słaba produkcja pokarmu

04.08.11, 22:11
Nie wiem co się stało. Ale dziś już totalnie poczułam się bezsilna.
Mała wczoraj w nocy przespała jedno karmienie, próbowałam wybudzać, bez skutku. Odpuściłam. Chciała spać, więc dałam jej spać. Mała ma prawie 3 tyg. Rano często chciała cyca. Ost. raz ok. 10. Do 15 dziecko nie zjadło cyca. Próbowałyśmy, ale Mała się szarpała, niby łapała cyca, wypluwała. Sprawdziłam a z brodawek nic nie leciało. Piersi miękkie.
Czy to jakieś objawy na koniec karmienia piersią?
Staram się dobrze odżywiać, pić sporo.
Dziś poczułam się jak wyrodna matka, która nie umie wykarmić swojego dziecka... bo w końcu butla musiała pójść w ruch.
Dopiero ok. godz. 20. coś się zebrało w piersiach, bo Mała fajnie ciumkała. Ale ten brak popołudniowy? Skąd? Jak? Nie rozumiem?!
    • migotka2604 Re: słaba produkcja pokarmu 04.08.11, 23:07
      podpowiem z własnego doświadczenia, że im szybciej uwierzysz, że jesteś w stanie wykarmić swoje dziecko i przestaniesz się zamartwiać zbyt małą ilością mleka, tym lepiej dla wszystkich (dla dziecka, Ciebie i laktacji)-i z butelką ostrożnie-jak jest POTRZEBA dokarmiania to bezsmoczkowo, bo butelka ze smoczkiem i szybko płynące mleczko z pewnością nie sprzyjają kp.
      ekspertem nie jestem i nie znam dokładnie Twojej sytuacji, ale jeśli działasz instynktownie, karmisz dziecko na żądanie i kontrolujesz sytuacje (ważenie) to nic złego Wam się nie przytrafi, a w tych popołudniowych "brakach pokarmu" chodzi o to, że następuje spadek hormonów-oksytocyny i może się wydawać, że piersi są "puste", ale piersi tak naprawdę nigdy nie są puste, bo mleko wytwarza się podczas ssania...a, że dziecko szarpie się przy piersi-powodów może być wiele-niekoniecznie brak mleka, ale np. zmęczenie, problem z zaśnięciem, problemy brzuszkowe, chęć przytulenia, bliskości lub porostu problem egzystencjonalny i adaptacja do nowego środowiska.
      radziłabym wyluzować, popołudniami poleżeć z dzieckiem, wyciszyć się, może zasłonić okna i jak maleństwo ma chęć to karmić, jak nie, to tulić a potem karmić i będzie wszystko dobrze-to jeszcze malutkie maleństwo;)
    • mrs.t Re: 04.08.11, 23:24
      jeszcze tu wkleje tez, to co ci napisalam na innym forum. moze ktos inny kiedys, przy okazji, skorzysta.



      Nikt cie nie przekona ze nie jestes mama 'ktora nie umie wykarmic swojego malucha' jesli sama nie poczytasz wiecej o laktacji, nie dowiesz sie jak dziala a o tym wszystko tu

      forum.gazeta.pl/forum/w,100233,126777779,126777779,KARMIENIE_PIERSIA_watek_zbiorczy.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,127557933,127568233,Re_Wyplyw_siary_w_ciazy_a_pozniejsza_laktacja.html


      o tym ze wyciskajac nic sobie nie sprawdzisz,

      o tym ze miekkie piersi nie oznaczaja braku pokarmu, bo piersi maja byc miekkie (Twarde, pelne piersi to NADPRODUKCJA, ktorej generalnei unikamy, i do ktorej nie dazymy) , ze wlasnie w MIEKKIEJ piersi wiecej mleka sie produkuje ( a 'pelna piers' produkcje hamuje, i zatryzmuje)

      o tym ze o odpowiedniej ilosci pokarmu swiadcza przyrosty dziecka ( kontorlowane regularnie,ale nie czesciej niz tydzien/dwa NA TEJ SAMEJ WADZE, nago; nie biorac pod uwage przyrostow z pierwszych dwoch tygodni; i upewniajac sie ze lekarze korzystaja z siatek centylowych WHO ''dla piersiowcow' )

      ze jesli chcemy by mleka bylo wiecej podajemy wlasna piers, a nie butelke (bo podajac butelke ograniczamy czas dziecka przy piersi, a co za tym idzie rzeczywiscie mozemy zmniejszyc ilosc produkowanego mleka; bo mleko powstaje na zasadzie PODAZ - POPYT - IM WIECEJ DZIECKO SSIE TYM WIECEJ ROBISZ MLEKA.
      po jednorazowym podaniu pewnie technika ssania piersi sie nie pogorszy (choc i tak bywa) , ale nie ma co ryzykowac, bo przy kp PRAWIDLOWA TECHNIKA SSANIA JEST HIPER-SUPER-ARCY WAZNA, jesli dziecko zle ssie (slychac cmokanie np) to rzeczywiscie mozna nie produkowac dostatecznej ilosci poakrmu (ale to mozna stwierdzic patrz pkt 3)
      Ze jak maluch sie denerwuje to uspokajasz, podajesz jedna piers, uspokajasz, podajesz druga piers, uspokajasz, podajesz trzecia piers, czwarta i tak na zmiane, az maluch usnie.


      no co ja jeszcze ci moge napisac.


      o waklowanym temacie ZWWN? o odrykiwaniu niemowlat? o tym ze sspokoj mamy to klucz do spokoju dziecka?



      powoddzenia
      jesli chcesz karmic piersia - to po prostu karm.


      --------------------------------

      > nie widzę wątku, który dotyczyłby się mojego problemu.


      ale jakiego problemu?
      pozornego braku pokarmu??
      niezrozumeinia laktacji ("POCZULAM LEKKO NAPIETE PIERSI" - A PO CO CZEKASZ ZEBY SIE CI PIERSI NAPINALY??) zwlaszcza ze piszesz, dokaldnie jak jest - ze pokarm produkuje sie podczas gdy ddziecko ssie. wiec jednak wiesz jak jest!

      jak dziecko spalo dlugo to jasne ze ma prawo nadrabiac , i zawsze sobe jeszcze jakas kolejna krople wyssie. (W PRZECIWIENSTWIE DO nadgorliwej mamy ktora mysli ze palcami , raz scisnie sutek i bedzie jej tryskac. ssanie przez dziecko odbywa sie tak samo (jelsi nie bardziej) poprzez hormony a nie mechanicznie. a sciaganie pokarmu to niejednokrotnie, dla niejednej mamy - sztuka, jak chcesz poczytac jak skutecznie sciagac, podrzuce linka-nie wklejam, bo uwazam ze to zbedne i niepotrzebne zawracanie glowy, stresowanie sie dodatkowe, i strata czasu, zamiast po prostu przystawic dziecko. )

      A ze placze? A no placze bo nie dosc ze jest glodne, to sie musi napracowac, bo o ile z przepelnionej piersi mleko samo sika i wystarczy sobie polknac, to z normalnej, podkreslam NORMALNEJ, MIEKKIEJ piersi trzeba sie napracowac. I dziecko MA Pracowac, bo tak sie rozwija!! Bo tak pracuja miesnie, rozwija zgryz.

      ale nie, zamiast pracowac, lepiej zrobic aawanture to wtedy mamusia poda butle; z butli super samo leci. i kolko sie zamyka, dziecko sie nie nauczy, nei przyzwyczai nigdy ze ma SSAC a nie tylko lykac.


      zreszta reszte napisalam w drugim poscie, po pierwszym ktory sie wyslal za szybko




      a jeszcze jedno.
      jesli naprawde myslisz, boisz sie, ze cos jest nie tak
      obloz sie ksiazkami
      ustaw przy lozku przenosna lodowke ;)
      i kilka butelek wody ;)
      rozbierz sie do pasa w dol
      i zabierz dziecko w samej pieluszce najlepiej, do swojego lozka, polezcie sobie razem dzien,BEZ STRESU, na luzie, z przyjemnoscia, niech dziecko spi ci na piersiach,pomiedzy ssaniem (CZESTYM) ty sie upajaj maluchem, a laktacja podskoczy.

      no juz, glowa do gory.

      • 0lidka9 Re: 16.08.11, 09:35
        Mr.T- można się do Ciebie zapisać na cotygodniowe (albo teraz lepiej-codzienne) "treningi osobowościowe"?:)poprawiające nastrój i optymistycznie podbudowujące?:))
        ..mam kryzys laktacyjny-więc opcja codzienna byłaby rewelacyjna;)!

        A tak poważnie-to Twoją powyższą wypowiedź będę sobie czytała codziennie rano!:)

        pozdrawiam!
        • mrs.t Re: 16.08.11, 10:48
          lidka, co najmniej raz na tydzien wpisuje komus na forum cos podobnego, wiec spoko;) lektury ci nie zabraknie;)


          trzymaj sie :) i wpadaj tu czy na priva jak trzeba!
    • mruwa9 Re: słaba produkcja pokarmu 16.08.11, 11:10
      Agnieszko, od ladnych paru watkow jestes na forum, dostalas sporo porad, ale mam wrazenie, ze oczekujesz zmian, nie stosujac sie do owych porad. Dopoki nie usuniesz przyczyn obecnego stanu, dopoty lepiej nie bedzie. Nie da sie zjesc ciastka i miec ciastko.
      Dajesz dziecku smoczek (dokarmiasz butelka), co jest najbardziej prawdopodobna przyczyna wszystkich innych problemow: bolu pokaleczonych brodawek, zmniejszenia produkcji pokarmu, szarpania przy piersi.
      Podstawa to pozbycie sie wszelkich smoczkow i butelek, radykalnie i bezwzglednie. Do kosza i nie ma. Koniec.
      Teraz to, co mrs.t napisala: spokoj, relaks, duzo piersi. Dziecko sie szarpie - podnies, utul, uspokoj, zaproponuj piers ponownie. Te sama albo druga. I tak do skutku. To moze sie ciagnac godzinami, co jest zupelnie normalnym zjawiskiem u noworodkow, dlatego warto sobie ten czas umilic, np. surfowaniem po necie, ogladaniem,tv, czytaniem, drzemka.
      Karmienie boli a brodawki poranione- to swiadczy o problemach z technika ssania, najprosciej mowiac - dziecko chwyta piers za plytko. Pomaga glebsze nasadzenie dziecka na piers, watkow o tym byly tysiace. W takiej sytuacji pozbycie sie wszelkich smoczkow jest podstawa, inaczej dziecko nie bedzie mialo szansy nauczyc sie ssac jak nalezy,w sposob efektywny i bezbolesny dla mamy.
      Ewentualne dokarmianie- bezsmoczkowo (strzykawka, kubek, lyzeczka, kieliszek, taki plastikowy, jak do syropow, ktory da sie nieco zgniesc i uformowac w dziobek).
      Wyglad, wielkosc, konsystencja piersi, ilosc odciaganego pokarmu (laktatorem czy recznie) NIE SWIADCZA o rzeczywistej produkcji.
      • mruwa9 Re: słaba produkcja pokarmu 16.08.11, 11:12
        aha, jak najbardziej wskazana bylaby porada DOBREGO eksperta od laktacji (nie kazdy doradca zasluguje na to miano :-( ). Moze wycieczka do pani Malwiny, do Bielska?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja