agnosia
31.07.11, 00:05
Witam,
prosze o porady w kilku sprawach ale zanim zadam pytania opisze moja droge przez meke z kp.
Bardzo mi zalezalo na karmieniu piersia i planowalam karmic jak najdluzej. Mieszkam w UK wiec przed porodem bylam na kilku spotkaniach u doradcy laktacyjnego, szkolilam sie i doradzalm. Niestety pomimo mojego entuzjazmu i wsparcia (po porodzie zamiast do domu, pojechalam na 1 dobe do specjalnego osrodka gdzie mialam nadzieje na zalapanie poprawnej techniki karmienia) nie udalo mi sie karmic tak jak chcialam. Moj synek nie chwyta prawidlowo brodawki i nie ssie tak jak trzeba. Cycka sobie tylko koniec sutka a do tego, zeby bylo weselej, uznaje jedzenie tylko z 1 piersi, gdy oferowalam mu druga - wyl jak opetany.
Synek juz w szpitalu stracil 10% wagi urodzeniowej i bardzo slabo przybieral na wadze, ja zgodnie z poradami poloznych i dor. lak. uparcie karmilam tylko piersia ale gdy ok 10 tygodnia zycia synek wyladowal w ponizej 2 centyla uznalam ze musze zaczac go dokarmiac mm. Teraz synek ma 7 miesiecy i caly czas karmie go ta jedna piersia na zadanie a pozniej dokarmiam go jeszcze mm. W nocy karmie go tylko piersia.
Moje piersi staly sie groteskowo nierowne i zaczyna mi to dokuczac, bo nawet ubrana w gruby sweter wygladam niesymetrycznie.
Teraz pytania:
1. Jaka moze byc przyczyna niecheci dziecka do ssania z jednej z piersi?
2. Czy mozna jakos zachecic dziecko do ssania z tej niechcianej piersi? (widze ze jest jeszcze szczatkowa laktacja - moze da sie to rozkrecic?)
3. Czy mam szanse na wyrownanie rozmiarow obu piersi? (albo jedna zmaleje albo druga podrosnie),
4. Czy pomimo mieszanego karmienia moje dziecko otrzymuje to wszystko co dostaja dzieci karmione wylacznie piersia?
Przepraszam ze takie dlugie, dziekuje i pozdrawiam