gapi się jak jem - rozszerzać?

01.10.11, 19:32
Ma 4,5 mca i mam wrażenie, że zazdrości mi jedzenia. Nie wiem, może to tylko ciekawość, ale gdy jem - to strasznie się gapi i rusza buzią. Jest cały czas tylko na piersi, ładnie rośnie itd. W szkole rodzenia uczono nas, żeby nic nie podawać do końca szóstego miesiąca. Ale zastanawiam się, czy gdybym dała jej troszkę jakiegoś jabłuszka czy innej marchewy, to zaszkodziłoby jej? Przecież i tak nie najadłaby się tym dodatkowym "jedzonkiem" i mleka zjadłaby tyle samo, co zwykle... Co myślicie? Chciałabym jej po prostu jakoś życie "uatrakcyjnić" powiedzmy łyżeczką jakiejś papki dziennie :D
    • mad_die Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 01.10.11, 19:57
      A siedzieć juz umie? Wziąć coś do rączki umie? A potem z tej rączki do buzi sobie włożyc? Jesli tak, tak, tak, to daj jej coś do rączki. Jesli nie, tak, tak - to lepiej nie próbuj, jedzenie na leżąco, lub półleżąco nie jest dobrym pomysłem.
      Chyba, że posadzisz sobie na kolanie, oprzesz o własny brzuch i poczęstujesz tym, co masz na talerzu. To będzie fajna zabawa.
      A łyżeczkę jej możesz dać - niech sobie sama pooblizuje. I już nie bedziesz miała wrażenia, że zazdrości Ci jedzenia.
      Aha i zajrzyj na forum BLW:
      forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
      • maria_curia Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 02.10.11, 10:42
        no jasne, że nie siedzi. za mała. ale "sadzam" ją czasem na kolanach, żeby "ćwiczyła" wyciąganie rączek do nóżek (fizjoterapeutka zaleciła takie ćwiczenie, żeby zmniejszyć napięcie mięśniowe barków i asymetrię). do rączki już umie zabawki brać. oczywiście do buzi to potem ładuje, ale chyba nie odważyłabym się na podanie jej kawałka czegoś małego lub czegoś, co może się oderwać, żeby się nie zakrztusiła. eee.. chyba jeszcze poczekam :)
    • luliluli Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 01.10.11, 22:01
      Ja bym się wstrzymała, każde dziecko w tym wieku się gapi:) To dla niej ciekawe, zbiera doświadczenia, patrzy, jak to się robi. Jak poza gapieniem się zechce sięgać, wkładać do buzi, wtedy będzie gotowa. Łyżeczka papki dziennie to byłaby atrakcja raczej dla Ciebie niż dla niej, przecież po jej podaniu resztę posiłku i tak spędzisz z gapiącym się dzieckiem;) A tak pozwalasz dojrzeć jej brzuszkowi do tych nowości:)
    • titerlitury Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 01.10.11, 22:32
      moja jedenastomiesięczna cóka się patrzy jak się maluję, i jak piję kawę, wyraźnie jest zainteresowana tym co robię

      lubi też przykładać różne przedmioty w okolicy ucha, krzycząc przy tym - naśladuje nas rozmawiających przez telefon komórkowy

      i choć jest to bardzo zabawne, to nie częstuję jej espresso, nie kupuję jej cieni do powiek i nie obdarowuję komórką ;)
      • maria_curia Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 02.10.11, 10:44
        no jasne, że nie dam jej nic niezdrowego. chodziło mi o to, żeby móc jej dać to, co dla jej wieku jest odpowiednie, a co mogłoby jej sprawić przyjemność.
        ale jednak mnie uświadomiłaś, że to ruszanie buzią to może być po prostu naśladowanie a nie chęć jedzenia naprawdę. albo taki po prostu odruch, może dopiero przygotowanie do jedzenia w przyszłości.
        • mag1982 Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 02.10.11, 12:29
          Moja też tak robiła, i robi nadal, ale własne jedzonko już nie jest takie fajne i czasem z łaską zje ze 2 łyżeczki. Ma 6,5 m-ca. Myślę o BLW ale też się trochę boję tych odrywających się kawałków, bo już jak mąż dał jej gruszkę (dość twardą) do ocycania to z radości użarła dziąsłami kawałek i musiałam z dzioba wygrzebywać.
          • pompi-dompi Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 02.10.11, 22:56
            mag1982, tak się wtrącę :)
            Ty się nie bój BLW tylko poczytaj więcej na ten temat, bo naprawdę warto! My się tak karmimy już pół roku i jesteśmy wszyscy super zadowoleni.
            Ale przy tym ważne jest, żeby wiedzieć, co się robi. BLW to nie bezmyślne "dawanie dziecku jedzenia do rączki". To rodzice decydują, co dają. Ja na samiutkim początku wszystko sama próbowałam i gdybym nie była w stanie rozgnieść tej gruszki językiem na podniebieniu, to Mała by jej nie dostała. No i oczywiście Mała siedziałaby prosto i w razie jakichkolwiek problemów nie próbowałabym wyjmować jedzenia palcem (to jest naprawdę niebezpieczne!), tylko czekałabym, aż to wykrztusi. Z drżeniem serca i paniką w oku, to prawda :).
            Zacznij od ugotowanej dyni, miękkiego ziemniaka, bardzo miękkiej gruszki.
            Pozdrawiam!

            p-d
            • niebioska Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 02.10.11, 23:14
              pompi-dompi napisała:
              >nie próbowałabym wyjmować jedzenia palcem (to jest naprawdę niebezpieczne!), tylko >czekałabym, aż to wykrztusi. Z drżeniem serca i paniką w oku, to prawda :).

              To ja jeszcze trochę rozwinę to wtrącenie.
              Pompi-dompi, uwierz, że czasem lepiej jest zareagować (fakt, palec w tchawicy nie pomoże), niż z drżeniem serca czekać, aż dziecko wykrztusi. Bo czasem może nie wykrztusić.
              • luliluli Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 03.10.11, 07:38
                tylko, że grzebanie palcem to juz ostatecznosc, po którą sięga się przy zadławieniu (nie przy zakrztuszeniu), gdy nie pomaga grawitacja i klepnięcie odwróconego dziecka:)
                zapraszam na forum BLW po trochę teorii, żeby praktyka była przyjemna i bezpieczna. Każda mama powinna obejrzec sobie filmik o pierwszej pomocy w razie zadławienia, bo i bez blw moze sie zdarzyć, linki są na forum;)
              • ciociacesia dziecko do gory nogami 03.10.11, 09:11
                i potrzasac?
                tak robilam tylko raz, przy wyjatkowo zdradliwym kawalku skorki ze sliwki
                • niebioska Re: dziecko do gory nogami 03.10.11, 17:26
                  Przerzucić przez kolano (głowa niżej pupy) i klepnąć solidnie między łopatkami. U nas skutkowało. A potem jeszcze sprawdzić, czy pechowy kawałek nie został w buzi. Tego nauczył mnie syn, który potrafił zakrztusić się drugi raz tym samym kawałkiem przy pierwszym oddechu...
          • mag1982 Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 03.10.11, 22:07
            Może doprecyzuję - mała nie zakrztusiła się, tylko zauważyłam że użarła kawałek gruszki i szybko wydłubałam zanim doszło do zakrztuszenia. Ale rzeczywiście muszę sobie poczytać o BLW bo moja wiedza w tym zakresie jest chyba marna.
      • mrs.t Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 03.10.11, 18:18
        sproboj ze stara zelowka. Poloz na talerzu i 'jedz', tez sie gapi?;)
        to nie tak ze jakos szczegolnie 'zaszkodzi'
        (choc i tak moze )Ale niewiele wniesie, a zabierze miejsce na wartosciowe i potrzebne mleko, po prostu nie ma takiej potrzeby
    • malwina.okrzesik Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 12.10.11, 14:42
      Niech się gapi na razie :-). Jak zacznie wyciągać ręce to można jej dać coś do ręki i zobaczyć co zrobi.
      W takiej sytuacji warto zawsze zastanowić się komu bardziej zależy na nowych smakach: Pani czy córeczce?
      • maria_curia Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 14.10.11, 22:58
        rączki wyciąga, ale może po prostu tak samo jak po zabawkę, wiadomo :)
        a jednak rozszerzam od dzisiaj. młoda kończy jutro pięć miesięcy. pediatra zaleciła podać troszkę marchewki, a potem ziemniaka w związku z bardzo bardzo rzadkimi kupami (nadal próbuję dociec od czego są takie, były już te kupy badane, ogólnie i posiew, do tego mam skierowanie do gastrologa i na badanie moczu, eliminuję różne rzeczy ze swojej diety i niewiele z tego wynika, być może kupa taka po prostu musi być i już).
        na razie nie zdecydowałam się na BLW, bo mała siedzi tylko podparta, więc niepewnie, w dodatku czuję, że za młoda na takie zabawy. spróbujemy za miesiąc-dwa, teraz papka z marchewki. dzisiaj pierwszy raz :D pociumkała trochę, skrzywiła się i wypchnęła wszystko jęzorkiem. umarliśmy ze śmiechu. no nic, dla niej obce ciało w dziobie, niebędące zabawką, pieluszką, rękawkiem bluzeczki ani rączkami to szok, będziemy powoli próbować, może za dwa dni, potem znowu, nic na siłę :D. czytałam, że dziecko może się krzywić jeszcze długo, a potem jednak często akceptuje nowy smak.
        • mrs.t Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 14.10.11, 23:09
          a,
          > teraz papka z marchewki. dzisiaj pierwszy raz :D pociumkała trochę, skrzywiła s
          > ię i wypchnęła wszystko jęzorkiem.
          > no nic, dla niej obce
          > ciało w dziobie,

          no nie da sie ukryc, w teorii rozszerzania diety wzgledem gotowosci dziecka, jak wypycha jezykiem znaczy ze gotowe nie jets :)

          a jeszcze tu, o wlasciwosciach stalych posilkow na kupe :) forum.gazeta.pl/forum/w,1135,122191704,122194504,Re_jak_rozluznic_kupke_.html
          • maria_curia Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 15.10.11, 08:49
            prawda, prawda, dlatego zakończyliśmy próbę i będziemy próbować za kilka dni, a potem znowu odczekamy, jeśli wypchnie. jeśli nic nie zje jeszcze przez miesiąc to nie będę płakać:)
            • mia_siochi Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 15.10.11, 09:31
              Daj dziecku spokój.
              Ja miałam szybko do pracy wrócić, młody butelki nie tyka, zaczęłam próbować (tak, próbować, bo co to za jedzenie było...) rozszerzać w 5tym, widzę KOLOSALNĄ różnicę między 5tym, a 6-7. Teraz dziecko lubi jeść, cokolwiek mu nie dam to się cieszy. W 5tym wypychał jęzorem aż żal go było.
              To że się gapi to jeszcze nic nie znaczy.
              • maria_curia Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 16.10.11, 20:19
                temat gapienia zakończony. nie wiem, czy doczytałaś, ale jednak zdecydowałam się spróbować rozszerzania zgodnie z zaleceniem pediatry, z powodu bardzo rzadkich kupek (nadal nie udało się dociec dlaczego takie są). na razie nie wychodzi, dlatego podchodzę do tego na luzie i może jeszcze z raz spróbuję z marchewką. jeśli się nie uda to dam jej spokój przez następne kilka tygodni.
    • blaue777 Re: gapi się jak jem - rozszerzać? 16.10.11, 20:21
      Moja się gapi jak robię siku, ale jeszcze jej nie będę sadzać na nocnik;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja