Odciaganie - problemy logistyczno techniczne

29.09.11, 09:37
Witajcie!
Zgłaszam sie do Was z takim o to 'problemem'.
W polowie pazdziernika chcialabym zaliczyc wieczorne wyjscie, co wiaze sie zapewne z conajmniej jednym karmieniem wykonanym przez Sprawce Mlodego Czlowieka.
Nie bardzo wiem jak sie do tego zabrac, gdyz:
- nie wiem ile pokarmu powinnam zostawic ? (na jakiejs stronie wyczytalam, ze ok 150 ml, ale nie wiem ile w tym prawdy?)
- do tej pory odciagalam sporadycznie, tylko ze wzgledu na zastoj - z jednorazowego odciagania z obydwu piersi udalo mi sie wywalczyc gora 30 ml (odciagane wieczorem, po praktycznie calym dniu cyckowania - Mlody mial wtedy +/- 5 tyg i wisial praktycznie non stop)
- czytalam, ze jesli mieszac odciagniete mleko, to max z 24 h - czyli powinnam odciagac w ciagu dnia po trochu ? i pozniej wieczorem/w nocy to wszystko zmieszac ? (oczywiscie z zachowaniem wszelkich zasad); czy moze lepiej sciagnac w nocy wczesniej (w nocy zazwyczaj 2 do 3 karmien, ale raczej krotkie i czasami udaje mi sie wyhodowac piers pelna i twarda jak skala) - ale wtedy moga minac te 24 h.
- czy powinnam sie 'podstymulowac' kilka dni wczesniej - w sensie przyzwyczaic biust do laktatora ?
- jesli nie uda mi sie odciagnac wystarczajacej ilosci na raz lub w ciagu 24 h to czy wtedy mam np zamrozic takie male porcje a pozniej je wszystkie na raz odmrozic i podac ?
- skoro to bedzie karmienie nocne, to czy nie bedzie mialo znaczenia, ze mleko moze byc dzienne ?
- w jaki sposob to mleko podac pozniej? butli troche sie boje, poza tym w domu wala sie tylko jakis avent (wiadomo technika etc), po palcu moze, czy jak, moge zainwestowac w jakis sprzet typu calma, ale czytalam, ze tez moze byc roznie?


Z danych technicznych: Mlody bedzie mial wtedy 10,5 tygodnia, karmien na dobe jest wydaje mi sie, ze 10 +/- (nie licze, bo czasami sa maratony), przyrosty dotychczasowe ok 300g/tydzien.
Plan jest taki, ze karmie go okolo 19:30 (czyli max do 20:30 bedzie sobie jadl i pozniej zasypial na cycku). Aktualnie budzi sie roznie, ale coraz czesciej dopiero kolo 1 w nocy, bywa tez ze o 23 (coraz rzadziej). Czyli przewidujac 'najczarniejszy' scenariusz, Sprawca powinien byc przygotowany na 2 karmienia (niby nie ide daleko, ale wole uniknac panicznego - wracaj!).

ufff, mam nadzieje, ze nie wieje tu bardzo wielkim chaosem.
jakby cos to postram sie wyjasnic.

z gory dziekuja za wszelkie rady i sugestie.
    • momago Re: Odciaganie - problemy logistyczno techniczne 29.09.11, 09:58
      susdomestica napisała:
      niby nie ide daleko, ale wole uniknac panicznego - wracaj
      !

      Skoro nie będziesz daleko, to może jednak lepiej wrócić na te pół godziny, nakarmić i mieć z czapki :-)
      Zaliczyłam w ten sposób kilka wyjść (włącznie z nocnymi). Na samą myśl o ściąganiu mleka robi mi się gorąco :-)

    • matka_karmiaca Re: Odciaganie - problemy logistyczno techniczne 29.09.11, 10:27
      Sprawca :)))

      Możesz odciągać i mrozić małe porcje, dobrze mieć niezależnie od wyjścia zapas "na wszelki wypadek".

      Piersi się przyzwyczajają do laktatora, ja na początku nie uciągałam nic, potem jak miałam fazę na ściąganie do kaszki (o ja durna), to uciągałam i 100 na raz. Najlepiej mi się ściągało rano, ale to indywidualne.

      NIe ma znaczenia, że da mleko "dzienne" w nocy.

      Jednorazowe podanie dałabym tym aventem od laktatora.
    • zolla78 Re: Odciaganie - problemy logistyczno techniczne 29.09.11, 10:54
      Ściągaj prze kilka dni. Więcej się ściąga przed karmieniem - mały i tak potem zje swoje albo np. po prysznicu ciepłym. Zostawiałbym więcej mniejszych porcji. Może od Sprawcy pierwszej porcji nie chcieć zjeść, ale po chwili drugą wciągnąć już spokojnie. Zatem Sprawca powinien mieć możliwość "zmarnowania" jakiś porcji.
      Miłej zabawy na wieczornym wyjściu.
    • sugarka Re: Odciaganie - problemy logistyczno techniczne 29.09.11, 13:55
      mozesz smialo sciagac przez kilka dni przed wyjsciem i zamrazac, a potem zamrozone mleko z kilku dni mieszac. Co do ilosci to roznie bywa.

      Bardziej zastanawialoby mnie czym podac to mleko. Bo Male moze nie przejawiac szczegolnego entuzjazmu do butli/kubeczka i innego cuda jesli wczesniej nie obcowalo z innym sposobem na podawanie pokarmu niz piers ;)

    • maria_curia Re: Odciaganie - problemy logistyczno techniczne 01.10.11, 19:18
      pamiętaj, żeby wcześniej go nauczyć karmić, żeby nie było od razu tak, że Ciebie nie ma, a dzieć nie umie jeść i musisz wracać z wyjścia. moja siostra dwa tygodnie uczyła swoje młode jeśc z butelki, zanim zassał cokolwiek. karmiła tomee tipee. mimo, że po jej powrocie do pracy dostawał butlę codziennie kilka razy, od piersi nie odstawił się do tej pory (ma już prawie półtora roku).
      moja córka z kolei (taka sama butelka) od razu zassała, ale może dlatego, że okazyjnie dostaje smoczek. na razie tylko raz ją karmiliśmy butlą, uczę ją na okazję moich zjazdów na uczelni. aha - z doświadczeń mojej siostry wynika, że lepiej jak dziecko uczy butelką karmić ten, kto potem będzie z dzieciem siedział. bo jak karmi mamusia butelką, to dziecko jest zaskoczone i rozczarowane, że nie ma cyca itd. a jak karmi ktoś inny, to jest po prostu jakaś nowość. u siostry jej synka uczyła karmić butlą babcia, pomagało śpiewanie przy tym :), gdy zaś ona sama próbowała dać butlę, to dzieć protestował i kierował dziób w stronę cyca, butli nie chciał. ja też od razu wręczyłam butlę tatusiowi i się udało.
      myślę, że jeśli chces tylko okazyjnie karmić butelką, to raczej technika się nie powinna popsuć, tak mi powiedziała konsultantka laktacyjna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja