maxiowa
22.11.11, 23:01
Witam
Mam problem zniejadkiem, ktory niejadkiem nie byl ....
Moj synek urodzil sie miesiac przed terminem z waga 3010. Jest karmiony piersia na zadanie.
Przez pierwsze dwa miesiace przybieral bardzo ladnie 250-320g na tydzien.
Maly od poczatku jadl dosc krotko - 10-20 min intensywnego ssania mniej wiecej co 2h.
Od okolo dwoch miesiecy maly nie ssie juz tak jak wczesniej. Teraz pije krotko po czym wypuszcze piers lub zaczyna plakac i sie prezyc. Czasami zasypia przy piersi i ciezko jest mi wywnioskowac czy jeszcze je czy tylko sobie cmoka. Czasami musze go na sile przystawic, bo widze ze jest glodny, a nie chce jesc placze, prezy sie, odsuwa.
Podobnie zaczelo wygladac od jakiegos czasu nocne karmienie. Do tej pory jadl okolo 18 a pozniej budzil sie okolo 24 i jadl co 2 godziny porzadnie oprozniajac jedna piers Wygladalo jakby tymi nocnymi karmieniami nadrabial dzienne niejedzenie.
Teraz potrafi sie obudzic z placzem godzine po zasnieciu i budzic sie co dwie godziny lub czesciej. Pociagnie pare razy, pocmoka i spi dalej. Budzi sie przewaznie z placzem.
Wydaje mi sie ze mam pokarm. Teraz przy tam jego cmokaniu piersi nie napelniaja sie juz tak jak wczesniej, ale nawet jak juz maly zje to jeszcze mleko zostaje (pije zawsze tylko z jednej piersi)
Nie wiem co mam robic. Czy mam powody do zamartwiania sie czy to kolejny okres przejsciowy. Maly jest pogodny i ruchliwy, nie wyglada na zaglodzonego ale przyrosty rzedu 60-100g na tydzien to chyba troche za malo?
Przepraszam ze tak duzo nabazgralam.. :)
pozdrawiam i z gory dzekuje za wszelkie komentarze