zewelinal
24.08.11, 11:25
za dwa tygodnie wracam do pracy a mleka mam tyle ze nie umiem sobie z tym poradzić, ale po kolei....
o 19 je po kąpaniu cyca, śpi aż do 4 rano i wtedy moje cyce są tak wielkie i bolące że ho ho czasami jak śpi jeszcze dłużej to budzę do karmienia bo nie mogę wytrzymać z przepełnienia. Wypija dwie i dalej idzie spać, wstaje o 7 i ani myśli o jedzeniu chociaż już są piersi nabrzmiałe no i tak potrafi nic a nic nie zjeść aż do 10 no nie chce i już. Ja z powrotem mam już cycki jak balony, a przecież wprowadzam kaszkę bo mam wrócić do pracy i coś zjeść musi no i na moim mleku nie da rady bo nie mogę nic ściągnąć!!! nie chce lecieć i już, często rezygnuję z kaszki na rzecz właśnie cyca żeby sobie ulżyć, no ok i do następnego karmienia gdzie powinnam podać obiadek i podaję i je bardzo chętnie po godzinie daje cyca bo znowu są strasznie twarde i bolące córa w ogóle się nie domaga a jak już dostanie to piję chętnie. Po południu już dużo lepiej pije często i chętnie i moje piersi też takie jak powinny być, tylko takie jedno ale, dziecko podniesione do odbicia wręcz potrafi chlusnąć mlekiem a ruszając się na brzuszku ulewa gigantyczne ilości........ pomocy!
Zapalenie piersi z nacinanym ropniem już się dorobiłam dlatego teraz tak mocno się boję, córa jak je to je bardzo dużo przybiera pięknie, kupy robi normalnie, nie jest dokarmiana sztucznym, no chyba że chodzi o kaszkę, kurcze ma już pół roku a ja dalej mam laktacje jak bym zaczynała karmić