laktator a efektywnosc sciagania?

04.01.12, 15:16
Witam,
Co zrobic zeby skuteczniej sciagac pokarm laktatorem. Posiadam medele swing. Sciagniecie pokarmu z jednej piersi trwa nieraz 30-40min. Siagajac 4x na dobe wychodzi jakies 5 godzin (do wzglednego oproznienia piersi!!) Kiedy mam to robic? Dodam ze jednokrotnie sciagne 45ml lacznie z obu piersi.
Może macie jakis pomysł? Na nianie do dziecka mnie nie stac:(
    • mruwa9 Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 15:22
      a po co odciagasz pokarm?
      Nie latwiej uzyc Najlepszego Laktatora Na Swiecie, tj. ssacego niemowlaka?
    • ponponka1 Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 15:49
      i.mika napisała:

      > Witam,
      > Co zrobic zeby skuteczniej sciagac pokarm laktatorem. Posiadam medele swing. Sc
      > iagniecie pokarmu z jednej piersi trwa nieraz 30-40min.
      Siagajac 4x na dobe wyc
      > hodzi jakies 5 godzin

      Niektore kobiety sa laktatoodporne. Czy moga sobie scigac i sciagac i bedzie malo. A potem przystawi dziecko do piersi i ono sie na je. Ja mialam tez medele i kilka razy probowalam sciagac. I co? W ciagu 15 minut z obu piersi 10 ml (slownie dziesiec mililitrow). Taki typ

      > (do wzglednego oproznienia piersi!!)
      Jelsi masz unormowane laktacje to nie ma czegos takiego jal wzgledne czy bezwzgledne orpoznienie piersi. Piers jest jak kran z woda - odkrecacsz (ssanie lub lakatator) - leci. Zakrecasz nie leci.



      Kiedy mam to robic?
      > Dodam ze jednokrotnie sciagne 45ml lacznie z obu piersi.
      > Może macie jakis pomysł? Na nianie do dziecka mnie nie stac:(

      Pytanie po co sciagasz?
      • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 16:10
        Mała-9mcy odstawiła się, a ja robie wszystko zeby jej jeszcze dać troche naturalnego mleka. Ale potwornie mi ciezko je sciagnać:/ Moze po prostu to juz nie ma sensu:(
        • mruwa9 Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 16:27
          a probowalas odciagac pokarm recznie? Moj biust byl zupelnie laktatorooporny, recznie szlo nieco lepiej, ale tak czy owak byly to smieszne ilosci (typu 30-40ml w dobrym ukladzie). Jesli nie- na luzie proponuj mimo wszystko dziecku piers od czasu do czasu, laktacja nie zanika z dnia na dzien, jeszcze przez wiele miesiecy bedziesz obserwowala obecnosc pokarmu; natura tak nas uzbroila na wypadek , gdyby sie dziecku odwidzialo. jesli mimo wszystko sie nie da, albo walka kosztuje cie za duzo, po prostu wprowadz mlecznosci w innej postaci (chocby mieszanke). Trudno. To nie koniec swiata.
          • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 17:10
            znam te smieszne ilosci:( oj znam. A mała i tak mieszanke dostaje, bo szkoda zdrowia dziecka., jednak mleko mamy bardziej jej smakuje...juz prawie 2 tygodnie nie chce piersi- niedlugo skapituluję.

            Moja siostra ma teraz 6 miesiecznego synka, na piersi, ostatnio nie przybiera- mogłabym sie zaoferowac, to by sie chłopak nareszcie najadł ;))
            • mrs.t Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 17:50
              cholender, cos pokombinowalam, i szukajac moich starych ostow, bo na pewno o tym jak sciagac radzilam - skasowalam sobie moj wywod w temacie :/

              generalnie chodzi o to czy stresujesz si e sciagajac?spinasz sie? ze tak malo leci?
              To trzeba pocwiczyc nad stymulacja umyslu, a nie tylko mechanicznym stymulowaniem piersi (swoja droga poczytaj tez o sciaganiu metoda 77 55 33)
              Po pierwsze zrelaksuj sie, mysl cieple, pozytywne mysli o tym jak dziecko ssie (czy ssalo), przypomnij sobie uczucie wyrzutu mleka, przypomnij sobie mile chwile zwiazane z karmieniem ; mysl o dziecku.
              po drugie mysl "WOW SCIAGNELAM AZ 40ml" , ciesz sie z kazdej kropli i kazda ilosc uwazaj za warta sciagniecia, duza.

              to tyle na ile jestemw stanie przypomniec sobie ztego co napisalam w skasowanym poscie:/
              na koneic linki ktore znalazlam, nie do konca najlepsze
              forum.gazeta.pl/forum/w,570,112591744,112593300,Re_Odciaganie_pokarmu_jak_to_sie_robi_.html
              forum.gazeta.pl/forum/w,570,128098164,128101289,Re_Wczesniak_a_karmienie_swoim_mlekiem.html
              • mrs.t Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 18:40
                + forum.gazeta.pl/forum/w,570,123876431,123889332,Re_Jak_rozkrecic_laktacje_na_poczatku_pilne_.html

                forum.gazeta.pl/forum/w,570,125715372,125720706,Re_wczesniak_prosba_o_rady.html
                • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 20:13
                  Sprobuje jeszcze 775533. Co prawda te metode stosowalam na puste piersi, po karmieniu, ale słusznie, teraz tez moze sie przydac. Najbardziej dołujące jest to, ze czasem naprawde znajde juz te 40 min, żeby sciagnac, bo mała najedzona, przewinieta, wyspana (no albo po prostu spi), a tu nic nie leci, po 5-6 godzinach! Nawet jak czytam ksiazke, zeby odwrocic uwage:/

                  No nic to. Przypominaja mi sie poczatki- jak sciagnelam 5ml w drugim tygodniu zycia Ani, po 15 minutach z jednej piersi, a pani laktatorka o mało nie zeszla z przerazenia, ze zagłodze dzieko. Mineło prawie 9 miesiecy a ja sciagam 2x tyle;) gdybym wtedy wiedziala, ze laktator to dzieło szatana....
    • m.aggie Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 16:34
      Hm, a ja tak sobie myślę... Wiele kobiet mówi, że są laktatoro-odporne, ale czy próbowałyście różnych rozmiarów lejków? Medela ma chyba trzy rozmiary, przy czym standardowo do urządzenia dołącza ten średni. W instrukcji są obrazki jak to powinno wyglądać? Próbowałyście różnych rozmiarów i mimo to nie chce lecieć? Tak z ciekawości pytam, bo ja akurat z tych, którym laktator chyba lepiej ciągnie niż dziecko... (i raczej nie jestem z tego powodu zadowolona...).
      • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 17:02
        nawet chyba z 20 typow, ja sama mam 3 w domu:)
        • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 17:02
          czasem zastanawiam sie czy nie uzyc takiego kuchennego;)
          • m.aggie Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 17:53
            No to ja nie wiem dlaczego tak jest :(
            A masz wyrzut oksytocynowy jak ściągasz laktatorem? Jeśli nie, to może spróbuj sama sobie postymulować brodawki przed załączeniem maszyny? Chyba na forum kpi kiedyś czytałam o takim sposobie. Może też tam warto zapytać?
            • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 19:42
              Co to takiego wyrzut oksytocynowy? To znaczy mniej wiecej kojarze zaleznosci miedzy prolaktyna a oksytocyna, ale wyrzut? cos mnie ominęło przez te miesiace karmienia?
              • mika_p Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 20:59
                To jest ten moment, kiedy piersi mrowią, a mleko samo leci.
                • m.aggie Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 21:34
                  Na pewno miałaś to przy każdym karmieniu, po prostu jedne czują to bardziej (ja w pierwszych miesiącach czułam niemal ból), inne mniej. Laktator raczej w ten sposób nie stymuluje piersi (choć mój Mini Electric tak wibruje, że na mnie działa ;) ), więc niektóre kobietki stosują szczypanie lub "kulanie" brodawek. I wtedy, jak poczują wypływ mleka, przykładają laktator.
                  • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 22:46
                    jejku:( abstrakcja. no miałam tak jak horrory oglądałam. albo do lodowanej wody wlazłam. no ale przy karmieniu?! no nic to:) moze przy nastepnym dziecku. jak Bog da.
                    pozdrawiam,
                    im.
                    • lady_iris Re: laktator a efektywnosc sciagania? 04.01.12, 23:19
                      To u mnie odwrotnie: ściągam mleko od początku (przez dokarmianie butlą w szpitalu, a potem wątek szpitalny w życiorysie). Jak próbowałam przystawiać, mała darła się po 3 minutach i nie chciała ssać. Skapitulowałam. A laktatorem (medelą) ściągam po 200ml co 3-4 godziny i podaję z butelki. To więcej niż ona jest w stanie zjeść na raz (zjada po ok. 150ml)
                      • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 05.01.12, 11:58
                        Super! Wczoraj sciagnelam w sumie 90 ml. Piersi po całej nocy sa jak wiszace flaczki, bez ssania dzidzi- a ja sie balam zastojów;)
                        Poczytałam sobie jeszcze o oksytocynie-

                        babyonline.pl/ciaza_i_porod_ciaza_artykul,6832.html
                        widac od poczatku jestem z nia na barkier- aseksualna, aspołeczna, nerwowa, dodatkowo- bez wyrzutów oksytocynowych, ze sztucznie wywołanym porodem, bez nawału w zadnej dobie, ponadto nie zazdroszcze, a moje dziecko woli tatę niż mnie. SKANDAL!
                        • matka_karmiaca Re: laktator a efektywnosc sciagania? 05.01.12, 12:33
                          i.mika napisała:

                          > aseksualna, aspołeczna, nerwowa, dod
                          > atkowo- bez wyrzutów oksytocynowych, ze sztucznie wywołanym porodem, bez nawału
                          > w zadnej dobie, ponadto nie zazdroszcze, a moje dziecko woli tatę niż mnie. SK
                          > ANDAL!

                          Przynajmniej wiesz, za co Cię pokarało ;)
                        • mrs.t Re: laktator a efektywnosc sciagania? 05.01.12, 14:05
                          i mika, super
                          fajnie ze znasz swoja slabosc, pogodz sie z nia i wykorzystaj w pozytywny sposob
                          no i dalej sciagaj cieszac sie zkazdej kropli.

                          bez paniki, bez spinania sie
                          na luzie i pamietaj o pozytywach, o tym ze melko robi sie w glowie
                        • m.aggie Re: laktator a efektywnosc sciagania? 05.01.12, 14:46
                          Ale orgazmu też nigdy nie miałaś? ;) Za to też odpowiada oksytocyna. Na pewno nie jest tak źle! Próbowałaś drażnić swoje brodawki przez ściąganiem? Tak przez kilka minut? Myśląc o dziecku?
                          (Rany, o jakich rzeczach ja piszę... ;) )
                          • i.mika Re: laktator a efektywnosc sciagania? 05.01.12, 19:42
                            ja mysle tylko o dziecku:)

                            u nas klops. rotawirus. dwa tygodnie po odstawieniu się małej. do tej chwili nie chorowała.

                            dzięki dziewczyny za rady a takze za pomoc w tych trudnych chwilach karmienia- czyli w sumie we wszystkich.

                            pozdrawiam,
                            im.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja