andzialipka
25.07.11, 20:55
Hej
Już kiedyś się pytałam, co oznacza że dziecko się złości przy karmieniu. Pisałyście że winny jest smoczek. Odstawienie nie pomogło, i nie odstawię go ponownie bo moje dziecko dużo płacze i wolę smoczek niż przepuklinę. Pozatym pierś wcale go nie uspokaja, wręcz przeciwnie. Więc do rzeczy.
Dziecko 1,5 miesięczne nie je rytmicznie i długo, tylko gwałtownie, krótko po ok 5 minut do 10 i się pręży , potem krzyczy. Po spionizowaniu ucisza się i odbija. Gdy znowu go kładę w pozycji poziomej zaczyna krzyczeć, zanim jeszcze dam mu pierś. Nie łapie jej ponownie tylko płacze. W ciągu dnia takie karmienie wystarcza na godzinę, dziecko jest niespokojne i nieśpi głębokim snem, intensywnie ssie smoczek (daję mu bo piersi nie chce a krzyczy).
Najgorzej jest wieczorwem, po kapieli pomaga tylko ciasne zawinięcie. Wtedy jeszcze podje i zasypia na 6 godzin. Po tym czasie budzi się, zje zwykle już spokojnie albo i nie, i zasypia na godzinę-dwie. Przybiera dobrze, ok 40g dziennie.
Co to może oznaczać? Czy on się nie najada? Po karmieniu mogę sciągnąć tylko kilka kropel, a z pełnej piersi tylko 30-40 ml. Jednak gdy on tak się denerwuje i odrywa od piersi często mleczko tryska, a napewno zawsze leci gdy nacisnę. Jak sprawdzić czy mam pokarm jeżeli laktaror nie daje rady?
Bardzo proszę o rady, nie ukrywam że najbardziej zależy mi na opinii eksperta. Podobno dziecko najedzone jest spokojne i zadowolone, w naszym przypadku jest tak bardzo rzadko. Martwię się o niego!!!