Nienawidzę karmić piersią,...

28.12.11, 22:17
,,, ale też kocham to strasznie. Jestem rozbita, rozdarta i mam przez to kolejnego doła :(

Nienawidzę, bo:
- nie cierpię wyciekającego mleka, które miało przestać wyciekać, a nie zmienia się nic.
- nie cierpię tego, że mnie boli i chociaż tłuczecie mi do głowy, że boleć nie powinno, to pomimo konsultacji z lek rodzinnym, dwoma ginekologami, wizyty doradczyni lak i wizyty w poradni lak nic się nie zmienia i nikt nie wie czemu boli. Nie mogę przytulić moich dzieci do piersi nie krzycząc przy tym z bólu :(
- nienawidzę uwiązania do dziecka, chociaż już jest lepiej, bo wróciłam do pracy, a mała nauczyła się pić z butelki
- nie cierpię nakładek do karmienia piersią, które się gubią w najmniej oczekiwanym momencie, trzeba je wyparzać i pilnować by mała dobrze chwyciła. Nie mówcie, że można próbować je odstawić, bo nie można. Mam tak do dupy (za przeproszeniem) brodawki, że nieraz jak w nocy karmię i nie świecę światła, to nie mogę trafić z nałożeniem nakładki i młoda czasami zasysa skórę robiąc mi malinkę. Fakt, że chwyta też otoczkę mnie nie przekonuje, bo najpierw trzeba tę otoczkę znaleźć.
- nienawidzę zapachu mojego mleka
- noszenia wkładek w biustonoszu
- miliona pięciuset pobudek w nocy, tylko po to, by mała zrobiła dwa łyki i poszła znowu spać
- kompletnie nie mam ochoty na sex i widzę, jak bardzo mojemu mężowi z tego powodu przykro

Kocham karmić piersią, bo:
- uwielbiam wpatrzone we mnie, zakochane ślepka mojej córeczki
- jej uśmiech jak wieczorem kładę ją do ostatniego karmienia i przytulamy się w łóżku, a ona cała szczęśliwa obraca się na boczek by się przyssać
- bo jest to wygodne i tanie (brak butelek, mieszanek)
- bo jest to zdrowe
- bo buduje niepowtarzalną więź.

No i tak oto za dwa dni minie 6 miesięcy mojego karmienia. Mąż widzi, że się dalej męczę i naciska żeby małą odstawiać, a ja chcę i nie chcę. Z jednej strony marzę o tym, by to się skończyło, a z drugiej strony marzę o tym by trwało jeszcze długo.

I bądź tu mądra
    • mrs.t Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 00:01
      juz ktorys raz mam ci odpisac villemo, ciagle cos staje na przeszkodzie, albo trace mysl, albo cos doczyttuje
      kilka luznych mysli wiec
      po piersze primo najwazniejsz eto sie moc wygadac, na forum pelnym madrych dziewczyn, ktpre niejedno przeszly i dla ktorych "odstaw bo szczesliwa mama to szczesliwe dziecko " nie jest jedyna rada, bo to nie jest takie proste, jak sama piszesz.

      po drugie primo;) mam nadzieje ze stale bywalczynie zaraz tu jakas burze mozgow urzadza i cos moze wymyslimy w sprawie bolu - to pierwsza mysl
      ale potem przypomnialo mi sie ze tu nie chodzi o bol sutkow, prawda ?
      tylko o bol PIERSI , o tym chyba kiedys razem pisalysmy
      taki "bol wzrostowy", ja tez to mialam na poczatku jakby piers byla za mala na te fabryke ktora miesci :)
      :/

      ile masz dzieci, czerwcoe 2009 poza 2011, tak? pierwsze karmilas , jakies doswiadczenia?


      > - nienawidzę zapachu mojego mleka
      ee to to kwestia nastawienia :P i pozytywnego obrazu w glowie :) serio :)
      na pewno pachnie pieknie, spytaj corci :)

      po piate przez dziesiate:
      villemo, odpusc sobie. nie zatsanawiaj sie, nie mysl a ile karmic a juz nie moge a juz costam.
      karm jeszcze tylko jeden dzien. Jeden dzien przeciez dasz rade
      karm tylko do jutra


      ale codziennie :)

      ta metoda malych kroczkow pomoze ci zniesc brzemie z ramion
      mozesz zastosowac wrecz metode "jeszcze tylko jednego karmienia" (choc to upierdliwe w nocy jak sie 100 razy budzisz na "juz ostatnie karmienie ;)
      - jeszcze tylko jedno karmienie.. jeszcze tylko jedno, za kazdym razem tylko jedno ::)

      malymi kroczkami, zobaczysz gdzie dojdziesz, moze, niedlugo, w miejsce gdzie albo sie polepszy, albo..albo najlepiej pozostane przy wersji ze sie polepszy :)
      • go-jab Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 04:36
        no wlasnie... ja tez nie lubilam tego uczucia klucia przy wyrzucie oksytocyny... i brodawki mialam zmasakrowane i obolale przez przynajmniej poltora miesiaca (na pewno tak z ostatnim bylo)... i nie znosilam tego ciaglego uczucia wilgoci... i dojenia sie w pracy...

        u mnie tez sprawdzila sie rada - karmie jeszcze jeden dzien a potem zobaczymy... i (moze to pojscie na latwizne) wypracowalam sobie system gdzie dziecko dostawalo jedna butelke mm dziennie - zaraz przed nocnym spaniem, a ja wtedy doilam porcje na sniadanie, jak bede w pracy... u mnie (nie u kazdego) efekt placebo dzialal i dzieci spaly jak aniolki...

        pierwszy karmiony 14.5 mca, druga 10 (pewnie moglam dluzej ale mnie len dopadl - mea culpa!), a trzeci 17.5 miesiaca...

        powodzenia...

        p.s. z mezem pogadaj, wytlumacz, i sie nie przejmuj - bo wbrew pozorom czasami te bestie potrafia byc inteligentne i zrozumieja :)
      • villemo86 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 10:00
        Tak Mrs.t, ten ból jest taki jak mówisz. Najgorszy właśnie po karmieniu i opróżnieniu piersi. Cały czas powtarzam sobie, że pewnie przejdzie, bo musi przejść. Tylko dlaczego nic się nie zmienia?

        Karmienie starszej to dopiero była porażka! nieoczekiwane cc, przetaczanie krwi i dziecko przy piersi po około 16 godzinach najedzone mm. Odciągałam 6 tygodni, bo próby przystawiania zawsze kończyły się krwawiącymi i ropiejącymi brodawkami. Masakra! Teraz było mocne postanowienie. Co prawda też cc, ale mała kilka minut po była już przy piersi. Brodawki się nie poraniły. No było niby łatwiej.

        Technikę jednego dnia przerabiam od 182 dni. Najpierw miało być: wytrwać miesiąc, później 3 miesiące, późńiej pół roku. Teraz daję sobie czas do połowy lutego, bo w marcu jedziemy na tydzień bez dzieci. Biję się z myślami.

        Muszę to jeszcze raz przemyśleć.
        • womysia Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 17:44
          zostawiasz 8 miesięczne dziecko same w marcu? no nie wiem, czy to dobry pomysł. ja bym nie wypoczęła w ogóle, bo ciągle bym myślała o synku, co robi, czy jest zadowolony, czy nie tęskni, czy się nie boi, że zniknęłam...
          • villemo86 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 20:34
            Nie, nie zostawię dziecka samego. Matka potwór zostawi 8 miesięczne dziecko i 2,5 letnie dziecko, i pojedzie, bo z tych 7 dni poza domem 2 są ścisło zawodowe. Poza tym zostawiam z moją mamą czyli w najlepszych na świecie rękach, w moim domu, a córcia codziennie spędza z babcią po 8 godzin i nie widzi w tym problemu
        • basiak36 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 01.01.12, 21:25
          villemo86 napisała:

          > Tak Mrs.t, ten ból jest taki jak mówisz. Najgorszy właśnie po karmieniu i opróż
          > nieniu piersi. Cały czas powtarzam sobie, że pewnie przejdzie, bo musi przejść.
          > Tylko dlaczego nic się nie zmienia?

          To moze byc grzybica..

          Z tego co piszesz o ssaniu i nakladkach, to owszem zawsze mozna probowac je odstawic obcinajac stopniowo po kawalku.
          I ewidentnie masz duzo szczescia w tym karmieniu, bo z tego co piszesz masz naturalna nadprodukcje, a z nakladkami wlasciwie tylko wtedy karmienie tyle czasu jest mozliwe :)
          • villemo86 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 02.01.12, 20:47
            W poradni laktacyjnej nie stwierdzili grzybicy, ale powiedziała mi kobietka, że może być bez objawowa. Dała mi maść, ale nic nie pomogło. Gin przepisał mi antybiotyki i też nic nie pomogły, więc raczej nie grzybica. Od trzech dni zmniejszam ilość karmień i ból jest jak by mniejszy

            Ogólnie na pewno mam nadprodukcję, bo nie wyobrażam sobie żeby miało mi mleka braknąć. Leci cały czas jak mała ssie, czy to jest 5 czy 50 minut, a karmię tylko z jednej piersi przy jednym karmieniu.


            Co do odstawiania nakładek to ja już nie będę kombinować, szkoda siebie i małą stresować na te dwa miesiące
            • basiak36 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 02.01.12, 21:08
              villemo86 napisała:

              > W poradni laktacyjnej nie stwierdzili grzybicy, ale powiedziała mi kobietka, że
              > może być bez objawowa. Dała mi maść, ale nic nie pomogło. Gin przepisał mi ant
              > ybiotyki i też nic nie pomogły, więc raczej nie grzybica. Od trzech dni zmniejs
              > zam ilość karmień i ból jest jak by mniejszy

              Jesli bralas antybiotyki to tym bardziej moze byc grzybica.. grzybica wlasnie czesto wystepuje jako skutek uboczny antybiotykoterapii a juz samej grzybicy antybiotykiem sie nie leczy tylko lekami przeciwgrzybicznymi. Probowalas takich masci? Oprocz tego jesli sa w uzyciu kapturki to trzeba je czesciej wymieniac na nowe przy grzybicy i dobrze sterylizowac, duzo intensywniej niz normalnie. Jesli sie tego nie robi, grzybica sobie krazy.

              > Co do odstawiania nakładek to ja już nie będę kombinować, szkoda siebie i małą
              > stresować na te dwa miesiące
              Masz racje, tez bym sie nie z tym nie meczyla, jesli dziecko ssie, a mleko jest to ok.
    • leneczkaz Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 07:36
      > - uwielbiam wpatrzone we mnie, zakochane ślepka mojej córeczki
      > - jej uśmiech jak wieczorem kładę ją do ostatniego karmienia i przytulamy się w
      > łóżku, a ona cała szczęśliwa obraca się na boczek by się przyssać
      > - bo jest to wygodne i tanie (brak butelek, mieszanek)
      > - bo jest to zdrowe
      > - bo buduje niepowtarzalną więź.


      Mleko z piersi buduje więź? A jak się karmi butelką to stopą, żeby więzi nie zbudować?
      A dziecko karmione butlą to gdzie patrzy.. W sufit? Wygodne? Już napisałaś jakie wygodne- śmierdzisz mlekiem, jesteś uwiązana... Przytulasz tak samo dziecko butelkowe.
      Więc tylko argument ZDROWE zostaje :D
      • mama.rozy Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 09:42
        ja stawiam na stres,napinasz się już na samą myśl o karmieniu?próbowałaś łagodnych środków wyciszających?
        chyba problem jest gdzieś w środku Ciebie,nie w samym karmieniu.coś tam nie zgrywa się z jednoczesnym pragnieniem karmienia piersią.ja bym poszła w tym kierunku...
    • matylda07_2007 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 16:24
      Też mnie tak bolało przy "wyrzucie" mleka. Teraz już nie, bo Młody niemal z dnia na dzień ograniczył sobie ilość karmień o połowę.
      Poza tym chyba czujesz ogromną presję, by karmić. Czujesz wewnętrzny przymus.
      Musisz zmienić nastawienie. Pomyśleć, że tak jest i już. Pomyśl, co można zmienić, a czego się nie da, to trzeba zaakceptować.
      I skoro Młoda potrafi się tak przyssać do skóry, że malinę robi, to pewnie cyca (tak, tak, cyca) też by załapała bez nakładki.
      Albo odstaw. No bo albo rybki, albo akwarium. Pomyśl, że to nie będzie trwało wiecznie i ciesz się tym, co lubisz.
    • i.mika Re: Nienawidzę karmić piersią,... 29.12.11, 23:49
      A w 9 miesiacu samo Ci powie...good bye mamo! I choc cholery dostawałam przez ten czas karmienia niezmiennie, niekoniecznie z tych samych powodów co Ty, normalnie mi żal tego małej odstawienia:)
      Szkoda że Cię boli przystawianie:(

      Pewnie będę tu jeszcze z miesiąc przychodzić leczyć swoje traumy;)
    • koral777 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 01.01.12, 17:29
      to samo ze mną
      z minusów dodałabym goły cyc na wierzchu, czaami dwa jak mały nie chce się zdecydowac, odrzuca mnie jak tak spotykam siebie gdy ide zmałym do odbicia i trafiam na przedpokój a się nie pochowałm uprzednio ;-).
      • gkoz Re: Nienawidzę karmić piersią,... 01.01.12, 17:40
        mnie najbardziej denerwuje to latanie po domu z gołymi piersiami i to że ciągle cieknie (ze starszakiem wcale nie ciekło :( )
        • mruwa9 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 01.01.12, 18:33
          ???
          Nigdy nie latalam z golym biustem. Kto i po co to wymyslil?
          Ba, pierwsze, co zwykle robilam po zwleczeniu sie z lozka po porodzie, to prysznic i przebranie w cywilne ciuchy, z bielizna (w tym stanik) wlacznie.
          Problem wyciekajacego mleka zapaltwiaja wkladki laktacyjne.
          • womysia Re: Nienawidzę karmić piersią,... 01.01.12, 18:36
            hmmm. latanie z gołymi piersiami to pamiętam ze szpitala - położne zmuszały do "wietrzenia" brodawek. ale potem to w jakim celu?
            • i.mika Re: Nienawidzę karmić piersią,... 02.01.12, 20:17
              Ba! Ja na początku nawet spałam w biustonoszu. (naiwna myslałam że nie gwizdną o podłogę);)
          • koral777 Re: Nienawidzę karmić piersią,... 03.01.12, 20:22

            a kto mówi ż ejestem rozebrana od pasa w górę
            mma bbiustonosz i to nawet dosyc ciekawy nawet nei wiedziałam ż eopcja dpo karmienia moze miec taki fason :-)
            Chodze z gołym cycem bo karmic czasami musze w ruchu bo mały się rzuca a jak mu zmianiam krajobrazuy to chodzę, nie naasuwam wtedy dyskretnie bluzki na p[ierś bo nieraz spada mu na nos itd.
            2 czasami podnoszego do odbicia w trakcie a wuiem że bede jeszcze być moż ekarmić , chodzę do odbicia po mieszkaniu z golym cycem. jak najbardziej w cywilnych ciuchach i staniku.

            Dla odmiany nie potzrebuje wkładek laktacyjnych jak mam dziecko w pobliżu. Zakładam je gdy wychodze gdzieś daelj i dłużej bez dziecka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja