pasek84
22.07.11, 16:46
Pani Malwino, Dziewczyny,
Niedawno pisalam o mojej 11-cznej coreczce, ktora zabkuje i nie chce jesc nic oprocz piersi. Jedyne co chetnie popija to kefir, poza tym od wielkiego dzwonu pare makaronow swiderkow. Taka sytuacja utrzymuje sie juz od okolo 2 tygodni. Od tego czasu zaczela sie fatalnie zachowywac przy piersi. Gryzie mnie, lapie za bluzke non stop i chce ssac, ssie pare sekund i wraca do zabawy, po chwili taka sama sytuacja. Podczas karmienia zmienia sobie piersi, raz lapie za jedna, raz za druga, sciska piersi-koszmar. Gdy jest z kims innym, zachowuje sie w maire ok, gdy tylko pojawiam sie ja, zaczyna sie piersiowy maraton, marudzenie, placze, proby wymuszania etc.
Nie mam pojecia jak mam sobie z tym radzic, planowalam stopniowe odstawienie malej w perspektywie 2-3 miesiecy, a teraz to chcialabym ja przestac karmic nawet dzis.
Wiem, ze teraz piers to jej jedyny pokarm, ale mala przy piersi zachowuje sie skandalicznie.
Jak mam jej tlumaczyc, ze nie wolno szarpac, gryzc etc. i czy dawac jej piers kiedy chce, czyli w mojej obecnosci naprawde co chwile? Jak mnie gryzie, to odstawiam ja i mowie stanowczo-NIE WOLNO, ale to nic nie daje.
W nocy spi bardzo kiepsko, nawet do 8-10 pobudek. Ledwo zyje i zastanawiam sie czy to jej minie czy teraz wchodzi w jakis dziwny etap?
Pomozcie:) Dziekuje z gory:)