Skad u Was ten protekcjonalny ton?

14.12.11, 13:05
Dawno mnie tu nie bylo. Wydawalo mi sie, ze juz lepiej dzieje sie na forum, ale wracam i znow uderza mnie ten przemadrzalski, autorytarny ton wszystkowiedzacych lepiej. Skad to sie bierze kurcze?
Dlaczego kazda piszaca tu kobieta musi najpierw przedstawic historie swojej walki, podeprzec ja dowodami, a takze uzasadnic dlaczego uzyla smoczek, dlaczego butelke, bo inaczej grono ekspertek wyda wyrok, ze sama sobie winna? Zauwazylyscie, ze w kazdym poscie dziewczyny gesto sie tlumacza dlaczego zrobily cos co zrobily?
Skad biora sie teksty w wymowie "chwala Ci, ze sie staralas, no ale musisz przyznac, ze staralas sie slabo", albo "oczywiscie nikt cie nie potepi, ale musisz wiedziec, ze takie, a takie bledy zostaly popelnione".
Skad rodzi sie to przeswiadczenie, ze jak juz sie posiadlo jakas wiedze i doradza sie, to juz mozna mowic do innych kobiet z wyzyn madrosci i niemal dokonywac rozgrzeszenia tego co robily one dla karmienia piersia. Mam wrazenie, ze wiele kobiet przechodzi przez to forum jak przez jakis egzamin na ktorym trzeba przedstawic dokonania i udowodnic, ze przykladalo sie do nauki...
Takie tam przemyslenia.
    • kinga_owca Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 13:24
      Dosia, nie zaczynaj znowu pyskówek, mnie też tu dawno nie było ale to chyba nie powód, zeby się pojawiać i od razu krytykowac forum jako całośc na podstawie jednego wątku

      jesli ktos szuka przyczyny problemów z karmieniem to chyba oczywiste jest, iż żeby pomóc trzeba znac stan faktyczny
      to tak samo, gdy idziesz fo lekarza i mowisz, ze się zle czujesz - po czym informujesz go, ze zjadłas jogurt sprzed tygodnia i wychodziłas na balkon nago w zimie
      lekarz da Ci leki ale musi wiedziec, co się stało
      i pouczy Cię, zebys tego nie robiła więcej, bo moze to miec wpływ na twoją chorobę
      oczywiscie są tez przypadki, gdy zjedzenie starego jogurtu i wyjscie w mroz na balkon nie skonczy się chorobą (analogicznie jak smoczek nie zawsze konczy się odrzuceniem piersi) ale każdy lekarz gdy mu to powiesz, wyda taka diagnozę, w oparciu o posiadana wiedze i doswiadczenie życiowe
      oczywiscie mozesz isc do innego lekarza ktory powie Ci, ze choroba ta wzięła się od twojego męża, tesciowej czy sąsiadki (do wyboru-w zależnosci od tego co chcesz usłyszec) albo mozesz tez do lekarza nie isc i nie słuchac przemądrzałych rad

      jesli jednak ktos trafia tu na forum i twierdzi, ze dziecko 5 miesiączne samo się odtawiło i podanie smoczka/butelki/karmienie na godziny/dawanie wody z glukozą/inne wg wyboru nie mialo znaczenia dla tego faktu i że dziecko bylo glodne bo płakało/machało rękami/śmiało się/odwracało głowę/krótko ssało/długo ssało/inne wg wyboru to musi liczyc się z tym, że ktoś jednak będzie miał inną teorię
      istnieje zasada pytasz-masz i to masz nie zawsze to, czego się spodziewasz
      • d.o.s.i.a Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 13:38
        Alez ja to rozumiem. I dobrze, ze problemy sa analizowane, teorie przedstawiane itp. itd. Od tego jest forum. Ale teksty pt. "no wybralo butelke, jaki mialo wybor", czyli odpowiedzi pelne protekcjonalnego tonu i wrecz jakby osoba wypowiadajaca byla wielce obrazona, ze jak autorka smiala. No, nie rozumiem takie radzenia na zasadzie obrazonej cioci Kloci co to doradza z tekstem "no, ale zrobisz jak uwazasz", tak jakby roscila sobie prawdo do decydowania.
        Wiem jedno, nigdy nie chcialabym spotkac takiej doradczyni laktacyjnej, bo czulabym sie jak mala pouczana dziewczynka, co to nie wie co dla niej dobre. Juz sam fakt, ze dziewczyny zaczynaja wypowiedzi niemal przepraszajaco oznacza, ze z jakiegos powodu juz na wstepie czuja sie winne.
        • mruwa9 Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 16:55
          odpowiedz jest banalnie prosta: bo na tym forum szukaja pomocy kobiety, ktore CHCA karmic piersia, a my staramy sie wytlumaczyc mechanizm, ktory doprowadzil do powstania problemow, aby moc zadzialac PRZYCZYNOWO, usunac przyczyne problemu i wyprostowac sytuacje.
          Tak uwielbiane przez ciebie podanie mieszanki czy smoczka dziala OBJAWOWO, ergo- nie rozwiazuje problemu,w najlepszym razie tylko go maskuje, a najczesciej- generuje lawine kolejnych problemow i zwykle wprowadza duet mmatka-dziecko na krotka sciezke do zakonczenia karmienia.
          Kobiety, ktorym na karmieniu piersia nie zalezy, tu nie wchodza, maja inne fora , a o opcji karmienia sztucznego wiedza i bez internetu.
          ty jestes wyjatkiem, tylko, ze wchodzisz, zeby ziac jadem i siac ferment, a nie pomoc.
          odpowiem pytaniem na pytanie- a po co ty tu wchodzisz?
          • d.o.s.i.a Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 17:08
            > odpowiedz jest banalnie prosta: bo na tym forum szukaja pomocy kobiety, ktore CHCA karmic piersia

            I to jest odpowiedz na pytanie skad u Was protekcjonalny ton wypowiedzi? Jest ok, jak doradzacie tym, ktore chca. Ale jesli kobieta przychodzi sie wyzalic, bo cos jej nie wyszlo, bo sie poddala, to po cholere ten ostracyzm i krytyka, ze to wszystko przez smoczek i ze jest jeszcze milion rzeczy, ktore mogly zrobic, no ale nie zrobily, czytaj, znaczy nie chce im sie i w zasadzie to po co tu przyszly, no ale to ich wybor i sorki odwal sie. No sorry, ale tak wlasnie sie to czyta. Juz sam fakt, ze dziewczyna przychodzi tu zrezygnowana bo nie wyszlo jej karmienie piersia... WTF??!! ja rozumiem watek pt. szkoda, ze mi nie wyszlo, macie jakies rady. Ale "jestem wrakiem", "odstawilam, juz nie moge" swiadcza, ze dziewczyny sa pod cholerna presja. A wy im jeszcze dowalacie "wszystko popsulas bo dalas smoczka - taki jest moj werdykt i mow co chcesz i sie tlumacz, ale ja mam racje".
          • basiak36 Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 23:29
            > ty jestes wyjatkiem, tylko, ze wchodzisz, zeby ziac jadem i siac ferment, a nie
            > pomoc.
            > odpowiem pytaniem na pytanie- a po co ty tu wchodzisz?

            Nic dodac nic ujac.
    • luliluli Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 19:56
      Trochę chyba generalizujesz, co?:)
      Naprawdę wszystkie piszemy w tym tonie?
      Bo ja jednak myślę, że każda z nas pisze "po swojemu", tak jak i mówi "po swojemu" w realnych rozmowach.
      Nie muszę daleko szukać, bo ostatnio myślałam o tym co piszesz - a chociażby justkawb (przepraszam, jeśli zrobiłam jakąś literówkę w nicku, ale nie mam już mocy na poszukiwania dziś;)), niemiła jest?
      Tak z głupia frant rzucam przykład, ale mogłabym więcej wymienić;)
      • luliluli Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 20:02
        I jeszcze jedno - spójrz, że jest tu wiele dziewczyn, które niemal w każdym wątku udzielają jakieś pomocy.
        Naprawdę osobiście podziwiam z całego serca każdą z nich - za chęć niesienia pomocy, za cierpliwość w tłumaczeniu po raz setny tego samego, za branie udziału w długich dyskusjach, za szukanie rozwiązań z sytuacji "bez wyjścia" i za to, że nierzadko starają się najpierw przebić beton pt."tak, ale..." - bo ja czasami włażąc w jakiś wątek reaguję jedynie wywróceniem oczu i... zamykam wątek;)
        Także chyba lepiej dostać rzeczową odpowiedź, choćby była surowa i bez dwuakapitowego głaskania pt."oj biedna ty, biedna" niż nie dostać jej wcale lub - co gorsza - dostać odpowiedź bezwartościową od kogoś, kto nie ma pojęcia, co pisze.
        Mylę się?:)
        • magdal_l Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 20:15
          Masz absolutną rację!
        • d.o.s.i.a Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 15.12.11, 13:43
          Racja to co piszesz. Ja tylko uwazam, ze jak sie powiedzialo A i podjelo trud tego niezmordowanego tlumaczenia, to trzeba tez powiedziec B i ograniczyc zjadliwe wypowiedzi nawet jak korci. Nie ma nic gorszego od wszystkowiedzacych doradczyn, ktore tylko cmokaja jak podopieczna zrobila cos nie po ich mysli. I wtedy nie przemawia do mnie nawet to, ze one tak bardzo pomagaja.
    • basiak36 Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 14.12.11, 23:28
      A skad sie bierze u niektorych ludzi to ze wszedzie widza wszystko negatywnie? I dlaczego wola widziec drobne niedociagniecia tu i owdzie, ale skrzetnie omijaja cala mase dobrej roboty, bezinteresownej pomocy i dzielenia sie wiedza?

      Bardzo chcialabym to wiedziec:))
    • alpha.sierra Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 15.12.11, 06:20
      Dosiu, skonstruuj nam proszę przykladowa odpowiedź w tonie, który wg Ciebie nie będzie przemadrzaly. Ale niech zawiera wszystkie te rady, ostrzeżenia i analizy co obecne odpowiedzi. Może się nauczymy nie wymadrzac.

      A może po prostu nadinterpretujesz. Ja mam wrazenie, że szczególnie z matkami kb trzeba się obchodzić jak ze smierdzacym jajkiem, a najlepiej wcale nie wspominać, że kp istnieje, bo od razu jest to odbierane jako atak. Trochę luzu się przyda.
      • balbinex123 Dosia 15.12.11, 09:51
        Daj spobie spokój, nie zmienisz tego, nie ma po co. Szukałam tu rady jak miałam załamke przy karmieniu i raczej nikt mi tu nie pomógł. Wszytskie uwielbiały się wymadrzac a jedna to nawet doszła do wniosku że mm to po prostu trucizna. Jak ktoś nie odnosi sukcesów w życiu na polu zawodowym ani zadnym innym to musi czyms karmic swoje ego i skupia się na robieniu wielkiego halo i religii z laktacji czyli po prostu fizjologi a siebie mainuje ekspertem wszytkowiedzacym i niosacym kaganek oświecenia. Wiedza tych "ekspertek" sprowadza się w sumie do kilu truizmów i banałów które moge wymienić od razu " odstaw absolutnie smoczek i butelke "- samo zuoooooo, "odstaw kapturki", " jak dziecko na piersi i nie przybiera w normie ale " zadowolne i usmiechniete to nie ruszaj", "absolutnie niczego przed 7 miesiącem poza cycem", "spij z dzieckiem". "Zapalenie piersi i zastoje - masowanie, okłady, sciaganie,
        przystawianie dziecka" etc. ?Ich życie obraca się wokół karmienia, z którego robia kariere wiec daruj sobie i zyj swoim zyciem bo na pewno Twoje jest ciekawsze i nie sprowadza się do mlecznego cyca.
        • cymonia niezdrowa rywalizacja...po co ? 15.12.11, 10:04
          przykre jest to co piszecie...i nie do końca sprawiedliwe...
          część mam, z karmienia piersią robi martyrologię i "matkopolkotyzm", szukają zainteresowania sobą, są niepewne siebie, swoich możliwości, nie słuchają swojego instynktu, przekombinowują, nudzą się (?).to wszystko dzieje się z różnych powodów... nie ma obowiązku karmienia piersią - nie musisz. wszystkie mamy są dobrymi i wspaniałymi mamami, te które karmia piersia i te, które karmią butelką, jedna i druga droga jest trudna bo macierzyństwo jest trudne...ale te trudy, wynagradza nam uśmiechnięte, zdrowe dziecko, same chyba przyznacie. :)
          wspierajmy sie nawzajem, tak zwyczajnie, po ludzku, nie oceniajmy, nie dawajmy "dobrych rad"...każde dziecko jest inne i kazda mama jest inna. ale każdy z nas potrzebuje akceptacji, zrozumienia, wsparcia i często po prostu...pocieszenia :)
          pozdrawiam słonecznie i choinkowo :)
        • luliluli Re: Dosia 15.12.11, 10:37
          Balbinex, jestes bardzo niesprawiedliwa w swojej ocenie, wrzuciłaś wszystkich do jednego worka i wylałaś wiadro pomyj. Chyba sama masz jakiś problem:/
          I skąd potrafisz tak doskonale ocenić wiedzę odpowiadających dziewczyn, czyżbyś sama była doświadczonym doradcą laktacyjnym?
          Wiedza na temat KP zaczyna się od znajomości kilku "oczywistości", o których piszesz, nazywając je banałami. Można udawać, że tak nie jest i kombinować jak koń pod górkę, ale chyba czasami nie warto, prawda?
          I skoro tak źle oceniasz "pracę" pomagających tu forumek, to zapraszam - Ty też możesz pomagać szukającym odpowiedzi na pytania o KP, to otwarte forum, a Ty chyba masz sporą wiedzę, co wnoszę po tym, jak lekko przyszło Ci ocenić pracę dziewczyn, pośród których są np. liderki La Leche League.
        • kinga_owca Re: Dosia 15.12.11, 10:53
          Balbinex - pamiętam twój wątek na KP - miałas dziecko z silną alergią i tylko twoje ostra dieta dawała efekty
          i dziewczyny rozważały równiez podanie hydrolizatu mimo, ze przy Twojej diecie dziecko ładnie przybierało i nie mialo oznak alergii
          miałas wybór - trzymac mega ostrą dietę i karmic albo zacząc jesc normalnie i dac mm
          nikt nie osadzał tego wyboru, nie kazdy organizm da rade diecie (fizycznie i psychicznie)
          wybrałas hydrolizat i twoje prawo i twój wybór - ale czemu piszesz ze Ci nikt nie pomógł?
          czemu wylewasz jad tylko dlatego, ze masz problem z samoakceptacją?
          zaakceptuj siebie najpierw i nie usiłuj się dowartosciowywac jeżdząc po mamach KP w dodatku na forum KP
          zdziwiłabys się bardzo widząc ich CV - bo uwierz mi, mozna np napisac choćby doktorat z dzieckiem wiszącym na piersi
    • gggoska Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 15.12.11, 13:18
      Dosia ma dużo racji- czytam forum ale ze swoim problemem nie odważyłam sie napisać posta. Nie chcę by stado pseudoekspertek prowadziło analizę mojego życia prywatnego, metod wychowawczych itp. Zadając pytanie na forum człowiek liczy na rzeczową (może nawet grzeczną) odpowiedź- a tutaj głownie leje się jad i krytyka. Pozdrawiam.
      • luliluli Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 15.12.11, 13:22
        A gdzie udało Ci się otrzymać rzeczową odpowiedź?
        Drażni mnie szafowanie pojęciem "pseudoekspertek", wymień proszę, gdzie się myliły, komu doradził jakaś durnotę, co spartoliły, że zasłużyły sobie na prześmiewcze "pseudo-"?

        Ludzie, to jest forum, to nie poradnia laktacyjna, do której każda z nas ma prawo się wybrać zamiast szukać pomocy na forach!
        Za darmo i bez fatygowania tyłka na drugi koniec miasta czy województwa można sobie poczytać, co doświadczone i znające się na rzeczy osoby mają do powiedzenia. MOŻNA, nie trzeba.

        Bardzo współczuję, jeśli ktoś jest aż tak zagubiony, że wyławia z morza konkretów tylko "tony", "niuanse" i "subiektywne oceny", ale to już nie problem pomagających dziewczyn, tylko samej pytającej...
      • kinga_owca Re: Skad u Was ten protekcjonalny ton? 15.12.11, 13:42
        niektore mamy zadając pytanie na forum liczą jedynie na taką odpowiedź, jaka im pasuje...
        pamiętam swego czasu wątek pt "czy dokarmiac mm" i większośc dziewczyn pisała, ze nie ma takiej potrzeby a jedna napisała, ze tak
        autorka była cała szczęśliwa i podziękowała tej własnie dziewczynie za słuszną radę i... zniknęla z forum
        cóż, tak też można
Inne wątki na temat:
Pełna wersja