pani_ka_77
18.11.11, 16:13
Witam!
Nie znalazłam podobnego tematu na forum, więc postanowiłam po raz pierwszy się zwrócić do Was po poradę :)
Od kilku dni odczuwam dość silny ból w prawej piersi podczas karmienia syna (3,5 m-ca, karmienie wyłącznie naturalne). Dzisiaj bardzo mnie zaniepokoiło pojawienie się krwi w mleku. Na sutku nie mam żadnych ranek, nadgryzień. To tak, jaby ta krew wypływała z wnętrza piersi. Oglądałam ją ze wszystkich stron i nic nie widać... Czy jest to w ogóle możliwe? Może wewnątrz piersi powstało jakieś zranienie i stąd się to bierze? Czy to może jakiś kanalik się zatkał? Ale pierś jest miękka, z żadnej strony nie jest nabrzmiała, napuchnięta...
Jak synek miał miesiąc, to mocno pogryzł mi tę pierś, ale rana była widoczna, wygryzł mały rowek, który zaleczyłam Bepanthenem i wietrzeniem piersi. Teraz się martwię, bo nie wiem, jak się pozbyć i krwi i bólu.
Czy któraś z Was coś takiego miała? Proszę o poradę :)
Pozdrawiam!