Skurczybyczek nic nie chce jeść... 8 miesięcy

07.07.11, 11:46
Tylko mleko mamy i czasem z łaską zupki... Zupy gotuję sama, mrożę w tych najmniejszych słoiczkach (tatuś kupił synusiowi kilka słoiczków, którymi dziecko pogardziło). Jego porcja dzienna, to pół takiego słoika... I oprócz tego nie chce nic! 16 kończy 8 miesięcy. Próbowałam zdrowych kasz z owocami suszonymi, świeżymi, kaszki "zdrowy brzuszek". Raz zjadł chętnie i na tym się skończyło. No i później zupa się już nie zmieściła... Czasem podje coś z naszych talerzy (wczoraj trochę pieroga...). I raz arbuza. Je co 3, max 4 godziny przez całą dobę. Dawanie do rączki kończy się li i jedynie rozciapaniem tego. Nic do buzi nie trafia.
Mam się martwić? Badania robić? Przybierać, przybiera. Niezły pulpet z Niego, ale czy mu jakichś witamin, minerałów nie brakuje?
No co robić?
    • matka_karmiaca Re: Skurczybyczek nic nie chce jeść... 8 miesięcy 07.07.11, 12:24
      Nic nie robić i się nie martwić. Proponować, zachęcać, nie zje, to trudno.
      Moja w tym wieku też tyle jadała, tyle że ona nigdy nie aspirowała do miana pulpeta. Teraz ma 13 miesięcy i je wszystko, żarłok mały.
      • matylda07_2007 Re: Skurczybyczek nic nie chce jeść... 8 miesięcy 07.07.11, 12:38
        Dzięki. Uspokojenia mi trzeba było. A Młody... no słusznej budowy. 11 kilo ma jak nic!
        • tabakierka2 Re: Skurczybyczek nic nie chce jeść... 8 miesięcy 07.07.11, 12:50
          matylda07_2007 napisała:

          > Dzięki. Uspokojenia mi trzeba było. A Młody... no słusznej budowy. 11 kilo ma j
          > ak nic!

          mysle,ze zespokojem wprowadzaj mu nowe pokarmy;) moze owocki mu bardziej przypasuja?
    • mrs.t Re: Skurczybyczek nic nie chce jeść... 8 miesięcy 07.07.11, 15:00
      jezxu no nie strasz,


      albo
      >nic nie chce jeść.
      albo
      > Tylko mleko mamy
      i jakies tam gryzki tegi gryzki tamtego


      jak to pierwsze to lec do lekarza.
      forum.gazeta.pl/forum/w,97130,116325916,116325916,Nie_je_nic_i_niejadki.html?wv.x=1

      jak to drugie toz wszystko w porzadku, co ma jesc 8mio miesieczniak? schabowego na obiad z trzech dan?
      co najmniej 75%mleka,i do tego reszta stalych pokarmow, najlepoiej roznoodnych - a wiec
      > mi, kaszki "zdrowy brzuszek". Raz zjadł chętnie i na tym się skończyło. No i pó
      > źniej zupa się już nie zmieściła... Czasem podje coś z naszych talerzy (wczoraj
      > trochę pieroga...). I raz arbuza.

      forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,1135,125177293,125177293,Linkownia.html
    • mad_die Re: Skurczybyczek nic nie chce jeść... 8 miesięcy 07.07.11, 16:15
      W tym wieku dziecię ma prawo liznąć tego i tamtego, rozciapać na blacie/stole, wmasować w ubranie/włosy i koniec.
      Mleko to podstawa, przynajmniej do roku tak jest, a czasami nawet dłużej - później z jedzeniem jak z sinusoidą, raz górką raz dołek, raz masz wrażenie, że z kuchni nie wychodzisz, bo ciągle coś gotujesz, a potem znowu stajesz na głowie, proponujesz, a dziecię oczami przewraca ;)

      Mój w tym wieku jadł jak chciał, czyli piers na żądanie, a poza tym zasiadał z nami czy z siostrą do stołu. Coś mu zawsze z naszego/siostrzanego talerza skapnęło i był zadowolony :) Oswajał się z krzesełkiem, talerzami, patrzył na nas przy stole. A potem , nawet nie powiem Ci kiedy, zauwazyłam, że śniadanie musze robić dwa, lunche dwa, obiady dwa, że musze obrać dwa jabłka, dwa banany, otworzyć dwa jogurty i tak dalej. Samo się tak stało. Jakoś, z czasem.
      U Was też tak bedzie, za jakiś czas.
      Proponuj, pokazuj, częstuj. I wsio.
    • matylda07_2007 Re: Skurczybyczek nic nie chce jeść... 8 miesięcy 08.07.11, 07:45
      Dzięki Dziewczyny. Do tej pory miałam zupełnie inne doświadczenia. Córka po 8 tygodniu życia była już butelkowa i Ona w wieku brata jadła już cuda. W wieku 9 miesięcy podziękowała za butlę z mlekiem i musiałam się nakombinować, żeby dostarczać Jej odpowiednią ilość wapnia.
      Natomiast Młody dziękuje niemal za wszystko, co matczyną piersią nie jest. Wczoraj zjadł borówki amerykańskie. Aż cztery. Obawiam się, że moje mleko stanowi jednak 90 procent dziennego wyżywienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja