Dziecko chce i nie chce jeść z piersi

03.12.11, 12:50
Witam.
Mam problem. Otóż karmię córeczkę piersią, ale ona przy karmieniu bardzo się pręży. Jest bardzo głodna, ale gdy bierze pierś do buzi i chwilkę possie, to zaczyna wymachiwać rączkami, nóżkami, rzuca się bardzo we wszystkie strony, a nieraz nawet płacze. Karmię ją na raty, bo troszkę pociągnie pierś, zaczyna się wyginać i daję jej smoczek, wtedy się uspokaja i dalej karmienie. Jest to męczarnia i dla niej i dla mnie, bo wiem, że jest głodna, anie może jeść, jakby coś jej przeszkadzało.:( Dodam, że karmię ją co 2-3 godz. Tak jest właściwie od samego początku, gdy tylko zaczęłam ją karmić. Jestem po CCi przez pierwsze dni po porodzie nie miałam pokarmu, ale bardzo mi zależało i walczyłam o tą laktację. To moje pierwsze dziecko i nie za bardzo wiem o co chodzi, ale wydaje mi się, że trochę za dużo mi z tych piersi leci i ona się dławi. Nieraz przy karmieniu się krztusi, nie może złapać powietrza i kaszle.
Nie wiedziałam co robić, więc kupiłam laktator i zaczęłam odciągać pokarm i dawałam jej jeść butelką. Jaka była moja radość, gdy Hania normalnie jadła. Nie rzucała się, nie płakała i nie krztusiła. Odciągam po 120ml. co jakieś 2-3 godz. Nie karmie jej w nocy, od godz. 23-24 potrafi przespać do 6-7, zresztą tak jest od początku. Robię tak od 2 tyg. i zauważyłam, że mam coraz mniej pokarmu. Rano, nie mam już nabrzmiałych piersi z kapiącym mlekiem:( W tej chwili nie odciągnę więcej niż 80-90ml. Mała jest głodna. Wczoraj i dzisiaj dałam jej modyfikowane:( Musiałam, bo ciągle płakała.
Dodam tylko, że ładnie przybierała na wadze. 2 tyg. temu ważyła 5600g, a urodziła się duża, bo 3800g. W tej chwili nie wiem ile waży, bo za tydzień idziemy na kontrolę do lekarza.
Nie wiem co robić, bo bardzo chciałabym utrzymać tą laktację:( Jak często ją karmić? Czy dawać to modyfikowane? Jakie ilości odciągać? Dlaczego nie może jeść bezpośrednio z piersi? I wogóle, jak nie stracić pokarmu??? Proszę o odpowiedź na moje pytania.
    • mruwa9 Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 03.12.11, 13:15
      zacznij od radykalnego wyrzucenia smoczka. jak dla mnei to typowe cyrki posmoczkowe: dziecko nie potrafi ssac piersi, jest glodne, ale nie potrafi ssac efektywnie, bo probuje ssac piers jak smoczek, z marnym efektem.
      Smoczek -precz, radykalnie, do kubla. nie ma i nie bedzie. Piers i duzo cierpliwosci zalatwia reszte. Dziecko sie szarpie - podnies, utul, uspokoj, ponownie podaj piers. I tak do skutku, ale to jest zabawa dle cierpliwych i zmotywowanych, bo w pierwszych dniach (moze nawet tygodniach) wymagac bedzie od ciebie praktycznie nieustannej dyspozycyjnosci.
      Oczywiscie kontroluj wage dziecka, jesli przyrostyw agi beda marne, byc moze konieczne bedzie dokarmianie, ale najwazniejsze, zeby odbywalo sie ono bezsmoczkowo: z kubka, lyzeczka, strzykawka, byle nie smoczek. Ssanie musi byc zastrzezone wylacznie dla piersi.
      • mrs.t Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 03.12.11, 21:41
        najbardaiej pomoze wam,jesli bedziesz cierpliwa.
        Spokojna i cierpliwa.
        Moja bezsmoczkowa i bezbutelkowa corcia,potrafi takie cyrki urzadzad,ze mala glowa.
        Najczesciej gdy jest przemeczona,przeglodzona (bo nie doje,nie dospi,bo)za d'ugp nam zejdzie na kapieli np,bo niechcacy ja obudzi starszak za wczesie.
        Sama wtedy nie wie co chce bardzien.czy jesc,czy spac, a moze jeszcze sie porozgladac jednak.
        Jak juz sama nie moge dac rady,to nosi ja maz,a ja probuje i probuje,w roznych pozycjach,odstepach czasowych przystawic do piersi.
        Strasanue wybredna jest, nie lubi jak jej sika (karmie pod gore wtedy),nie lubi jak jej malo
        leci...ale jak da sie dziecku czas,spokoj i cierpliwosc..to sie przyssie
        sppkoj czas i cierpliwosc,a nie nerwowe szamotanie,zastanawianie sie czy juz mm i butelka maja wkroczyc,a moze lepiej sciagnad,a co jest xe mna nue tak,a czemu ona tak
        robi,bla bla bla

        nie ma butelki,nie ma laktatora. Jest dziecko,mama,piers (i tata na sytuacje krytyczne)
        i to wystarcza.
        Mama ma pewnosc,ze jest wsaystkim czego dziecku trzeba, a nie pseudo pomoce jak smoczek,i butelka,ktore pomoga doraznie,na dluzsza mete zaburzajac rownowage, wprowadzajac zamieszanie u dziecka 'jak ssac'.
    • womysia Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 03.12.11, 15:08
      u wielu dziewczyn laktator na stałe nie działa na piersi wystarczająco stymulująco i laktacja wyhamowuje. dziecko dużo lepiej pobudza produkcję. powinnaś też odciągać systemem 7-7-5-5-3-3.

      spróbuj wrócić do karmienia piersią - przeczekaj protesty. smoczek nie ma tu wiele do rzeczy. u nas właśnie zakończył się ponad dwutygodniowy bunt piersiowy - od dwóch dni synek ssie normalnie, a nic nie zmieniałam, smoczkujemy dalej, co jakiś czas nawet jest butla z odciągniętym moim mlekiem jak wychodzę. synek ma 4 miesiące i ostatnie dwa tygodnie mnie wykończyły nerwowo...

      jak przeczekać bunt? po pierwsze poszukaj pozycji do karmienia, która małą najbardziej odpręża. mój synek lubi jeść noszony i bujany. wkładam go w chustę kieszonkę, żeby kręgosłup trochę poratować. po drugie jak się zakrztusi lub rozwrzeszczy - uspokój, utul, podaj smoczek na chwilę - i znów proponuj pierś. u nas czasem godzinę karmienie trwało, a normalnie to jadł już 20 - 30 minut. po trzecie zmieniaj jej piersi - jak się wkurzy przy jednej, podaj drugą, może zaskoczenie zadziała. po czwarte - w ostateczności - zaproponuj na pierwsze 2-3 minuty pierś ubraną w kapturek - mleko leci wtedy równo, wolniej, w jednym kierunku, przy takich nerwach bardzo to pomaga się przyssać, potem możesz kapturek zabrać i kontynuować bez.
    • justkawb Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 03.12.11, 19:16
      ale wydaje mi się, że t
      > rochę za dużo mi z tych piersi leci i ona się dławi. Nieraz przy karmieniu się
      > krztusi, nie może złapać powietrza i kaszle.

      Szybki wyplyw mleka moze byc przyczyna harcow przy piersi. Czesto pomaga karmienie pod gorke, bo grawitacja spowalnia wyplyw mleka.
      Butelka i smoczek moga powodowac taz nipple confusion, czyli maluchowi moze mylic sie sposob ssania.
      Placz niemowlecia moze byc spowodowany wieloma czynnikami, choc wiele matek automatycznie uwaza, ze jak dziecko placze, to jest glodne. Za malo podkresla sie, ze placz jest pozna oznaka glodu. Czy wiesz, jak rozpoznac wczesne oznaki?
      Jesli chcesz dalej karmic piersia, sprobuj odstawic butelke i smoczki. Wielu mamom pomaga duzo kontaktu skora do skory, bo to aktywizuje instynkt niemowlecia. Mozesz tez probowac przystawiac na spiocha. No i staraj sie karmic co najmniej 8 razy na dobe.
    • fizula Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 04.12.11, 01:42
      Misiontko, jak sobie czytałam o Twoim dzieciątku to aż mi się rzewnie zrobiło na sercu, bo moje skarby też tak ssały.
      Z tymże ja trójkę już z pozytywnym efektem wykarmiłam, a czwarty młodzieniec karmiony z widocznymi fałdzistymi efektami już 7 miesięcy.
      Potrzebujesz zrozumieć swoje dziecko przede wszystkim. Jeżeli zależy Ci na karmieniu, to potrzebujesz też wyrzucić wszelkiej maści smoczki póki nie jest za późno.
      Jak zrozumieć zachowania Twojego dziecka?:
      > Otóż karmię córeczkę piersią, ale ona przy karmieniu bardzo się pr
      > ęży. Jest bardzo głodna, ale gdy bierze pierś do buzi i chwilkę possie, to zacz
      > yna wymachiwać rączkami, nóżkami, rzuca się bardzo we wszystkie strony, a niera
      > z nawet płacze.

      Twoja córeczka ewidentnie ma problemy ze zbyt szybkim wypływem mleka, stawiam też na to, że łyka przy tym dużo powietrza. Wyginając się i prężąc chce to połknięte powietrze wyrzucić z siebie. Niestety nie może, bo nie umie sobie usiąść, podnieść się.
      Gdy tylko widziałam, że dziecko zaczyna ssać niespokojnie próbowałam podnieść go do góry i opukać plecki. W nocy zaś (ponieważ nie lubię siedzieć nocą jak chyba każdy) kładłam malucha na jego i moim brzuchu. W pozycji na brzuszku dziecko też jest w stanie odbić połknięte powietrze.
      Smoczek nie rozwiązuje problemu, tylko go tłumi. Dziecko nie mogąc pozbyć się połkniętego powietrza będzie ssać niechętnie, odpychać się. Ponadto jeśli masz tak szybki wypływ, dziecko nie potrzebuje ssać aż tak długo. Jednak może potrzebować robić często przerwy właśnie na odbicie bądź pomasowanie brzuszka.
      Czasem jedno karmienie więc może wyglądać następująco: karmienie- odbicie-odbicie-karmienie-odbicie. Lub nieco inaczej. A czasem dziecko woli takie właśnie króciutkie karmienie i po nim odbicie, chwilę przerwy i znowu odbicie. I częstsze takie krótkie karmienia. Krótkie i częste karmienia sprawiają, że wypływ nie jest tak szalony jak z fontanny.
      Używanie smoczka-uspokajacza nie dało Ci szansy nauczenia się odczytywania sygnałów, które wysyła dziecko. Niespokojny płacz to zazwyczaj nie jest sygnał o głodzie, ale właśnie o tym, co dziecko drażni, przeszkadza mu. Maluchowi połknięte powietrze przeszkadza bardzo mocno- tak jakby nam się zbierało na wymioty. Niektórym dzieciom się ulewa widocznie, innym z kolei ulewa się w sposób niewidoczny (tylko podchodzi im do gardła)- to też jest powiązane z odbijaniem połkniętego powietrza. To normalne, że dziecko będzie wariować, jeśli karmimy je wtedy, kiedy ono chce odbić- to tak jakby ktoś nas chciał karmić, kiedy mamy odruch wymiotny.

      >Karmię ją na raty, bo troszkę pociągnie pierś, zaczyna się wygi
      > nać i daję jej smoczek, wtedy się uspokaja i dalej karmienie. Jest to męczarnia
      > i dla niej i dla mnie, bo wiem, że jest głodna, anie może jeść, jakby coś jej
      > przeszkadzało.:(

      Dziecko się wygina, bo chce beknąć. Jest zasmoczkowane- więc w dalszym ciągu nie może się pozbyć bąbelka powietrza z żołądka. Karmisz znowu problem narasta- bo kolejny raz dziecko nie może się pozbyć problemu tylko jedząc z piersi i ssąc uspokajacz. Zachęcam Cię, żebyś nie bała się płaczu dziecka- on Ci w niczym nie zagraża, wszystkie dzieci płaczą, bo to ich mowa. Zanim przystawisz do piersi- najpierw posłuchaj czy dziecko płacze spokojnie (głodne) czy z niepokojem, rozdrażnieniem (tu: podniesienie, wzięcie na ręce bądź przewrót na brzuszek może pomóc).

      To
      > moje pierwsze dziecko i nie za bardzo wiem o co chodzi, ale wydaje mi się, że t
      > rochę za dużo mi z tych piersi leci i ona się dławi. Nieraz przy karmieniu się
      > krztusi, nie może złapać powietrza i kaszle.

      Tak bywa u maluszków, ale to minie. Jest kilka sposobów, żeby temu zaradzić (może coś by Ci podpasowało):
      -odciągnięcie przed karmieniem trochę pokarmu;
      -karmienie pod górę na leżąco albo na podwyższeniu (dziecko na Tobie, powyżej piersi) albo dziecko bardziej spionizować;
      -karmienia podzielone na raty czyli częste i krótkie- czyli tak jak robiłaś, ale pomiędzy nimi podnoszenie dziecka do góry albo na brzuszek zamiast wkładania smoczka; krótkie i częste karmienia sprawiają, że piersi aż tak się nie przepełniają; tak rzadkie karmienia- co 2-3 godziny sprawiają, że piersi są "przeładowane" mlekiem;
      -dzieci często się krztuszą, ale do niebezpiecznych zadławień nie do chodzi tak często- gdy.

      > Nie karmie jej w nocy, od godz. 23-24 potrafi przespać do 6-7, zresztą tak jes
      > t od początku. Robię tak od 2 tyg. i zauważyłam, że mam coraz mniej pokarmu. Ra
      > no, nie mam już nabrzmiałych piersi z kapiącym mlekiem:(
      Nie karmisz jej w nocy od początku, bo od początku się nie budzi? Generalnie to powinnaś się cieszyć z tego, ponieważ z Twojego opisu wynikało, że problemem dla dziecka i dla Ciebie jest znaczna nadprodukcja mleka. Czyli Wasze problemy (krztuszenie, prężenie itd.) wynikały z przepełniania się piersi, ze zbyt szybkiego wypływu.
      Laktację jeszcze sobie sama zmniejszasz podając dziecku mieszankę modyfikowaną zamiast piersi. To jest dopiero paradoks- mama, która by wykarmiła i trojaczki (tak szybko i dużo jej z piersi leci) podaje dziecku butelkę i wmawia sobie, że ma mało pokarmu.
      Prawdopodobnie laktacja też weszła u Ciebie w etap ustabilizowania, kiedy przestaje kapać z piersi, przestają piersi być przepełnione twarde. Ale w sytuacji ustabilizowania mleka będzie tyle, ile dziecko wyssie+to, co odciągniesz. Jednak dziecko skutecznie ssące uzyska zazwyczaj więcej mleka niż dobry laktator.
      > Nie wiem co robić, bo bardzo chciałabym utrzymać tą laktację:( Jak często ją ka
      > rmić? Czy dawać to modyfikowane? Jakie ilości odciągać? Dlaczego nie może jeść
      > bezpośrednio z piersi? I wogóle, jak nie stracić pokarmu???

      Laktacja jest elastyczna: zmniejsza się bądź zwiększa w zależności od częstości i siły ssania. Dziecko ssie raz na dobę- ma 1 posiłek mleczny. Ssie 20 razy na dobę- ma 20 mlecznych posiłków na dobę. Przystawiamy dziecko do piersi według jego potrzeby, pamiętając, że dziecko ma wiele różnych potrzeb. Płacze i z powodu zrobienia kupki, i bo mu zimno, i dlatego że chce się przytulić, rozdzieerająco płacze, gdy chce beknąć (czyli odbić połknięte powietrze) i płacze, gdy jest bardzo głodne. Jak jest trochę głodne, to rozgląda się za mamą w odruchu szukania rozdziawia paszczę- wtedy najlepiej je przystawić do piersi. Nauczysz się rozpoznawać potrzeby dziecka próbując różnych rzeczy: nie bojąc się wypróbować i podniesienia, i poklepania,i pomasowania, i przystawienia do piersi itd. Przy Twoim szybkim wypływie i krztuszeniu maleńkiej- lepiej często i bardzo krótko karmić niż rzadko i długo.
      80-90 ml odciągniętego pokarmu to jest bardzo dużo. Niektóre mamy, z powodzeniem karmiące swoje dzieci przez cały okres karmienia nie umieją takich ilości odciągnąć naraz. Dlaczego więc miałabyś podawać mieszankę, skoro masz swoje mleko i to w dużych ilościach? To jest dopiero paradoks, że w ogóle to robiłaś mając mleka za dużo.
      W ogóle nie masz potrzeby odciągać pokarmu- dziecko z piersi zje tyle, ile będzie mu potrzeba. To nie prawda, że nie może być karmione z piersi. Może być karmione- ale kiedy tylko zaczyna się niepokoić przy piersi- podnosimy je do odbicia. Czasem odbijać trzeba nawet kilka razy po jednym krótkim karmieniu przy szybkim wypływie, czasem nawet godzinę po karmieniu. Trudno powiedzieć jak się teraz będzie zachowywać młoda osoba po treningu smoczkowym.
      Najlepiej się karmi piersią, jak się zwyczajnie wyrzuci wszelkie smoczki. Jak nie stracić pokarmu?- właśnie wyrzucając smoczki i karmiąc bezpośrednio z piersi.
      Najskuteczniejsza metoda na zwiększenie laktacji? Częstsze karmienia (lub odciągania- ale tego nie polecam).
      Zacznijcie po prostu od nowa-dajcie sobie szansę. Trzymam kciuki.
    • misiontko999 Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 10.12.11, 20:52
      Wróciłam do karmienia piersią. Nie odciągam już pokarmu. Laktacja się zwiększyła.
      Dzięki dziewczyny:)
      Słyszałam o tzw. wiotkiej krtani, może moja Hania to ma? Cały czas się biedna dławi:(
      • mad_die Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 10.12.11, 20:57
        A próbowałaś karmić pod górkę? Czyli mała na Tobie leży, brzuch do brzucha, i ssie sobie pierś w ten sposób? To pomaga.
        • misiontko999 Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 12.12.11, 18:37
          Próbowałam karmić małą gdy leży na mnie, ale to nie pomaga, bo główka zanurza się w piersi i nie może złapać powietrza. Hania słabo jeszcze podnosi główkę. :(
      • fizula Re: Dziecko chce i nie chce jeść z piersi 13.12.11, 23:18
        Bardzo się cieszę, że udało Ci się powrócić do karmienia. Wiotkości krtani obawiać się nie musisz- dziecko z tą przypadłością podczas wdechu pieje czy charczy, dusi się na plecach.
        Twoje maleństwo po prostu niedojrzale połyka, stąd dławienie. Wyrośnie z tego. Na pocieszenie: niemowlęta często się dławią, rzadziej coś z tego wynika niebezpiecznego. Po prostu: szybki wypływ +niedojrzałe połykanie =częstsze dławienie się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja