misiontko999
03.12.11, 12:50
Witam.
Mam problem. Otóż karmię córeczkę piersią, ale ona przy karmieniu bardzo się pręży. Jest bardzo głodna, ale gdy bierze pierś do buzi i chwilkę possie, to zaczyna wymachiwać rączkami, nóżkami, rzuca się bardzo we wszystkie strony, a nieraz nawet płacze. Karmię ją na raty, bo troszkę pociągnie pierś, zaczyna się wyginać i daję jej smoczek, wtedy się uspokaja i dalej karmienie. Jest to męczarnia i dla niej i dla mnie, bo wiem, że jest głodna, anie może jeść, jakby coś jej przeszkadzało.:( Dodam, że karmię ją co 2-3 godz. Tak jest właściwie od samego początku, gdy tylko zaczęłam ją karmić. Jestem po CCi przez pierwsze dni po porodzie nie miałam pokarmu, ale bardzo mi zależało i walczyłam o tą laktację. To moje pierwsze dziecko i nie za bardzo wiem o co chodzi, ale wydaje mi się, że trochę za dużo mi z tych piersi leci i ona się dławi. Nieraz przy karmieniu się krztusi, nie może złapać powietrza i kaszle.
Nie wiedziałam co robić, więc kupiłam laktator i zaczęłam odciągać pokarm i dawałam jej jeść butelką. Jaka była moja radość, gdy Hania normalnie jadła. Nie rzucała się, nie płakała i nie krztusiła. Odciągam po 120ml. co jakieś 2-3 godz. Nie karmie jej w nocy, od godz. 23-24 potrafi przespać do 6-7, zresztą tak jest od początku. Robię tak od 2 tyg. i zauważyłam, że mam coraz mniej pokarmu. Rano, nie mam już nabrzmiałych piersi z kapiącym mlekiem:( W tej chwili nie odciągnę więcej niż 80-90ml. Mała jest głodna. Wczoraj i dzisiaj dałam jej modyfikowane:( Musiałam, bo ciągle płakała.
Dodam tylko, że ładnie przybierała na wadze. 2 tyg. temu ważyła 5600g, a urodziła się duża, bo 3800g. W tej chwili nie wiem ile waży, bo za tydzień idziemy na kontrolę do lekarza.
Nie wiem co robić, bo bardzo chciałabym utrzymać tą laktację:( Jak często ją karmić? Czy dawać to modyfikowane? Jakie ilości odciągać? Dlaczego nie może jeść bezpośrednio z piersi? I wogóle, jak nie stracić pokarmu??? Proszę o odpowiedź na moje pytania.