ksniezka.bis
15.09.11, 17:15
Mam mało przybierającą córeczkę prawie 5 miesięczną.
Urodziła się miała 3,500 ( bodajże 50 centyl) , po 6 tygodniach dalej 50 centyl, po 3 miesiącach spadła na 20. Teraz też oscyluje w tych granicach. Żadne badania krwi nie był zrobione.
Lekarka mówi że powinnam dokarmiać mm i podawać pokarmy stałe. Ale ona za nic nie chce mm, jak już się zje z piersi, a karmienie jabłuszkiem powoduje plucie i nic z tego nie wychodzi.
Wg. mnie córa z piersi je książkowo, co 2-3-4 godz, przez 20-40 min, co prawda pręży się i puszcza bąki niemiłosiernie ale po karmieniu wygląda na przeszczęśliwą. W nocy na karmienie budzi się 1 raz. Pieluchy wyglądają na wypełnione, a kupa raz na tydzień.
Mam też starszego syna, który do 3 miesiąca przybierał dobrze, a po 3 miesiącu zaczynał się awanturować przy cycku straszliwie. Oczywiście przeszliśmy na mm- za namową lekarza i dokarmiliśmy słoikami, ale niewiele to dało. Spadł na dół siatki i tamteż pozostał. :) Dziś ma 3 lata i jest na 3 centylu wagowym i 98 wzrostowym. Zdrowy jak koń, przebadany od góry do dołu.
No i teraz nie wiem co mam robić? Zostawić Małą Glizdę na samej piersi, czy usiłować coś na siłę zmieniać? Czy to jest możliwe że moje dzieci będą po prostu szczupaki i już?