anik-a28
16.08.11, 09:11
Od początku sierpnia jestem w pracy, mój syn ma obecnie 6,5 m-ca. Jest na piersi (też w nocy) i poza nią dostaje jakiś owoc/deser oraz niewielkie ilości warzyw samych bądź z odrobinką mięska czasami. Mały nie chce jeść mielonych zup (ani słoiczkowych ani gotowanych), jedynie zje ziemniaczka zgniecionego, mięsko drobno pokrojone "pomemla" (nie ma zębów), wczoraj dałam różyczkę brokuła do obgryzienia. Poza tym widzę, że jak mu daję spróbować coś ze swojego talerza to mu lepiej smakuje bo jest posolone.
Przed wyjściem do pracy karmię syna ok 6.00 (je też ok 2 razy w nocy)
Pod moją nieobecność syn dostaje:
ok 10.00 moje mleczko odciągnięte(ok. 140 ml)
ok. 11.30-12.00 jakieś warzywko, ewentualnie warzywko z mięskiem (niewielkie ilości bo niedawno jadł mleko)
idzie spać i po powrocie z pracy karmię go piersią.
Moje pytania.
1. czy dobrze robię, że pod moją nieobecność pije mleko zamiast np. deserku z kaszką?
2. czy w tym wieku wystarczy, że poza mlekiem zjada niewielkie ilości warzyw lub warzyw z mięskiem(schematy pokazują, że powinien zjeść ok 150 ml zupki), czy w tym wieku prawie samo mleko to za mało?
3. czy powinnam mu wprowadzić kaszkę, bo na razie pije wyłącznie moje mleko + deser + warzywa
Bardzo proszę o jakieś wskazówki. Chciałabym karmić syna jak najdłużej piersią i w ciągu dnia też często dostaje mleko, ale czy nie powinnam jednak wyłączyć posiłek mleczny pod moją nieobecność aby porządnie zjadł obiad zamiast mleka. Dodam, że syn 2 razy śpi jak jestem w pracy i dlatego niedługo po wypiciu mleka dostaje warzywka.