jul-kaa
14.09.11, 19:48
Jak sądzicie, czy dzieciom, które naprawdę bardzo dużo przybierają, nie należałoby robić w pewnym momencie badań krwi?
Mam obawę, że część bardzo dużych dzieci wpada w "głębszy" dołek morfotyczny. To byłoby logiczne - u dużego dziecka zapasy z czasu życia płodowego kończyłyby się szybciej. Mam tu na myśli szczególnie dzieci z niską masą urodzeniową, które szybko wypadają poza siatkę centylową.
Zakładając, że dużym dzieciom szybciej kończą się zapasy, czy należałoby inaczej postępować z rozszerzaniem diety, ewentualną suplementacją?
Nie ukrywam, że do założenia tego wątku zainspirowały mnie bardzo złe wyniki badań krwi bardzo ciężkiego synka koleżanki.