zosiaszek
08.01.12, 20:50
Moja córka ma 12 tyg. Od kilku mała ociąga się z ssaniem piersi. Pocycka pare sekund i jest najedzona. Generalnie zawsze jadła krótko ok 3-5 min i ładnie przybierała ale teraz przyrost wagowy zmniejszył się i wychodzi tylko 210 na 2 tyg. Z tego powodu czuję ze zmniejszyła mi się laktacja, mleko mam ale mniej. Czuję, że nie tylko moje piersi są nadmiernie sflaczałe ale też po oddciągnięciu metodą 7-5-3 oddciągnę tylko 100 ml z obu piersi a kiedyś było inaczej (nie pisze o początkowych tygodniach ale o stanie z przez 2 tygodni). Nie potrzebuje juz wkładek laktacyjnych, mleko samo nie wycieka i przy karmieniu nie czuję tego nagłego wycieku. Wiem, że dobrym sposobem jest przystawianie małej do piersi ale ona jakoś nie ma chęci na jedzenie, tzn. possie pare sekund i przestaje. Generalnie przystawiam ja ile się da (mam w domu starszaka w wieku 1,5 roku i pod opieką chorą babcię)oraz podaję do każdego zasypiania pierś i przy niej zasypia. Zastanawiam się czy ciągłe przystawianie jest dobre, może lepiej jakbym przetrzymała ją np 2-3 h aby zgłodniała bo tak to ssie prawie na okrągło i nigdy nie jest głodna - sama nie wiem. W czwartek byłam u pediatry bo myślałam, że może jest chora ale po oględzinach i osłuchaniu wszystko ok. Jutro idę na badanie moczu i morfologię z rozmazem. Mała często ssie paluszki ale pamiętam, że dzieci tak w tym wieku robią i niekoniecznie z głodu. Wyczytałam również, że w tym okresie dziecko zaczyna interesowac się światem i karmienie może wyglądać gorzej ale chyba z tego powodu nie tracą apetytu. A może to skok rozwojowy (choć nie wierzę w te skoki). Wiem, że przystawiam dziecko dobrze i że dobrze łapie i ssie (przecież wcześniej jadła ładnie i przybierała sporo no i mam doświadczenie z pierwszego dziecka). Dodam, że nie podaję smoczka i butelki. Oddciągnięte mleko podaję łyżeczką lub strzykawką (strumień wlewam po policzku bo przy palcu nie ma mi kto pomóc) ale jakoś nie widać aby" rzucała" się na podawane mleko.Poza tym mała uśmiecha się, gaworzy ale chyba moczy mniej pieluch.
Boję się o swoją laktację, piję karmi dużo wody, herbatki na laktację. W miarę wolnego czasu oddciągam mleko, ale mam ręczny laktator i idzi mi kiepsko (zamówiła juz na allegro Medele mini E.), ale stresuje mnie zachowanie mojego dziecko. Wiem, że laktacja siedzi w głowie ale serce i rozum podpowiadają mi, że coś jest nie tak.