śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka

07.11.11, 10:13
Witam,

moj skonczy za 2 dni 3 m-ce. Karmiony jest tylko piersia. Waga urodzeniowa 4350, 60 cm.
Przybiera ladnie na wadze- wazy obecnie 7100. Od jakiegos miesiaca namietnie chce ssac kciuk i ciagle mietoli albo palce albo cala pięść. Najgorzej jak ssie kciuk- robi to strasznie glosno- potrafi sie w nocy przebudzic i zaczyna sie krecic- nerwowo glowa w leo w prawo (az wytarl sobie wlosy) i wtedy ssie kiuk. Ale zdarza sie mu tez w dzien- jak chce na rece jak sie nudzi i jak jest glodny- kciuk lekarstwem na wszystko. NIe ssal smoczka ale z uwagi na to ssanie kciuka postanowilismy mu podawac smoczek- kupilismy 4 rozne bo nie umial zadnego ssac- wkladamy mu go do buzi a on wypluwa albo probuje go jakby gryzc... W koncu troche zalapal i czasami zajmie sie i possie NUKa...ale najczesciej trze warz lapkami zachacza o smoka i mu wypada ja nie mam juz sily w kolko mu go wkladac.
Co mnie bardziej niepokoi to smierdzace kupy- zkwasny zapach- a fuj !
Do tej pory robi kupe prawie po kazdym posilku a teraz robi 1 gora 2 na dobe i brzydko pachna oraz sa takie ciagnace. Raz sa zolte a nieraz takie cimniejsze pomaranczowe- moze kolor od marchewki bo pije soki marchwiowe, zdarza sie tez zielona kupa.
Nie wiem czy to ma jakis zwiazek ale ja mam katar i wlasnie odkad mam mniej wiecej ten katar sa te smierdzace kupy- juz prawie 2 tyg. Ja niestety jestem atopowcem. Maly ma czerwone policzki- ludzilam sie ze od tarcia- bo sie slini bardzo i obslinionymi lapkami dotyka buzi. Do tego sie czesto odparza - to chyba od kwasnych kup bo pieluszki ma zmieniane naprawde czesto- okolo 12 na dobe- nieraz nawet sucha zmieniamy zeby nie byl za dlugo w tej samej...
Kapalismy go do tej pory codziennie w plynie Nivea (tym plynem myly go polozne w spzitalu i bylo wszytsko ok). Od wczoraj przeslismy na Oilatum- zeby sprawdzic czy lepiej oraz odrzucilismy chusteczki do wycierania firmy Pampers- byly z aloesem. Pupa o niebo lepsza!
Mial tez ciemieniuche na glowce- meczylam sie 2 tyg i efekty byly mizerne- zmarowalam oliwka, alantanem, linomagiem, bepanthenem i guzik- caly czas si epojawialy luski ktore codziennie namietnie wyczesywalam ale to sie nie konczylo. Po kapieli w Pilatum ciemieniucha zniknela (oby na dobre). Podczas karmienia maly sie wierci- jak chwile possie to uderza sie reka po glowie (myslalam, ze niechcay- ze nie kontroluje jeszcze swoich ruchow), ale tez lapie si etak mocno za nos, uszy i trze oczy oraz ssie i puszcza piers bo mizia sie reka i obraca w bok i znow sie przysysa i tak w kolko..
Nie zmienilam jakos strasznie swojej diety- rozszerzylam ja o odrobine cebuli ( np dodaje do miesa mielonego jak robie klopsy) zjadlam tez bigos i ogolnie porniewaz nie mial kolek stwierdzilam, ze moge jsc wszystko.
Przyznaje sie, ze zdarzylo mi sie zjesc troche czekolady- ale nie widzialam u niego nic...
Maly robi ta kupe wlasnie od czasu kiedy zjadlam bigos- moze to zbieg okolicnzosci...?
Ogolnie jest pogodnym chlopcem, duzo sie usmiecha i gaworzy, lubi jak sie mu cyzta i mowi do niego. Gdy chce cos zrobic neistety sybko sie nudzi i chce si ebawic ze mna..- ale poki co bardziej marwia mnie te kupy:(
Czy to alergia na mleko? Dodam, ze pije go malo-glownie jako dodatek do kawy zbozowej. Ale pilam od samego poczatku i ic mu nie bylo a tu nagle taka kupa po 3 miesiacach?
Wiem, ze z uwai ze ja mam aleergie on jest w grupie ryzyka- ale czy to mozliwe zeby zareagowal dopiero po 3 miesiacach? Ja cala ciaze i teraz tez przyjmuje probiotyki. W ciazy pilam ziola (bratek, hyzop, macierzanka, kwiat bzu) i pije je tez teraz. W ciazy w 2 trymestrze mialam straszny wyrzut alergii i pomogly mi te ziola- po miesiacu stosowania wygladalam cudownie i tak sie czulam wiec pije ziola nadal bez przerwy.
Czy mozliwe ze kupa jest od mojego kataru? Albo ze za bardzo rozszerzylam diete? Co radzicie?
Prosze o pomoc- nie wie co juz robic....
jezlei potrzebujecie wiecej informacji to prosze pytac.

Z gory dziekuje !
    • matka_karmiaca Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 10:31
      Nie ma 3 miesięcy, a Ty rozszerzyłaś dietę?! Dziecku z wywiadem alergicznym?!
      • nula_nulska Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 10:38
        tak, rozszerzylam swoja diete za namowa tesciowej, ktora byla polozna...
        rozszerzylam swoja diete jednak nie jakos bardzo mocno- bo scisla - gotowane miesko i krupnik i gotowana marchewka lub buraki jadlam tylko przez pierwsze 2 tygodnie. POtem zaczelam jesc prawie normalnie- oprocz kapust, czosnku , cebuli- z uwagi na wzdymanie i nie jadlam prawie smazonego, jadlam tez jablka, pilam sok jablkowy i jadlam herbatniki. Po porodzie mialam anemie i przetaczana krew w spzitalu wiec tesciowa namwiala mnie zebymjedla wszystko skoro maly nie ma kolek....
        nic mu nie bylo ...az do pewnego czasu..- myslisz ze to efekt rozszerzenia mojej diety? :(
        worcic do gotowanego mies, marchewki i buraczkow i kasz? oraz kawy zbozoej z mlekiem (ta kawe dawali nawet w szpitalu)
        • mad_die Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 11:02
          Nie, matka-karmiąca może niewyspana była i nie doczytała dobrze ;)

          Jedz normalnie, wszystko, z umiarem, zdrową i zbilansowaną dietę stosuj - nie ma czegoś takiego jak dieta matki karmiącej.
          Śluz w kupie zwykle się pojawia, jak dziecię się ślini, a ślini się bo te paluchy ssie i taki wiek - moje w tym wieku czasami jak buldogi wyglądały ;)
          Paluchy wyjmuj z buzi i proponuj pierś w zamian.
          Skoro Ty jestes przeziębiona, to mały tez moze jakaś ukrytą infekcję przechodzić, lub po prostu miec gorsze kupy, bo jakies zarazki po domu chodzą ;)
          Przejdzie samo.
          Karm dalej, ładnie Wam to wychodzi :)
          Smoczków nie wpychaj, dzieciom one na prawdę do szczęścia nie sa potrzebne...
        • matka_karmiaca Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 11:05
          A nie, to ja zrozumiałam, że zdanie "pije soki marchwiowe" odnosi się do dziecka, a nie do Ciebie. Ach ten brak ogonków...
          • nula_nulska Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 11:17
            dzieki dziewczyny za odpowiedzi!
            nie moge dac polskiej czcionki bo cos ponaciskalam- przepraszam za zamieszanie!
            Czyli mowicie, zeby sie nie przejmowac tym, ze kupy smierdza i jest ich mniej niz kiedys mimo, ze je sama piers?
            Smocyka mu nie chcialam dawac- ale brak mi pomyslow co robic by nie ssal kciuka...
            sprobuje przystawiac do piersi, ale on teraz ma taki okres ze ciagle cisnie paluszki do buzi-o dziwo nie zawsze ssie je tylko nieraz sobie po prostu grzebie w buziunce- potrafi je wsadzic nawet tak gleboko, ze ma odruch wymiotny i wtedy wyciaga i za chwile wklada ponownie..
            Lezakuje na macie i mimo, ze ja przeciram to napewno nie jest to sterylne, wiec zjada jakies bakterie - ale nie chce wychowac sterylniaka.
            Slini sie niemilosiernie, siebie i wszystko w okolo...
            • matka_karmiaca Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 11:30
              A jesz dużo nabiału oprócz tego mleka do kawy? Moja w tym wieku dostawała takich kwaśnych kup jak sobie pozwoliłam na twaróg. Mogłam jeść praktycznie wszystko, ale po moim ulubionym białym serze zaraz były odparzenia.

              Zabawa paluchami w buzi to norma, wyrośnie. Póki się to nie jest stałe ssanie kciuka w jednej pozycji z naciskiem kciuka na podniebienie, to jest spoko.

              Możliwe, że kupa ma związek z Twoim katarem. Ale generalnie póki kupa nie jest z krwią albo śluzem (przezroczystym, nie w kolorze kupy), to bym się nie przejmowała.

              Na odparzenia polecam nadmanganian potasu.

              A coś ponaciskane to pewnie lewy Ctrl + Shift - przełączenie klawiatury z Polski (programisty) na Polski (214).
              • nula_nulska Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 12:06
                Nie jem dużo nabiału- bo nawet nie przepadam za nim- jem masło prawdziwe, dodaje mleko do kawy zbożowej- która pije góra 2 x na dzień, raz na kilka dni zjem kilka (około 2- 3 ) plastrów sera żółtego a twarożek jem właściwie w sezonie rzodkiewkowym.

                Spotkałam się z opinią, że winowajcą kwaśnych kup może być właśnie nabiał a dokładniej laktoza i żeby odstawić całkowicie nabiał w każdej postaci oraz wszystko co od krowy pochodzi...
                To dość restrykcyjna dieta i nie do końca jestem do niej przekonana...
                Te zmiany na policzkach też są zagadkowe- bo są raz mniejsze raz ich praktycznie nie ma wcale...
                myślałam, że to zależy od diety- że to moja wina bo zjadłam kawałek czekolady albo jadłam na mieście. Przed chrzcinami mały miał właśnie czerwone policzki i takie krosteczki- myślałam, że może uczulenie. Na chrzcinach jadłam i smażone i nabiał- sernik domowy z dużej ilości jaj i tłustego sera,
                zjadłam też kilka czekoladowych ciastek od teściowej i miałam wyrzuty sumienia- że pewnie to go dopiero wyrzuci ...o dziwo rano wstał z prawie idealnie gładkimi policzkami- na chrzcinach prawie nie ssał palców i nie miział się obślinionymi łapkami po buzi- bo chętnych do bawienia się z nim było sporo- wiec nie miał czasu. Może się tylko łudzę, że to nie alergia, a może to prawda- tak bardzo chcę aby był zdrowy, że odrzucam myśli, że to alergia- dlatego postanowiłam się skonsultować z Wami.

                A co może być powodem, że zmniejszyła się ilość kupek? tak nagle z dnia na dzień zaczął robić 1- góra 2 na dobę- związane jest to z wiekiem czy z dietą?
                Zastanawia mnie też jeszcze jedno- jak był młodszy to budził się co 3 h w nocy na karmienie- no czasami co 4- wyglądało to tak, że się budził i zaczynał płakać. Wstawałam, zmieniałam pieluchę i karmiłam- często robił kupkę i przebierałam znowu i odkładałam a on spał.
                Teraz w tych godzinach co się wcześniej budził zaczyna się wiercić- tak nerwowo rusza głową na boki i ssie kciuka ale nie płacze i nie otwiera oczek- jak dam cycusia to momentalnie usypia po 5 minutach ssania- nawet odbija mu się na śpiąco. Miał też kilka nocy bez pobudki- przespał od 20 do 5 rano - aż się martwiłam, czy wszystko z nim w porządku. Czy jak śpi ładnie do 5- to go nie budzić? i czy przystawiać do piersi jak się tak wierci w nocy?

                Czyli jeżeli nie ssie kciuka tylko miętoli paluszki to mu pozwolić czy starać się mu wyciągać? Próbowałam wyciągać i podawać grzechotkę- na początku działa- próbuję wkładać grzechotkę a le po jakim czasie stwierdza, że paluszki smaczniejsze.

                To moje 1 dziecko i możliwe, że jestem trochę przewrażliwiona albo z igły robię widły ;)

                Ctrl+ Shift pomogło- dzięki!
                • mad_die Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 12:21
                  Opinii jest tyle co ekspertów ;)
                  Najlepiej patrzeć na siebie i wlasne dziecko - jesli rośnie, rozwija się, jest pogodne, to nawet jesli kupy smierdzą (swoją droga która kupa pachnie? ;)) to nie szukac dziury w całym.
                  Z tego co piszesz, Twoje dziecko jest calkiem normalnym niemowlakiem :) Pcha łapki do buzi, bo to taki wiek - zaraz zacznie pchać nózki, potem kapcie i klocki - dzieci maja rózne etapy poznawania siebie i świata :)
                  Jak ssie place, to wyciagaj i daj pierś. Jak tylko liże, to niech liże do woli ;) możesz własnie jakiegos gryzaka mu dać czy coś innego do miętolenia - jesli juz potrafi coś nie coś w lapce utrzymać. Kładź go też na brzuchu często, to rączki nie beda takie mobilne i tak szybko do buzi nie wejdą ;) choć dla chcącego nic trudnego i również w tej pozycji mozna z powodzeniem pięść ssać ;) w takim momentach brałam dziecko na ręce i zajmowalam czymś (pokazywałam okno, ogród, liście, obrazki, zdjęcia itp.) lub wkładałam do chusty i ono się zajmowalo obserwacją świata :) lub starszej siostry (dwójka malych dzieci to kupa roboty, ale to drugie ma przynajmniej darmowe przedstawienia non stop ;))
                  W nocy niech spi, jesli ma chęć spać. Jesli się tarmosi i woła Ciebie to zareaguj i daj pierś. Polecam spanie razem lub z dzieckiem na wyciągnięcie ręki (dziecko w dostawce obok łózka rodziców) - bardzo ułatwia noce pobudki i w ogóle nocną obsługe dziecka :) nie musisz od razu z piersią lecieć ;) Czasami położenie ręki na maluchu pomaga. Choc wiadomo, w tym wieku pierś to panaceum na wszystko :)
                  Krosteczki - w wieku 6-8tyg to normalne, pewnie jakiś trądzik niemowlęcy się przytrafił. Zejdzie samo, tak samo jak przyszlo samo. Możesz wazeliną smarować lub jakimś dobrym kremem dla dzieci. I już.
                  Ilość kupek się zmniejsza z wiekiem - najpierw po kazdym karmieniu jest kupa, bo żołądek mały a mleko szybko się trawi. Potem dwie-trzy kupy dziennie, bo żoladek większy się robi :) A potem to już jedna na dzien może być, albo jedna na kilka dni - zalezy od dziecka.
                  • nula_nulska Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 12:35
                    Wielkie dzięki Dziewczyny raz jeszcze!- teraz jestem już dużo spokojniejsza:)
                    Miłego dnia! Pewnie jeszcze nie raz się odezwę... ;)
                • womysia Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 12:58
                  nula, mój trzymiesięczniak też ma krostki pojawiające się i znikające z policzków - jako alergiczka, wiem, że tak się wysypka alergiczna nie zachowuje. wysypka alergiczna jak się pojawi, to nie znika tak szybko. jak mój dostał kontaktowej wysypki od płynu do kąpieli dla niemowląt (co mnie podkusiło, eh) to miał ją 5 dni.

                  na 90% to krostki na tle hormonalnym - czyli taki trądzik niemowlęcy. u nas były najpierw wcześniej, jak miał 4 -5 tygodni, od zmian hormonalnych naturalnych w moim organizmie, a teraz ma właśnie te policzki podrażnione i myślę, że to tym razem związane jest z rozpoczęciem pracy ślinianek u niego - ewidentnie krostki pojawiają się, jak się zaślini - nawet jeden policzek jest bardziej podrażniony, jak na nim śpi i na niego się ślini.

                  także na twoim miejscu jadłabym wszystko w granicach rozsądku - ja jem mało nabiału krowiego, bo mój synek gorzej trawi białko krowie - zawsze widzę wtedy w jego kupkach grudki niestrawionego białka, jak w serku wiejskim takie grudki :-) staram się jeść sery kozie tylko, a mlecznych produktów niewiele.

                  ale dopóki kupa jest ładna, bez śluzu i krwii, to raczej nie ma alergii żywieniowej, dzięki bogu.

                  ślinienie się na potęgę i łapki w buzi - normalny etap rozwojowy.

                  rzadsze kupy - normalny etap rozwojowy - u nas jedna na 2, 3 dni.

                  śmierdzące kupy - jak wyżej - siedzą teraz w jelitach dłużej, dziecko zaczyna mieć bardziej rozwinięty układ trawienny - to i zapach się pogorszył :-D
                  • kaetchen Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 16:18
                    Nie jestem alergikiem, moja córka też nie jest, a jednak w okolicach 3-4 miesiąca miała mnóstwo krosteczek na buźce. Do tego była ciemieniucha (a tej pozbyć się nie mogłam bardzo długo - dopiero krem Musteli pomógł). Na krostki na buźce pomógł nam bepanthen/alantan plus. I do teraz, jak coś Małej wyskoczy, to po bepanthenie znika jak ręką odjął.
                    Kupy kwaśne u nas też były. I dieta nie miała znaczenia. Pojawiły się po szczepieniach. A najgorzej było po Iszej dawce szczepienia p. rota (okolice 3ego miesiąca właśnie). I wtedy też się rozpoczęło straszne ulewanie, wręcz wymioty, słabsze przyrosty masy ciała, kwaśna kupa i do tego rzadka, śluzowata, a nawet zielona. Dieta nie pomogła, ale pomógł probiotyk - ja dawałam LacidoBaby. Podawałam BioGaję, ale nie dała rady. Polecają też Dicoflor30 w saszetkach. Kwestia sprawdzenia co lepsze. Swoją drogą układ pokarmowy dojrzewa i zmienia się, a dziecko jak bierze łapki do buzi, a te przecież nie są sterylne, to do żołądka trafia dużo bakterii, z którymi organizm musi sobie zacząć radzić. A że po szczepieniach organizm nieco osłabiony to ostatecznie reaguje w różnoraki sposób.
                    Pozostaje obserwacja i tyle. A laktozę dobrze jest zminimalizować (w szczególności te produkty, do których użyto mleka w proszku - czyli wszelkiego rodzaju gotowe słodycze, niejednokrotnie wędliny), bo i na nasze zdrowie tak wcale pozytywnie nie wpływa.
    • mysza_myszynska odnośnie ssania kciuka.. 07.11.11, 21:19
      polecam Ci mój wątek na innym forum: wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=11139

      u nas problem kciuka już zażegnany na szczęście,
      pozdrawiam
      • katkamag Re: odnośnie ssania kciuka.. 07.11.11, 21:37
        Moja coreczka w tym samym wieku zaczela ssac kciuka, mimo ze dostawala smoczek. A w ogole najlepsze bylo to, ze ssala smoczek a bokiem wkladala kciuka i miala 2 w 1.

        Nie walczylam z tym jakos szczegolnie. WYjmowalam niby ten palec, ale w koncu odpuscilam. Przeczytalam gdzies, zeby nie bronic dziecku ssania kciuka, bo to sprawia maluchowi przyjemnosc, szczeonie ze sam to odkryl (co ksiazka-to teoria) ze czesto to samo przechodzi, a w tak wczesnym wieku nie ma to wplywu na zabki czy zgryz. U nas ssanie kciuka przeszlo jak reka odjal ok. 5 miesiaca, bez walki. WIdze, ze smoczek tez idzie teraz w odstawkę i Mała raczej szoruję plastikowa czescia smoczka swedzace dziasla, niz go ssie.
    • mruwa9 Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 07.11.11, 21:42
      Moze cos przeoczylam, ale dlaczego w momencie, w ktorym zaczyna ssac kciuka, zwlaszcza, gdy glodny, dajesz dziecku smoczek, zamiast tego, co najnaturalniejsze- piers? Od tego jest.
      Proponuj piers, lapke wyciagaj z buzi do skutku, za kilka tygodni bedzie po problemie kciukowym.
    • jul-kaa Re: śmierdząca kupa, ślinienie, ssanie kciuka 08.11.11, 00:04
      Ja w kwestii kciuka polecę swój wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,570,128124657,128124657,Samoodstawienie_od_kciuka_.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja