Gryzie, rzuca sie na piers, szarpie!

22.07.11, 16:46
Pani Malwino, Dziewczyny,

Niedawno pisalam o mojej 11-cznej coreczce, ktora zabkuje i nie chce jesc nic oprocz piersi. Jedyne co chetnie popija to kefir, poza tym od wielkiego dzwonu pare makaronow swiderkow. Taka sytuacja utrzymuje sie juz od okolo 2 tygodni. Od tego czasu zaczela sie fatalnie zachowywac przy piersi. Gryzie mnie, lapie za bluzke non stop i chce ssac, ssie pare sekund i wraca do zabawy, po chwili taka sama sytuacja. Podczas karmienia zmienia sobie piersi, raz lapie za jedna, raz za druga, sciska piersi-koszmar. Gdy jest z kims innym, zachowuje sie w maire ok, gdy tylko pojawiam sie ja, zaczyna sie piersiowy maraton, marudzenie, placze, proby wymuszania etc.
Nie mam pojecia jak mam sobie z tym radzic, planowalam stopniowe odstawienie malej w perspektywie 2-3 miesiecy, a teraz to chcialabym ja przestac karmic nawet dzis.
Wiem, ze teraz piers to jej jedyny pokarm, ale mala przy piersi zachowuje sie skandalicznie.
Jak mam jej tlumaczyc, ze nie wolno szarpac, gryzc etc. i czy dawac jej piers kiedy chce, czyli w mojej obecnosci naprawde co chwile? Jak mnie gryzie, to odstawiam ja i mowie stanowczo-NIE WOLNO, ale to nic nie daje.
W nocy spi bardzo kiepsko, nawet do 8-10 pobudek. Ledwo zyje i zastanawiam sie czy to jej minie czy teraz wchodzi w jakis dziwny etap?
Pomozcie:) Dziekuje z gory:)
    • cocosanca [...] 23.07.11, 20:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pasek84 Re: Gryzie, rzuca sie na piers, szarpie! 24.07.11, 13:31
        Coreczka ma juz 11 m-cy, wiec na butle to juz chyba za pozno. Piersi mam wyjatkowo oporne na sciaganie i nigdy nie udalo mi sie sciagnac wiecej niz 20-30 ml, tak, wiec odpada:( Wyjatkowy z niej cycus mamusi i rzeczywiscie przez ostatnie wybryki przypiersiowe chcialabym juz jej nie karmic...ale, ale, gdyby to bylo takie proste. Poza piersia je bardzo malo, teraz zabkuje i teraz piers to jest jej glowne zrodlo pozywienia i ukojenia. Tylko jak zaprowadzic porzadek;)? To chyba nie jest normalne, ze dziecko prawie roczne jest przy piersi n-dziesiat razy na dzien:(
        • matka_karmiaca Re: Gryzie, rzuca sie na piers, szarpie! 25.07.11, 11:28
          A próbowałaś
          - odwracać wtedy jej uwagę ("ooo, zobacz, piesek w laptopie!")
          - podawać schłodzony gryzak albo coś innego do gryzienia zamiast piersi
          - trzymać biust poza zasięgiem łapek, mniejszy dekolt itp
          - więcej chodzić na spacery (z wózka się tak łatwo do bufetu nie dobierze)
          ?

          Moja (14 mies) tak świruje, ale w nocy...
      • mrs.t Re: Gryzie, rzuca sie na piers, szarpie! 25.07.11, 11:36

        > Ale butle akceptuje? Jeśli tak, ja na Twoim miejscu zrezygnowałabym z karmienia
        > piersią. Jeśli Cię to boli, męczy - nie ma co się katować. Lepiej ściągać poka
        > rm specjalnym urządzeniem i karmić maluszka przez smoczek. Teraz jest tyle fajn
        > ych zestawów i różnych smoków, że na pewno coś dobierzesz:
        >
        > rel="nofollow">www.pielegnacjaniemowlaka.pl/butelka-i-smoczek-%E2%80%93-zestaw/


        a wiec jednak, uff
        nabieram przekonania ze tylkjo reklamujesz ten portal a nie dajesz warte sluchania rady; w ktore wierzysz
        uff, ulga!



        prosilabym moderacje o zajecie sie delikwentka
        • pasek84 Re: Gryzie, rzuca sie na piers, szarpie! 01.08.11, 11:38
          Kurde nie daje rady...mloda chce piersi wlasciwie co chwile...nie chodzi o jedzenie tylko bawi sie, miestosi sutek w raczkach...na moje protesty reaguje histerycznie. no niby rozumiem, bo zabraniam czegos co akurat chce robic i protestuje...czy mam zatem stanowczo bronic dostepu do piersi co chwila i mowic nie wolno? Zglupialam i za chwile zwariuje:/
          • matka_karmiaca Re: Gryzie, rzuca sie na piers, szarpie! 01.08.11, 11:57
            Jak się bawi, to stanowcze NIE WOLNO i zabierać. I nie oddawać, dopóki nie skończy robienia sceny, bo dojdzie do wniosku, że histeria to dobra droga.
            Najlepiej odwracać uwagę, żeby się nie domagała tak często.
            Na początku może przypominać rzucanie grochem o ścianę, ale jeśli będziesz konsekwentna, to da efekty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja