gemmi18
30.07.11, 21:04
Dwa dni temu wróciłam z drugim dzieckiem ze szpitala. W domu 16-miesięczna córcia.
Bardzo chciałam teraz karmić piersią i jestem pozytywnie zaskoczona ilością mleka - z córką było inaczej, brak pokarmu, długa i ambitna walka o laktację, która zakończyła się po 3. miesiącu życia małej, przeszłyśmy na mm.
Teraz mam inny problem. Zauważyłam, że podczas karmienia syna, zaraz po przystawieniu go do piersi do momentu odstawienia moje samopoczucie jest fatalne. Nie wiem nawet, jak to określić, ale dostaję takiej 'chwilowej depresji'. Czuję się wtedy naprawdę źle, dochodzi nawet do płaczu, przykrych myśli. Nie spodziewałam się tego i nie wiem, jak sobie z tym radzić. Boję się, że znowu skończy się na mm, a tak bardzo mi zależało, szczególnie, że mam pokarm i mały ładnie ssie. Ale to jest nie do zniesienia, muszę chwilę po karmieniu dojśc do siebie, ale przekłada się to również na moje samopoczucie w innych momentach, bo ciągle o tym myślę. Syn je często, więc często wraca taki stan. Co robić? Jak sobie pomóc?