Dodaj do ulubionych

Jak ustosunkujecie się do tych informacji?

06.01.12, 18:45
Drogie mamy po dość długich problemach z kp córki, jej słabym przyrostem i niechęcią do ssania dowiedziałam się co jej dolega. Dowiedziałam się też kilku innych rzeczy, które przeczą teoriom, które tutaj głosicie....
Byłam u gastrologa-alergologa dziecięcego cieszącego się bardzo dobrą opinią i pracującego od lat w szpitalu na oddziale gastrologii dziecięcej. Stwierdził u Małej zapalenie przełyku... Następnie bardzo ale to bardzo skrytykował sposób w jaki karmiłam córeczką i powiedział, że właśnie dlatego doszło do tego zapalenia.
Pokrótce opiszę co mi powiedział:
- karmienie piersią na żądanie tzn. karmienie nie częstsze niż co 1,5-2 godziny
- chwalone przez Was i polecane tzw. "maratony piersiowe" nazwał KOSZMAREM
- żadnego dokarmiania czymkolwiek po karmieniu piersią

Wszystko to co napisałam wyżej powoduje, że zanim żołądek dziecka zdąży się opróżnić podajemy do niego kolejną porcję pokarmu co sprawia, że otwiera się zwieracz miedzy żołądkiem a przełykiem i do przełyku trafia mleko pomieszane z sokiem żołądkowym czyli m.in. kwasem. taka mieszanka drażni przełyk a przy dłuższym zastosowaniu takich metod karmienia doprowadza do zapalenia przełyku. Takie postępowanie nasila refluks. Refluks jest w pierwszych miesiącach fizjologiczny ale karmienie non stop sprawia, że staje się niefizjologiczny, zaburza prawidłowe odczucie głodu i sytości od małego a czasem u kończy zapaleniem.

Oczywiście nie u wszystkich dzieci takie objawy wystąpią to jasne ale u pewnej części tak i te dzieci trafiają potem odwodnione do szpitali gdyż ból przełyku jest tak duży, że nie chcą ssać. My niestety mieliśmy właśnie tego pecha, że spotkała nas ta przypadłość. Chociaż mieliśmy i tak dużo szczęścia, ze w porę do niego trafiliśmy i obyło się bez szpitala.
Takie postępowanie nasila refluks. Refluks jest w pierwszych miesiącach fizjologiczny ale

Więc proszę napiszcie mi co uważacie na ten temat? Dlaczego zalecacie coś co ewentualnie może się skończyć dla pewnej grupy dzieci źle...
Obserwuj wątek
    • ona1983.10 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 06.01.12, 19:01
      Czyli Twoje dziecko ma refluks tak? Lekarz Ci powiedział, że ma to od częstego karmienia i maratonów piersiowych? W jaki niby sposób miałabyś karmić dziecko, które słabo przybierało? Co 3 godziny wydzielając jej jedzonko zapewne butelka? Ja też uczęszczałam do gastrologów i nikt mi nigdy takich rewelacji nie sprzedał.
      • basiak36 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 06.01.12, 21:42
        ona1983.10 napisała:

        > Czyli Twoje dziecko ma refluks tak? Lekarz Ci powiedział, że ma to od częstego
        > karmienia i maratonów piersiowych?

        Przy refluksie wrecz powinno sie karmic jak najczesciej.. gorzej jest kiedy robi sie dluzsze przerwy. Malo a czesto dziala o wiele lepiej.
      • helenka0 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 20:00
        Ona moja córeczka ma zapalenie przełyku. Tak, powiedział, że przyczyną było właśnie przystawianie non stop do piersi i ciągłe zalewanie przełyku pokarmem pomieszanym z kwasem. Nie pytałam w jaki sposób miałam karmić piersią bo już piersią nie karmię. karmię swoim mlekiem z butli. Powiedział, że karmienie piersią na żądanie tak ale nie częściej niż ci 1,5 godziny.
        • womysia Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 22:35
          helenko, refluks to jest schorzenie, które powoduje cofanie się kwasu żołądkowego do przełyku. zapalenie przełyku u twojego dziecka spowodował przede wszystkim refluks, a nie samo karmienie piersią częste. nie szalejmy.

          ja rozumiem, że może w twoim przypadku częste karmienie jest odradzane przez gastrologa, ale nie możesz tej porady przeinaczać i przekładać na zdrowe dzieci.

          na refluksie się nie znam, ale zaręczam ci, że zdrowe dziecko karmione nawet co pół godziny zapalenia przełyku nie dostanie.
    • d.o.s.i.a Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 06.01.12, 19:03
      > Dlaczego zalecacie coś co ew
      > entualnie może się skończyć dla pewnej grupy dzieci źle...

      Bo przeciez lekarze to sie na laktacji nie znaja w ogole i bzdury gadaja. Bo nie chodzi sie po lekarzach tylko do doradczyni laktacyjnej - nie wiesz?
      Bo przeciez wiadomo, ze norma jest 24h wiszenie na cycku, a te dzieci, ktore tego nie robia to sa "promocyjne". Bo przeciez wiadomo, ze zoltaczka to jest fizjologiczna i w ogole nie szkodzi - kiedys minie. A niespanie do 3 roku zycia i budzenie sie co 2 godziny na pociumkanie cycka tez jest jak najbardziej normalne. Oj, duzo by przytaczac.


      > Oczywiście nie u wszystkich dzieci takie objawy wystąpią to jasne ale u pewnej
      > części tak i te dzieci trafiają potem odwodnione do szpitali gdyż ból przełyku
      > jest tak duży, że nie chcą ssać.

      E tam, zawracanie glowy. NIe chce ssac? To na trzecia piers, i czwarta, i piata i odbic i na szosta. A jak nie pomoze to na krzeselko i sie krecic. Przeciez sie nie zaglodzi... Wyrzucic butelke i smoczek, zeby nie kusilo matki i dziecka i dalej jazda.
          • ona1983.10 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 06.01.12, 19:45
            e tam bez przesady ja nie potepiam nikogo - kazdy karmi jak uwaza za słuszne i mnie to nie interesuje. Chce matka karmic swoje dzieci butla niech karmi, chce piersia tez niech karmi. Chodzi raczej o stosunek do tych drugich - Dosiu ciagle jedziesz po KP i to sie rzuca w oczy. Jezeli Tobie KP nie wyszlo to nie powod do wieszania psow na matkach karmiacych piersia bo to nie tedy droga. Nikt z tego forum nie jest gastrologiem tylko matką z wiekszym bądz mniejszym dorobkiem karmienia, czesc mam jest doradcami itp. Kazdy radzil jak umial - zreszta przy refluksie zachowując pewne wytyczne mozna karmic badz zastosowac leczenie jezeli refluks jest bardzo silny. Takie dzieci powinno sie karmic czesciej i nie pod korek itp. powinnas dac sobie na wstrzymanie z takimi komentarzami bo sa one poprostu dziwne - to tak jaby zwolenniczki kp krazyly po forum butelkowym i wypisywaly o nienormalnosci karmienia butelka, truciu itp. :)
    • easyblue Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 06.01.12, 20:03
      Mojej mamie kazano karmić co 3 godziny - bo tak sobie wtedy lekarze wymyślili. Dzieciak wrzeszczał, no ale lekarz powiedział: nie wolno, to nie przystawiałą. Moje babcie ręce załamywały, ale mama byla przekonana, że robi dobrze. Nie wiem, kiedy zmądrzała:)
      Teraz lekarze zalecają inaczej - chce pić, ma pić.
      Pamiętam też historię mojej babci, której dziecko miało refluks /sądząc po objawach/. Karmiono je w określonych godzinach, a potem wszystko zwracało. W ten sposób żołądek był pusty, zmarło w szpitalu z wycieńczenia.
      Jak widzisz nie da się tego wypośrodkowac i trzeba liczyć tylko i wyłącznie na swój rozsądek.
      • helenka0 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 20:04
        Poniwa, nie dał nam zaleceń odnośnie karmienia piersią bo ja już piersią nie karmię. Karmię swoim pokarmem z butelki. nam na razie kazał nie patrzeć na przyrosty - mamy najpierw wyleczyć przełyk. Wiem tylko, że pokarmu nie miałam mało bo obecnie odciągam 600-700 ml wcale się nie starając bo Mała i tak tyle nie zjada.
    • i.mika na żądanie 06.01.12, 21:11
      Ja nie rozumiem logiki gastrologa. Karmienie dziecka piersią jest NA ZADANIE?
      Czyli dziecię żąda ją jak już STRAWI mleko i jest głodne i płacze, (lub jesli matka wyczuje trochę wczesniej). Czyli dopiero wtedy trzeba przyłożyć.

      Jak masz dziecko, które się najada, to będzie jadło co 1.5 - 2 h, co 3 h u mam druszlakowych, jeśli masz dziecko, które się nie najada, musisz przystawiać częściej, jesli chcesz karmic dalej piersią ( a jeśli nie - to chwytasz za butle, a jesli w sposob mieszany to raz tak, raz tak- do wyboru, do koloru);

      Maratony karmienia wynikają z tego, że dziecko jest głodne, bo piersi nie wytwarzają wystarczająco mleka i dziecko musi ssać, żeby pobudzić laktację. No ale nadal to jest na żądanie- czyli jak już mleczko strawi - nawet co poł godziny, ale mleko juz jest STRAWIONE. Co według gastrologa masz zrobić zostawic płaczące dziecko, czy podać mieszankę? Czy jak podasz mieszankę to nie będzie tego efektu?

      No a z drugiej strony. Jeśli dziecko jest najedzone, to do piersi NIE PRZYSTAWISZ za Chiny Ludowe, chyba, że chce sobie pociumkać, ale wtedy po prostu traktuje Cię jak smoczek.

      Dziecko to nie kaczka, nie utuczysz wkładając pierś, bo na siłę nie włożysz w dzóbek, choćb
      y nie wiem co - u nas w każdym razie tak było.

      Dziecko pijąc z piersi - pije tak wolno, ze osrodek sytosci dostaje wiadomosc po 20 min ze jest syte i wtedy teoretycznie przestaje płakać- można odłożyć, jeśli zdołasz. Jesli dasz butelkę (a ja dawałam) to masz 10 min picia i 10 minut chodzenia z placzącym dzieckiem, ktore musi tę sytosc poczuc. Albo wlejesz mu od razu tyle, ze refluks murowany, bo tez to przerabiałam.

      Poza tym, nie zauważyłaś wcześniej niepokojących objawów? Jak to się zaczęło? Może za bardzo kierujesz się tym co jest napisane na forum? Wiesz, ja tez na początku podchodziłam bezkrytycznie do tego co dziewczyny tu piszą, bo każda z nas pisze z własnego doświadczenia i na pewno nie aktualnego, tylko retrospektywnie. A prawda jest taka, że dzieci są różne i dopoki nie posłuchasz swojej intuicji, będziesz podlegać wszystkim wpływom, niekoniecznie dobrym dla Twojego maleństwa. Niektóre dziewczyny na forum mają tendencje do radykalizowania swoich poglądów, bo im przyjdzie taka D.O.S.I.A i im robi czarny PR. Z drugiej strony bardzo potrzebny, bo niektórym paniom cycki się rzuciły na mózg i z chęcią też rzucą je na Twój.

      Ty jesteś mamą i tylko Ty wiesz co dla dziecka Twojego jest najlepsze! Tego się trzymaj. Forum ma pełnić funkcję doradczą, nie wyznacznikową...pan gastrolog i lekarze niestety też.

    • basiak36 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 06.01.12, 21:41
      > Wszystko to co napisałam wyżej powoduje, że zanim żołądek dziecka zdąży się opr
      > óżnić podajemy do niego kolejną porcję pokarmu co sprawia, że otwiera się zwier
      > acz miedzy żołądkiem a przełykiem i do przełyku trafia mleko pomieszane z sokie
      > m żołądkowym czyli m.in. kwasem. taka mieszanka drażni przełyk a przy dłuższym
      > zastosowaniu takich metod karmienia doprowadza do zapalenia przełyku. Takie pos
      > tępowanie nasila refluks. Refluks jest w pierwszych miesiącach fizjologiczny al
      > e karmienie non stop sprawia, że staje się niefizjologiczny, zaburza prawidłowe
      > odczucie głodu i sytości od małego a czasem u kończy zapaleniem.

      Alez oczywiscie to prawda i lekarz ma racje:)) Tylko ze to dotyczy mieszanki:) I w tym temacie glownie sa lekarze wyksztalceni, po prostu. Skad ten lekarz ma cos wiedziec na temat laktacji skoro na studiach ma raptem pare godzin i to na dodatek jeszcze wiedza sprzed ilus lat?

      Niestamowite ze dziecko jeszcze jako plod jest w stanie przetrwac odzywianie non stop:)) Glupia matka natura tak to stworzyla ze potem ssie czesto piers jako noworodek, az stopniowo ssie rzadzej i sie odstawia.

      Co sie w takim razie dzieje w swiecie np malp czlekoksztaltnych ktorych male wisza na piersi non stop:)

      Pokarm zawiera enzymy trawienne, stad nie istnieje problem zalegania w zoladku, etc.
      • d.o.s.i.a Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 06.01.12, 22:39
        > Alez oczywiscie to prawda i lekarz ma racje:)) Tylko ze to dotyczy mieszanki:)

        O ja p...le :D :D :D Co za madrosci...


        > Niestamowite ze dziecko jeszcze jako plod jest w stanie przetrwac odzywianie no
        > n stop:))

        Wiele bzdur juz tu wyczytalam, ale przysiegam, ze to bije rekordy.
            • basiak36 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 10:22
              d.o.s.i.a napisała:

              > > Ze niby z przerywnikami dziecko ma dostarczane odzywianie przez pepowine
              > i lozy
              > > sko?:)
              >
              > Tak, przez przelyk prosto do zoladka :D :D :D
              >

              Powaznie w ten sposob rozumiesz 'odzywianie dziecka przez pepowine i lozysko'?:)) To chyba jakis zart prawda?:) Moj 9 letni syn ma o tym lepsze pojecie:) Powiedz ze wiesz w jaki sposob pepowina i lozysko odzywia dziecko?

              Wyjasnie dodatkowo, chociaz pewnie to zignorujesz jak kazdy 'niewygodny' fakt: dziecko jak sie rodzi, musi nagle samo zaczac jesc, przelyk, zoladek musi zaczac pracowac, dziecko moze wypic tylko niewielkie ilosci bo zoladek ma malenki, do tego meczy sie szybk, uczy sie jesc Stad potrzebuje ssac tak czesto. Dodatkowo zaczyna odczuwac cos czego wczesniej nie znalo: glod. Czeste ssanie jest normalna czescia karmienia i odpowiadania na potrzeby dziecka, im robi sie starsze, ssie efektywniej, samo robi sobie dluzsze przerwy. Nie dotyczy karmienia mieszanka, tutaj dajemy smoczka jesli dziecko nadal chce ssac a zjadlo juz odpowiednia porcje.
                • basiak36 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 14:16
                  > Nie to TY porownujesz odzywianie przez pepowine do odzywiania przez zoladek i w
                  > yciagasz bzdurne analogie.

                  No wlasnie tutaj wychodzi Twoje zielone pojecie o laktacji, niestety. Dlatego skutecznie omijasz kazdy watek gdzie trzeba podac jakies konkrety. Juz pare razy probowalam Cie zachecic do odwiedzenia takowych i podzielenia sie wiedza ale bez skutku.
                  Jesli nie widzisz analogii miedzy tym ze w brzuchu matki dziecko jest odzywiane non stop i po narodzinach potrzebuje czasu aby nauczyc sie jesc i musi jesc czesto i byc blisko mamy (stad pierwsze 3 miesiace czesto nazywane sa IV trymestrem ciazy, wlasnie przez te kontynuacje odzywiania non stop), to ja juz Ci nie pomoge :)


                  ------------------------------------------
                  Na razie nie mam pomyslu:)
    • womysia Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 10:23
      helenko, moim zdaniem lekarz jest od leczenia chorób, a nie od radzenia jak karmić piersią zdrowego noworodka. jeśli twoje dziecko ma stwierdzony refluks, to inna bajka. ale jego uwagi natury ogólnej są moim zdaniem bezsensowne.

      niemowlę ma zbudowany szereg instynktów samozachowawczych. nie jest możliwe, aby domagając się częstego jedzenia sobie szkodziło. to sama natura. instynkt przetrwania. mleko matki jest tak lekkostrawne i łatwo przyswajane, że praktycznie natychmiast jest strawione i nie zalega w żołądku prawie wcale.

      BTW, obserwuję niesamowitą epidemię alergii na mleko i nietolerancji laktozy w polsce. każda wizyta u lekarza pediatry - dziecko KP ma krostki albo rumieńce - co pani jadła? - to pewnie alergia. i potem dzieci są karmione nutra lub pepti przez całe życie. absurd.

      drugi trend - sinlac. dziecko ma rozszerzaną dietę - przyładować mu sinlac. zaraz będą kosmiczne przyrosty. matka zadowolona, bo dziecko ten słodzik wcina, aż uszy się trzęsą, pediatra nie musi wysłuchiwać, że nie chce jeść. skandal.
      • d.o.s.i.a Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 13:31
        > etrwania. mleko matki jest tak lekkostrawne i łatwo przyswajane, że praktycznie
        > natychmiast jest strawione i nie zalega w żołądku prawie wcale.

        A co zalega u dzieci, ktore nie musza jesc non stop tylko np. co godzine, dwie? Pustka? A moze nie czuja glodu w ogole?
        Sorry, ale gastrolog moze znac sie ciut lepiej na tym co dobre, a co nie dla zoladka noworodka i ma prawo twierdzic, ze karmienie przez 24h jest niewskazane.
        Na tym forum dzieci jedzace non stop to super norma. Ale nie myslalyscie kiedys dlaczego w ZYCIU norma sa dzieci, ktore jednak przerwy w jedzeniu sobie robia?

        > niemowlę ma zbudowany szereg instynktów samozachowawczych. nie jest możliwe, ab
        > y domagając się częstego jedzenia sobie szkodziło.

        Co znaczy "czesto"? Dziecko uprawiajace colodobowy maraton piersiowy to nie jest dziecko jedzace czesto tylko bez przerwy. Czesto to je dziecko jedzace co godzine-dwie-trzy.
        • womysia Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 17:18
          dosiu, ależ dzieci mają te maratony co jakiś czas. czy ty karmiłaś piersią? bo ja karmię ponad 5 miesięcy - normalnie jak synek był malutki jadł co 1,5 - 2 godziny. ale były dni, kiedy jadł dużo częściej - jak "zamawiał" sobie większą produkcję. także to nie jest tak, że każdego jednego dnia dziecko wisi na piersi non-stop. a teraz ma 5 miesięcy skończone i przeważnie je co 4 godziny. ale gdyby zechciał powisieć częściej to przecież bym mu nie odmówiła. na tym polega karmienie na żądanie i absolutnie nie oznacza karmienia nieprzerwanego 24 godziny na dobę.
          • d.o.s.i.a Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 17:34
            Ale tu chodzi o dzieci, ktore nie przybieraja na wadze mimo czestego przystawiania, tak jak u autorki. I jedyna rada na tym forum jest "daj piata piers", zaleca sie karmienie non stop, pochwala sie gdy dziewczyny pisza, ze dziecko wisi, a one nie moga isc do toalety. Wielokrotnie pisza, ze dziecko ssie i ssie i sie denerwuje. Dla mnie nie sa to sytuacje normalne i wielokrotnie to pisalam. Nie mowie o sporadycznym zamawianiu wiekszej porcji.
            • womysia Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 18:20
              dosiu, ja też czytam to forum i przypadki "wiszenia" moim zdaniem zgłaszane przez forumowiczki to zawsze są momenty, chwile zwątpienia, kiedy piszą na forum zdziwione tymi maratonami i upewniają się, że to normalne. nikt tu chyba nie opisuje sytuacji, kiedy dziecko je non-stop? ;-) nie dajmy się zwariować. natomiast sytuacje maratonów zdarzają się każdej matce karmiącej i są normalne. i nie można wtedy dziecku piersi zabierać czy limitować. i tyle. i niech pan gastrolog sobie schowa swoje mądrości - już go widzę, jak perswaduje mojemu synkowi, że już nie może ssać :-D - zaręczam, że wokalne możliwości eryka szybko by go naprostowały!
              • d.o.s.i.a Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 22:00
                > ez forumowiczki to zawsze są momenty, chwile zwątpienia, kiedy piszą na forum z
                > dziwione tymi maratonami i upewniają się, że to normalne.

                A ja, w przeciwienstwie do Ciebie, chyba, czytam uwaznie co dziewczyny maja do powiedzenia i jakie rady dostaja. Rady, zeby oblozyc sie poduszkami i ogladac DVD przez nastepne 3 miesiace, bo tak ma ponoc byc. Guzik, a nie ma byc. Nie sadze, aby watki o tym, ze dziecko nie je, albo za malo pokarmu bylo wynikaly z tego, ze ktoras mama ma na mysli te "momenty", o ktorych piszesz. Duzo tu watkow w ktorych sytuacja trwa od dluzszego czasu.
                Panuje na tym forum moda na zle pojeta naturalnosc - wszystko jest naturalne, zgodne z natura. To, ze dziecko wisi, to, ze nie spi, to, ze sie budzi co godzine. OK, jesli jest noworodkiem. Ale tu padaja przyklady dzieci 7miesiecznych albo dwulatkow zachowujacych sie w ten sposob.
                • womysia Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 22:38
                  dosiu, w momencie maratonu piersiowego sama zalegałam na kanapie oglądając w sieci po raz setny odcinki ostrego dyżuru lub czytając. i takie porady są na tym forum. chyba trochę nadinterpretujesz i doszukujesz się dziury w całym. a takie momenty kryzysowe niestety zdarzają się nawet starszym dzieciom KP, to jest fakt. roczne dziecko w momencie skoku rozwojowego, które już przesypiało noce, może żądać karmienia kilkukrotnego w nocy. wiem, bo moje przyjaciółki KP przechodziły przez to. nie są z forum ;-) ale to mija, wszystko mija. więcej pogody ducha i życzliwości.
          • klarci Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 09.01.12, 21:13
            womysia napisała:

            > dosiu, ależ dzieci mają te maratony co jakiś czas. czy ty karmiłaś piersią?

            no właśnie, też się zastanawiam, czy ten ekspercki (nie obrażając ekspertek, które są znacznie pokorniejsze w wyrażaniu opinii i mniemaniu o swojej wiedzy i doświadczeniu) ton wynika z jakichś konkretów ...
      • justysialek Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 23:09
        Z tego co wiem odwrotnie - czyli jeść rzadko i robić dłuższe przerwy bez podjadania - to się zaleca u wrzodowców, bo wrzody są podrażniane przez kwas, więc chodzi o to, by był jak najkrócej w żołądku.

        --
        My pretty mouth will frame the phrases that will
        Disprove your faith in man
      • blueberry_beauty Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 07.01.12, 23:32
        Moja córka też miała refluks. Objawem było szarpanie się przy piersi po 5 min jedzenia, płacz. zastosowano leczenie debridatem, efektowne zresztą. Lek zagęszczał jedzenie, by nie cofało się przez odźwiernik do przełyku. Córka karmiona na żądanie, zawsze. Niestety żądała rzadko, co 3-4 godz więc przyrosty ledwo w normie. problem moim zdaniem leży w cofaniu się pokarmu czyli "wadliwym" odźwierniku a nie w częstotliwości karmienia. Moja dużo spała, jak juz sie budziła to głodna jak wilk była, może gdyby jadła częściej nie ciągnęła by tak zapalczywie ale i tak po wypełnieniu żołądka pokarm by sie cofał. I ten z piersi i ten z butli. u nas zagęszczanie pokarmu w żoładku lekiem pomogło, poprawa była po paru dniach. zapalenie przełyku spowodowane było brakiem prawidłowej diagnoży i leczenia na czas a nie maratonami piersiowymi.
        Znam maratony piersiowe, starsza je uwielbiała. Maraton polega na trzymaniu cysia, podjadaniu powoli i przysypianiu pomiędzy. A od kiedy karmisz butelką nastąpiła poprawa? czy rozpoczęcie karmienia butrlką pokrywa się z rozpoczęciem leczenia?
    • helenka0 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 08.01.12, 22:03
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Z jednymi się zgadzam z innymi nie - jak to zwykle na forum. W zwykły, niepowikłany refluksie może i można i trzeba karmić częściej a mniej, żeby z przepełnionego żołądka pokarm się nie cofał. A i tak u dzieci się cofa bo to fizjologia w pewnym wieku jest. U nas sprawa jest inna - chodzi o to, żeby ten przełyk jak najrzadziej zalewać kwaśną treścią. Każde podanie pokarmu powoduje cofanie się tego o jest w żołądku.
      Uważam, że odżywianie dziecka w łonie matki za pomocą pępowiny a odżywianie przez przewód pokarmowy po porodzie to zupełnie inne sprawy i nie można tego porównywać... Nawet malutkie wcześniaki są karmione od początku co 3 godziny a nie stale właśnie po to żeby od początku wyrabiać prawidłowe nawyki i żeby żołądek mógł się opróżnić przed podaniem kolejnej porcji. Wiem, bo synek koleżanki był właśnie tak karmiony.
      I pokarm zawsze zalega w żołądku bo żołądek po to jest. Jeśli dziecko zje np. 100 ml to co - ten pokarm od razu przechodzi do jelit? Ne, jakiś czas jest w żołądku i tam ulega trawieniu i stopniowo przechodzi dalej.
      Womysiu - wiem, ze zdrowe dziecko nie może się przejeść ani zagłodzić jak ma wystarczająco dużo pokarmu matki ale moje a raczej nie wszystkie dzieci są zdrowe. Jeśli by tak było to moje dziecko mając dostępną pierś przez 24 godziny (i to pierś z której mleko samo wypływa) - nie trzeba praktycznie ssać nie spadło by na wadze 60g przez 5 dni. I pewnie spadałaby dalej gdybym nie zaczęła karmić ja butelka, wlewać w nią jedzenia i leczyć. Uważam, ze troszkę generalizujecie i NA WSZYSTKIE PYTANIA o jakieś problemy macie odpowiedz: przystawiać, przystawiać i jeszcze raz przystawiać. I nie bierzecie wcale pod uwagę ze czasem nawet karmienie 24 godziny na dobę nic nie daje a nawet może przynieść więcej szkody niż pożytku. To ze przystawianie częste jest najlepszym sposobem na pobudzenie laktacji to wiadomo ale nie zawsze jest równoznaczne z nakarmieniem dziecka i jego dobrymi przyrostami. Czasem dobre przystawianie, maratony i inne zalecane nie przynoszą dobrych efektów.
      Moja Mała też dostaje Debridat ale jest to lek na unormalizowanie pracy jelit i nie zagęszcza on pokarmu. Zapalenie przełyku nie bierze się z niczego. Jest jedna przyczyna - częste zalewanie go kwaśną treścią a dzieje się tak przy zbyt częstym karmieniu. I oczywiście nie dotyczy wszystkich dzieci bo wtedy wszystkie piersiowe byłby na to chore.

      Może niepotrzebnie na Was naskoczyłam. Bardzo chciałam karmić Mała piersią ale się nie udało. Wasze rady są na pewno bardzo cenne ale mogą być bardzo krzywdzące. Wszystko zwalacie na smoka, butelkę, za rzadkie przystawianie czy złą technikę. A u nas nic z tych rzeczy nie było przyczyną złych przyrostów. I dlatego może wyżywam się na Was. Może jakaś mama z podobnymi problemami przeczyta ten post i oprócz waszych rad weźmie pod uwagę inne możliwości.
      • blueberry_beauty Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 08.01.12, 22:31
        Naturalnie odżywianie ciągłe, w okresie płodowym, przez pępowinę, jest z oczywistych wzglęgów czym innym. dziecko odżywiają substancje odżywcze zawarte we krwi, nic nie trafia do żołądka, więc nie może być mowy o refluksie;-).
        co do reszty nadal myślę że przyczyną powikłań, bo to zapalenie jest powikłaniem refluksu, jest zbyt późna diagnoza a nie częste karmienie. Gdybyś karmiła od początku butlą, a dziecko nie dostałoby w porę debridatu ( mnie lekarz powiedział że to zagęszcza pokarm) było by to samo. Butlą też karmiłabyś "pod kurek", az dziecko by się najadło, a pokarm by się cofnął, bo refluks to cofanie sie jedzenia, i nie ma tu znaczenia czy z piersi czy mm. można by gdybać czy moja nie dostała zapalenia przełyku dlatego że jadła co 3-4 h czy dlatego że lekarz szybko zreagował na moje niepokoje.
        I jeszcze jedno, choć pewnie to wiesz, dzieci z refluksem powinny spać z głową wyżej i po jedzeniu przez dłuższy czas być podniesione, uniesione, głowa wyżej. Pozdrawiam i zdrówka życzę.
      • basiak36 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 09.01.12, 00:21
        W zwykły, niepowikłany refluksie może i można i trzeba karmić c
        > zęściej a mniej, żeby z przepełnionego żołądka pokarm się nie cofał. A i tak u
        > dzieci się cofa bo to fizjologia w pewnym wieku jest. U nas sprawa jest inna -
        > chodzi o to, żeby ten przełyk jak najrzadziej zalewać kwaśną treścią. Każde pod
        > anie pokarmu powoduje cofanie się tego o jest w żołądku.

        Ale to jest oczywista sprawa, mozna podac np leki na relfuks. Jesli jest poprawa wiadomo ze to refluks. Mam znajoma ktora miala podobny problem, dziecko wylo, dostawala przedziwne rady, na szczescie sama jest pielegniarka i poprosila o probe leczenie refluksu. efekt byl szybko widoczny. I oczywiscie nadal karmi i karmi czesto, przy refluksie lepiej jest karmic czesciej a mniej.

        > Uważam, że odżywianie dziecka w łonie matki za pomocą pępowiny a odżywianie prz
        > ez przewód pokarmowy po porodzie to zupełnie inne sprawy i nie można tego porów
        > nywać...
        No chyba jest to tak oczywiste ze nie przypuszalam iz taka analogie trzeba tlumaczyc - ze analogia ta dotyczy potrzeb dziecka ktore rodzi sie z potrzeba bycia przy matce i czestego ssania - natura dala mu malutki zoladek i musi czesto ssac :) Stad wyzej wspomniana analogia do pierwszych 3 mcy po porodzie jako IV trymestru ciazy - jedzenie non stop, bycie przy mamie non stop, dziecko chce miec warunki zblizone do tych ktore mialo w brzuchu mamy, co stopniowo ulatwia dziecku oswojenie z pokarmem, swiatem i bodzcami.

        Nawet malutkie wcześniaki są karmione od początku co 3 godziny a nie s
        > tale właśnie po to żeby od początku wyrabiać prawidłowe nawyki i żeby żołądek m
        > ógł się opróżnić przed podaniem kolejnej porcji. Wiem, bo synek koleżanki był w
        > łaśnie tak karmiony.
        To chyba niezupelnie jest przyjete jako standard na swiecie u wczesniakow:) Nie mieszkam w Polsce, i tutaj kolezanka ze wczesniakiem miala dziecko nosic jak najczesciej i karmic jak najczesciej.

        > . Jeśli by tak było to moje dziecko mając dostępną pierś przez 24 godziny (i to
        > pierś z której mleko samo wypływa) - nie trzeba praktycznie ssać nie spadło by
        > na wadze 60g przez 5 dni.
        No bardzo mozliwe ze dziecko nie potrafiac zbyt dobrze ssac, najadalo sie wylacznie mleka pierwszej fazy ktore ma niska zawartosc tluszczu, a jesli nie potrafilo sie dossac do mleka tlustszego, problem gotowy. Moze dodatkowo mialas nadprodukcje co moze potegowac ten problem.

        > NA WSZYSTKIE PYTANIA o jakieś problemy macie odpowiedz: przystawiać, przystawi
        > ać i jeszcze raz przystawiać. I nie bierzecie wcale pod uwagę ze czasem nawet k
        > armienie 24 godziny na dobę nic nie daje a nawet może przynieść więcej szkody n
        > iż pożytku.
        W takiej sytuacji jak ta co opisujesz nikt by nie napisal 'wylacznie przystawiac'. Przede wszystkim, uczyc dziecko ssac, jesli konieczne, dokarmiac bezsmoczkowo. Leczyc na refluks.
        I jesli jest tak ze jest nadprodukcja i pokarm sie wylewa wrecz z piersi, to mozna wczesniej odciagnac troche pokarmu pierwszej fazy i potem przystawic - i karmic z jednej piersi nawet na 2-3 karmienia, nie dawac na druga piers dopoki nie bedzie pewne ze pierwsza piers nie zostala ladnie oprozniona. Nadprodukcja moze pogarszac objawy w takiej sytuacji, stad trzeba z tym sobie poradzic uczac przy tym dziecko ssac.

        - częste zalewanie go kwaśną treścią a dzieje się tak przy zbyt c
        > zęstym karmieniu.
        Tak sie dzieje przy zbyt rzadkich karmieniach i sztucznym przedluzaniu przerw miedzy karmieniami.
        Powodem nie jest zbyt czeste karmienie. czeste a mniejsze ilosciowo karmienia sa latwiejsze do strawienia dla dziecka, niz czekanie 3h i zalewanie dziecka duza iloscia pokarmu,na dodatek wyglodzone dziecko moze sie dodatkowo nalykac powietrza i problem mamy jeszcze wiekszy. Plus ssajac piers, dziecko w specyficzny sposob pracuje jezykiem co dodatkowo pobudza prace ukladu pokarmowego i przechodzenie jedzenia dalej. Karmienie czeste przy refluksie u dzieci karmionych piersia to standard w zaleceniach przynajmniej tutaj w UK. Ale wazne jest zeby nie zmieniac piersi tak czesto jak u zdrowego dziecka, lepiej dac na te sama piers karmiac czesto, przez 2-3 karmienia.
        Pokarm ludzki duzo szybciej opuszcza zoladek niz mieszanka, dodatkowo powoduje mniej bolesne epizody refluksu niz te u dzieci ktore dostaja mieszanki.

        Ze stronki Dr Sears:
        Offer smaller feedings more frequently.
        As a rule of reflux feeding: feed half as much twice as often. Less food in the stomach at one time lessens reflux. Feeding frequently stimulates more saliva production. Saliva contains a healing substance called epidermal growth factor, which helps repair the damaged tissues in the esophagus. It also neutralizes stomach acid and lubricates the irritated lining of the esophagus.
        Burp baby efficiently.
        Excess swallowed gastrointestinal air aggravates reflux. If breastfeeding, burp when switching breasts. If bottlefeeding, burp after every few ounces of formula.
        Breastfeed your baby.
        GER is much less severe in the breastfed baby, and a breastfed mother is able to cope better, for the following reasons:
        Breastmilk empties from the stomach twice as fast as formula.
        Breastmilk is generally more intestine-friendly than formula.
        Breastfed babies naturally feed more frequently and breastmilk is a natural antacid.

        www.askdrsears.com/topics/childhood-illnesses/ger/ger-what-it-what-do-faq%E2%80%99s
        Pare linkow:
        www.lalecheleague.org/llleaderweb/lv/lvfebmar03p12.html
        • d.o.s.i.a Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 09.01.12, 11:47
          > No chyba jest to tak oczywiste ze nie przypuszalam iz taka analogie trzeba tlum
          > aczyc

          To nie analogia tylko demagogia.

          > W takiej sytuacji jak ta co opisujesz nikt by nie napisal 'wylacznie przystawia
          > c'. Przede wszystkim, uczyc dziecko ssac, jesli konieczne, dokarmiac bezsmoczko
          > wo. Leczyc na refluks.


          Przeczytalam wszystkie watki zalozone przez helenke0. Wyobraz sobie, ze na TYM forum jedyne rady jakie dostala to przystawiac czesciej. Rade o tym, zeby leczyc refluks dostala... tadam!... na forum MM.
          Masz jeszcze cos do dodania w tym temacie?
          • mad_die Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 09.01.12, 23:32
            Dosia, albo ja czytać nie umiem, albo mam inne forum na kompie.
            Helenka w założonych tutaj watkach (tego wątku nie liczę) radziła się tylko co zrobić, żeby dziecko ssać pierś zaczęło i żeby mała zaczęła na wadze przybierać na jej mleku. I o dziwo, dostała mnóstwo dobrych porad, co w pewnym momencie poskutkowało tym, że mała przybrała 150g w 6 dni.
            A na wspomnianym przez Ciebie forum KB jest jeden jedyny wpis, gdzie jakaś mama pisze o swoich doświadczeniach z dzieckiem płaczącym podczas jedzenia i że owe dziecko cierpiało na refluks - nawet tamtejsza ekspert radzi udać się do doradcy laktacyjnego najpierw!
            Więc dosia, czytaj ze zrozumieniem!
      • pa-ti11 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 09.01.12, 07:03
        Uważam, ze troszkę generalizujecie i
        > NA WSZYSTKIE PYTANIA o jakieś problemy macie odpowiedz: przystawiać, przystawi
        > ać i jeszcze raz przystawiać.

        DOKŁADNIE
        > Wasze rady są na pewno bardzo cenne ale mogą być bardzo krzywdzą
        > ce. Wszystko zwalacie na smoka, butelkę, za rzadkie przystawianie czy złą techn
        > ikę. A u nas nic z tych rzeczy nie było przyczyną złych przyrostów. I dlatego m
        > oże wyżywam się na Was. Może jakaś mama z podobnymi problemami przeczyta ten po
        > st i oprócz waszych rad weźmie pod uwagę inne możliwości.

        DOKŁADNIE
      • d.o.s.i.a Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 09.01.12, 11:41
        > nywać... Nawet malutkie wcześniaki są karmione od początku co 3 godziny a nie s
        > tale właśnie po to żeby od początku wyrabiać prawidłowe nawyki i żeby żołądek m
        > ógł się opróżnić przed podaniem kolejnej porcji. Wiem, bo synek koleżanki był w
        > łaśnie tak karmiony.

        No, ale juz przeciez ustalilysmy, ze lekarze sie nie znaja. Zwlaszcza co taki specjalista neonatolog moze wiedziec o laktacji ;-)

        > I pokarm zawsze zalega w żołądku bo żołądek po to jest. Jeśli dziecko zje np. 1
        > 00 ml to co - ten pokarm od razu przechodzi do jelit? Ne, jakiś czas jest w żoł
        > ądku i tam ulega trawieniu i stopniowo przechodzi dalej.

        To Ty nie wiesz, ze pokarm matki jest tak latwostrawny, ze praktycznie juz piers go trawi, a w zoladku ulega cudownemu wchlonieciu w nanosekundy?

        > . Jeśli by tak było to moje dziecko mając dostępną pierś przez 24 godziny (i to
        > pierś z której mleko samo wypływa)

        Niewazne, ze z piersi leci. I tak przeciez winny smok, dziecko zle ssie - ekspertki z forum juz dawno to ustalily.

        > a butelka, wlewać w nią jedzenia i leczyć. Uważam, ze troszkę generalizujecie i
        > NA WSZYSTKIE PYTANIA o jakieś problemy macie odpowiedz: przystawiać, przystawi
        > ać i jeszcze raz przystawiać.


        Bo tak mozna podsumowac ich wiedze na temat laktacji. Dzieki Bogu jest jeszcze Pani ekspert, ktora odpowiada z sensem. Szkoda, ze odpowiada rzadko.
    • pa-ti11 Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 09.01.12, 06:49
      > Wszystko to co napisałam wyżej powoduje, że zanim żołądek dziecka zdąży się opr
      > óżnić podajemy do niego kolejną porcję pokarmu co sprawia, że otwiera się zwier
      > acz miedzy żołądkiem a przełykiem i do przełyku trafia mleko pomieszane z sokie
      > m żołądkowym czyli m.in. kwasem. taka mieszanka drażni przełyk a przy dłuższym
      > zastosowaniu takich metod karmienia doprowadza do zapalenia przełyku. Takie pos
      > tępowanie nasila refluks. Refluks jest w pierwszych miesiącach fizjologiczny al
      > e karmienie non stop sprawia, że staje się niefizjologiczny, zaburza prawidłowe
      > odczucie głodu i sytości od małego a czasem u kończy zapaleniem.

      DOKŁADNIE. LEKARZ ma rację, ale wg tutejszych kp-samozwańczych eko-doktorek - jak zwykle lekarze się na niczym nie znają.
      WIELOKROTNIE o tym czytałam. Przejedzenie-ulewanie-pokarm się nie zdąży strawić (mimo słynnej teorii że pokarm z cycka trawi się w sekundę). Dziecko wyje- no to podać pierś i BŁĘDNE koło. A jak coś to nie dokarmiać - tylko albo 100% kp albo mm - a nie mieszać dziecku w żołądku dwa pokarmy które się całkiem inaczej trawią.
    • aniaurszula Re: Jak ustosunkujecie się do tych informacji? 10.01.12, 19:11
      jestem za karmieniem na zadanie ale za maratonami nie dla mnie to zwykle przekarmianie dzieci, jk potrzebje cos possac to ma palec lub smoczek a nie maja piers. a jesli chodzi o chorobe o ktorej piszesz to cos w tym jest starsza karmiona miesznie, wg babci jadla malo wiec karmilam ja czesto ona wypijala po 30-60 ml co 1-2 niby malo i kolo sie zamykalo wymiotowala , teraz wiem ze poprostu byla przekarmiana i zoladek sie buntowal, mlodsza karmiona co 2-3 g na piersi potem na mm tez nie wypijala wiecej niz 60 9 nic jej nie bylo
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka