berenika80
04.01.12, 08:27
Witam,
mój synek ma 10 dni, przedwczoraj wyszlismy ze szpitala nadal z żółtaczką (bilirubina na poziomie 11). Wczoraj cały dzień wisiał na piersi, dziś w nocy urządził wielki płacz, a od 2 tak naprawdę nie zjadł nic - nie mogę go obudzić na karmienie. Zmieniam pieluchę, rozbieram, dręczę, łaskoczę policzki, głaskam pod brodą i nic.
Błędne koło, bo przecież musi jeść żeby wypłukać bilirubinę, i nawet szuka piersi, ale przysysa się i po 5 minutach błogo zasypia. Skończył mi się arsenał środków, butli on nie chce i źle się po niej czuje:(
Co mam robić? przystawiam go dobrze, mleka mam dosyć (jestem już po nawale), ale bardzo się boję, że go zagłodzę i żółtaczka się nasili :(