d.o.s.i.a
14.12.11, 13:05
Dawno mnie tu nie bylo. Wydawalo mi sie, ze juz lepiej dzieje sie na forum, ale wracam i znow uderza mnie ten przemadrzalski, autorytarny ton wszystkowiedzacych lepiej. Skad to sie bierze kurcze?
Dlaczego kazda piszaca tu kobieta musi najpierw przedstawic historie swojej walki, podeprzec ja dowodami, a takze uzasadnic dlaczego uzyla smoczek, dlaczego butelke, bo inaczej grono ekspertek wyda wyrok, ze sama sobie winna? Zauwazylyscie, ze w kazdym poscie dziewczyny gesto sie tlumacza dlaczego zrobily cos co zrobily?
Skad biora sie teksty w wymowie "chwala Ci, ze sie staralas, no ale musisz przyznac, ze staralas sie slabo", albo "oczywiscie nikt cie nie potepi, ale musisz wiedziec, ze takie, a takie bledy zostaly popelnione".
Skad rodzi sie to przeswiadczenie, ze jak juz sie posiadlo jakas wiedze i doradza sie, to juz mozna mowic do innych kobiet z wyzyn madrosci i niemal dokonywac rozgrzeszenia tego co robily one dla karmienia piersia. Mam wrazenie, ze wiele kobiet przechodzi przez to forum jak przez jakis egzamin na ktorym trzeba przedstawic dokonania i udowodnic, ze przykladalo sie do nauki...
Takie tam przemyslenia.