Nocne karmienie piersią

15.11.11, 08:44
Czytam Wasze forum już prawie od roku, ale do tej pory sie nie udzielałam. W sumie w dużej mierze dzięki Waszemu forum zaczęłam mojego synka karmić tylko piersią (początkowo dokarmiałam go mlekiem modyfikowanym).
Teraz Mały ma już prawie rok, ja wróciłam do pracy ale cały czas go karmię głównie wieczorami i w nocy.
No właśnie i tutaj zaczyna się problem bo mój synek nauczył się tak że wieczorem zasypia tylko przy piersi - nawet nie wiem jak miałabym go uśpić w inny sposób. A poza tym je w nocy i to dużo. Budzi się kilka, czasem kilkanaście razy w nocy i je. Śpi z nami w łóżku więc ja prawie przez sen daję mu jeść i śpię dalej.
Także póki co nie jest to jakimś wielkim problemem. Tyle że ja zaczynam sie bać jak to będzie wyglądało jeśli zdecyduję się go odstawić. Proszę napiszcie mi jak to u Was wyglądało? Czy dziecko w pewnym momencie dorosło i samo się odstawiło? Nie chcę tego robić na siłę bo on potrzebuje tego poprzytulania się w nocy, ale może jakoś wprowadzić mleko modyfikowane np wieczorem to Mały będzie dłużej spał? (tyle że nie wiem czy on wogóle załapie teraz butelkę)... Poza tym nie mogę wprowadzić każdego mleka bo Mały jest alergikiem.
    • ona1983.10 Re: Nocne karmienie piersią 15.11.11, 11:30
      poco uczyc roczniaka picia z butelki ? Jesli juz chcesz sprobowac to daj kolacje lyzeczka, a nie cofac sie karmiac takiego chlopa butla. Co do nocnych karmiene nie poradze bo moje dziecko przestalo jest w nocy na przelomie 4/5 miesiac - wiec dla mnie karmienie roczniaka w nocy to cos obcego :) Nie sadze zeby budzil sie z glodu - raczej z checi pociumkania sobie ja niestety jestem tego zdnania, że noc jest bardziej do spania niz jedzenia. pewnie inne mamy cos doradza i beda zacheciac do jak najdluzszego karmienia nawet w nocy. pozdrawiam
    • matka_karmiaca Re: Nocne karmienie piersią 15.11.11, 11:32
      Jeżeli nie masz ciśnienia na odstawianie, to spokojnie możesz czekać, aż sam wyrośnie i z nocnych karmień, i ze spania z Wami i z karmienia piersią w ogóle. Obiecuję, że wyrośnie przed maturą :)

      Ja bardzo się cieszę, że nie odstawiłam córki (obecnie prawie 18 miesięcy), bo nic tak jak pierś nie koi bólów ząbkowania. Ma noce, że płacze i budzi się ciągle (czwórki idą), a ma noce, że przesypia prawie bez pobudek. I one się tak przeplatają bez żadnego rytmu i widocznej logiki - trzy noce przespane - dwie z pobudkami - tydzień przespany - pobudki - tydzień budzenia się tak średnio - dwa tygodnie raczej przespane...
      • mysza_myszynska Re: Nocne karmienie piersią 15.11.11, 12:46
        przed maturą to może i tak, ale niestety nie ma gwarancji, że wydarzy sie to szybko. Mówię to na przykładzie swojego średniego syna - długo spał ze mną, długo jadł w nocy, do dziś na palacach jednej ręki mogę policzyć jego przespane noce we własnym łóżku (ma 3lata i 7mcy) - najczęściej każdej nocy funduje mężowi jedną bądź dwei pobudki z przyczyn nieznanych, ale zawsze z awanturą i najczęściej kończy się tak, że mąż 'musi' wziąć go do łóżka. Smiejemy się, że moje noce z niemowlakiem wcale nie są gorsze niż jego z przedszkolakiem... Oczywiście średni w nocy nic już nie je. Kompletnie nie mamy pomysłu co z nim zrobić. Dzięki Bogu przynajmniej najstarszy super zasypia i przesypia całe noce, ale miał tak od kiedy skończył 6 mcy... Jak widać każdy egzemplarz inny.
    • mama.1978 Re: Nocne karmienie piersią 15.11.11, 12:40
      Pracujesz, wiec maluch tęskni, normalne. Dlatego chce ssać tak często. Jeśli jesteś wykończona niech pousypia go tata. Roczniak polubi bajki na dobranoc i przytulankę ( nie mamę a maskotkę). A może pora na osobne spanie, pościelka w dziecięcy wzorek? Jeśli nie musisz już odstawiać to nie spiesz się, pozwól dziecku samemu dojrzeć do zmiany. Możliwości jest mnóstwo, decyzja zawsze wasza wspólna. Podyktowana waszym dobrem nie tylko dziecka.
    • miss_konstancja Re: Nocne karmienie piersią 15.11.11, 13:14
      Dzięki za odpowiedzi.
      Wykończona bardzo nie jestem i nie mam też ciśnienia póki co na odstawianie.
      Tyle że zaczynam miec obawę że to nocne jedzenie stanie się nałogiem i w pewnym momencie (zresztą już teraz tak jest) nie będzie innej opcji na spanie.
      Ja mu swoją drogą wieczorem daję kolację (Sinlac) łyżeczką. I zjada pełną michę, ale aby usnąć musi się przytulić i trochę possać. Nie chcę go na siłę odzwyczajać od tego - bo w sumie po co przysparzać dziecku stresu zwłaszacza że pracuję i nie jestem z nim cały czas.
      Tyle że tak jak pisałam boję się że w pewnym momencie przegapię dobry moment na odstawienie i później będę trzylatka karmić piersią w nocy i tak też usypiać. Zdaję sobie sprawy że z dziećmi nie ma reguły.
      Ale napiszcie jak byście radziły czy zacząć powoli jakoś próbować go usypiać inaczej i w nocy trochę oszukiwać (np wodą). Czy zostawić tak jak jest a dziecko w pewnym momencie samo dojrzy do własnego łóżeczka i przesypiania całych nocy?
      • matka_karmiaca Re: Nocne karmienie piersią 15.11.11, 13:19
        miss_konstancja napisała:

        > Ale napiszcie jak byście radziły czy zacząć powoli jakoś próbować go usypiać in
        > aczej i w nocy trochę oszukiwać (np wodą). Czy zostawić tak jak jest a dziecko
        > w pewnym momencie samo dojrzy do własnego łóżeczka i przesypiania całych nocy?

        Moja młoda ma 18 miesięcy, stosuję bramkę nr 2, czyli czekam aż dojrzeje, za radą dziewczyn z forum "Karmienie piersią powyżej roku" (zajrzyj - są bardzo pokrzepiające historyjki z doświadczenia, np. jak to dwulatek z dumą wyniósł się do własnego łóżeczka). Jak w wieku 5 lat dalej będzie spać przy piersi, to wszystkie je znajdę i wybatożę :)
      • mad_die Re: Nocne karmienie piersią 15.11.11, 14:44
        > Tyle że tak jak pisałam boję się że w pewnym momencie przegapię dobry moment na
        > odstawienie i później będę trzylatka karmić piersią w nocy i tak też usypiać.
        > Zdaję sobie sprawy że z dziećmi nie ma reguły.

        Słuchaj, nie przegapisz tego momentu na pewno. w tym wszystkim chodzi o to, że nie ma sensu zmieniać coś, co działa i nikomu nie przeszkadza, nie?
        A jeśli Ty/mąż/dziecko zaczniecie czuć, że coś jest nie tak, że pora na zmiany, to wtedy znajdziecie rozwiązanie. Uwierz w to.
        Polecam Ci książkę Searsów "Zasypianie bez placzu" oraz "Rodzicielstwo bliskości" ("The Attachement parenting Book"). Tam jest napisane, jak w odpowiednim momencie - czyli takim, jaki Wy (dziecko, Ty i mąż) uznacie za stosowne i potrzebne - wyprowadzić dziecko z lóżka rodziców i nauczyć spać bez piersi. I dla kazdego ten moment jest inny, ale nie da sie go przeoczyc.
        • miss_konstancja Re: Nocne karmienie piersią 16.11.11, 08:24
          Dzięki za rady :-)

          Czy książka Rodzicielstwo bliskości ukazała się w języku polskim?
      • froobek Re: Nocne karmienie piersią 16.11.11, 11:37
        > będę trzylatka karmić piersią w nocy i tak też usypiać.

        Bardzo by Ci to przeszkadzało? Masz jakieś konkretne powody, aby tego nie chcieć? Usypiam przy piersi i karmię w nocy dziecko w wieku 2 lat i 8 m-cy, nie sądzę, że szybko się to skończy i jest nam wszystkim z tym bardzo dobrze.
        • miss_konstancja Re: Nocne karmienie piersią 16.11.11, 12:17
          Sama nie wiem nie myślałam nad tym...
          Jakoś zawsze zakładałam że zakończenie karmienia to taka niedługa perspektywa, najpierw myślałam o 6 miesiącach, potem jak na początku było bardzo ciężko to myślałam o zakończeniu po tym jak Mały skończy 2 miesiące. Ale potem jak się zrobiło super fajnie to myślałam że dokarmię do roku i finisz. Ale teraz już tą perspektywę przesunęłam do 1,5 roku.
          Karmienie dwulatka wydaje mi się w tym momencie abstrakcją.
          Ale teraz jak mi zadałaś to pytanie to myślę że nie byłoby to coś co by mi przeszkadzało tylko ja nigdy w najśmielszych snach nie oczekiwałam że będę tak długo karmić.

          Tyle że odnoszę takie wrażenie już teraz że otoczenie uważa że karmienie roczniaka w nocy to przesada. A moja mama ostatnio uznała że ja go tego nauczyłam i teraz nie będę się mogła ruszyć i tak mi się trochę przykro zrobiło.
          I stąd te moje dywagacje na temat ewentualnego odstawienia.

          A powiedz mi Ty czekasz aż Twoje dziecko samo dojrzeje do odstawienia? Czy póki co wogóle o tym nie myślisz i robisz to co Wam obydwojgu odpowiada?

          Bo po tych waszych wypowiedziach doszłam do wniosku że jeśli dla nas wszystkich to jest układ satysfakcjonujący to nie ma co z niego rezygnować.
          A przyznać się musze że ja to bardzo lubię te nocne przytulanki :-)
          • jennygeenie Re: Nocne karmienie piersią 21.11.11, 21:13
            Ja myślałam bardzo podobnie - karmienie piersią do minimum 6 miesięcy, bo tak najlepiej dla dziecka. Było ciężko na poczatku - wariacje piersiowe, słabe przyrosty itp, ale stwierdzilam, że wytrwam. Po około 5 miesiącach zrobiło się przyjemnie, ja w międzyczasie dowiedziałam się, że dobrze dla dziecka to np 2 lata karmić, a nie jakieś tam 6 miesięcy ;-) Przesunęłam granicę "wytrzymałości" do roku. Teraz córka ma 10.5 miesiąca i już nie myślę o żadnych granicach czy kończeniu karmienia. Czekam aż się sama odstawi albo aż nadejdzie moment, że ja będę chciała karmienie zakończyć. I wierz mi dużo osób dziwnie patrzy na to, że ja "jeszcze karmię piersią", ale mnie to już nie obchodzi. Nam dobrze i TYLKO to się liczy - inni niech spadają nad drzewo ze swoimi radami i komentarzami - nie ich sprawa ;-)

            Tak więc powodzenia i patrz na swoje i dziecka dobro :-)
            Pozdrowienia dla Mamusiek KP i szczęśliwych piersiowych Dzieciaczków:-))
          • justkawb Re: Nocne karmienie piersią 21.11.11, 22:21
            Mysle, ze wiekszosc kobiet poczatkowo mysli o tym, ze beda karmic kilka miesiecy. Pamietam, jak moja corka miala 9 tygodni i poszlam na spotkanie lokalnej grupy La Leche League, zobaczylam kilka kobiet karmiacych roczne i poltoraroczne dzieci i sobie pomyslalam: "Nie, no ja na pewno tak dlugo nie bede karmic". A teraz? Corka ma 22 miesiace, a konca karmienia nie widac ;-) I jak narazie wszystkim nam jest z tym dobrze i nie myslimy o koncu :)
          • mama_kaspra Re: Nocne karmienie piersią 21.11.11, 22:43
            To ja sie dolacze do wspierania Cie do karmienia, jak dlugo wszyscy lubicie: Kasper ma dwa lata i prawie trzy miesiace, spi z nami i zasypia wieczorem tylko przy piersi. W dzien w zlobku/przedszkolu po prostu kladzie sie i zasypia na swoim lezaku. Jeszcze kilka miesiecy temu kazda nocna pobudka oznaczala karmienie, i brak mamy w lozku oznaczal czarna rozpacz; tata mogl go uspokoic tylko niosac do lazienki i pokazujac (jesli mnie nie bylo w lozku, zwykle bralam prysznic :)). A z tata Kasp zostawal co drugi dzien na caly dzien odkad skonczyl 6 tygodni, az skonczyl rok - i bawili sie razem super (spanie bylo w chuscie/manduce). No ale noc to noc, i mama musiala byc. A teraz: jesli Kasp sie budzi, a ja jestem w lazience lub kuchni, i tata go o tym informuje, Kasp bierze sobie kubek z woda, pije, odstawia go, i zasypia wtulony w tate lub naciagajac sobie koldre na glowe!!!! Do wieczornego usypiania ciagle musi byc mleko, ale w nocy juz nie! W takim tempie, mysle, odstawi sie zupelnie zanim pojdzie do szkoly - a powaznie, jesli bedzie mial lat cztery i ciagle bedzie wykazywal objawy mlekoholizmu, przedyskutujemy sprawe. Na razie jest dobrze!
            • mrs.t Re: Nocne karmienie piersią 21.11.11, 23:18
              a to ja tez sie dolacze do kolezanek z DKP (dlugiego kp, choc to zadne dlugie karmienie, 2 lata to minimum normy WHO wyrobione dopiero ;)
              ja karmie od czerwca 2009 , dwa lata i 5 mcy ( OJEZUU!)
              oczywiscie nie mialam zamiaru karmic dluzej niz 6mcy -przeciez potem dzieci jedza normalnei jedzenie, schabowe i te inne ;)
              potem kolo roku to juz bylo z gorki, bo i karmien mniej i nie na kazde jekniecie, i zabawic mozna inaczej i czym innym sie naje, i do pracy mozna wyjsc.
              usypiany do ok 18mca zycia wylacznie piersia, potem nagle zasnal bez sutka w buzi (te chwile przezylam mocno, pozytywniie, co sklonilo mnie do opisu tutaj ( Ale wciaz, tylko ze mna, ale taka u nas sytuacja, jestem za granica bez rodziny, maz wychowanie dzieci pozostawia mi, przede wszystkim to stad te ograniczenia w tym kto usypia synka)
              jak synek mial 2 latka , tak se mu z cicha pek zapropoowalismy lozeczko - w ktorym natychmiast zapragnal spac, i nei chcial juz isc do nas do lozka (do tamtej pory spal z nami, budzac sie w nocy raz czesciej, raz rzadziej, raz na mleko, raz na wode, raz by sie przytulic)



              ja jeszcze tu opisywlaam moje refleksje, rady forum.gazeta.pl/forum/w,21000,124240014,124240014,Poradnik_dla_nowych_JAK_WYCHOWAC_KULTURALNEGO_SSAK.html
              jak dziewczyny zaznaczyly w tamtym watku, to owszem, droga do odstawienia,przy bardziej podatnych dzieciach,ale przy moim cycoholiku to tylko metoda na to by karmienia byly przyjemne dla nas obojga; po roczku ja karmilam wtedy kiedy synek chcial mleka, bo juz potrafil uspokoic sie bez piersi, napic sie wody gdy byl spragniony czy zjesc jak jest glodny. Teraz mleko dostaje wieczorem "na smaczek" jedzac normalne ilosci jedzenia, nawet jak zagada w ciagu dnia ze chce mleko to spokojnie przyjmuje odmowe (gorzej w nocy;) ale tez , mleko wola tylklo wtedy gdy rzeczywiscie chce mleka a nie pryztulenia sie, pic czy jesc) .
    • katriel Re: Nocne karmienie piersią 24.11.11, 23:26
      > Proszę napiszcie mi jak to u Was wyglądało?
      > Czy dziecko w pewnym momencie dorosło i samo się odstawiło?
      U nas: dokładnie tak. Wszystko sam, choc nie ukrywam, ze popierałam zmiany.
      Mając 11 miesięcy sam z siebie przestał usypiać przy piersi - najedzony odrywał się,
      przytulał i tak zasypiał.
      Mając 13 zaczął przesypiac noce od 21 do 6-7 rano (cały czas z nami w łóżku).
      Mając 2 lata 3 miesiące uznał, że ciężarna mama ma za mało mleka i nie warto
      męczyć się i ssać - i się odstawił.
      To dosyć optymistyczny harmonogram, zwykle bez wyraźnych nacisków mamy
      takie zmiany następują później, ale u nas tak właśnie było.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja