karmienie piersią a powrót do pracy

19.07.11, 09:07
Potrzebuję fachowej porady!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Za dwa miesiące wracam do pracy a moje dziecko nie chce pić z butelki ssie tylko pierś. Nie wiem jak nauczyć syna tej umiejętności we wrześniu będzie miał 6 m-cy. POMOCY
    • kalinka_08 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 19.07.11, 12:13
      A czy podajesz mu już inne pokarmy czy tylko pierś?
      • sandra1673 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.07.11, 09:19
        moje dziecko ma teraz 4 m-e i już zaczynam rozszerzać mu dietę o warzywa i owoce stosownie do jego wieku
        • basiak36 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.07.11, 22:34
          sandra1673 napisała:

          > moje dziecko ma teraz 4 m-e i już zaczynam rozszerzać mu dietę o warzywa i owoc
          > e stosownie do jego wieku

          Dla 4 miesieczniaka najbardziej stosowne jest mleko, i jesli do pracy nie wracasz jeszcze tylko za 2 mce, mozesz z rozszerzaniem diety poczekac az dziecko bedzie na to gotowe, np 2-3 tygodnie przez powrotem do pracy.
          Butelka jest zbetna, wystarczy uczyc dziecko pic z kubka dla niemowlat, moze zjesc lyzeczka kasze na mleku, a jak wrocisz z pracy, wtedy tylko piers.
    • diuszesa Re: karmienie piersią a powrót do pracy 19.07.11, 14:20
      W Twojej sytuacji masz następujące opcje:
      1. Karmić wyłącznie mlekiem z piersi przez 6 miesięcy życia dziecka, a po tym okresie wprowadzać inne pokarmy. Jest to rozwiązanie najzdrowsze dla malucha, ale logistycznie dużo trudniejsze od pozostałych opisywanych niżej. Dlaczego? Po pierwsze: musisz na każdy dzień przygotować pewną ilość porcji mleka - odciągać poza godzinami pracy lub w pracy i przechować w lodówce lub pomrozić na zapas. Osoba opiekująca się dzieckiem musiałaby podgrzewać pokarm. Pytanie tylko - czy jesteś w stanie odciągnąć tyle? Po drugie - jeśli zamierzasz nadal karmić piersią, to najlepiej karmić dziecko bezsmoczkowo (kieliszkiem, kubeczkiem, łyżeczką), żeby nie zaburzyć techniki ssania (zaburzenie techniki ssania powoduje nienajadanie się dziecka przy piersi wskutek nieefektywnego ssania).
      2. Możesz rozszerzyć ciut wcześniej dietę, by mały podczas Twojej nieobecności jadł inne pokarmy, a w czasie, gdy Ty będziesz w domu, karmić na żądanie. W zależności od tego, ile Cie nie będzie w domu i jak chętnie mały będzie jadł, może wskazane będzie również zostawianie porcji mleka (najlepiej odciąganego, a jak się nie da, to modyfikowanego).
      3. Istnieje też opcja karmienia sztucznego podczas Twojej nieobecności, ale jest to opcja gorsza od poprzednich, ze względu na to, że może prowadzić do stopniowego zaniku laktacji i przejścia całkowicie na butelkę. Moim skromnym zdaniem - warto z tym poczekać, aż przewód pokarmowy malucha dojrzeje (po 6mż). Zresztą - mleko matki jest najlepsze dla wzrostu niemowlęcia, a Światowa Organizacja Zdrowia zaleca utrzymywać karmienie naturalne przynajmniej do roku 9z czego pierwsze pół roku wyłącznie piersią).

      Napisz, ku której opcji najbardziej się skłaniasz, to podpowiemy więcej.
      • sandra1673 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.07.11, 09:19
        moje dziecko ma teraz 4 m-e i już zaczynam rozszerzać mu dietę o warzywa i owoce stosownie do jego wieku
    • blaue777 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 19.07.11, 14:31
      Ja wróciłam do pracy jak Mała miała 4,5 m-ca, chętnie Ci pomogę, tylko napisz czy wracasz na pełny etat/ pół itd...
      A przede wszystkim 2 m-ce u dziecka to jak 2 lata u Ciebie, wiec wiele moze sie zmienic, nie martw się na zapas!
      • kalinka_08 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.07.11, 09:37
        Prawda dla maluszka dwa miesiące to sporo czasu, ja wróciłam do pracy jak mały miał siedem miesięcy, pracowałam do 15 wracałam o 16. Rano i w nocy karmiłam piersią w ciągu dnia dostawał zupkę i deserki, jak wracałam była pierś i potem kiedy tylko chciał to przystawiałam go do piersi. Nie ściągałam w pracy ani w domu. Jak będziesz miała więcej pytań to może podaj adres mailowy to chętnie odpowiem :). Nie martw się będzie dobrze wszystko się ureguluje :).
        • gixera Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.07.11, 12:27
          U mnie podobnie, mały z każdym dniem zjadał coraz więcej stałych posiłków. Teraz ma 8 miesięcy i zjadała ok 200 ml zupki. Z piersiami też nie było większego kłopotu, ale ze 4 dni przed powrotem do pracy w ciągu dnia starałam się go jak najmniej karmić piersią, żeby uniknąc kłopotów z przepełnieniem i było dobrze. Ale zanim całkowicie się przestawiło i uregulowało minęło ze 2 tygodnie.
    • migotka2604 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.07.11, 14:22
      podłączam się pod temat...
      mój mały ma skończone 5 miesięcy, karmiony wyłącznie piersią, bezsmoczkowy, nie zna butli.
      w połowie września wracam do pracy, synek będzie miał 7 miesięcy, już przymierzam się do rozszerzania diety, tzn. stopniowo zaznajamiam go z łyżeczka i smakami.
      po powrocie do pracy chcę dalej karmić piersią, pod moją nieobecność chciałabym, żeby jadł stałe posiłki na zasadzie najadania się...czy to wogóle możliwie?widzę, że jakoś sobie dziewczyny radziłyście nawet bez podawania mm. praca na pełen etat tzn. skrócony czas o godzine lub przerwy na karmienie (pracuje 5 minut od domu)-w zależności jak mały będzie znosił rozłąke...jak narazie pępowina nie odcięta;)wszędzie i zawsze razem i tak nam dobrze:)
      zakupiłam kubek treningowy (z miękkim ustnikiem) do nauki picia, smakujemy wodę-i nawet nie idzie najgorzej idzie-troche chlapie;)więc chyba jednak lepszy będzie niekapek <macie doświadczenie co do nauki picia?>
      jak powinien wyglądać dzienny jadłospis takiego malca?
      • kalinka_08 Re: karmienie piersią a powrót do pracy 20.07.11, 14:58
        Wprowadziłam stałe posiłki ok. 5 miesiąca próbowałam po trochu po jednym składniku, mały dobrze tolerował pokarmy więc zaczełam podawać całe słoiczki małe. Rano była pierś, potem jakieś owocki (choć mały nie bardzi je jadł), potem obiadek słoiczek robiłam ok. 3 godzin przerwy między posiłkami. Do picia to woda lub herbatki owocowe, kubeczkiem niekapkiem. Potem wprowadziłam kaszki mleczne na śniadanko jak mały już miał ok ośmiu miesięcy. A teraz ma 1,2 i je prawie wszystko :). Mały nie chciał pić z butelki ze smoczkiem lepiej mu szło z kubeczka a teraz to woli butelkę z ustnikiem taką po napojach :). Jak wróciłam do pracy to rano była pierś potem jakieś owoce lub biszkopciki, kupowałam też jogurciki i deserki z mleka modyfikowanego mały je bardzo lubi, obiadek i potem jak wracałam to pierś :).
        • paniusia.aniusia Re: karmienie piersią a powrót do pracy 21.07.11, 09:27
          Miesiąc przed powrotem do pracy (synek miał 4,5 m-ca) zaczęłam wprowadzać mu stałe pokarmy tzn. warzywa i owoce ze słoika. Ok.miesiąca zajeło małemu przyzwyczajenie się, że to jest normalny posiłek a nie "batonik" po którym zaraz dostaje pierś.
          Rano i przed południem karmię go piersią o 11 wychodze z domu. Ok po 13 i po 16 mały dostaje najpierw jarzyny a potem owoce. Po 17 wracam i wtedy już tylko pierś.
          Mam na wszelki wypadek zamrożone mleko ale nie chcę, zeby je dostawał.
      • diuszesa Re: karmienie piersią a powrót do pracy 21.07.11, 12:21
        migotka2604 napisała:


        > po powrocie do pracy chcę dalej karmić piersią, pod moją nieobecność chciałabym
        > , żeby jadł stałe posiłki na zasadzie najadania się...czy to wogóle możliwie?

        Jak najbardziej możliwe, tylko nie wiadomo, czy akurat u Twojego dziecka :-) Spróbujesz, zobaczysz jak wyjdzie. Masz o tyle luksusową sytuację, że mieszkasz blisko i masz możliwość przerwy na karmienie. Na Twoim miejscu zostawiałabym małemu obiadki i deserki, i w ciagu dnia zjawiała się na karmienie. Najczęściej jest tak, że dzieci dobrze wiedzą, że mama jest w domu, i wtedy wolą dopominać się o pierś; natomiast jak wiedzą, że nie ma mamy, to chętniej (z braku laku ;-) jedzą inne pokarmy. Dzieci są mądre :-) Najgorsza opcja to taka, że odmówi jedzenia pod Twoja nieobecność, a odbije sobie, jak przyjdziesz na karmienie. Więc nie jest źle :-)


        wi
        > dzę, że jakoś sobie dziewczyny radziłyście nawet bez podawania mm.

        Ja sobie poradziłam, ale mój miał 8,5 miesiąca, jak wróciłam do pracy. Niemniej jednak - z rozszerzaniem diety po 6 miesiącu szło nam kiepsko, więc można powiedzieć, że i tak zywił się w 95 proc. moim mlekiem. Jak był ze mną, to nie chciał jeść, tylko wołał o pierś. Jak karmił go ktoś inny, a ja byłam w domu, to trochę zjadł, a potem dopominał się o mleko. Tak naprawdę ładnie zaczął jeść inne pokarmy, jak ja poszłam do pracy. Nie odciągałam pokarmu (nie idzie mi to). Zaufałam jego instynktowi, że nie da się przecież zagłodzić, mając pod ręką obiady i desery. I tak było - pod moją nieobecność jadł różne jedzonko, a w czasie, gdy byłam w domu - karmiłam na żądanie.


        macie doświadczenie co do nauki picia?

        Nie wprowadziłam butelki. Do popicia po posiłkach dawałam herbatę owocową (dorosłą, nie dziecinną, i bez cukru). Dostałam kubek niekapek aventa, i dawałam małemu, ale jakoś mu nie szło to picie - nie umiał przechylać, gryzł ustnik, nie pił efektywnie. Wiadomo, pewnie z czasem by było coraz lepiej, ale nie chciało się nikomu tego pilnować, więc miał podawane picie łyżeczką, z której chętnie pił :-) Wkrótce niekapek odstawiłam w kąt i kupiłam doidy cup. Dawałam mu picie z tego kubka, dawałam też zawsze ze swojego, normalnego (tylko nie z cienkiej szklanki, żeby nie przygryzł). I jakoś się nauczył. Potrwało to ze dwa miesiące.


        > jak powinien wyglądać dzienny jadłospis takiego malca?

        Mogę napisać, jak było u nas w wieku 9 miesięcy:
        - Rano pierś na żądanie. Tyle razy, ile chciał - przeważnie między 6 a 10 trzy karmienia.
        - Ok. 12, 13 - obiad - danie mięsno-jarzynowe. U dziecka z dopiero co rozszerzaną dietą mogą być na początku zupki jarzynowe (również z żółtkiem), przeciery warzywne. Mięso wprowadzać stopniowo, w połączeniu z warzywami. Gluten, czyli pokarmy z pszenicą (np. kaszki), jesli nie wprowadzono w 5, miesiącu, to wprowadzić ok. 10 miesiąca.
        - drzemka ok. 2h
        - po drzemce ok. 16 deser - przeciery owocowe, w połączeniu z kaszkami bezglutenowymi.
        - przed 18 - dojadał to, czego nie zjadł na obiad albo na deser ;-)
        - po 18 i w nocy - pierś na żądanie
        U Ciebie będzie dodatkowo z posiłkiem mlecznym (pierś) w ciągu dnia. I myślę, że tyle nabiału mu wystarczy. Może sobie też nadrobić w nocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja