plan karmienia po powrocie do pracy?

16.08.11, 09:11
Od początku sierpnia jestem w pracy, mój syn ma obecnie 6,5 m-ca. Jest na piersi (też w nocy) i poza nią dostaje jakiś owoc/deser oraz niewielkie ilości warzyw samych bądź z odrobinką mięska czasami. Mały nie chce jeść mielonych zup (ani słoiczkowych ani gotowanych), jedynie zje ziemniaczka zgniecionego, mięsko drobno pokrojone "pomemla" (nie ma zębów), wczoraj dałam różyczkę brokuła do obgryzienia. Poza tym widzę, że jak mu daję spróbować coś ze swojego talerza to mu lepiej smakuje bo jest posolone.
Przed wyjściem do pracy karmię syna ok 6.00 (je też ok 2 razy w nocy)
Pod moją nieobecność syn dostaje:
ok 10.00 moje mleczko odciągnięte(ok. 140 ml)
ok. 11.30-12.00 jakieś warzywko, ewentualnie warzywko z mięskiem (niewielkie ilości bo niedawno jadł mleko)
idzie spać i po powrocie z pracy karmię go piersią.

Moje pytania.
1. czy dobrze robię, że pod moją nieobecność pije mleko zamiast np. deserku z kaszką?
2. czy w tym wieku wystarczy, że poza mlekiem zjada niewielkie ilości warzyw lub warzyw z mięskiem(schematy pokazują, że powinien zjeść ok 150 ml zupki), czy w tym wieku prawie samo mleko to za mało?
3. czy powinnam mu wprowadzić kaszkę, bo na razie pije wyłącznie moje mleko + deser + warzywa

Bardzo proszę o jakieś wskazówki. Chciałabym karmić syna jak najdłużej piersią i w ciągu dnia też często dostaje mleko, ale czy nie powinnam jednak wyłączyć posiłek mleczny pod moją nieobecność aby porządnie zjadł obiad zamiast mleka. Dodam, że syn 2 razy śpi jak jestem w pracy i dlatego niedługo po wypiciu mleka dostaje warzywka.


    • jombusiowa Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 09:33
      Twój synek jest jeszcze bardzo mały. Ja co prawda poszłam do pracy jak mój miał 8 miesięcy,ale w wieku twojego to tylko mleko jadł:)
      Mleko to podstawa. Myślę,że po twoim przyjściu z pracy nadrobi wszelkie zaległości pokarmowe-jeśli by miały takie powstać.Krzywdy sobie nie da zrobić a z tygodnia na tydzień będzie zjadał coraz to inne rzeczy (ale jakimiś strajkami tez bym sie nie martwiłą).
      Możesz wprowadzić kaszkę bezmleczną-wystarczy mu twoje mleko-ja polecam holle,ale można tez gotować na wodzie. Ja dodaje dodatkowo owoce do tej kaszki.
    • mia_siochi Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 09:50
      Z tym "posolone" to ja bym się mocno zastanowiła.
    • mruwa9 Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 09:52
      Alez ten plan jest bardzo prosty: nie ma mamy- nie ma piersi, sa posilki niepiersiowe (moze byc Twoj pokarm, moga byc posilki bezmleczne, warzywa, owoce, kaszka, co chcesz, do popicia np. woda z kubka) Jest mama-jest piers.
      nie dawaj niemowlakowi posolonych potraw. nerek szkoda.
      • anik-a28 Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 10:04
        Dałam spróbować małemu posolonego ziemniaczka ale wiem, że nie wolno solić i nie mam zamiaru. Muszę pomyśleć o jakichś ziołach bo same warzywa są mdłe.
        • mia_siochi Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 10:07
          Dla Ciebie mdłe, on nie zna innych smaków ;)
          Tzn Twój już zna- słone :P
          • anik-a28 Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 10:16
            Nie będę szczegółowo komentować złośliwych wypowiedzi
            • turzyca Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 10:47
              Moim zdaniem w tej wypowiedzi jako zlosliwe zakwalifikowac mozna by bylo ten dwukropek i pe na koncu. Li tylko i wylacznie. I jesli sie ma zla wole.

              Naprawde warzywa maja smak i to bardzo intensywny. Sol w jakis sposob uwypukla smak, ale z drugiej strony go splaszcza, zabija delikatne niuanse, wszystko zaczyna smakowac na jedno kopyto, a nieslone wydaje sie mdle, bezbarwne. My, dorosli, jestesmy zmanierowani, przyzwyczajeni do slonego oczekujemy go wszedzie, a rzeczy nieslone nam nie smakuja. Szczegolnie ze czesto jemy produkty ponadnormatywnie slone (sa gotowce, ktora dostarczaja organizmowi wiecej soli niz calodzienna zalecana dawka), wiec i granice tolerancji na sol przesuwa nam sie calkiem wysoko, a tym samym w gore idzie tez nietolerancja na brak soli. To i tak nasze dzieci wczesniej czy pozniej dopadnie, ale dopoki nie maja wyrobionych zlych nawykow, warto ich im na sile nie wyrabiac, beda jesc nieslone i beda zachwycone roznorodnoscia smakow.

              A dla siebie warto przeprowadzic eksperyment i postarac sie na jakis czas zrezygnowac z jak najwiekszej ilosci soli. Po okresie przejsciowym mozna odkryc zupelnie nowe smaki i to w jedzeniu, ktorego w ogole sie o to nie podejrzewa. :)
          • jombusiowa Re: plan karmienia po powrocie do pracy? 16.08.11, 10:16
            A mój np jak nie chce jeść, wtedy mam patent-ja jem z mojego talerza-wtedy nagle jest głodny:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja