przekornie
29.12.11, 15:12
Witam,
mam spory problem z karmieniem synka - przysypia przy piersi, chociaż jak ssie, to ssie b. ładnie. Ale ja mam mało mleka, Młody ssie za krótko i za mało intensywnie. Przez pierwsze 10 dni był tylko na piersi, ale efekt był taki, że dostał hiperżółtaczki, a jego waga nie ruszyła z miejsca od czasu wyjścia ze szpitala w 2 dobie. Trafiliśmy do szpitala, zaczęłam dokarmiać synka mm, bo mojego mleka przy odciąganiu było mizernie mało. Teraz staram się odciągać, jak tylko mam wolną chwilę, ale najwięcej udało mi się odciągnąć 60 ml po 30 min odciagania z obu piersi - wynik marny.
Stąd moje pytanie - jak często, jak długo odciągać mleko, żeby pobudzać laktację i jeszcze coś nazbierać dla synka. Jak się karmimy z piersi, to ssie z każdej przerz ok 15 min, potem zaczyna przysypiać i nie ssie efektywnie. nie umiem go już wtedy rozbudzić do ssania. Jak podaję mu mleko z butelki - moje, jak mam, albo mm, to wypija tak ok 60 ml przy każdym karmieniu. Muszę dokarmiać, bo już nie mam zamiaru głodzić synka. Nie mam też możliwosci cały dzień go karmić - tak robiłam przez pierwsze 10 dni, jak mąż był w domu, ale efektem był brak przyrostu wagi. mimo odciągania mam ciągle za mało mleka - może ja nie dam rady wyciągnąć z nich więcej?
Proszę o poradę, co mam robić, zeby więcej odciągać.