie smoczkow? Nie ma sztucznie wydluzanych przerw miedzy karmieniami?

      Warto pamietac ze ssanie piersi to tylko po czesci zaspokajanie glodu, w duzej mierze to zaspokajanie potrzeby bliskosci, dla nas, ludzi, bardzo wazne:) MM tutaj niczego nie zmieni.
      • mama-alesia Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 20:39
        Nie zgodzę się z tobą basiak36. Właśnie dokarmienie MM zmieniło wiele. Wreszcie mogliśmy chwilę odpocząć - ja, dziecko i mąż, który już patrzeć nie mógł na te cyrki (płakał w ukryciu) . Po kilku dniach karmiliśmy się tylko piersią. I nie mieszajcie w głowach tym matkom, bo można oszaleć, jak już nie można poradzić w takich dniach. Zmęczenie nie pomaga w niczym, a wprost przeciwnie właśnie taki stres wykańcza wszystko i wszystkich. I co z tego, że dziecko dobrze przybiera na wadze, nie ssie smoczka, noszę w chuście, jak chodzę na rzęsach i nie mam siły żyć.
        • basiak36 Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 22:29
          mama-alesia napisała:

          > Nie zgodzę się z tobą basiak36. Właśnie dokarmienie MM zmieniło wiele. Wreszcie
          > mogliśmy chwilę odpocząć - ja, dziecko i mąż, który już patrzeć nie mógł na te
          > cyrki (płakał w ukryciu)

          To ze wybraliscie MM to wasz wybor, ale nie jest to wcale rozwiazanie zrodla problemu jako takiego:) Absolutnie tego wyboru nie krytykuje, bo sama tak zrobilam przy pierwszym dziecku, bo nie wiedzialam co robic. Przy drugim juz szukalam przyczyn gdzie indziej.
          Zrodlem problemu byl placz dziecka, z jakiegos powodu. Moglo to to byc spowodowane tym ze dziecko mialo problem ze ssaniem i sie nie najadalo, moglo byc spowodowane nadmiarem gazow ktore akurat tego dnia polknelo, albo nadmiarem bodzcow. A mogl to byc po prostu zbieg okolicznosci i jakas infekcja ukladu pokarmowego, czy nietolerancja pokarmowa.
          Niestety nie zawsze jest tak ze po kilku dniach dokarmiania mozna tak sobie ladnie przejsc wylacznie na piers. U wielu matek niestety nie.

          • d.o.s.i.a Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 23:20
            Mysle, ze kolezance chodzilo o to, ze w takich sytuacjach nie nalezy skupiac sie na karmieniu piersia za wszelka cene, tylko szukac rozwiazania. Jesli mm dziala, to podac mm, a potem, na spokojnie juz, karmic piersia. A nie, ze szukamy przyczyn miesiacami, dziecko je i ryczy, a moze gazy, a moze alergia, a moze to, a moze smo, rodzice chodza na rzesach, ale mm nie podamy, bo nie. A czasem sie po prostu trzeba przespac i dac dziecku pospac i podac mm dla swietego spokoju, a potem zaczac od poczatku na spokojnie.

            > Niestety nie zawsze jest tak ze po kilku dniach dokarmiania mozna tak sobie lad
            > nie przejsc wylacznie na piers. U wielu matek niestety nie.

            Niekoniecznie chodzi o dokarmiania przez kilka dni. Moze to byc karmienie mieszane, ale pozwalajace zarowno matce, jak i dziecku na SEN. A Ty co proponujesz? Meczenie siebie i dziecka tygodniami w imie czego? Szukania przyczyny? Czasem przyczyna sa nerwy i zmeczenie. Tak zwyczajnie.
            • basiak36 Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 23:59
              d.o.s.i.a napisała:

              > Mysle, ze kolezance chodzilo o to, ze w takich sytuacjach nie nalezy skupiac si
              > e na karmieniu piersia za wszelka cene, tylko szukac rozwiazania.

              Zgadzam sie. Tylko nie warto od razu szukac winy w pokarmie:)

              > Niekoniecznie chodzi o dokarmiania przez kilka dni. Moze to byc karmienie miesz
              > ane, ale pozwalajace zarowno matce, jak i dziecku na SEN. A Ty co proponujesz?
              > Meczenie siebie i dziecka tygodniami w imie czego? Szukania przyczyny? Czasem p
              > rzyczyna sa nerwy i zmeczenie. Tak zwyczajnie.
              No czasem tak:) Tylko co robia matki ktore maja tak samo zachowujace sie dziecko na mieszankach, po wyprobowaniu roznych?
              Pisze to bo sama tego doswiadczylam. Przy pierwszym dziecku odstawilam dziecko od piersi, bo mialo problemy z brzuszkiem, bo plakalo, a potem skonczylo sie na szukaniu mieszanek, przez Nutramigen, Pregestimil po Humane MCT, dziecko mialo non stop biegunki, wspominam to jako koszmar. Dlatego przy drugim dziecku juz nie stawialam wlasnego pokarmu jako winowajcy nr 1, a raczej daleko w kolejce (ze wzgledu na mozliwosc nietolerancji pokarmowej). Wczesniej upewnilam sie ze dziecko dobrze ssie, etc. Drugie dziecko zachowywalo sie tak jak pierwsze, ale z czasem szybciej sie uspokoilo i bylo ok:)
              Ale podczas praktykowania na studiach z laktacji, widzialam wiele mam ktorym doradzono mm na rozwiazanie problemu dziecka krzyczacego i potem byl zal ze do piersi sie nie da wrocic, a dziecko z czasem i tak sie budzilo czesciej, etc.
              Dlatego warto wczesniej zaznaczyc ze sa inne rozwiazania. Jesli mamy ich swiadomosc, i wybieramy mm, to ok, wazne zeby miec podane rozne opcje wyboru.
              • d.o.s.i.a Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 11:43
                > Zgadzam sie. Tylko nie warto od razu szukac winy w pokarmie:)

                Tylko w takich sytuacjach, gdy matka chodzi na rzesach mozna zaczac od najprostszych rozwiazan. Nie chodzi o wine, chodzi o uspokojenie siebie i dziecka. A czesto gesto problemy z brzuszkiem i brak snu mija po podaniu mm. Nie ma sensu meczyc siebie i dziecka, skoro mozna w bardzo prosty sposob wyeliminowac ta mozliwosc.

                > No czasem tak:) Tylko co robia matki ktore maja tak samo zachowujace sie dzieck
                > o na mieszankach, po wyprobowaniu roznych?

                Ja o takich matkach nie pisze.

                > Ale podczas praktykowania na studiach z laktacji, widzialam wiele mam ktorym do
                > radzono mm na rozwiazanie problemu dziecka krzyczacego i potem byl zal ze do pi
                > ersi sie nie da wrocic,

                No to trzebaby to robic z glowa - nie eliminowac piersi, tylko korzystac z mm w sytuacjach kryzysowych (o ile oczywiscie ten sposob dziala).
                Ja akurat jestem bardzo radykalna w tych kwestiach. Jesli piers szkodzi w jakikolwiek sposob, powoduje kolki, placz, czy brak snu, a wyprobowanie mm eliminuje te sytuacje - to ja nie mialabym najmniejszych wyrzutow sumienia w przejsciu na mieszanke. Problem w tym, ze niektore matki wolalyby zameczyc siebie i dziecko zamiast wyprobowac chocby jak mieszanka dziala. A wyprobowanie mm to najprostszy sposob sprawdzenia co szkodzi dziecku.
                • basiak36 Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 20:21
                  > Ja akurat jestem bardzo radykalna w tych kwestiach. Jesli piers szkodzi w jakik
                  > olwiek sposob, powoduje kolki, placz, czy brak snu, a wyprobowanie mm eliminuje
                  > te sytuacje - to ja nie mialabym najmniejszych wyrzutow sumienia w przejsciu n
                  > a mieszanke. Problem w tym, ze niektore matki wolalyby zameczyc siebie i dzieck
                  > o zamiast wyprobowac chocby jak mieszanka dziala.

                  Bo niektore matki wola szukac przyczyn problemu i zaczac od rozwiazania tego problemu:)

                  A wyprobowanie mm to najprost
                  > szy sposob sprawdzenia co szkodzi dziecku.
                  >
                  Niby w jaki sposob podanie modyfikowanego mleka krowiego ma nam pokazac co dziecku szkodzi?:)) Niby w jaki sposob mialabym w ten sposob dowiedziec sie ze mam korygowac technike ssania na przyklad, najczestszy powod gazow i problemow z brzuszkiem?:))

                  • mad_die Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 21:08
                    Basiu, to Ty nie wiedziałas, że mm to lek na wszystko? :D
                    • d.o.s.i.a Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 23:16
                      Nie zaprzeczysz, ze czesto w takich przypadkach mm pozwala uregulowac co nieco. Czesto okazuje sie, ze dziecko uspakaja sie, lepiej spi itp. I nie jest to bynajmniej wyjatek, bo takich przypadkow jest bardzo duzo. Wiec cos w tym jest.

                      Przeczytajcie obie jeszcze raz post mamy-alesi - ona napisala dokladnie to co ja chce powiedziec.
                    • basiak36 Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 23:38
                      mad_die napisała:

                      > Basiu, to Ty nie wiedziałas, że mm to lek na wszystko? :D

                      Teraz juz wiem, a ile na tym leku mozna zarobic!
                      Ogolne podsumowanie brzmiec powinno:
                      "Obojetnie co sie dzieje, jesli myslisz albo chociaz przypuszczasz ze masz problem z karmieniem, podaj mm".
                      Innej rady jeszcze nie widzialam lol

                      • d.o.s.i.a Re: "Nienażarte" dziecko 06.07.11, 11:23
                        > "Obojetnie co sie dzieje, jesli myslisz albo chociaz przypuszczasz ze masz prob
                        > lem z karmieniem, podaj mm".

                        No coz, po waszych wypowiedziach moznaby podejrzewac, ze calemu zlu swiata winny jest smoczek. "Wyrzuc smoczka" i "czesciej przystawiaj" to chyba najczestsze rady na tym forum.
                        • basiak36 Re: "Nienażarte" dziecko 06.07.11, 11:52
                          > No coz, po waszych wypowiedziach moznaby podejrzewac, ze calemu zlu swiata winn
                          > y jest smoczek. "Wyrzuc smoczka" i "czesciej przystawiaj" to chyba najczestsze
                          > rady na tym forum.

                          Zgadza sie:)) W ogromnej wiekszosci problemow winna jest ingerencja w karmienie, smoczkami, regulowaniem karmien, etc, statystycznie smoczek psuje ssanie u ok 60%-80% dzieci:) Popsuta technika ssania natomiast oznacza bole brzuszka, nadmierne polykanie gazow, nadmierne ulewanie, wiszenie non stop na piersi, placz, denerwowanie przy piersi, szarpanie.

                          Co za tym idzie, o wiele latwiej zaczac szukanie przyczyn od wyeliminowania tej najczesciej wystepujacej przyczyny, czyli niewlasciwej techniki ssania. Jesli to nie pomaga, szukamy dalej. W mniejszosci sa przyczyny takie jak za krotkie wedzidelko, alergie, chorobska, etc. Jesli dziecko smoczkow nie ssie, mamy juz jeden potencjalny powod wyeliminowany i wtedy szukamy dalej. Bo po co zaczynac od konca?:)

                          Jak sie idzie do lekarza, po czym poznac ze ma podstawy wiedzy o laktacji? Ze przede wszystkim pyta i szuka przyczn i probuje pomoc rozwiazac problem z karmieniem. Ci ktorzy o laktacji nie maja pojecia, sugeruja od razu podanie mm. Szczegolnie ze z tym dodatkowo wiaze sie skuteczne promowanie mm. Schemat znany i widoczny wszedzie:) Podobnie jak lekarz ktoremu sie nie chce wyslac pacjenta na badania, i zapisuje leki na zaleczenie objawow:) Po co sie meczyc i szukac, no nie?
                          Tyle ze jesli ktos chce podac mm, to nie musi isc po to do lekarza ani isc na forum KP, jak juz to idzie na forum o karmieniu butelka:) Ludzie z reguly wiedza ze z bolem zeba nie idzie sie do dermatologa:)
                          • d.o.s.i.a Re: "Nienażarte" dziecko 06.07.11, 12:03
                            Wyrzucenie smoczka to rzeczywiscie szczegolnie cenna rada dla matki, ktorej dziecko nie ma zadnych problemow z ssaniem, skoro najada sie tak, ze wymiotowuje. Rzeczywiscie ssanie na pewno zaburzone - basiak36 alfa i omega forum wie to na pewno. A wyrzucony smoczek z pewnoscia zapewni matce gleboki odpoczynek i sen.

                            > , statystycznie smoczek psuje ssanie u ok
                            > 60%-80% dzieci:)

                            Masz te statystyki, czy jak zwykle je wymyslilas?

                            > 60%-80% dzieci:) Popsuta technika ssania natomiast oznacza bole brzuszka, nadm
                            > ierne polykanie gazow, nadmierne ulewanie, wiszenie non stop na piersi, placz,
                            > denerwowanie przy piersi, szarpanie.

                            Podobno wiszenie non stop na piersi to sama natura! Bole brzuszka, ulewnia, denerwowanie przy piersi i szarpanie rownie dobrze moga oznaczac, ze dziecko za bardzo sie najada ciagle ssac piers. I w tej sytuacji wlasnie smoczek moze pomoc, jak pisalo juz kilka forumek. A zastapienie jednego karmienia mm, pozwoli matce sie przespac.
                            • mad_die dosiu 06.07.11, 20:22
                              Mam do Ciebie jedno, ale bardzo ważne pytanie:
                              Ile dzieci i jak długo karmiłaś piersią?

                              Odpowiedz mi na nie, to bede wiedziała, jak z Tobą rozmawiać.
                              • d.o.s.i.a Re: dosiu 06.07.11, 22:03
                                Czekalam na ten argument :D
                              • aniaurszula Re: dosiu 06.07.11, 22:31
                                co do smoczka i dokarmiania mam podobny poglad jak d.o.s.i.a,mam 2 dzieci, pierwsza karmialm tylko 3 miesiace bo musialam z nakazu roznych lekarzy ja odstawic z dnia na dzien z powodu mojego stanu zdrowia, mala miala kolki wiec znam ta druga gorsza strone , dziecko dokarmialam o na poczatku niestety niemialam pokarmu po mojej reanimacji, pobycie na intensywnej terapii mialam z tym proble a zeby dziecka nie glodzic to podawalam mm, po miesiacu mm odstawione i tylko kp, druga corka urodzona w 34tc i od razu wywieziona do inego szpitala moja piers poznala po 3 dniach i mimo ze ssala smoczek, karmiona mm nie mialam problemow z kp, trwalo to 6 mcy bo przy rozszerzaniu dniety mala zrezygnowala z piersi, za nic nie chciala mojego mleka moze podswiadomie wiedziala ze cos jest nie tak bo ok 2 tygodnie wczesniej dostala wysypki a gdy przestala ssac piers wysypka znikla z czasem i teraz ma czysta skore choc jada wszystko, wiec nadal uwazam ze jak matka nie chce karmic piersia a boi sie do tego przyznac to zwala wine na butelke i smoczek, bo dzisiaj nie karmic piersia to bycie nie modnym a przeciez komfort matki tez sie liczy
                  • d.o.s.i.a Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 23:12
                    > Bo niektore matki wola szukac przyczyn problemu i zaczac od rozwiazania tego pr
                    > oblemu:)

                    Pewnie, niech sie dziecko meczy. Byleby matka miala poczucie, ze misja trwa...

                    > Niby w jaki sposob podanie modyfikowanego mleka krowiego ma nam pokazac co dzie
                    > cku szkodzi?:)) Niby w jaki sposob mialabym w ten sposob dowiedziec sie ze mam
                    > korygowac technike ssania na przyklad, najczestszy powod gazow i problemow z b
                    > rzuszkiem?:))

                    A jak dlugo chcesz korykowac technike ssania? Dzien, dwa, czy piec miesiecy podczas ktorego dziecko cierpi? Ja nie pisze, ze podanie mm pokaze dokladnie co dziecku szkodzi, bo szkodzic moze tysiac roznych rzeczy - pisze o tym, aby dziecku dac chociaz ODETCHNAC i pozwolic mu chocby na dzien bez bolu.
                  • d.o.s.i.a Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 23:17
                    Basiak36. Pytanie. Dlaczego podalas mm?
                  • aniaurszula Re: "Nienażarte" dziecko 06.07.11, 22:35
                    a ja myslalam ze problemy z brzuszkiem sa rowniez z powodu niedojrzalosci ukladu pokarmowego, jego wrazliwosci, a gazy zbieraja sie nie tylko od zlego ssania, jak ktos nie mial dzieci z kolka to nigdy tego nie zrozumie i mowie tu o prawdziwej kolce a nie o lekkich zaburzeniach w trawieniu
          • aniaurszula Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 23:20
            a kto powiedzial ze po kilkudniowym dokarmianiu mm nie mozna przejsc tylko na kp, jak mama chce to to wykona, a te ktore nie chca kp to zwalaja wine na butelki, smoczki itp
    • alfaxx Re: "Nienażarte" dziecko 04.07.11, 20:37
      normalka. mój wisiał przez pierwsze 3 mce non stop na piersi, spał na moich kolanach, nie chciał sam w łóżeczku, ale to normalne bo musi czuc mamę:) to mija. a jak dużo ulewa to go podnoś do odbijania często, układaj wyżej do spania i karmienia. mój też ulewał jak jadłam nabiał, albo cos co mu nie pasowało. poobserwuj maluszka czy jakieś Twoje jedzenie nasila ulewanie czy nie.
    • aniaurszula Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 23:17
      mm nie pomoze bo sama to przetestowalam, masz duzo mleka maly ssie za duzo i musie ulewa a jak sie uleje to znowu glodny, jak sie nie boisz to podaj mu zamiast persi smoczka maly ma silny odruch ssania i zapewne go zaspakaja przy piersi tylko niestety mleko leci on je lyka i ulewa, wiem zaraz odewa sie przeciwniczki smoczkow jako ze smoczek to samo zlo ale w naszym przypadku pomogl i nie zaburzyl ssania gdy mala byla glodna, starszej nie podawalam smoczka i mialam podobna sytuacje jak ty
      • Gość: amga Re: "Nienażarte" dziecko IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.14, 09:55
        A jak nie chce smoczka ?
    • blaue777 Re: "Nienażarte" dziecko 05.07.11, 23:24
      Taki egzemplarz. Ale nie martw się, na pewno ma inne zalety! A dla Ciebie to dobra lekcja cierpliwości, przyda się na kolejne 18 lat albo i dłużej! :)

      Jeżeli przybiera wszystko jest ok. Odbijaj go po karmieniu, ulewania się skończą, jak nie teraz to za 3 m-ce.
      Ja pierwsze 3 m-ce nie ruszałam się z kanapy (dziecko jadło i zasypiało na mnie, budziło się i jadło itd), do tej pory jest na piersi, a jak nie jest to gotuję stałe posiłki:) Mogłoby być gorzej, mogłoby nie chcieć jesć, pocyztaj inne wątki!
    • ka_siulek1 Re: "Nienażarte" dziecko 08.07.11, 21:58
      Wiem doskonale o czym piszesz. Jestem mamą poraz drugi, pierwszego synka karmiłam rok. Nie spodziewałam się że tak szybko uda sie mi zapomnieć o tych niestety gorszych pierwszych miesiącach. Szybko sobie przypomniałam...obecnie synek ma 5 tyg i jest troszkę lepiej, ale podaję smoczek. Mały być może rzeczywiście zaczął gorzej ssać, ale ja nie mam na to długie wiszenie na piersi ani siły ani czasu, mam drugiego synka trzyletniego który jest ze mną w domu. Daje smoczek, sprawdziłam też mm i nam pomogło!!! Bynajmniej podaję go na noc, jak widzę że mały ma cheć na dłuższą sesję przy piersi a ja padam. Pomogło bo mały szybciej zasnął. I nie prawdą jest że to zło konieczne, czasem trzeba sobie pomóc i próbować, bo każde dziecko jest inne. Mnie trafił się poraz drugi ciężki egzemplarz, ale pocieszam się że to minie - mam nadzieję. Głowa do góry i zaufaj troszkę swojej intuicji, jak raz podasz mm nic się nie stanie, są dzieci które piersi w ogóle nie znają i żyją i są szczęśliwe. mNie moja mama karmila tylko miesiąc piersia i kocha mnie najbardziej na swiecie i jakos nie odczułam tego :))) jesteśmy żżyte a mama bynajmnie odpoczęła. ja też mam takie chwilę że zalewam się łzami, choć z reguły nie mam na to czasu, przy dwójce takich małych dzieci nie ma się chwili na rozmyslania i to jest plus. Ale czasem mam dość i nie mogę się doczekać kiedy mały będzie mógł jesc cos innego poza piersią...
    • Gość: futuremum Re: "Nienażarte" dziecko IP: *.play-internet.pl 29.06.14, 14:04
      U nas takie dłuuuugie sesje ssania, jak się potem okazało, oznaczały potrzebę odbicia albo małemu zaszkodziło jak coś zjadłam - np u nas takie maratony były jak zjadłam wędzonego łososia :-)
      czasem można spróbować na siłę zabrać pierś i ponosić w pionie - może jak odbije, to przejdzie mu ochota na ssanie.
    • markoco29 Re: "Nienażarte" dziecko 29.06.14, 20:18
      Moja druga córka miała tak samo. Trwalo to sporo, bo ok 2,5miesiąca. potem było lepiej, potrafiła nawet 2h nie wołac o jedzenie.
      Moja rada (o ile nie masz jakichś mega pilnych zajęć i obowiązków) to wrzucić na luz i leżeć z małą i piersiami na wierzchu...
      • markoco29 Re: "Nienażarte" dziecko 29.06.14, 20:19
        ups... ktoś wyciągnął jakąś staroć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja