krew z mlekiem bez rany na sutku

18.11.11, 16:13
Witam!
Nie znalazłam podobnego tematu na forum, więc postanowiłam po raz pierwszy się zwrócić do Was po poradę :)
Od kilku dni odczuwam dość silny ból w prawej piersi podczas karmienia syna (3,5 m-ca, karmienie wyłącznie naturalne). Dzisiaj bardzo mnie zaniepokoiło pojawienie się krwi w mleku. Na sutku nie mam żadnych ranek, nadgryzień. To tak, jaby ta krew wypływała z wnętrza piersi. Oglądałam ją ze wszystkich stron i nic nie widać... Czy jest to w ogóle możliwe? Może wewnątrz piersi powstało jakieś zranienie i stąd się to bierze? Czy to może jakiś kanalik się zatkał? Ale pierś jest miękka, z żadnej strony nie jest nabrzmiała, napuchnięta...
Jak synek miał miesiąc, to mocno pogryzł mi tę pierś, ale rana była widoczna, wygryzł mały rowek, który zaleczyłam Bepanthenem i wietrzeniem piersi. Teraz się martwię, bo nie wiem, jak się pozbyć i krwi i bólu.
Czy któraś z Was coś takiego miała? Proszę o poradę :)
Pozdrawiam!
    • mad_die Re: krew z mlekiem bez rany na sutku 18.11.11, 21:20
      Czegoś takiego nie miałam.
      A jaki dokładnie jest ten ból? Ciągnie Cię? Kłuje? Szczypie? Tak jakbys siniaka miała? Tylko podczas karmienia masz ten ból, czy również pomiędzy? Pierś nie jest jakaś wrażliwsza? Brodawka nie zmieniła koloru?
      • pani_ka_77 Re: krew z mlekiem bez rany na sutku 18.11.11, 23:29
        Ból jest taki, jak przy pogryzionej brodawce - kłuje przy kilku pierwszych pociągnięciach, później robi się bardziej znośny. Sam sutek jest bardziej wrażliwy przy dotyku np. ręcznikiem po kąpieli i jest ciut ciemniejszy.
        Posmarowałam go już Bepanthenem, wietrzę właśnie, bo to może jakieś mikro uszkodzenie naskórka, które jest niewidoczne gołym okiem. Sutek jest taki mocno gruzełkowaty (jak malinka, jak stwierdził mój starszy syn :) ) i może to ustrojstwo gdzieś się ukryło... Zobaczymy rano, bo śpię dzisiaj z gołym cycem :)
        • istota Re: krew z mlekiem bez rany na sutku 19.11.11, 01:50
          Ja mam guzy w piersi (przebadane, niezlosliwe) i mialam krew w mleku przy obu dzieciach, ale tylko na poczatku. Potem przeszlo, choc przy pierwszym bylo troche paniki bo wiecej bylo krwi niz mleka i na poczastku dziecie dostalo butelke ze dwa razy, ale krwawienie dosc szybko sie uspokoilo. Ja sie martwilam, czy w ogole powinnam karmic dziecko krwia, ale w szpitalu sie wypowiedzieli, ze nie ma przeciwwskazan.
          • pani_ka_77 Re: krew z mlekiem bez rany na sutku 19.11.11, 13:00
            Dzięki, istota, za informacje! Dzisiaj rano po przespaniu nocy z gołą piersią na wierzchu jest już lepiej. Karmienie nie sprawia mi już takiego bólu jak wcześniej, ale nie jest jeszcze idealnie. I faktycznie widoczna była mikroskopijna ranka na sutku! Prawdopodobnie z niej leciała krew. Niestety pojawił się nowy problem: czarna kupa u synka... Czy to możliwe, żeby z tej połkniętej krwi była czarna kupa? Czytałam, że z podania albo zażycia za dużej dawki żelaza, ale ja nic takiego nie jadłam. Jedynym moim grzechem był rogalik z makiem... Może on być przyczyną takiego koloru?
            • d.o.s.i.a Re: krew z mlekiem bez rany na sutku 24.11.11, 10:26
              a w szkole Cie nie uczyli, ze krew zawiera hemoglobine, a ta zawiera zelazo??
    • anulana1 Re: krew z mlekiem bez rany na sutku 20.11.11, 21:28
      witam, to jest bardzo ciekawe i niepokojące, gdyż ja też od wczoraj odczuwałam delikatny ból przy ssaniu synka, ale dopiero dzis zauważyłam że tez leci mi krew z mlekiem, a odciągałam laktatorem, bo mi nie chciał za bardzo ssać z tej piersi. Ciekawe czy na 100% można przystawiać do takiej piersi, gdyż mnie to za bardzo nie boli...
      • pani_ka_77 Re: krew z mlekiem bez rany na sutku 23.11.11, 11:41
        Podobno możesz karmić, chyba że ból jest już nie do zniesienia. Ja już zaleczyłam tę rankę, była malutka, nie taki "rów mariański" jak w pierwszym miesiącu. Polecam wietrzenie sutka (ja to robiłam w nocy, w dzień trochę ciężko paradować z gołym cycem po mieszkaniu przy średnich temperaturach...) i smarowanie Bepanthenem maścią.
        Ja przy odciąganiu laktatorem nie zauważyłam krwi, raz odciągałam faktycznie, kiedy ból już mi nie pozwolił przystawić małego. Ale generalnie nie lubię odciągać - strasznie długo to u mnie trwa...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja