trzymanie dziecka, pozycje itp.

31.07.11, 10:04
Mam sześciotygodniowego synka, którego karmię piersią. Myślę, że idzie nam ogólnie całkiem dobrze. Synek przybiera a ja po powrocie ze szpitala miałam profesjonalną poradę doradczyni laktacyjnej, która potwierdziła, że przystawiam dobrze, młody ssie i jest ok.
Ale... mam kilka problemów i nie daję sobie rady sama.
Mój syn ulewał od zawsze, ostatnio zaczął ulewać bardziej. Czasem mało serkiem, czasem sporo mlekiem zupełnie niestrawionym. Czasem od razu po jedzeniu, czasem nawet i godzinę później. Czasem niewiele uleje, czasem dość dużo.
Jakiś czas temu zaczął w nocy (głównie w nocy, w dzień rzadko) charczeć. Pytałam kilku lekarzy i podejrzewają wiotkość krtani lub refluks. Powiedzieli, że na razie mam z tym nic nie robić, skoro dziecko chętnie je i rośnie jak trzeba. Mam tylko dużo go pionizować i karmić najlepiej w takiej pozycji, żeby miał wyżej klatkę piersiową i głowę. No i tu pojawia się problem - nie umiem go utrzymać w takiej pozycji. Mam mnóstwo różnych poduch i poduszek, ale nie umiem ich sensownie ułożyć. Na łóżku mi nie wygodnie, na fotelu (mam taki dosyć mały i z twardymi drewnianymi oparciami) niewygodnie. Kiedy miałam spotkanie z doradczynią syn ważył niecałe 4 kilo, teraz waży 6 i jak dla mnie robi to ogromną różnicę. Nie mam siły go trzymać, w zasadzie to całe karmienie podtrzymuję cały jego ciężar ręką (te poduchy, łącznie z rogalem, jakoś się rozjeżdżają) i jest beznadziejnie niewygodnie.
Poza tym odbijanie - muszę go porządnie odbić bo ulewa - nie mam siły go trzymać. Choć nie jestem drobną kobietką, bolą mnie ręce, szyja, kręgosłup. Nie wiem, może go źle jakoś układam. Ten problem też się pojawił ostatnio, wcześniej jak dziecko było mniejsze i lżejsze nie było problemu.
I jeszcze jeden problem. Synek się krztusi podczas jedzenia. Dzieje się tak zwłaszcza w nocy, kiedy jest ciut dłuższa przerwa między karmieniami (w dzień karmię bardzo często), piersi pełne a dziecko zaspane - pokarm wypływa zbyt szybko. Znam pozycję pod górkę, ale nie umiem jej zastosować w praktyce tak, żeby obojgu nam było wygodnie (z reguły dziecko jest po chwili jakieś wykrzywione, ja znów cały jego ciężar trzymam na ręku, co mnie frustruje i nie jest mi w tej pozycji dobrze).
Próbowałam odciągać trochę pokarmu laktatorem (ile to jest trochę?), ale z reguły nic nie leci, brodawki bolą. Nie wiem, dlaczego, kiedyś raz odciągałam i było w miarę ok, ale bardzo nie lubię tego przyrządu.
Czuję się tym wszystkim załamana, zaczynam bać się każdego karmienia. I jak tu być zrelaksowanym i spokojnym? Bardzo chcę karmić piersią, ale coraz bardziej czuję, że nie ogarniam wszystkiego technicznie i psychicznie.

    • matka_karmiaca Re: trzymanie dziecka, pozycje itp. 01.08.11, 11:38
      Już trzeci raz zabieram się za odpisanie Ci, ale to ciężko przez forum opisać...

      Próbowałaś taką pozycję, że ty sobie spoczywasz półleżąco, a dzieć na brzuszku na Twoim brzuchu? (gdzie jest to foto, jak potrzebne?)

      Masz kogoś, kto może Ci pomóc? Ja na początku siadałam, układałam i ubijałam poduchy i dopiero, jak miałam solidny "podest", tatulek podawał ssaka. A potem jeszcze poprawiał, podtykał... Po jakimś czasie wypracowałam model: poduszka piankowa na moje kolana, na nią rogal, z tej strony rogala, gdzie dziecko miało głowę, jeszcze jakiś jasiek pod rogal i duża poducha do podparcia łokcia.

      Może możesz skądś pożyczyć / kupić tanio używany wygodny fotel? Porządne podparcie pod łokcie zupełnie zmienia jakość karmienia. Jeszcze całkiem nieźle mi się karmiło na wygodnym krześle biurowym z podłokietnikami.

      Unikaj poduszek śliskich i sztucznych, nie dają się stabilnie upchać.

      Ad. odbijanie: ja robiłam tak, że dziecko zarzucałam sobie na lewe ramię, tak że jej łokcie były za moim ramieniem. Lewą ręką podpierałam plecki, żeby mi się nie gibnęła do tyłu, prawą pod pupę. Do pionizowania sprawdza się też chusta, chociaż mnie osobiście wkurzało ciągłe jej wiązanie i odwiązywanie.
      • okri2 Re: trzymanie dziecka, pozycje itp. 01.08.11, 13:18
        Gdzie mieszkasz? Z chęcią się spotkam i wszystko pokażę, wytłumaczę :)
        Napisz do mnie na gazetowego maila.

        Odbijanie
        No a jeśli się nie da spotkać, to podpowiem, że przy drugim moim dziecku zrozumiałam, że to ulewanie jest dopóki dziecku się nie odbije. Mojej musiało się odbić z 7 razy. Jeśli widziałam, że ulewa, to dalej nosiłam i odgazowywałam. Długie noszenie, ale potem dłużej spokojniejsze dziecko. Jak mojej gazy w brzuszku przeszkadzały, to nawet spać nie chciała. Piszesz, że nie masz siły nosić, to posadź dziecko na kolanach pleckami do twojego brzucha lub pleckami na swoich nogach na wpół zgiętych kolanach. Chodzi o pozycję spionizowania dziecka. Jeśli nosisz, to "przewieś" dziecko przez swoje ramię. Jest to bezpieczna pozycja dla główki, której jeszcze nie potrafi pionowo trzymać.
        Co do karmienia.
        Nie używałam poduszek, niczego. Karmiłam na rękach w ulubionej pozycji - siedząc po turecku na ziemi, a na fotelu kładłam książkę do czytania.
        Przy drugim dziecku już książki nie było, ale byłam tak wyćwiczona, że do karmienia używałam jednej ręki, drugą miałam do dyspozycji starszej córki :) Karmiłam najcześciej tak, że malutkiej pupkę sadzałam na moich kolanach podtrzymując plecki i główkę. Malutka jadła jakby w pionie i często odbijało się jej już w trakcie karmienia.
        Zakrztuszenia
        Przy nich dziecko należy przełożyć przez kolano głową w gół i delikatnie poklepać plecki. (dziecko do góry nogami) To jest bardzo ważne, bo może dojść do zapalenia płuc z nadmiaru mleczka w płucach. Oczywiście nie napisałam tego fachowo :)

        Hmm.. mam nadzieję, że jasno się wyraziłam.
        Siły życzę w tych trudnych początkach.
      • mrs.t Re: trzymanie dziecka, pozycje itp. 02.08.11, 12:38

        > Próbowałaś taką pozycję, że ty sobie spoczywasz półleżąco, a dzieć na brzuszku
        > na Twoim brzuchu? (gdzie jest to foto, jak potrzebne?)


        matko, karmienie 'pod gorke'?szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=pod+gorke&s.sm.forumXx=570&sf=tresc&s.sm.author=&s.sm.title=
        https://forum.gazeta.pl/forum/w,570,99336815,99336815,pozycja_pod_gorke_raz_jeszcze.html

        forum.gazeta.pl/forum/w,570,80268011,80268011,pozycja_pod_gorke_poprosze_techniczny_opis.html
        i ja pisalam np w tych trzech o kp pod gorke forum.gazeta.pl/forum/w,570,126245066,126249145,Re_Gdy_karmicie_na_lezaco_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,570,110993561,111002380,Re_cmokanie.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,570,123550560,123575529,Re_pomocy_.html
        +
        www.kellymom.com/bf/supply/fast-letdown.html
        przerabiam z moim drugim niemowlakiem, od 4tyg tylko w tej pozycji jest sie w stanie nakarmic, bez nadmiernego dlawienia (konczacego sie ulewaniem wymiotwoaniem etc)
    • okri2 Re: trzymanie dziecka, pozycje itp. 02.08.11, 11:17
      P.S. i nie odciągaj laktatorem, nie ma potrzeby :) Jeszcze chwilka i laktacja się unormuje. Będziesz miała "puste", małe piersi i pokarm też będzie wolniej leciał w pierwszej fazie. Dziecko też z czasem nauczy się lepiej ssać :) Chociaż.. moja przestała się krztusić przy piersi jakoś w 4 lub 5 miesiącu. Teraz ma 11 i czasami się jej zdarzy. Nasze dzieci są zbyt łapczywe :)
      • misskaffee Re: trzymanie dziecka, pozycje itp. 02.08.11, 15:44
        Dzięki, dziewczyny, za wszystkie rady. Jeśli chodzi o odbijanie, to pozycja "w zwisie" rzeczywiście wiele ułatwia. Musiałam się trochę poprzyglądać w lustrze, że nie duszę dziecka, ani nie łamię mu szyi ;) Ale jest lepiej.
        A to karmienie pod górkę wychodzi mi średnio. Czytam te opisy, oglądam zdjęcia i ja jakoś nie potrafię tak zupełnie na leżąco brzuchem do brzucha. Mam pokaźny biust i moje dziecko naprawdę się w niego zapada i przydusza. Tak na siedząco też nie bardzo umiem :( Mam wrażenie, żę łamię dziecku kręgosłup...
        Ale jakoś tak bokiem od góry próbujemy i jakoś idzie.
        I naprawdę nie odciągać nic a nic? Trochę się boję, bo jak w nocy on jest zaspany a cyc pełny aż kapie, to zakrztusić się dużo łatwiej...
        Dziękuję za wszystkie rady. Pomogło też psychicznie, że nie jestem z tym wszystkim sama...
        • okri2 Re: trzymanie dziecka, pozycje itp. 03.08.11, 13:22
          Nic, a nic :) No chyba, że to lubisz i masz taką potrzebę :)
          Laktatorem robisz sobie nadprodukcję mleka, a chyba nie ma potrzeby. W nocy też musisz pilnować, by dziecie jadło w "pionie". Karmienie na leżąco po praktykujesz później.
          Dziecko kiedy jest zaspane, to je spokojniej i łatwiej o nie zakrztuszenie się. Karm jak najdłużej z jednej piersi, potem ewentualnie zaproponuj drugą. W trakcie ssania leci wolniej mleko, ale jest coraz bardziej tłuste-treściwe.
          Powodzenia w układaniu się do karmienia :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja