rudamaryna
24.11.11, 20:48
Pani Malwino i drogie Mamy, muszę odstawić mojego ukochanego cycoholika :( jak najszybciej muszę zacząć leczenie, a hormony, które będę musiała przyjmować wykluczają karmienie. Najszybciej czyli maksymalnie za ok. 10 tygodni muszę rozpocząć terapię.
Moja córa ma teraz 22 miesiące i pewnie wiele osób uważa że już i tak karmię za długo, ale ja mam taką teorię, że ona wie lepiej: kiedy ma zacząć chodzić (17 m-cy), siusiać do nocnika (to się okaże ;)) czy właśnie zostawić maminą pierś. Rodzina i znajomi mówią ze leniwa jestem i jest w tym trochę prawdy - nie chce mi się walczyć i dziecka (s)tresować, wolę się z nią na podłodze poturlać albo poczytać książeczki. I tak dojrzeje we własnym tempie.
No a teraz niestety muszę jakieś działania podjąć. Niunia ssie rano na dzień dobry, po moim powrocie z pracy i na dobranoc (usypia przy piersi). Ostatnio - może dlatego że byliśmy niedawno na wakacjach, więc ja w stroju i cycuś łatwo dostępny, albo może wyczuwa, mój niepokój związany z koniecznością odstawienia - ssie jeszcze częściej i długo.
Nie chciałabym wyjeżdżać i córy zostawiać na kilka dni, a taką radę dostałam od kilku koleżanek i pediatry. Za bardzo jest ze mną związana i nie chcę jej narażać na dodatkowy stres (dotychczas nie zostawiałam jej na dłużej niż ok. 9 godzin). Może jest jakaś metoda mniej bolesna dla dziecka i mamy?
Aha, dziecko nie przyjmuje do wiadomości że już jest duża i duże dzieci nie ssą cycusia (to komentarze mojej mamy) - NIE, NIEE, NIEEE, ani że cycuś śpi albo że mleczko się skończyło (moje mętne tłumaczenie ;)) - JEST, DAŃ.
Jak widać z przydługiego opisu problemu potrzebuję solidnego wsparcia doświadczonych mam i psychologa.
Pozdrawiam!