grzybica?

20.11.11, 20:51
w pierwszej ciąży chyba miałam grzybice piersi bo problem z brodawkami i kłucie w głąb piersi. generalnie jak czytałam w necie na ten temat to dużo sie zgadzało, tym bardziej ze przez 8 miesięcy brałam antybiotyk trzy razy dziennie na toxo

Teraz nie mam problemów z brodawkami ale kłuje mnie mocno w piersiach i obawiam sie że problem zaczyna sie od nowa...
Największym jednak problemem jest to ze nikt z lekarzy tu gdzie mieszkam o grzybicy piersi nie słyszał...w poradni laktacyjnej wysyłają do dermatologa i w ogóle sie tym nie zajmują a dermatolodzy robią oczy i patrzą na mnie jak na głupią bo o grzybicy piersi słyszą pierwszy raz....

i tak sie zastanawiam jak sobie z tym poradzić...doąradzcie...czytam o lekach ale boje się trochę brac leki na własna rękę bez konsultacji i prowadzenia lekarza....
    • mad_die Re: grzybica? 20.11.11, 21:17
      a gdzie mieszkasz? może oni po prostu inaczej nazywają taką infekcję?
      • 98klara Re: grzybica? 20.11.11, 21:21
        małe miasteczko koło rzeczowa podkarpackie
    • malwina.okrzesik Re: grzybica? 27.11.11, 14:49
      Jeśli to grzybica można leczyć się domowymi sposobami:po każdym karmieniu przemywać brodawki roztworem sody oczyszczonej (1/4 łyżeczki na 100ml wody) - środowisko kwaśne jest niemiłe dla grzyba :-). Wietrzyć brodawki, nie zostawiać na brodawce zaschniętego pokarmu. Do smarowania dla mamy maści p/grzybicze 3 razy dziennie, dostepne bez recepty np. Clotrimazol, Lamisilat.
      Przy grzybicy medycyna naturalna poleca też wyciąg z grapefruita.

      W Rzeszowie działają konsultantki laktacyjne IBCLC, proszę poszukać, gdyby Pani sobie nie radziała.
    • sunrajzzz Re: grzybica? 29.11.11, 10:51
      ja miałam podobnie - początkowo tylko kłucie w piersi, ale ból przeraźliwy; potem ból brodawek przy przystawianiu młodego do piersi i zaczerwienienie; co to może być, dowiedziałam się z tego forum; poszłam do internisty - dowiedziałam się, że "to mi nie wygląda na grzybicę, może poprosimy położną, żeby obejrzała; ale lepiej, żeby to było coś innego, bo inaczej będzie pani musiała dziecko odstawić"; położnej już w przychodni nie było, więc nie przyszła i nie obejrzała; dostałam zalecenie, żeby smarować brodawki bepanthenem; a ból się nie zmniejszał od tego; w końcu się poddałam i umówiłam do poradni laktacyjnej; położna z poradni, zanim w ogóle mnie obejrzała powiedziała, że to książkowe objawy grzybicy; mam się smarować maścią przeciwgrzybiczną (bez recepty) i jak nie będzie poprawy w ciągu 4 dni i nie minie w ciągu max. 14 dni, mam się wybrać do dermatologa, który nie zbagatelizuje problemu (dostałam namiary); dzisiaj mija 3 dzień, bólu już prawie nie czuję - zadziałało;
      teraz żałuję, że straciłam czas na internistę, ale zakładałam, że pomoże i że dalsza pomoc potrzebna już nie będzie.
      • hanula12 Re: grzybica? 29.11.11, 12:21
        sunrajzzz, a jaką maścią smarowałaś?
        • sunrajzzz Re: grzybica? 29.11.11, 18:46
          smaruję Clotrimazolem, 4 razy na dobę, dostałam zalecenie, żeby po 30 minutach od nałożenia zmywać;
          • purple.pain Re: grzybica? 30.11.11, 12:20
            ja mam takie objawy wlasnie jak klucie, wbijanie igielek w piers, sutek jest jasnorozowy, nie mialam pojecia ze to moze byc cos nie tak, az do dzis kiedy kolezanka powiedziala ze miala grzybice piersi wlasnie,i tak to sie objawialo. zadzwonila do poloznej i ta poradzila smarowac clotrimazolem po kazdym karmieniu, pozatym wietrzyc na maxa, tyle ze smarowanie zalecila przez az 8 tygodni, co tez kolezanka zrobila. przeszlo, choc sie troche umeczyla bo karmila, smarowala, przed kolejnym karmieniem zmywala clotrimazol, karmila, smarowala, myla i tak w kolko, mowila ze takie suche sie zrobily brodawki, tak jak uczucie suchej skory, nieprzyjemne troche. nie dziwie sie, po tylu myciach woda z mydlem, a nie mozna jej bylo nic na nie stosowac-tak jak np radzi sie smarowac podraznione brodawki pokarmem.piersi musialy byc ciagle suche. natomiast po konsultacji z pediatra czy leczyc tez dziecko okazalo sie ze nie, ze wystarczy clotrimazol na sutki, ide do gina jutro, zobacze co powie, ale tak sie zastanawiam jak to jest ze nie trzeba leczyc malucha, przeciez chcac nie chcac dzieciak tez ma te grzyby w buzi?
            • malwina.okrzesik Re: grzybica? 30.11.11, 12:34
              Profllaktycznie warto smarować też buzię dziecka, choć to że ma te grzyby od mamy w buzi, nie znaczy, że się zarazi. To jest właśnie odporność. Tak jak niektóre dzieci jedzą piasek w piaskownicy i nic, a zdarzy się jedno, które po takim "posiłku" zaraz łapie pasożyty :-).
            • mad_die Re: grzybica? 30.11.11, 12:35
              Oczywiście, ze trzeba leczyc i dziecko i mamę - i tu najlepiej działa nystatyna w zawiesinie lub dactarin w żelu (ich nie trzeba zmywac przed karmieniem i narażać brodawek na wysuszenie i tracić czas na częste mycie...) - i leczenie trwa tyle, na ile leku starczy - zwykle około 2 tygodni.
              • purple.pain Re: grzybica? 30.11.11, 12:44
                pani Malwino-a czy faktycznie leczenie matki ma trwac az dwa miesiace?wyczytalam w internecie ze wystarcza 2 tygodnie smarowania. i czy faktyczne ten daktarin w zelu nadaje sie do tego? i do zlizywania przez malucha?
                • purple.pain Re: grzybica? 02.12.11, 11:34
                  bylam u gina, kazal robic cieple oklady przed karmieniem, ew jak bardzo kluje to brac nospe, zapytalam jak sobie to wyobraza-mam ja brac non stop dzien i noc? bo karmie co poltorej-dwie godz przez cala dobe. nic nie powiedzial. poszlam do innego ktory dla odmiany powiedzial zeby robic chlodne oklady po karmieniu, ze to nie grzybica wg niego, ze mleko sie produkuje i stad to klucie. zaden z nich mnie nie uspokoil.chyba sama sie polecze..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja