kasiadl
13.08.11, 00:54
Mój dwumiesięczny synek w dzień je co 1,5 - 3 godziny z obu piersi każdorazowo. Wieczorem najada się do syta i śpi od 22-ej do 4:30 lub nawet 5:30. Niby powinnam się cieszyć, że tak ładnie przesypia, ale dla mnie to wielki problem. O tej 4:30 lub 5:30 budzę się z piersiami jak balony, twardymi i obolałymi. Nie mogę spać na boku, jedynie na wznak. W dodatku synek zje tylko z jednej piersi, później zasypia i odmawia drugiej piersi.
Próbowałam pokarm ściągać laktatorem (Medela Mini Electric), ale nigdy nie udało mi się ściągnąć więcej niż 20 ml. Podejrzewałam, że to wina za dużego lejka (brodawka wchodzi do środka lejka wraz z częścią otoczki), zakupiłam najmniejszy lejek, jaki Medela produkuje, ale i tak bez rezultatów.
Czy ma ktoś jakiś pomysł, aby sobie z tym poradzić? Budzić go np. o 1-ej w nocy? Ale czy taki dzidziuś nie potrzebuje już takiej długiej przerwy między karmieniami na sen?