...popsułam dziecko !!!

18.09.11, 21:25
0-3 bohaterką jesteś ty

Jestem mamą 5 miesięcznej Ani. Początki karmienia piersią byl dla mnie koszmarem. Mala urodzila sie z waga 3050 g jako wczesniaczka- niby dojrzala, a jednak moja spiaca krolewna nie budzila sie na karmienia, na badania, do kapieli, do przebrania- w ogole sie nie budzila. Potem jeszcze zoltaczka, przy ktorej dziecię rownież nie otwieralo oczu. Nie mogąc wepchnąć jej piersi do buzi, zdesperowana, że Anula nie je (potrafila nie jesc 6 godzin i jej to nie ruszalo), latalam po mieszanki do dyzurki, skutkiem czego, w 7 dniu (juz po wyjsciu ze szpitala) podczas konstultacji z panią od laktacji, po dwoch godzinach od ostatniego jedzenia malej, z obu piersi sciagnelam laktaorem 5 ml!!! Oczywiscie nawał w 3-4 dobie zycia dziecka mnie ominął. Podczas nauk w szkole rodzenia, panie ekspertki w dziedzinie laktacji ostrzegaly, zeby wtedy nie sciagać, będą zastoje i ropnie i samo zło. Więc przerażona perspektywą niekarmienia, nie siągałam pokarmu:( W każdym razie pani od laktacji, nie zrażona moimi niepowodzeniami nakazała dokarmiac mm, ale i powalczyć o mleczko. Dziecię nauczone medelą ssania, zakrzyknęlo swoją mamę największym smoczkiem świata - jadła dwa posiłki dziennie od 8-20 i od 20-8 i mimo naprawde wielu stresów, niepowodzen, kryzysow laktacyjnych, skokow, upałow, czy tez reakcji na szczepionki do konca trzeciego miesiąca wykarmilam no prawie wyłącznie piersią:D Ania ładnie przybierała po 200 g na tydzien- byla niezmiennie na 25 centylu dla dzieci urodzonych w terminie.

Psucie dziecka

Jak tylko zaczął się miesiac czwarty, Ania wpadła w jakąś histerię jedzeniową. Początkowo nie rozumiałam, że chce jej się jeść. Płakała po jedzeniu z piersi. Sucha pielucha, najedzona, nie ma kolek, nic nie boli-pewnie spiaca. Ale dziecko darło się w niebo głosy- myslę- znowu skok i kryzys- trzeba przystawiać cześciej. I znow zmieniona w smoczek chciałam nadgonić! Niestety, moja kruszynka po tygodniu wzmozonego karmienia, odmowiła mi jedzenia z piersi, z ktorych pokarm nie lecial instensywnym strumieniem. Próbowała się napić, po minucie nie chciała się juz przystawiać i krzycząc, prezyla się. Pomyslalam, że chce jej sie pic, upaly na dworze, a w domu wieczne niezbijalne 26 st., a tu leci tak wolno ze mozna sie co najwyzej najesc, a nie napic- (bo posilek Ani nie trwal krocej niz 40 min z jednej piersi- co nakapalo to jej). Podawałam wodę- jednak pomagało nie dluzej niz na pol godziny, zresztą corka strasznie się wodą ksztusiła. Po kolejnym napadzie placzu, ktory trwał ponad godzinę do wyczerpania sił, złamałam się. Podałam mieszankę. Dziecię przyssało się do butelki, jakby w życiu nie jadło. Po dwoch porcjach po 30ml uspokojone, wyciszone zasnelo, a ja z wyrzutami sumienia, ze jej wcześniej najeść sie nie dałam, skoro zawsze u mnie z tym karmieniem na bakier, totalnie się podłamałam.
Ja wiem, że dziecko szybko się uczy, bo z butelki leci, ale tego nie da się opisać, jak mała rzuca się na butelkę a po skonczonej porcji, chciałaby jeszcze! A ja chodzę z nią w kółko, aż nie poczuje sytości. Też wiem, że system mieszany coraz bardziej niweluje karmienie piersią, na rzecz butelki - ale postanowilam doczekac jeszcze 1-2 miesiace i przy wprowadzaniu pokarmow stalych, rezygnowac z mieszanek.
Ania dziś je 4 mieszanki po 90 ml (to jest 2,5 lyzeczki na porcje- czyli w sumie 10 na dobe z 30 zalecanych na opakowaniu) i...7-8 razy na dobę z piersi, w dzien 4 -5 razy i 3 w nocy. Ania, dzięki mamie, wyladowala na 75 centylu i szybkim tempem zmierza do 90 :( Przybiera po 1200 g na miesiąc -waży 7940 gram. To nie jest jakaś tragedia, moze nadgania wczesniactwo, ale nie jest to do konca naturalne, skoro wg wytycznych powinna juz przybierac ok. 550g na miesiac. Z moich wyliczen wynika - ze z mojej piersi pije 700 ml-900ml mleka na dobe- co wg mnie jest wystarczajaca iloscią - ale coz moge zrobic teraz, skoro ją tak popsulam?! Jak zniwelowac te mieszanki. Dodam, że ostanio zmagamy sie z jabluszkiem i ziemniakiem, ale mała wciąż jeszcze wypycha jedzenie jezykiem, a o picie sie dopomina niezmiennie. Jeszcze na koniec powiem, że odkąd je te nieszczęsne mieszanki, jest pogodniejsza, spokojniejsza, wysypia sie, nawet rzeklabym, że nadgania opoznienia psycho-motoryczne. Tylko to przybieranie na wadze!

Co ja mam robić? Jak teraz postępować? Jak pozbyc się tych mieszanek! Wprowadzać pokarmy stałe?

siatki centylowe Ani

siatkicentylowe.edziecko.pl/share/26919
    • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 18.09.11, 22:23
      Z moich wyliczen wynika - ze z mojej piersi pije 700 ml-900ml mleka na dobe- co wg mnie jest wystarczajaca iloscią - ale coz moge zrobic teraz, skoro ją tak popsulam?! J

      Moge wiedziec, jak to obliczyłaś? Masz miarkę na piersi? ;)
      Nie wiesz, ile wypija z piersi. Skoro poprzednio rosła ładnie, była na tym samym centylu - znaczy, że najadała się i zjadała tyle, ile potrzebowała. Bo jadła tylko z piersi przez pierwsze 3msce i nie znała smoczków, tak?
      Teraz - przekarmiasz ją.

      Skoro mała ma 5mscy to na jedzenie inne niż pierś jest za mała. Za to tym systemem (i tym tempem) za miesiąc nie bedziesz karmić juz piersią.

      Mała jest zdrowa? Robiłaś jej badania? Bo to przybieranie teraz nie jest normalne...
      • jimmysgirl Re: ...popsułam dziecko !!! 18.09.11, 23:01
        mad_die napisała:

        > Skoro mała ma 5mscy to na jedzenie inne niż pierś jest za mała.

        Skąd takie stwierdzenie? dziecko które ma już 5 miesięcy je już zupki warzywne, jabłuszka i kleik ryżowy/kaszki albo i wiele wiele innych rzeczy:) oczywiście wszystko zależy od potrzeb (chude dziecko, wyczerpujące się zapasy żelaza vs. dziecko na 90 centylu, smakosz mleka) i predyspozycji smakowych/reakcji na nowe.

        ale żeby pisać że 5mczne jest za małe na inne jedzenie niż pierś to chyba lekka przesada? nie można chyba przeginać w żadną stronę? a może są jakieś argumenty których ja niedoświadczona matka nie znam?
        • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 08:53
          A po tym stwierdzeniu można to stwierdzić:

          Dodam, że ostanio zmagamy sie z jabluszkiem i ziemniakiem, ale mała wciąż jeszcze wypycha jedzenie jezykiem,

          I czy to będzie dziecko 5miesięczne, czy 6miesięczne, które wypycha jedzenie językiem, to swiadczy o jednym - nie jest gotowe na coś innego poza mlekiem.

          I tak, żelazo z zapasów się powoli kończy, ale żelazo w mleku jest lepiej przyswajane niż to z mikroskopijnych ilości "nowości" jakie dziecku się na poczatku serwuje.
          • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 12:43
            Dziewczyny, poszłam po porade w sprawie dokarmiania z butelki do pediatry. Ta stwierdzila, ze trzymiesieczne dziecko nie wije sie przy piersi, gdy ja ssie, jesli tak jest to znaczy, ze mu czegos brakuje. Powiedziala, ze najwazniejsze jest karmienie do 3 miesiaca wylaczne piersia, ze wzgledu na przyswajalnosc mleka i przeciwciala. Dodala, ze skoro dziecko jest na 25 centylu, to jest to troche za nisko. Trudno mi się było z nia nie zgodzic, zwlaszcza, ze do dzis mam obraz malenstwa z blagalnym spojrzeniem mowiacym "mamo, dlaczego mi to robisz", lub wrecz foch, ze nie leci tak, zeby sie w koncu napic. Mało tego, ja naprawde bylam zdesperowana, bo jak mi sie wydawalo kolejnego kryzysu laktacyjnego nie pokonam, bo dziecko przystawiane "na sucho" odmawilo piersi i basta.

            Siedem tygodni pozniej ta sama pani doktor stwierdzila, patrzac na Anie: "mały pulpet nam sie robi". (szkoda, ze zaden z lekarzy nie widzi, ze dziecko rowniez skokowo urosło) i nakazala zastapic 2 mieszanki pokarmem stalym. Z tym, ze szczerze mowiac, kalorycznosc jednej podanej przeze mnie mieszanki (55kcal) jest rowna kalorycznosci 120g jabłuszka.

            Nie wiem czy Ania nie jest gotowa na jedzenie stale, czy po prostu wypycha i sie krzywi, bo pojawily sie nowe smaki ( a tak na marginesie, nie wiem co to za pomysl do niewiarygodnie przeciez kwasnego dla dziecka jabluszka dodawac jeszcze witamine "C"- producentowi hippa gratuluje pomyslu)

            Zelaza dziecie ma tyle co od mamy, nie zmieniam ilosci karmien piersia- chyba ze na plus, z tym- ponoc wczesniaki szybciej zuzywaja jego zapasy. Badania zrobie za miesiac. Dziecko poki co jest zwawe, nie apatyczne.

            No i jeszcze skad obliczenia:) Jakze dobrze by bylo w koncu taka miarke posiadac:) Po prostu policzylam, ze skoro karmien jest 8 a z piesi na jedno karmienie poleci te min. 40 ml, a karmie wciaz obiema, to min. 80x8=640 ml
            • aniaurszula Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 21:10
              poprostu masz dziecko ktore potrzebuje zjesc i rosnie, jak sama zauwazylas nie tylko waga idzie w gore ale i wzrost, ja mam dzieci na najwyzszym centylu,starsza jadla czesto a ladnie rosla teraz 6 lat i bez nadwagi wzrost 134 i waga 30 wiec troche wyrosla , mlodsza 10,5 mca wczesniak waga urodzeniowa 2900 obecnie waga 12 kg wzrost 84 wie siatki centylowe wziely w leb, dalej je jeden posilek w nocy a glowne jedzenie to mleko zupki i soczki to tylko na przekaske i masz racje ja tez niewyobrazam sobie trzymac dziecka glodnego przy piersi w tktorej nie ma mleka bo nie kazda matka ma nadmiar pokarmu czasem go brakuje
              • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 21:19
                Jejku:) Jak mamy pisza "nie przejmuj sie waga, moje wybiegalo" albo "wyrosnie" to mi to ulge przynosi:) Zwlaszcza ze mala zdrowa i wesoła. Ta moja wiecznie nienadganiajaca laktacja staje sie powoli moja osobista niezdrowa ambicja. Chyba zluzuje po prostu:)
        • zawsze_zielona Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 12:01
          Argumenty sa i to podparte badaniami naukowymi. Poczytaj tu:
          www.kellymom.com/nutrition/solids/delay-solids.html
          W skrocie, 5 miesieczny maluch nie ma jeszcze wszystkich enzymow trawiennych na takim poziomie, by trawic staly pokarm. Plus jelita moga nadal byc nieszczelne (uszczelaniaja sie miedzy 4 a 6 miesiacem), wiec zbyt szybkie wprowadzenie stalych pokarmow moze wplynac na pojawienie sie alergii pokarmowych. Poza tym, skoro jak autorka pisze dziecko wypycha jezykiem to nieszczesne jablko czy ziemniaka, to samo daje znac, ze nie jest gotowe.
    • ajelonekk Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 08:48
      a może rozwiązaniem byłoby sukcesywne zmniejszenie ilości podawanej mieszanki - tak po 10 ml z każdej porcji co parę dni. Wtedy te 10 ml więcej wyssie z piersi
      • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 08:59
        Dobry pomysł, ale nie daje gwarancji żadnej.
        Bo z butelki mleko leci plynnie, z piersi nie. Z piersi mleko leci falami, najpierw szybko, potem wolno, potem może być przerwa w dostawie, gdzie dziecko ssie na "sucho", piersi dostają sygnał, że ma być dalej dostawa mleka i mleko znowu leci szybko, wolno, i tak bez końca można. Tzn koniec jest, jak się już dziecko naje :)
        I w sytuacji, gdzie jest tyle dokarmiania mieszanką z butelki, istnieje możliwość, że dziecko z piersi będzie chciało pić tak samo jak z butelki, czyli płynnie. A tak się nie da. Więc dziecię spije to szybkie mleko, przy wolnym może się podenerwować, ale popije trochę, ale już nastepnej porcji sobie nie zamówi - nastepną porcję dostanie mm z butelki. A piersi będa wiedziały, że mają produkować jedną porcję.
        Myślę, ze sensownie byłoby odstawić butelkę, zostac na piersi. Dokarmić ewentualnie łyżeczką, taką lyzką medeli do karmienia starszych maluchów.
        • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 16:56
          Wszystko sie zgadza. Mam nawet teorie, ze dziecko pamieta, ze tak fajnie z butelki leci, bo bylo dokarmiane w pierwszym miesiacu zycia, jak walczylam o karmienie w ogole.
          Probowalam zniwelowac karmienie o 10 ml:) To skonczylo sie porazka na calej linii. Moja nerwuska gonila mnie do kuchni po dokladke ;) A jak przynosilam 10, to po jednym lyczku darla sie "chyba matka zartujesz...tyle cie nie bylo i jeszcze mi tak malo przynosisz?" Poźniej bylo juz tylko gorzej...szkoda gadać:)

          Teraz przy wprowadzaniu pokarmow stalych chcialam karmic lyzeczka, ale kazda jest do buzi za duza. Karmie paluszkiem- a raczej poprawiam tę doskonala cerę maseczkami z jablka. Mala rozmazuje jedzenie po buzi, wpycha jedzonko do oka, ucha, zeluje wloski...nie wiem ile zjada, a ile sie wchlania! Boje sie tez, ze jak jedzonko nie jest w plynie, to i tak "kaze "
          sobie zrobic jakies picie, zeby ugasic pragnienie np. po ziemniaku. Musze sie przyjrzec tej lyzeczce medeli, bo wyglada mi na taki cud troszke butelkowy! Moze by sie to nadalo, a ja rozrzedzilabym jeszcze to jedzonko, zeby wiecej plynu odstarczyc! Dzięki:)
        • aniaurszula Re: ...popsułam dziecko !!! 22.09.11, 20:54
          jakos moje dzieci nie lubily ssac na sucho albo bylo mleko albo nie a zwlaszcza mlodsza sie wsciekala jak nic nie mogla wyciagnac, poprostu chwilami mialam za malo pokarmu na jej potrzeby tylko ze u mnie zwiazane to bylo ze stresem sytuacja w domu, zwlaszcza ze mleko z piersi mi tryskalo a wlasnie z butelki ze smoczkiem mini dla nowortkow musiala sie naciagnac, "lepiej" glodzic dziecko niz dac butle
    • d.o.s.i.a Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 11:56
      > dopomina niezmiennie. Jeszcze na koniec powiem, że odkąd je te nieszczęsne mies
      > zanki, jest pogodniejsza, spokojniejsza, wysypia sie, nawet rzeklabym, że nadg
      > ania opoznienia psycho-motoryczne. Tylko to przybieranie na wadze!

      Niewiarygodne jak propaganda kp moze az tak rzucic sie na mozg niektorym matkom, skoro pogodniejsze, spokojniejsze, lepiej wysypiajace i rozwijajace sie dziecko jest powodem do zmartwienia!!! Tylko dlatego, ze je mieszanke. No Boziu! Rece leca w dol.

      Dziecko bylo wczesniakiem, z przedluzajaca sie zoltaczka, byc moze niezbyt najadalo sie na piersi, po podaniu mieszanki wyrownuje swoj rozwoj, jak na male dziecko przystalo, wiekszymi przyrostami wagi. Po prostu nadrabia sobie i widocznie jest jej to potrzebne. Teraz, jak piszesz, znajduje sie w 90 centylu. To jest jak najbardziej prawidlowe i w ogole nie stresuj sie jej waga. Zacznie raczkowac, biegac to to wszystko szybciutko zrzuci. Ciesz sie, ze masz pogodne, SZCZESLIWE dziecko, ktoremu nic nie brakuje.

      Jezeli bardzo martwisz sie o przybieranie na wadze, karm piesia, dokarmiaj mm przez smoczek z jak najmniejszym wyplywem - wtedy nie popsujesz ssania, a dziecko bedzie jadlo dluzej, wiec sygnal o sytosci dostanie zanim zje za duzo.
      • pa-ti11 Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 13:02

        > Niewiarygodne jak propaganda kp moze az tak rzucic sie na mozg niektorym matkom
        > , skoro pogodniejsze, spokojniejsze, lepiej wysypiajace i rozwijajace sie dziec
        > ko jest powodem do zmartwienia!!! Tylko dlatego, ze je mieszanke. No Boziu! Rec
        > e leca w dol.

        Dokładnie:)
        Pranie mózgu na szóstkę.
    • pa-ti11 Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 13:00


      "Jeszcze na koniec powiem, że odkąd je te nieszczęsne mieszanki, jest pogodniejsza, spokojniejsza, wysypia sie, nawet rzeklabym, że nadgania opoznienia psycho-motoryczne. Tylko to przybieranie na wadze!"

      Jak mogłaś coś takiego napisać?
      To niedopuszczalne. Nie można czegoś takiego pisać.
      • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 16:45
        ;) Wariatki :D
        d.o.s.i.a, pa-ti11:)
        To prawda, ze rzuciło mi sie na mozg. Ale tylko na poczatku karmienia, kiedy szukalam pomocy wszedzie, gdzie sie da, zeby z karmieniem, z opoznieniem wystartowac i nadrobic. Naczytalam sie glupot co niemiara, typu ze dziewczyny pija bawarke i im laktacja rusza z kopyta...albo ze trzeba sciagac systemem 3-5-7 ot takie durne kopiowanie bez zrozumienia. Kiedy przeczytalam, ze dziewczyna oddaje 6 litrow mleka co tydzien do banku mleka - zalamalam sie, ja mam problem ze sciagnieciem 50 ml po kilku godzinach niekarmienia(np w nocy)!...strasznie nerwia mnie tez te skrajne idiotki, co nie dadza dziecku podjesc, gdy te przybiera tylko 100g na tydzien- bo przeciez z piersi wystarcza.
        Cedze informacje. Na tym forum jest wiele rzeczowych dziewczyn, ktore bardzo pomagaja. Bezinteresownie dziela sie swoimi przezyciami i informacjami, staja na rzesach, zeby cudze dziecko mialo jak najlepiej.

        Odkad dwa miesiace temu siostra urodzila drugie dziecie, ktore przybiera 300g na piersi na tydzien, jest najedzone i szczesliwe, to mam porownianie do mojego malenstwa, ktore nigdy takiej sytosci po napiciu sie z piersi nie zaznalo. I uważam, że nie wolno tak bezkrytycznie niszczyc dziewczyny, ktore mimo najlepszych checi, nie daja rady wykarmic dziecka piersia.

        Moze pomylilam fora, uwazam, ze Ania z piersi wypija ilosci odpowiednie zeby przezyc, ale niewystaczajace, zeby zaspokoic wszystkie jej potrzeby, a tak chcialabym zeby bylo inaczej. Boje sie jednak, ze mi butelka wyprze karmienie piersia. Stad prosba o wskazowki jak wyeliminować mieszanki na rzecz pokarmow stalych, czy karmienia piersią. Byłabym nienormalna, gdybym martwila sie tym, że dziecko się dobrze rozwija;)

        Cieszy mnie to, ze dziecko jest zdrowe i przybiera, ale tez martwi, ze tak gwaltownie, teraz 90 centyl, ale lada dzien przy takim tempie wypadniemy z siatek! Ja nie mam takiego wrazenia, ze ja tucze albo przekarmiam. Chwilami mysle, ze wrecz przeciwnie. Robie, co moge, zeby karmic piersia, bo wiem, ze jest to najzdrowsze. Z drugiej strony, nie pozwole, zeby Ania byla glodna- bo jest glodna i potrzebuje zjesc raz na 1.5 godziny- a mimo najwiekszych jej i moich checi, moje piersi nie wyrabiaja takiego tempa. Nie moge tak po prostu zabrac butelki i juz. Zmniejszanie porcji tez nic nie dalo- skonczylo sie po placzach dodaniem jednego mniejszego karmienia w innej porze, ktore dzis z 60ml przerodzilo sie w 90. Gryzie mnie jednak to, ze moze jakbym nie podala butelki, to by z karmieniem piersia bylo lepiej?! - i tak w kółko...

        Ani nic nie jest w stanie popsuć ssania ;)
        • zawsze_zielona Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 17:07
          No ale mleko w piersi jest wtedy, gdy dziecko ssie. Jesli dziecko ssie butelke, to o tyle mniej beda Twoje piersi produkowac. Zrozum, jesli chcesz karmic piersi, to podawanie butelki wprowadzi Cie tylko w bledne kolo, bo bedziesz produkowac coraz mniej mleka. Rada by zmieniejszac porcje mm jest IMO bardzo sensowna. Jedyne na co musisz sie przygotowac, to kilkudniowy maraton ssania. Bo dziecie musi sie teraz przyssac na dlugo, by zamowic mleko na przyszlosc. Teraz corka potrzebuje wiecej mleka, wiec Twoje piersi musza sie przestawic na zwiekszona produkcje, a to nie zmieni sie z godziny na godzine.
          Z tego co wiem, to mozna dziecko przekarmic na mm, wiec na Twoim miejscu uwazalabym z tym dokarmianiem.
          • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 18:12
            Co znaczy przystawiac jak najczesciej? Moje dziecie do pustej piersi sie nie przylozy, ja nawet nie czekam z karmieniem piersia az porzadnie zglodnieje, bo jak sie rozedrze, gdy przegapie moment, kiedy marudzi, to nic, nawet mieszanka jej nie uspokoi. Ryczy az do niebezpiecznych bezdechow. Nie moze sie wyciszyc. Wtedy i ja rycze i jest totalny dramat. Mało tego, ja jestem praktycznie uziemiona, bo gdy Ania zasiada do jedzenia podje, ciumka, podje, ciumka nawet godzine- a ja sie boje odlozyc, zeby laktacja nie padla- bo gdy ciumka przeciez uwalniam oksytocyne...przynajmniej w teorii, ktora w moim przypadku srednio sie sprawdza ...a za pol godziny powtorka z rozrywki- znowu jesc. Z tym, ze jak wspomnialam, do pustego(czy tam nieuzbieranego) sie nie przylozy...znow ryk...znow dramat. To jest terror. Moje wyrownywania laktacji nie trwaly nigdy 2-3 dni, tylko min.2 tygodnie zamkniecia w pokoju i udawania, ze dziecko moze sie najesc, w koncu cos ruszalo, ale nigdy jedzeniu.na tyle, zeby dziecko czulo sie usatysfakcjonowane po jedzeniu. Dwa tygodnie dla maluszka to szmat czasu, dla jego psychiki- co z tego ze glodne?, motoryki - pozniej sa opoznienia ruchowe, bo przeciez "cyc". To chore, chyba o takie zdrowie tez nam chodzi, a nie tylko o swoja ambicje!
            To ze dziecko sie da przekarmic mm tyle wiem, to ze robilam cuda, zeby zmniejszyc- tez wiem - nie da rady, glodne to glodne.

            • zawsze_zielona Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 18:33
              No, moja tez histeryzuje, jak jest glodna. Ma 4 miesiace i w dzien je co 1.5h, choc czasem je przez 10 minut a za pol godziny znow je 10 min. Do tego, by jadla wiecej nie zmusze, wiec akceptuje takie jej jedzenie.
              W piersi nie musi sie uzbierac, mleko produkuje sie na bierzaco. Wiesz, jesli ona tak marudzi przy "pustej piersi", to IMO nie umie porzadnie ssac. To tez by pasowalo, bo mowisz, ze cyrki zaczely sie w 4 miesiacu zycia, kiedy to laktacja jest juz zwykle unormowana i nie ma nadprodukcji. Znaczy wtedy samo nie leci, trzeba sie narobic, zeby sie najesc.
              Ja bym dala sobie tydzien zupelnego luzu, znaczy nigdzie sie nie umawac, do niczego nie zobowiazywac tylko wlasnie skupila sie na karmieniu. Bedzie jak piszesz, czyli jedzenie godzinami albo krotko i co chwile. Ale karmic na zasadach dziecka, czyli poki samo nie wypluje piersi.

              i.mika napisała:

              > Co znaczy przystawiac jak najczesciej? Moje dziecie do pustej piersi sie nie pr
              > zylozy, ja nawet nie czekam z karmieniem piersia az porzadnie zglodnieje, bo ja
              > k sie rozedrze, gdy przegapie moment, kiedy marudzi, to nic, nawet mieszanka je
              > j nie uspokoi. Ryczy az do niebezpiecznych bezdechow. Nie moze sie wyciszyc. W
              > tedy i ja rycze i jest totalny dramat. Mało tego, ja jestem praktycznie uziemio
              > na, bo gdy Ania zasiada do jedzenia podje, ciumka, podje, ciumka nawet godzine-
              > a ja sie boje odlozyc, zeby laktacja nie padla- bo gdy ciumka przeciez uwalni
              > am oksytocyne...przynajmniej w teorii, ktora w moim przypadku srednio sie spraw
              > dza ...a za pol godziny powtorka z rozrywki- znowu jesc. Z tym, ze jak wspomnia
              > lam, do pustego(czy tam nieuzbieranego) sie nie przylozy...znow ryk...znow dram
              > at. To jest terror. Moje wyrownywania laktacji nie trwaly nigdy 2-3 dni, tylko
              > min.2 tygodnie zamkniecia w pokoju i udawania, ze dziecko moze sie najesc, w k
              > oncu cos ruszalo, ale nigdy jedzeniu.na tyle, zeby dziecko czulo sie usatysfakc
              > jonowane po jedzeniu. Dwa tygodnie dla maluszka to szmat czasu, dla jego psych
              > iki- co z tego ze glodne?, motoryki - pozniej sa opoznienia ruchowe, bo przecie
              > z "cyc". To chore, chyba o takie zdrowie tez nam chodzi, a nie tylko o swoja am
              > bicje!
              > To ze dziecko sie da przekarmic mm tyle wiem, to ze robilam cuda, zeby zmniejs
              > zyc- tez wiem - nie da rady, glodne to glodne.
              >
            • maria_curia Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 21:24
              "Dodala, ze skoro dziecko jest na 25 centylu, to jest to troche za nisko." - wkurzający są ci pediatrzy czasem. mam wrażenie, że wg nich jeśli dziecko nie jest na 50tym centylu to znaczy, że coś jest nie tak. to jakiś absurd. siatka centylowa jest chyba po to, żeby rodzic mógł obserwować czy dziecko nie jest patologicznie chude albo grube, a nie po to, by wszystkie ważyły tyle samo w danym wieku!

              nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się (na podstawie obserwacji mojej własnej córki, obecnie 4mce, dzieci w rodzinie i różnych wątków na forum), że dziecko trzy, czteromiesięczne po prostu zaczyna potrzebować więcej (bo jest większe, coraz mniej śpi, coraz więcej rusza itd.) jedzonka i częściej domaga się piersi i zaczyna marudzić, bo jest trochę "niedokarmione". drzemka nie trwa już 3 godziny, ale jedną albo pół, po czym młode budzi się i chce żreć znowu. dostaje pierś, poje trochę, chce się porozglądać, bo świat staje się coraz bardziej ciekawy i nie zaśnie za chwilę, tylko po rundzie zabawy, noszenia itd. znowu chce jeść. a mama widzi, że dziecko staje się marudne, głodne, płacze częściej, mniej śpi itd. no i pojawia się butla (często za radą dobrej babci albo pediatry, który chciałby widzieć wszystkie dzieci upasione jak małe prosiaczki).
              jeśli nie chce się karmić mieszanką (z jakichś powodów), to dobrze jest chyba po prostu o niej zapomnieć i karmić dziecko maksymalnie często. u mnie to się sprawdziło i jakoś przetrzymałam ten ciężki okres, gdy mała zaczęła bardzo często domagać się mleka. po prostu karmiłam w niektóre dni co pół godziny. wszędzie. na ławce w parku, w samochodzie itd. miała takie fazy - mniej więcej między 8 rano a 12 tą i potem między 15tą a 19tą, że jadła bardzo często. teraz chyba nauczyła się szybciej najadać, bo jest znacznie lepiej i karmień znowu jest trochę mniej.
              może po prostu odstaw mm stopniowo, w każdym nowym tygodniu coraz mniej karmień butelką (a więcej piersią), żeby tak od rzu jej tego nie zabierać....? jeśli nie da się zabrać 10ml to zabierz najpierw 5 :D.
              chyba nie ma innego wyjścia, jeśli chcesz docelowo karmić wyłącznie piersią (zanim pojawią się inne pokarmy).
              a drze się, bo butelkę już dobrze zna, jeśli zawsze ją dostaje, to zawsze się drze, bo doskonale wie, że ta butelka jest. prosta opcja.
              • maria_curia Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 21:29
                jeszcze jedno - piszesz, że czasem godzinę z nią siedzisz przy piersi. no tak to niestety jest chyba u większości dzieci na piersi. wiszą. ja to wykorzystuję :)
                gdy mała sobie je, ja nie muszę w tym czasie martwić się o gotowanie, pranie, sprzątanie... siedzę sobie, książka do łapy albo gazetka i mam prawdziwy urlop, a nie tylko macierzyński :D
                a jeśli niewygodnie trzymać dziecko jedną ręką i potrzeba dwóćh, to tv sobie można oglądać (jeśli się ma) albo słuchać audiobooków.
                pocieszam się, że to tylko kilka miesięcy tego wiszenia, potem będą już obiadki, a nawet się nie obejrzymy, a nam dziecko będzie wyżerać ziemniaki z talerza :)
                • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 21:24
                  oj maria_curia to wszystko prawda, ale dziecie choleryczka po dziadku:) Ja sobie czasem mysle, ze te braki mleczka to z mojego zdenerwowania;) A Ty mi tu o urlopie;) Toż to harówka jest;)
            • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 21:45
              Dziecko nie może ciumkać, nie może podjadać - ma ssać porządnie, aż mu się uszy trzęsą, i łykac mleko, miarowo, spokojnie, długimi pociągnięciami, cała buzia ma chodzić, cała żuchwa.
              www.nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=124:good-drinking&catid=6:video-clips&Itemid=13
              Jesli je inaczej, to oznacza to tylko i wyłącznie, że źle ssie. A jesli źle ssie, to nie umie sie najeść. Proste. Bo źle stymuluje piersi, które nie produkują tyle mleka ile potrzeba.
              Ktoś Ci pokazywał jak wygląda dziecko podczas prawidłowego ssania? Ktos skorygował ssanie po tej butelce? Wcześniej nie mialaś podejrzeń, że coś jest nie tak ze ssaniem? Nic nie bolało? Piersi nie były poranione?
              Butelka jest od 7tyg tak? Mnie zastanawia ten skok wagi i wzrostu - zrób badania czy wszystko jest ok. Jesli jest ok, to wydaje mi się, że mała po prostu nie umie ssać z piersi i się po prostu nie mogła z niej najeść. Ale nie dlatego, że Ty nie umiesz wyprodukować wystarczającej ilości mleka, nie. Dlatego, że ona sama nie nauczyła się ssać dobrze. I dlatego piersi nie mogły produkować tyle, ile potrzeba.
              I teraz masz dwie opcje wg mnie:
              1 - zostać przy mm i butelce, dalej proponować pierś, ale liczyć się z tym, że w niedługim czasie będziesz juz dawać tylko mm + nowości
              2 - zostać przy mm ale nie butelce, popracować nad techniką ssania (może jakaś mama Ci pomoże? doradca dobry, polecony?), mm podawać bez smoczka - możesz z kaszą jakąś na przykład (ale nie tymi torebkowymi słodkimi ulepkami) czy z kleikiem, lub tą łyżeczką medeli:
              https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQXb_pCBRoB5SjueAIGwrZE2GcWnPzuapFXFksYJ_OOXIZJUtJr1Q
              + nowości, ale nic na siłę tak? Bo ją bardziej zniechęcisz do jedzenia niż zachęcisz. To że robi sobie maseczki i odzywki do włosów z jabłka teraz, to całkiem normalne. Z jakiś czas zje coś-nie-coś, a później będzie rąbać cale jabłko zębami ;)
              • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 23:20
                Malutka nauczyla sie ssac poprawnie dzieki butelce habermanna. Robi dziubek na glonojada i dawaj, jak na filmiku:) Kontrolowane przez położne i moją siostre weteranke;)To ze sobie ciumka, to niejako w przerwie degustacji, (czeka az znow naplynie)- przez sen i w ramach tego, ze przezorna matka, nie dala smoka (czego teraz zaluje, zwlaszcza karmiac w nocy na siedzaco, a troche nie zaluje, bo dzidzia jest blisko mamy, a tego z niczym nie da sie porownac!). Faktem jest, ze nigdy nie ssala intensywnie-agresywnie ( miala taki okres jak dostala butelke lovi, myslalam ze mi oczy wyjda z orbit, tak zaciagala - na butelce tez ustka uklada na glonojada i pije smoczkiem o najwolniejszym przeplywie) ale teraz wg mnie na powrot jest w tym delikatna. Zastanawia mnie jednak fakt, ze podczas pierwszego karmienia nocnego, po 3-4 godzinach snu i ok 5-6 od ostatniego karmienia piersia, delikatnie ssac oproznia piers do zera! Zawsze sie stresuje, ze nie wypije do dna, to sie pokarm zmarnuje, bo zaniknie, ale ku mojemu zdziwieniu piersi są totalnie oproznione:) Dlatego mimo udreki jaka jest dla mnie spanie na siedzaco ( bo jak jestem wykonczona, to mi sie przysnie, a potem plecy bola), to uwazam, ze te nocne karmienia podtrzymuja mi laktacje. Nie bolą mnie brodawki, bolaly na poczatku, bo pobudzalam laktatorem. Butelka byla od 7 doby przez dwa trzy tygodnie do calkowitego jej odstawienia. No tu troche oszukuje, bo raz na kilka dni mala dostawala mieszanke - wtedy max 30 ml- bardzo, ale to bardzo sporadycznie. Butla tak naprawde weszla pod koniec 3 miesiaca. Habermann sie już nie sprawdzał, położna, jak jeszcze mnie odwiedzala podczas wizyt patronackich, polecała mi butelke lovi ze smoczkiem dynamicznym, jako ze miala bardzo dobre opinie wsrod kobiet, ktore z roznych przyczyn musialy po nia siegnac, przy okazji karmienia piersia. Ania w zasadzie zaakceptowala ja jako jedyna, bo sie nie krztusila pijac, tylko musiala wlozyc ( i dalej musi) troche energii, zeby poplynelo.

                Mnie nie przeraza mieszanka jako mieszanka, bo przeciez to nie koniec swiata- bialko, witaminy, a córka nie ma uczulenia na mleko krowie. Przeraza mnie to jak ona sie na nia rzuca- ja nie wiem dlaczego?! Moge sie zgodzic z tym ze leci i jest to dla niej super, ale ona majac do wyboru butla czy piers, wybiera piers. Z tym ze potem potrafi mnie zdzielic piescią, jak sie napic nie moze;) Mialam takie wrazenie, ze ma duza potrzebe napicia sie, moze przez upaly, ale jak podawalam wode, to sie krztusila. Woda Zywiec nalezy do gorzkich, sama sie lekko krzywie jak ja pije, a co dopiero dziecko z wyczulonymi kubkami smakowymi, wiec zaczelam "dosladzac" lyzeczka mieszanki. Ale mimo wszystko po chwili Ania znow sie darla, nie dala sie przystawic do piersi i tak w kolko. Wtedy zaczelam dawac dwie lyzeczki mieszanki w odpowiedniej proporcji jak na opakowaniu i juz bylo dobrze, oprocz cholernych zaparc- wiec dalam wiecej wody, to mnie nastraszono, ze rozreguluje elektrolity i beda niedobory cholesterolu. Zalamac sie mozna! No i jestem! Ja musze karmic piersią i basta, bo z takimi dylematami, to ja nie pokarmie samą mieszanką;)

                Mam pytanie- dlaczego nie moze podjadać? W jakim sensie? Jak się czasem pobawimy, to od razu daje jej to co mi sie uzbieralo. Nie jako posilek, tylko tak zeby sie troszke napila- zaznaczam, ze nie jest tego duzo. Ja wiem, ze to smiesznie brzmi, ze pragnienie i glod, ale tak to u niej odbieram:) Chodzi mi o to czy to jest podjadanie? A jeśli tak, to czy to bląd?

                Ta łyżka medeli mnie bardzo zachęciła:) Muszę sobie ją obejrzeć!

                • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 19.09.11, 23:31
                  Pomyslalam sobie jeszcze, ze jednak musi byc cos z tym sposobem ssania. Kiedys czytalam na forum, chyba nawet o mitach w karmieniu, wypowiedz pani, ktora miala blizniaki. Pisała, ze przystawiane jednakowo do piersi, przybieraly w roznym tempie. Jeden wazyl sporo wiecej od drugiego- wyciagnela wnioski, ze laktacja zalezy od tego ile dziecko wyciagnie, a nie od tego ile jest pokarmu, bo przeciez obdarowywala dzieci ta sama iloscia jedzenia.
                  Może faktycznie sprawic (tylko jak), żeby dziecko bardziej intensywne- mocniej ssało?
                • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 09:56
                  W takim razie mała nauczyła się ssać, ale nie pierś, tylko butelkę habermana.
                  Ciumkanie w przerwach dostawy mleka jest ok, ale nie do końca. Bo dziecko tym lekkim ssaniem również powinno stymulować pierś. W taki sposób, że nastepna porcja mleka się zrobi. I nie ma tu walenia w piers, bo mleka nie ma. Jak tak robi, to dajesz na drugą pierś. A jeśli się przy "pustej" denerwuje znaczy to tylko jedno - mała chciałaby ssać pierś jak butelkę. A to juz jak wiemy jest niewykonalne.
                  JEsli w czasie stosowania butelki karmienie piersią bolało - to kolejny argument za tym, że mała ssała pierś źle.

                  Piersi nie można opróżnic do zera - zawsze jest nastepna kropla. tylko trzeba ją zamówić.
                  Współczuję spania na siedząco i kp w nocy na siedząco!! Dziewczyno, zamęczysz się! Połóz się z małą wygodnie i tak karm - przynajmniej się wyspisz :)

                  Nie pisałaś nigdzie jak mała przybierała na samej piersi. Miała w ogóle taki okres że nie znała butelki? Ze nie dostawała mm w butelce?

                  Butelka weszła pod koniec 3msca, czyli w momencie ustabilizowanej laktacji tudzież kryzysu. Czyli zamiast przystawić dziecko do piersi, żeby nauczyło się zamawiać więcej mleka, podałaś butelkę. Dając tym samym sygnał piersiom, że nie trzeba więcej mleka.

                  Mieszanka nie jest trucizną, ale dla kogoś kto chce karmić piersią - jak widać miesza szyki i już nie jest tak różowo.

                  Wg powinnaś udac się po jakąś profesjonalną pomoc, jeśli chcesz utrzymać kp. Bo niestety, ale wg mnie mała nie umie ssać piersi, a Twoja laktacja nie jest dostosowana do jej potrzeb. Właśnie przez to, że mała nie umie ssać.
                  • d.o.s.i.a Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 10:51
                    Nawet zakladajac, ze masz racje i jest dokladnie tak jak piszesz, czyli, ze mala nie nauczyla sie ssac, to jak dlugo Twoim zdaniem nalezy meczyc dziecko z nauka prawidlowego ssania? Jesli miesiacami dziecko ssie, ssie i sie nigdy nie najada i nigdy nie wyglada na najedzone?
                    Jak dlugo Twoim zdaniem powinno to trwac?
                    Tylko nie pisz mi prosze, ze jak przybiera 100 g na tydzien i moczy pieluszki to wszystko jest ok, bo przezyc to pewnie mozna i 5 g przybierajac.
                    • ona1983.10 Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 11:14
                      Wiesz dosia, madie ma chyba racje w tym przypadku i chyba matka sama zgotowała sobie taki los w tym przypadku. Mnie do terrorystki laktacyjnej daleko, ale w tym przypadku matka strzelała sobie po kolei w stopy, kolana z tym karmieniem.
                      Dziecko na 100% nigdy nie nauczylo sie ssac poprawnie, a obecnie cycus jest traktowany jak model butelki - przestaje leciec to co sie nazbieralo i jest bek bo sie skonczylo. Szczerze to mniesie wydaje, że nie bedzie juz naturalnego karmienia bo mam wrazenie, że matka jest srednio zdeterminowana zeby osiagnac ten cel. Tak duze dziecko to nie miesieczniak - w tym wieku to juz dziecko kuma co i jak. pewnie na samym poczatku został popełniony spory blad i tyle - mowiac o tym ze nikt nie pomogl dziecku nauczyc sie porzadnie ssac. ja przeciwna dokormianiu itp nie jestem a, ale z moich obserwacji nawet w moim otoczeniu widze ze matki zaprzepaszczaja kp wlasnie z braku wiedzy badz krazacych mitow - nie mowie o slabych przyorstach itp. w Czerwcu moja kolezanka urodzila dziecko, dziecko piers umialo ssac, ale ona i jej rodzina stwierdzila ze wieczorem sie nie najada (poplakiwala przed zasnieciem) poszla w ruch butelka. pogadalysmy o zagrozeniachw tym temacie - mimo ze dziecko swietnie przybieralo itp Rozmawialam z nia jakis tydzien temu i obecnie mlode pije juz 5x z butelki i raz w nocy na spiocha piers. zaczely sie cyrki przy biuscie i domagania butelki. Mimo, że dziecko swietnie przybieralo i bylo pogodne - matka twierdzila ze chce karmic jak najdluzej - brak wiedzy i lek przed tym ze sie nie najada sprawil ze juz tego kp nie ma.
                    • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 11:46
                      No cóż, mogę tylko odpowiedzieć tak, jak ja bym postapiła. Czyli juz od pierwszych oznak złego ssania i złego przybierania na wadze, cyrków przy piersi, nerwów i płaczu - nauczyłabym dziecko ssać prawidłowo. I to nie byłaby męka dla malucha - bo jeśli dziecię jest malutkie to uczy się szybko. Tylko trzeba to zrobić pod kontrolą profesjonalisty - a nie położnej środowiskowej, ktora na problemy ze ssaniem poleca smoczek konkretnej firmy.
                      A taka nauka nie trwa dlugo - tydzień, może dwa, zaelży od dziecka. Oczywiście taka nauka nie równa się głodzeniu dziecka, jak zaraz pewnie usłyszę. Bo jeśli dziecię źle ssie, to uczymy je prawidłowo ssać pierś, jednocześnie dokarmiając bezsmoczkowo, żeby dziecie miało siłę ssać, tak? I czy to będzie mleko mamy czy mm to dla mnie bez różnicy. Ja bym pewnie wybrała mm, bo laktatora szczerze nienawidzę. Ale nigdy nie mówię nigdy.
                      • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 21:47
                        mad_die

                        Butelke habermanna polecila mi dyplomowana konsultantka laktacyjna. Dzieki niej, butelce i tej pani, moje dziecko nauczylo się ssac i pokochalo to calym sercem. Sposób karmienia był również konsultowany- pani Bozena nauczyla mnie przystawiac do piersi (również spod pachy, co się mojemu dziecku najbardziej spodobalo). Polozna srodowiskowa dodala swoje trzy grosze, jest matka trojki dzieci, wykarmionych piersia. Nie kazda polozna srodowiskowa to samo zlo! Moja siostra wykarmila core, teraz karmi syna, tez potwierdza, ze jest okej. Uwazam, ze jeśli dziecko przybieralo dobrze, bo po 700-800 g na miesiąc przez pierwsze trzy miesiące, nie moglo być zle przystawiane. Faktem jest, ze malutka pije sobie wolno, lubi sobie na cieplym cycu pospac, jest delikatna(delikatność to pewnie tez subiektywne odczucie każdej matki), ale ssie. Brodawki mnie nigdy nie bolaly i nie bolą- tylko w przypadku ściągania laktatorem, przy pobudzaniu laktacji na początku karmienia, (sutki mialam jak z reklamy mentosa, niestety potraktowane zbyt intensywnym programem ściągania, bolały- tez szczerze laktatora nienawidze, jak sciagam 50ml po 4 godzinach z obu piersi, a dziecko potem mi pije i jest zadowolone, to czuje sie oszukana ). Teraz ulubiona moja czesc. Statystyki, które wyprowadzaja z równowagi kazda doradczynie laktacyjna ;)
                        Mieszanki daje 1/3 porcji przeznaczonej na dzien, czyli 10 lyzeczek. Powiedzmy ze producent założył, ze dziecko ma przybierac 1 kg na miesiąc, to dajac 1/3 dziecko przybierze na wadze 330g. A moje przybralo 1200. Skad te 870g? ( gdy w 4 miesiacu powinno tez wg wytycznych 550-600g?) Wyssala z piersi – czyli potrafi!
                        No i to psucie- dalam butelke. Ja przeszlam tyle kryzysow laktacyjnych, ze glowa boli. Przez pierwsze dwa miesiące nie wychodziłam z lozka. ‘2-3 dni przystawiaj czesciej i po sprawie’, u mnie to się ciągnęło się to tygodniami. Nie było nawet jak do toalety wyjsc, nie mówiąc o zabawach czy spacerze. Dziecko spalo na piersi, ciumkalo, pilo, ciumkalo, pilo – pierwsza piers, druga, dziesiata. ( nie powiem ze mam teraz straszne problemy z normalnym usypianiem dziecka- ale to na marginesie) No ale w koncu po to jestem, tak?
                        W czwartym klops. Ania troszke dorosla i przestaly ja interesowac puste piersi. O ile piersi były pelne to nadal sobie pila ciumkala pila ciumkala, to przystawiona od razu do pustej odmawiala. ( i tu proszę mi nie „pisac..zawsze jest kolejna kropla”, bo ja to wiem, ale dzidzia nie i gdzies to miala jak próbowałam jej to wytłumaczyć!) raz odmówiła, drugi, trzeci….dalej już histeria. Ile można meczyc dziecko- trzy dni, tydzień, dwa??? Mam i mialam dosyc unieszesliwiania i stresowania malej po kilku dniach ryku- to tez się na zdrowiu jej a moich nerwach odbilo. Nie da się dziecka przywiązać do piersi (chyba ze cos nowego Medela wymysli;))

                        ona1983.10
                        >>Szczerze to mniesie wydaje, że nie bedzie juz naturalnego karmienia bo mam wrazenie, że matka jest srednio zdeterminowana zeby osiagnac ten cel.

                        To jest krzywdzące co piszesz. Karmie piersia już szosty miesiąc, zacinam się w sobie, staje na rzesach, na wiszco, leżąco, bokiem, przodem, spod pachy, z zaskoczenia. o nie jest takie karmienie… 10 min jedna, druga i super najedzone dziecko odkladam do łóżeczka, odlot z najedzenia i 3 godziny z glowy- nie ten model-Ja robie co mogę, żeby dac jak najwięcej od siebie. Wierz mi. Ale tez nie zamecze spragnionego czy glodnego dziecka, bo mam takie widzi misie.

                        Probuje zejsc z ilości mieszanek na rzecz jedzenia stalego. Nie jest to latwe, ale mam już jednodniowe sukcesy- jabłko+brzoskwinia to hicior bijacy mieszanke na łeb ;) (w przeciwieństwie do samego jabłka;)) mam nadzieje ze jutro tez sie uda :)
                        • ona1983.10 Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 22:30
                          Przepraszam jesli Cie uraziłam, nie bylo to moim celem. To moja ocena sytuacji i tyle, wydaje mi sie ze Twoje przewrazliwienie na punkcie wagi dziecka itp wzielo gore - ja tez tak mialam i to do takeigo stopnia ze szok :) wazylam dziecko codziennie na swojej wadze dla dzieci, potrafilismy z mezem wazyc malego przed i pojedzeniu, totalna obsesja mimo ze mlody tyl niesamowice. Uwazam, ze przez butelke Twoje dziecko zostalo rozleniwione i nie chce pracowac z piersia, dziecko nie jest glupie i domaga sie butelki. Uwazam, ze za bardzo kombinowalas/kombinujesz z karmieniem dzidzi i tyle, ale tylko i wylacznie z troski o dziecko. Sama napisalas ze popsulas dziecko i pewnie to jakas prawda - sa dzieci ktore pogodza spokojnie piciez butelki i piersi patrz moja roczna siostrzenica, ale wiekszosc jest cwansza i wybiera szybszy model najedzenia sie. 1200 przy 6m dziecku to bardzo duzo (karmiac butelka) - chyba ze masz takiego zarloka, zreszta mloda wypija z piersi chyba duzo wiecej niz Ci sie wydaje - moze zle odczytujesz domagania dziecka co do picia butelki? To sa moje gdybania i opinia na temat. aaaaaaaa i jeszcze piszesz ze nie zaglodzisz spragnionego dziecka czy spragnione dziecko przybiera 1200 pijac niby 1/3 mieszanki? Moze jak rozszerzycie diete to butelka pojdzie w odstawke. Pozostaje zyczyc powodzenia.
                          • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 20.09.11, 23:03
                            Wiem ze nie zaglodze, ale tez nie zadowole;)
                            Ogolnie jestem przewrazliwiona- dosc trudno sie mi z tym zyje;)

                            >Uwazam, ze przez butelke Twoje dziecko zostalo rozleniwione i nie chce pracowac z piersia, dziecko nie jest glupie i domaga sie butelki

                            To by musialo byc na odwrot- bo najpierw sie rozleniwilo, a dopiero po paru ladnych dniach prob przystawienia i wrzasku dopiero dostalo butelke;)

                            Jak pediatrzy zalecaja, zeby dziecko sobie troche poplakalo, z roznych powodow, nie mowie nawet juz o glodzie, to ja bym im zaproponowala pare godzin z Anią. Rozstawia wszystkich po kątach. Moja mama nawet sie dziwi, bo trojke wychowala, a zadne takiego rozkazujacego tonu nie mialo - u Ani nie ma marudzenia, stekania, jeczenia, od razu przejmujacy krzyk, ktorego juz sie nie da zastopowac! "starzy sprezajcie ruchy"! "Cycki wypelniajcie sie mlekiem!" "Matka czemu tak dlugo leze na brzuchu", "Czemu jeszcze mnie nie podnosisz?" "Mamo, tylko wydaje ci się, że idziesz na siku, tu siedzieć i bawić" "Hallo obudzilam sie, dlaczego nie ma tu piersi, przeciez przy niej zasnelam, oszustwo!"
                            Tak samo jest z tym jedzeniem- ma byc na juz i koniec.

                            Postanowilam jednak sie tak bardzo juz nie przejmowac tym wszystkim. Przeciez robie co moge a najwazniejsze ze dziecko jest zdrowe i pogodne.

                            Dzis mi powiedziala kolezanka, ktora piersia przestala karmic po 3 miesiacu (wszystkie uwielbiamy kryzysy...), ze jej maly byl kwadratowy jak telewizor od mieszanki;) Non stop jadl;) Teraz chudzielec, wszystko wybiegal. Z drugiej strony mały mojej siostry, mlodszy od Ani o 3 cale miesiace, wazy tylko kilogram od niej mniej. Ale wyłącznie na piersi! To sie nazywa ssanie!

                            Pozdrawiam
                            • pa-ti11 Re: ...popsułam dziecko !!! 21.09.11, 06:04
                              i.mka gratuluję 6 miesięcy karmienia
                              widzę, że kp-fanatyczki już cię ustawiły do pionu
                              rób jak chcesz - ale to jest niesamowite jaką fanatyzm ma siłę rażenia
                              tak- wróć do samego cycka- niech dziecko wyje z głodu i najlepiej niech się uwsteczni psychoruchowo- żeby nie było że po mm...
                              zresztą to już pół roku- po 4-tym wprowadza się pokarmy stały (nawet u piersiowych)
                              o czym tu w ogóle dyskutować?
                              jesteś bardzo wrażliwa a robisz dla dziecka wszystko- dlatego kp-jędze napisały, że chyba ci nie zależy na laktacji - to już zagrywka poniżej pasa- biorąc pod uwagę co przeszłaś z karmieniem i że 6 miesięcy jest już kp
                              • ona1983.10 Re: ...popsułam dziecko !!! 21.09.11, 07:50
                                e tam chyba troche przeginasz :) mnie do terrorystki laktacyjnej dalekoooooooo zreszta sama dziecka piersia nie karmie, butelka w sumie tez nie :) Niech sobie dziewczyna robi co chce jej dziecko jej piersi jej sprawa - ani moja ani Twoja. Ja tylko zauwazam, ze mnostwo dziewczyn na wlasne zyczenie psuje sobie kp i tyle. Sama wychowalam sie na butelce, a moj brat ssac piers 2 lata i co? i nic - on wiecznie chory, a ja nawet chorob dzieciecych nie przeszlam. ja z pieknym zgryzem, a on pozal sie Boże. Wiec nie ma co sie unosic i dorzucac oliwy do ognia, a wlascicielka watku niech sama postanowi jak zywic swoje dziecko - ja bym pewnie wprowadzila pokarmy stale i tyle.
                            • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 21.09.11, 08:24
                              > To by musialo byc na odwrot- bo najpierw sie rozleniwilo, a dopiero po paru lad
                              > nych dniach prob przystawienia i wrzasku dopiero dostalo butelke;)

                              Ale patrzysz od początku drogi karmienia? Czy dopiero po tym trzecim miesiącu?
                              Bo powinnas patrzeć od samego początku. i sama przecież mowiłaś, że podawalaś podczas tych pierwszych trzech miesięcy butelkę, co skutecznie nauczyło dziecko, że z butelki leci łatwiej i zmieniło dziecku technikę ssania. Po trzech miesiącach laktacja się ustabilizowała, piersi nie były dostatecznie stymulowane, dziecku nie chcialo się pracować przy piersi, zarządało butelki. Proste.

                              No i nie napisałaś mi czy mała w ogóle miała taki okres, że nie miała butelki przez tydzień czy dwa i czy wiesz, ile wtedy przybrała na wadze przez ten okres?

                              > Jak pediatrzy zalecaja, zeby dziecko sobie troche poplakalo, z roznych powodow,
                              > nie mowie nawet juz o glodzie, to ja bym im zaproponowala pare godzin z Anią.
                              Nie wiem co za pediatrzy zalecają takie postępowanie.
                              A co do krzyków małej, nie znam jej, więc nie będę oceniać, czy rzeczywiście tak przeraźliwie krzyczy czy to tylko Twoje przewrażliwienie :P

                              > Postanowilam jednak sie tak bardzo juz nie przejmowac tym wszystkim. Przeciez r
                              > obie co moge a najwazniejsze ze dziecko jest zdrowe i pogodne.

                              No i dobrze. Fajnie, że dobrze idzie Wam wprowadzanie stałych pokarmów, może za dwa-trzy tygodnie już wogóle butelki nie będzie na rzecz kaszek, owoców i obiadów. Tego Wam życzę!

                              A co do tych strasznie dużych przyrostów w tym wieku - jesli jest zdrowa (co pewnie badania Ci powiedzą) to widać tak ma być.
                              • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 21.09.11, 20:30
                                > Bo powinnas patrzeć od samego początku. i sama przecież mowiłaś, że podawalaś podczas tych pierwszych trzech miesięcy butelkę, co skutecznie nauczyło dziecko,

                                mad_die, butelka habermanna to nie jest moj wymysl, tylko medeli. To jest bardzo trudna butelka, z trzema poziomami trudnosci ssania - i to jeszcze mala nie dostala koncowki dla wczesniakow, tylko dla urodzonych w terminie. Karmienie z butleki nauczylo ja ssac w ogole- piła z niej przez 2-3 tygodnie pierwsze.

                                > No i nie napisałaś mi czy mała w ogóle miała taki okres, że nie miała butelki przez tydzień czy dwa i czy wiesz, ile wtedy przybrała na wadze przez ten okres?

                                Bez butelki w ogole byla przez 2,5 miesiąca, przybierala rowno 200 g na tydzien. ( polowa pierwszego-habermann + dwa nastepne)

                                Mieszanke i medelke wprowadzila mi konsultantka laktacyjna z LAKTA-MEDu, z tym ze ha, a nie mm. Niestety nie dosc ze dziecko meczylo sie z butelka, to jeszcze sie wzdrygiwalo na smak mleka hypoalergicznego (sprobowalam i sie nie dziwie), wiec zaryzykowalam mm. Eksprertka w dziedzinie laktacji wprowadzila mi te mieszanke, bo sciagnelam 5ml mleka z obu piersi po dwoch godzinach od ostatniego karmienia,w siodmej dobie zycia dziecka.Nie dala zaglodzic Ani- kazala dokarmiac po kazdym posilku z piersi jakas okreslona iloscia- nie pamietam, 20ml chyba...malutko- tak jak brzuszek Ani wtedy miescil i pobudzac laktacje laktatorem i dzidzią.

                                A co do krzyków małej, nie znam jej, więc nie będę oceniać, czy rzeczywiście tak przeraźliwie krzyczy czy to tylko Twoje przewrażliwienie :P

                                Może każde sie przeraźliwie drze tak, ze serce matki truchleje, jednoczesnie na innych nie robi to pewnie wrazenia;)
                                )

                                Mala mi od wczoraj inne numery- interesuje ja wszystko podczas jedzenia, jak nie "pogada " z ksiezniczka (naklejka na scianie) i nie sprawdzi co 2 minuty czy stamtad sobie juz nie poszla, to jesc nie bedzie- nauczyla sie podnosic glowke bokiem :)


                                • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 21.09.11, 22:19
                                  Wiem, co to jest butelka habermana.
                                  Tak się dopytuję, bo wspominałaś, że podczas tych pierwszych trzech miesięcy podałas kilkukrotnie zwykłą butelkę , już po tym pierwszym ciężkim okresie. Czy ja źle zrozumiałam?
                                  Nie kwestionuję tutaj rad o dokarmianiu w momencie, kiedy to było potrzebne, czyli po urodzeniu. Co ja próbuję Ci powiedzieć, to to, że butelka powoduje problemy ze ssaniem piersi.

                                  Co do jej wiszenia na piersi z początku (małej nie butelki ;)) - świadczyć to może o dwóch rzeczach - albo o wielkiej potrzebie bliskości, albo o tym, że nie do końca jednak mała umiała ssać i potrzebowała dużo czasu, żeby się najeść. Gdyby to była bliskość, to wystarczyłoby jej noszenie, tulenie, chusta, ramię - cokolwiek, byle czuć bliskość mamy. Ale u Was chyba tak nie było?
                                  No ale w sumie jakby nie było, teraz jest jak jest.

                                  Ciężki okres przed Wami ;) Bo to taki wiek, że firanka i cień na suficie jest ciekawszy od piersi, do tego gadanie z piersią w buzi i takie tam. Been there, done that ;)

                                  Rozumiem, że chcesz kontynuować kp. Więc musisz dążyć do tego, aby mm zastąpić posiłkami stałymi - powoli, na spokojnie. I po jakimś czasie się zorientujesz, że mm nie ma już. Ale... mała musi chcieć ssać pierś.
                                  • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 22.09.11, 21:49
                                    Firanka i cień na suficie...dziś znow makabra z tą dekoncentracją no i pojawiła się pierwsze gadanie do piersi :) Dobrze, że mała poki co nie raczkuje, bo bym z cyckiem po całej chałupie latała;)
                                    • aniaurszula Re: ...popsułam dziecko !!! 22.09.11, 22:24
                                      tez mielismy taki okres zeby nakarmic mala chodzilam z nia po pokoju, gdy czula ruch ladnie jadla, ale coz nie robi sie dla dziecka
                                      • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 23.09.11, 09:13
                                        była chustowana? Jak chodzic z dzidza i jeszcze karmic?:) cierpliwosc mam nie zna granic:)
                                        • ona1983.10 Re: ...popsułam dziecko !!! 23.09.11, 10:01
                                          ja kiedys w centrum handlowym widzialam kobiete, ktora karmila swoje dziecie na rekach - chodziala z nim i jeszcze intensywnie podrzucała jakby hustała - inaczej nie jadlo dziecko bo pewnie głosno itp. na oko miało z 5-6 m
                                        • mad_die Re: ...popsułam dziecko !!! 23.09.11, 10:16
                                          Jak chodzic z dzidza i jeszcze karmic?:)

                                          To proste. Dostawiasz do piersi na siedząco (jak się wyćwiczysz, to i na stojąco dostawisz ;)), po czym wstajesz i chodzisz. Najlepiej jeszcze jakiś szal sobie zarzuć, tak, żeby zakrywał małą, to trochę bodźce ograniczysz. CHoć z tym trzeba uważać, bo szal sam w sobie jest wspaniałą zabawką ;) U nas właśnie tak się sprawdzał, zarzucałam szal, młody go miętolił i ssał piers w miarę spokojnie, bez odrywania się, żeby sprawdzić, czy siostra siedzi tam, gdzie siedziała ;)
                                          • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 23.09.11, 20:26
                                            Dziewczyny!
                                            Wczoraj Aneczka gadała z piersiami! A dziś mi, że tak to ujmę, dmuchała w cycki;) A ja się bałam, że mi gwizdną o podłogę jak skoncze karmic;) Dziś mi dziecię spało i w nocy i w dzien -nazbierało się i pościagałam i było już 1.5 mieszanki mniej:) Już mi tak nie goni z wagą jak wcześniej, choć podjeść porządnie daję na obiadek i kolację:)

                                            Ania bez przerwy na rączkach - pszczółkujemy po całej chałupie:) Potem lulu tez na raczkach, jak zdenerwowana. Powoli wysiadam:) Jeszcze karmić na rączkach?! O nie! Niosąc nosidełko na pierwsze piętro mam łzy w oczach, bo mi tak ciezko. Juz sobie obiecałam, że przed następną ciążą i w trakcie na siłkę będę biegać by mułki wyrobić jak Pudzian!



                                            • aniaurszula Re: ...popsułam dziecko !!! 23.09.11, 21:04
                                              moja nie nosilam w chuscie tylko tak zwyczajnie na rekach, chowajac starsza ktora uwielbiala byc noszona na rekach a waga urodzeniowa 4200 i potem tez zawsze duzo wzrostu i wagi zawsze zartowalam ze pudzianem zostane, teraz mlodsza mimo ze juz nie karmiona piersia do jedzenia potrzebuje czegos czym sie zabawi i zje a wczasie wolnym uwielbia moje rece , lulu robie w wozku bujam ale rece mam wolne, jesli chodzi ci o noszenie dziecka w folteliku samochodowym to lepiej dziecko wypiac i niesc na rekach po co dodatkowy ciezar fotelika targac na gore, ja bralam mala na rece a fotelik w reke jak musialam ja posadzic zeby miec rece wolne to wkladalam do fotelika
                                              • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 24.09.11, 19:03
                                                w sumie racja... po co ja ten fotelik taszcze... :-O Przeciez swojego nie biore;)
                            • d.o.s.i.a Re: ...popsułam dziecko !!! 22.09.11, 18:52
                              Hej i.mika. Chwile mnie nie bylo na forum i dopiero docyztalam watek i usmialam sie po pachy z twoich przygod cyckowych :-)
                              Mysle, ze nic nie mozesz zrobic lepiej niz zrobilas i nawet sobie nie daj wmowic, ze sie nie staralas i Ci nie zalezy!
                              Powodzenia.
                              • i.mika Re: ...popsułam dziecko !!! 22.09.11, 21:42
                                A ja przejrzałam parę wątków i gratuluję wprowadzania zdrowego rozsądku na forum :) Pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja