gamika
17.11.11, 11:56
O moich perypetiach pisałam ostatnio tu
forum.gazeta.pl/forum/w,570,130249845,130249845,Blagam_poradzcie_i_dodajcie_wiary_.html
Wróciłam od lekarza właśnie z dobijającym przyrostem 40g w tydzień. Od 2 godzin siedzę i myślę o co w tym wszystkim chodzi. Gdzieś musi być przyczyna, co robię źle???
W skrócie - 1mc przyrost 830g, 2mc-580 g, w 3 mc załamanie -65g w 3 tyg. Staram się zwiększyć liczbę karmień z 8-10 do 9-11 na dobę- kolejne 10 dni przyrost 180 g,skaczę z radości.
Ale z powodu gronkowca, krwi w kupie trafiamy do szpitala. Do szpitala nie znała butelki,smoczka ani MM, karmię częściej niż na żądanie (budzę w nocy).
Kolejne 2 tygodnie - szpital, połowa okresu tylko na Nutramigenie, połowa na wracaniu do piersi - przyrost 270 g.
No i teraz ostatni tydzień -przyrost tylko 40 g. TYLKO piers, na żądanie, co 2-2,5 h w dzień, co 3-4 w nocy. Ten tydzień to był też "strajk" 2-3 dniowy gdzie ssała po 5-7 min i nie chciała więcej.
W międzyczasie nie było szczepienia kolejnego,infekcji, dieta ta sama. Zmieniła się ilość kup - przed szpitalem na samej piersi robiła 5-6 mniejszych, teraz na samej piersi robi mi 1-2 bardzo duże. Nie czuję żeby ssała jakoś inaczej (płytko), słyszę połykanie przez kilka min i postękiwanie. Piersi po huśtawce odciąganiowej (kiedy albo się przepełniały albo było za mało) wróciły do normy (miękkie, nie bolesne, po karmieniu zdecydowanie miększe i mniejsze objętościowo).
Karmię z 1 piersi na jedno karmienie, chyba że po kilkunastu min ssania jeszcze chce to zmieniam na druga. Ale to się raczej nie zdarza bo ssie 7-14 min i więcej nie chce. W dzień co 2 h. Są karmienia nocne na które ją przystawiam na śpiocha (max.3-4 h przerwy).
Co mam robić? Może widzicie gdzieś jakiś błąd? Mam jeszcze częściej przystawiać?? Mam zmieniać piersi np.5 min jedna i potem druga??
Będę wdzięczna za rzucenie okiem i jakieś sugestie. Lekarka kazała mi wrócić i utrzymać do 1-2 karmień Nutramigenem dziennie :( Reszta pierś.
Walczę i walczę o to karmienie piersią ale gdzieś w środku zaczyna kiełkować zwątpienie, że moja pierś nie wystarcza :(