miękkie piersi- dziecko nie chce jeść

31.10.11, 13:13
Moja mala w ogóle nie chce jeść jak piersi są luźne. Dopiero jak odpuszczę karmienie, dam jej mm, to kolejne karmienie wychodzi. Tak jest w dzień. W nocy ssie kilka razy.
Co robić?
    • mad_die Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 13:31
      A chcesz karmić piersią?
      Bo z tego co widzę - to co robisz - doprowadzi w bardzo krótkim czasie do zupełnego zakończenia kp.
      • meditteraneo79 Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 14:42
        Tez tak czuje ze skonczy sie to zakonczeniem kp...chcialabym karmic p ale wiekszosc karmien p to krzyk placz-je 30 sek i 3 minuty sie wydziera...nie ma bata zeby zjadlo 100 ml..probowalam sciagac ok 2 tygodnie jajues 2-3 razy dziennie...udaealo mi sie maks 200 ml...
      • meditteraneo79 Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 14:47
        Oczywiscie wolalabym zostac przy kp...
        mad_die napisała:

        > A chcesz karmić piersią?
        > Bo z tego co widzę - to co robisz - doprowadzi w bardzo krótkim czasie do zupeł
        > nego zakończenia kp.
        >
    • otoja_79 Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 14:31
      To znaczy jak nie ma pokarmu??

      Bo mój mały nawet jak jest pokarm ale słabo leci to wścieka się , ryczy w niebogłosy ale ssać nie chce, też nie wiem co z tym zrobi ć...
    • matka_karmiaca Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 14:57
      Piersi nabrzmiałe, pełne - mleko sika samo. To nadprodukcja, stan przejściowy, niepożądany. Miękkie piersi to uregulowana laktacja, dziecko ssie, mleko tworzy się podczas ssania, młody człowiek musi się trochę napracować, przy okazji doskanale rozwijając mięśnie twarzy.

      Podanie butelki - młody człowiek dowiaduje się, że można się napić bez wysiłku i ssania. Odmawia pracy przy piersi, matka znów podaje butelkę, młode tym bardziej nie chce piersi i jest po karmieniu piersią.

      Jeśli chcesz karmić piersią, wyrzucasz butelkę. Tylko i aż.

      Jeśli konieczne jest dokarmianie (kto zlecił? ile dokarmiasz?), to do czasu ponownego rozbujania się laktacji dokarmiać strzykawkę, kubeczkiem itp, bezsmoczkowo.

      No i ile dziecię ma? Czy to jeszcze noworodek, którego da się przestawić czy już podrośnięta cwaniura-leniuszek?
      • meditteraneo79 Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 15:05
        mala ma 3.5 miesiaca..ale z tym karmieniem problemy sa od sanego poczatku...zawsze to bylo chwila ssania i 2 chwile placzu...jak miala miesiac przestala przybierac na wadze...byla w 75 centylu tersz utrzymuje sie miedzy 3a 25...dodam ze mam wklesle brodwki
        • mad_die Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 16:17
          W takim razie:
          - dlaczego mała zaczęła mniej przybierać?
          - czy zna się ze smoczkiem uspokajaczem?
          - co polecił doradca laktacyjny?

          Wg mnie masz problem, bo mała wybrała butelkę, a Ty dodatkowo ją w tym wspomagasz.
          Trzeba radykalnie butelkę wywalić (inne smoczki też), dojść przyczyny mniejszych przyrostów (jakie one dokładnie były i kiedy?), trzeba by małą przekonać, że jednak z pustej piersi leci mleko, tylko trzeba się tego mleka doprosić - czytaj possać chwilę, i poleci samo, jak z pełnej piersi.
          Bo mleko w piersi robi się podczas dobrego ssania, jeśli nie ma ssania, nie ma mleka. Tak działa laktacja, nie inaczej.
          Czeka Cię wg mnie dużo pracy, ale uda się wam, jesli tylko będziesz dostatecznie przekonana o słuszności swego postępowania.
          Bo w takim wypadku karmienie powinno wyglądać tak - to teoretyczna wersja:
          - maluch prosi o mleko, dostaje pierś
          - ssie chwilę, denerwuje się
          - mama podnosi, szusza, buja, uspokaja, nosi chwilę
          - i znowu do piersi
          - maluch ssie i znowu wnerw
          - więc mama znowu szusza itp.
          - maluch znowu ssie, ciut dłużej, ale po chwili znowu się denerwuje
          - mama znowu reaguje jak wyżej
          i tak do skutku. To jedyny isteniejący sposób na to, żeby dziecko oduczyć smoczka i nauczyć, że mleko trzeba z piersi wyssać.
          Mozna w chwilach zwątpienia posiłkować się swoim odciągnietym mlekiem tudzież sztucznym, ale należy podawać je bez użycia smoczka i tylko małe ilości, żeby nie zapchać żołądka, tylko pokazać maluchowi, że mleko jest, tylko trzeba ssać. Czyli po sesji nerwowego karmienia, podać mleko bezsmoczkowo, po czym następna sesja znowu do piersi. Przy dużej determinacji i wierze w swoje piersi i dziecko taki stan trwa kilka dni i potem dziecię ssie już dobrze.

          Ale najważniejsze, to trzeba sobie najpierw zadać trud i zastanowić się, czemu małe przestało rosnąć - lub roslo wolniej niż norma nakazuje. Bo zwalczenie przyczyny będzie najszybszym rozwiązaniem problemu.
    • hermenegilda_zenia Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 16:41
      Mam wklęsłe brodawki, miałam ogromne problemy z laktacją po cc, bo dziecko nie potrafiło się przyssać. Zaczęłam używać nakładek silikonowych i pomogło na tyle, że dziecko jadło z piersi, ale niestety minus był taki, że synek wisiał na mnie przez niemal 24 godziny na dobę. Pod wpływem podszeptów "życzliwej" teściowej złamałam się parę razy i podałam butlę, problemu nie było bo dziecko nie rozróżniło jedzenia przez silikon od jedzenia z butli.Problem zrobił się, jak wyrzuciłam nakładki i mały "wyczaił", że z gumowego leci lepiej. Zbiegło się to w czasie ze skokiem rozwojowym 3 miesiąca i miałam podobną sytuację, co ty. POnieważ jestem uparta i nie chciałam rezygnować z kp, postanowiłam przechytrzyć dziecia i przeszłam na karmienie z SNS-em Medeli. Dziecko wciąż ssie pierś, pobudzając przy tym laktację a jednocześnie nie ma poczucia ssania "na pusto" bo przez dren leci mleko. Mnie to rozwiązanie naprawdę uratowało, polecam, a sam SNS nie kosztuje majątku.
      • basiak36 Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 17:21
        Dziecko wciąż ssie pierś, pobudzaj
        > ąc przy tym laktację a jednocześnie nie ma poczucia ssania "na pusto" bo przez
        > dren leci mleko. Mnie to rozwiązanie naprawdę uratowało, polecam, a sam SNS nie
        > kosztuje majątku.

        Zawsze lepsze rozwiazanie niz w ogole nie karmic, i duzo uznania za kontynuowanie walki o karmienie.
        Niemniej z tymi brodawkami i cala reszta, to kwestia wylacznie tego ze nikt nie pokazal jak nauczyc dziecko ssac na poczatku: nakladki i cala reszta nie rozwiaze problemu ktorym jest brak umiejetnosci efektywnego ssania.
        Niemniej jesli dziecko przybiera na wadze, wystarczy po prostu podawac piers czesto, plus to co opisala mad_die powyzej.
        • hermenegilda_zenia Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 20:12
          Akurat w moim przypadku miałam bardzo fachową i cierpliwą pomoc przy przystawianiu, bo rodziłam w prywatnym szpitalu i można powiedzieć, że miałam położną (która jedocześne jest doradcą laktacyjnym) przez cały czas do swojej dyspozycji. Spędziłyśmy wiele godzin na próbach przystawiania, ale niestety moje piersi okazały się noworodkoodporne. Dopiero jak mały podrósł, a raczej jego buźka urosła udało mu się jeść bez potrzeby korzystania z nakładek. Nie namawiam nikogo do ich stosowania, ale akurat w moim przypadku okazały się na samym początku zbawienne - wolałam karmić tak, niż przejść na mm. Mimo wszystko uważam, że dla osób zdesperowanych i chcących karmić piersią za (prawie) wszelką cenę jest sporo możliwości, bo także ten przemysł rozwija się całkiem prężnie (vide: laktatory, SNS i inne tego typu wynalazki). Podstawą jest decyzja i samozaparcie, bo jest to jednak pewnego rodzaju poświęcenie.
    • malwina.okrzesik Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 31.10.11, 20:57
      Może być tak że laktacja jest obniżona, bo dziecko nie należycie stymuluje piersi do produkcji. Mleko słabiej leci i maluch nie chce pracować przy piersi.
      Dokarmianie SNSem mogłoby pomóc. Jeśli nie uda się dokarmiać przy piersi, proponowałabym zwiększyć laktacje poprzez odciąganie, tak aby była potrzebna jak najmniejsza ilość mieszanki.
    • womysia Re: miękkie piersi- dziecko nie chce jeść 01.11.11, 10:53
      meditteraneo, przechodziłam ostatnio taki kryzys (3 miesiąc za kilka dni kończymy) w związku z nerwami małego (większy apetyt, miękkie piersi) i u nas pomogły dwie rzeczy:
      1. karmienie w chuście kieszonce w pozycji na kołyskę - jakimś cudem w chuście synek tak się wyluzowuje, że nawet jak mleko leci z piersi wolniej, niż on by chciał - godzi się z tym i spokojnie ciumka sobie nawet do 15 minut.
      2. podawanie drugiej piersi zaraz po pierwszej - jak był młodszy to najadał się z jednej - teraz podaję mu obie co nawet jest lepsze dla mojej laktacji - bo przerwy miedzy posiłkami długie aż 3 godziny i jak jedna pierś czekała 6 godzin to trochę mniej produkowała, a teraz po tygodniu takiego karmienia mleka jest mnóstwo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja