czekolada_z_orzechami
19.07.11, 21:34
Mam pytanie odnośnie karmienia dziecięcia mlekiem odciagniętym podczas mojej nieobecności. Córa ma 3 miesiące i zdarzają się dni, kiedy zostaje z babcią albo mężem. W pogotowiu czeka wtedy butla i mm. Moja nieobecność nie jest długa- najwyżej 3 godzinki załatwiania spraw na mieście raz w tygodniu, ale juz po tym czasie wracam i moje piersi mało nie pekną. Poza tym oczywiście wolałabym, żeby w tym czasie dostawała moje mleko, ale mam kilka pytań.
1. Kiedy odciagnąć i w co?
2. Nie wiem jak to robić, nie posiadam laktatora (przy zapaleniu piersi odciągałam "na czuja", leciało całkiem sporo, ale wylewałam)
3. Jak przechowywać, jak ewentualnie przewieźć mleko odciągniete i jak przechowac, jeśli będzie (lub nie będzie) podane za kilka godzin.
4. Jak podgrzać?
5. Jak je podać Małej? Do tej pory dostawała mm (zdarza się najwyżej raz w tygodniu, ale to i tak pewnie za dużo) i pije z butelki. Z piersi ssie bez zastrzeżeń.
W październiku wracam na studia i chciałabym kontynuowac kp (pisałam o tym w osobnym wątku) i takie rady odnośnie odciagania będa niesamowicie przydatne. Zamierzam kupic woreczki i pojemniczki na mleko.