nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej mleko

09.01.12, 21:49
Witam, na forum jestem nowa i mam nadzieje że doświadczone mamy mi pomogą. Moja córka ma niecałe 3m i jeszcze nigdy nie opróżniła piersi do końca. Ssie bardzo krótko ok 3min i wydaje się być najedzona (odbije jej się, czasem uleje). Po skończonym jedzeniu z piersi czasm leci jeszcze mleczko a jak ja nacisne na sutek to mleko tryska i wydaje się byc go jeszcze duzo w piersi. Wypływ mleka nie jest już taki mocny jak na początku więc mała nie dławi się nim i może swobodnie ssać. Zastanawia mnie ta sytuacja bo w domu mam już duże dziecko i jak pamiętam to starsza wypijała wszystko do końca aż do ostatniej kropli, i takie miałam odczucie w piersi - zupełnie pusta. A teraz nawet po zjedzeniu to piersi są pełne i czasem nawet bolą. Boję się, że mała wypija tylko mleko pierwszej fazy a drugą zawsze ominie. Na wadze przybiera w miarę dobrze, dobrze ssie (prawidłowo układa usteczka na sutku). Zastanawiam się co robić, czy oddciągać mleko ale przed czy po karmieniu?
Mama jeszcze jedno pytanie czy możliwe jest aby dziecku nie smakowało mleko mamy? Córka nie zna butelki ani mm ale pare osób łącznie z położną z przychodni próbuje mi to wmówić. Namawiaja mnie również do podania butelki, ale po co skoro mam swoje mleko? Trochę martwi mnie ta sytuacja i nie wiem co o tym myśleć, z góry dziękuję za wszelkie porady.
    • mruwa9 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 09.01.12, 21:53
      Nie ma fizycznej mozliwosci, zeby oproznic piers do koca. ZAWSZE bedzie nastepna kropla, bo pokarm powstaje podczas ssania, czyli- dopoki dziecko ssie, dopoty pokarm sie produkuje.
      Jak przyrosty wagi?
      Czy smoczek uspokajacz jest w uzyciu?
      • ajnajn Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 09.01.12, 22:05
        Waże ją co 2 tyg w przychodni na tej samej wadze w pampersie i przyrosty wyglądały zawsze ok 260-290 a ostatnio tylko 200 na 2 tyg
        Fakt smoczek uspokajacz jest a w zasadzie był (bo czasem przez cały dzień go nie podaję) i mała nie domaga się o niego. Dałam go jak miała ok 6 tyg i napady kolki ale nie przepada za nim zbytnio. Potrafi sama zasnąć lub przy piersi a kolki mięły. Nie wydaje mi się aby był przyczyną mojego problemu bo ona tak je od urodzenia (a przecież do 6 tyg nie znała smoczka).
        Moje starsze dziecko było piersiowe i smoczkowe i udało mi się to pogodzić tyle ze już zbytnio tego nie pamiętam:-)
        A co z tym smakiem mleka mamy czy moze je dziecko przestac lubieć?
        • mruwa9 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 09.01.12, 22:19
          male ryzyko, ze przestanie lubic mleko. Czesciej przestaje lubic piers, zwlaszcza w konfrontacji ze smoczkiem.
          Wazenie w pampersie jest zupelnie bezwartosciowe. Jesli ma miec sens, niemwole musi byc nago.
          Po 3 miesiacu tempo przyrostow wagi spada naturalnie. Dopoki przyrosty wagi sa w normie, nie przejmujemy sie ani czestoscia/dlugoscia karmien, ani konsystencja biustu mamy. Jesli przyrosty sa slabe, w pierwszej kolejnosci wyrzucic smoczek, bo ogranicza czas przebywania przy piersi (niech by dziecko ssalo go tylko 15 minut na dobe, to tak, jakby wypadlo cale pelne karmienie) i psuje technike ssania piersi. To, ze poprzednim dzieciom nie zaszkodzil, nie ma znaczenia. Byc moze teraz szkodzi.
          • ajnajn Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 09.01.12, 22:27
            A co zrobic jeśli dziecko jest najedzone i mega i na maxa marudne bo chce spać (a pora spanka minęła juz dawno). Podaje pierś, mleko leci a ona nie chce jeść, krzyczy. Bierze pierś do buzi ssie, mleko leci bokiem bo nie łyka (brzuszek pełny) i płacze w niebogłosy wiadomo zmęczenie robi swoje. Noszę, tulę, bujam. Smoczek uspokaja bo z niego nie leci. Tak jak napisałam podaje naprawde b. sporadycznie ale co zrobić z sytuacją o której pisałam wyżej?
            • mad_die Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 09.01.12, 22:35
              Dalej noś, nie odkładaj do łóżeczka, może odbij jeszcze, przytul, zaproponuj pierś po jakimś czasie.
              W takich sytuacjach pomaga chusta, choć i bez niej można dać radę.
              Bliskość pomaga maluchom, lepiej niż smoczek.
            • womysia Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 13.01.12, 21:34
              ajnajn, a znasz choć jedną mamę u której SMOCZEK spowodował, że przestała karmić piersią? bo ja nie znam. wszystkie, które przestały karmić przed upływem roku miały wymówki "za mało pokarmu", "ciągle się budzi", "brzuch go chyba boli od mojego mleka", "ma alergię na wszystko". żadna nie miała kłopotu ze smoczkiem. kompletnie nie wierzę w to zwalanie winy na smoczek. mój synek tak samo - jak chce possać bez wypływu mleka dostaje szału od ponownego proponowania piersi. a jak nie dostanie smoka, to ssie kciuk tak, że się kaleczy.
              • mad_die Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 13.01.12, 22:45
                > ajnajn, a znasz choć jedną mamę u której SMOCZEK spowodował, że przestała karmi
                > ć piersią?

                pewnie nie zna, bo przecież smoczek to tak jakby część noworodka, aż dziwne, ze dzieci się nie rodzą ze smoczkiem w rączce.... więc te mamy po prostu uważają podanie smoczka za tak samo normalną czynność jak zmiana pieluchy. i nie kojarzą, że mają za mało pokarmu bo dziecko przez smoczka źle ssie, że dziecko się budzi, bo źle ssie i się najeść nie może, bo brzuch boli, bo się powietrza dziecko nałyka, bo źle ssie i tak dalej.
                moje dzieci smoczka nie znaly i nauczyły się ssać pierś tak, że im nie leciało. proste. trzeba tylko dać dziecku czas się tego nauczyć i już.
                • womysia Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 13.01.12, 23:19
                  maddie - wymówki, które zacytowałam to tylko wymówki. to normalne zachowania niemowlaków karmionych piersią, które matki przechodzące na MM uważają za wystarczające argumenty aby przestać KP. smoczek nie jest na przykład winowajcą, że matce się nie chce karmić co godzinę, a jak da MM to dziecko zaliczy hibernację na 3 godziny, bo MM jest takie ciężkostrawne.
                  • mad_die Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 09:48
                    smoczek nie jest na przykład winowajcą, że ma
                    > tce się nie chce karmić co godzinę, a jak da MM to dziecko zaliczy hibernację n
                    > a 3 godziny, bo MM jest takie ciężkostrawne.

                    No jak to nie? Przecież to sztuczne też przez smoczka podaje i uprawia sabotaż na swojej laktacji. A potem powie, że miałam słabe mleko, bo dzieciak się budził co godzinę, a jak dałam super fajne lakcido bifidus zdrowy brzuszek z florą bakteryjną z promocji to dziecko było zadowolone.
                    Rodzaj smoczka nie ma znaczenia - jeden i drugi powoduje ograniczenie czasu, jaki maluch spędza przy piersi i uczy ssania smoczka a nie piersi.
                  • ona1983.10 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 12:38
                    a ja znam sporo matek, które dzieki smoczkowi i butelce zrezygnowalo z piersi. po podaniu smoczka zaczeły inaczej ssac piers wrecz ranic piersi do krwi.
                    • womysia Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 15.01.12, 14:43
                      co do butelki - zgadzam się. mleko podawane butelką leci dużo łatwiej, szybciej i równiej niż z piersi. dziecko może się potem na piersi denerwować. ale smoczek uspokajacz? to tak samo jakbyście zrzucały winę na ssanie kciuka, ssanie zabawek, ssanie kocyków. pisząc smoczek mam na myśli wyłącznie ssanie smoczka uspokajacza, nie ssanie butelki z mlekiem.
                      • ona1983.10 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 16.01.12, 09:14
                        tak tak sam uspokajacz moze nabroic i wiem co pisze bo na swojej skorze to przeszlam kiedy lekarka kazala dac smoka i dalam (a mial ponad 6 tyg) - moment i dziecko nie umialo ssac piersi (nigdy mnie nie ranilo nigdy, a nagle makabra) - wiec to, że Twoje dziecko potrafi ssac i jedno i drugie to nie wmawiaj kobietkom, że w kazdym przypadku tak bedzie bo to bzdura.
                  • d.o.s.i.a Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 15.01.12, 02:13
                    > a 3 godziny, bo MM jest takie ciężkostrawne.

                    Boze, dziewczyny, skad by bierzecie ta wiedze?? MM zawiera bialko shydrolizowane, czyli rozbite na mniejsze "kawalki". Nie ma mozliwosci, aby bylo ciezkostrawne.
                    • womysia Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 15.01.12, 14:49
                      dosiu, hydroliza nie jest doskonałym narzędziem. nawet po tej obróbce mleko krowie modyfikowane jest dla człowieka dużo bardziej ciężkostrawne niż mleko ludzkie.
                      • d.o.s.i.a Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 15.01.12, 14:53
                        > dosiu, hydroliza nie jest doskonałym narzędziem. nawet po tej obróbce mleko kro
                        > wie modyfikowane jest dla człowieka dużo bardziej ciężkostrawne niż mleko ludzk
                        > ie.

                        podaj prosze zrodlo tej informacji. Hydroliza to hydroliza, to jest dokladnie ta sama obrobka, ktora robi dziecko, bo na tym polega trawienie bialek. Bialka w mm sa juz w duzej mierze przetrawione i tyle.
                        Nawet zakladajac, ze to bialko wymaga dluzszego trawienia, to co to konkretnie negatywnego oznacza dla dziecka? Boli je brzuch? cos innego je boli? Czy moze jedynym objawem tej rzekomej niestrawnosci jest fakt, ze lepiej spi i jest pogodniejsze?
              • luliluli Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 09:39
                Ja znam:) Twierdziły, że dziecko się odstawiło samo.
                Smoczkowe dziecko dla jasności.
                Sama przez podanie smoczka o mały włos nie straciłam możliwości KP, gdybym wtedy się poddała, karmiłabym pewnie jak większość butelką.
                • aga_mama_zosi Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 10:08
                  Ja również znam - moje dziecko. Przez smoczek właśnie miałam kłopoty z karmieniem i ciągłe zapalenia piersi. W końcu odciągałam mleko i podawałam córce z butelki - robiłam to przez około 6-7 miesięcy. Było mi żal, że karmienie z piersi się nie powiodło.
                  Młodsze dzieci nie dostały smoczka i było mi dużo łatwiej poradzić sobie z problemami - ale tych problemów miałam dużo mniej niż przy córce.
                  Uważam również, że nawet jeśli jakiemuś dziecku smoczek nie zepsuł techniki ssania, nie znaczy, że żadnemu dziecku smoczek nie zaszkodzi, bo jednak może zaszkodzić.

              • e-kasia27 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 12:05
                Popieram! Dawaj smoka, jak dziecko chce ssać! Dziecko samo najlepiej wie, czy chce ssać, czy jeść.
                U nas było tak, że potrafiła przestawać na chwilę ssać pierś z której, leciało mleko, odwracała głowę w drugą stronę i krzyk, trzeba było dać smoka, possała chwilę smoka, wypluwała i odwracała się do piersi, żeby znowu pojeść. Dzieci są mądrzejsze niż się wydaje. Same wiedzą , czego chcą. Trzeba tylko uważnie obserwować.

                Nie słuchaj fanatyczek, które będą zalecały męczenie dziecka i wpychanie mu na siłę piersi, kiedy jest najedzone, a tylko chce sobie possać.
                Może jest możliwe ssanie piersi, dla samego ssania, ale pod warunkiem, że matka ma mało mleka i ciumkanie nie powoduje wypływu.
                Jak mleka jest dużo i mleko samo tryska z piersi, to używanie jej tylko dla przyjemności possania jest po prostu nie możliwe, a większość dzieci ma ochotę ssać dużo częściej niż tylko przy jedzeniu.

                W imię czego tak maltretować dziecko??
                Dla idei, żeby się chwalić, że moje dziecko bezsmoczkowe, bo ja taka nowoczesna jestem?
                Bzdura! Nie męcz dziecka.
                To nie nowoczesność, ale totalna głupota.
                Niech dzieciak niech wrzeszczy, nie śpi, a smoka mu nie dam, bo nie i już?

                Ssanie smoka niczego nie zaburza i na nic nie ma złego wpływu, to dobrodziejstwo dla dziecka i matki.
    • matka_karmiaca Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 09.01.12, 22:37
      ajnajn napisała:

      > Boję się, że mała wypija tylko mleko pierwszej fazy a d
      > rugą zawsze ominie. Na wadze przybiera w miarę dobrze, dobrze ssie (prawidłowo
      > układa usteczka na sutku).

      No ale czego się boisz, jak przybiera dobrze? Widocznie taki tryb ssania jej odpowiada. Jeśli Piersi bolą, możesz po karmieniu odciągnąć troszeczkę do uczucia ulgi, ale nie za dużo, bo nie zmniejszy się produkcja. Chyba że chcesz zapasy zrobić.

      > Mama jeszcze jedno pytanie czy możliwe jest aby dziecku nie smakowało mleko mam
      > y?

      Koleżanka mówiła, że jak zjadła talerz zupy czosnkowej, to mała ssała i płakała - akurat czosnek należy do tych produktów, które silnie wpływają na smak mleka (jak ktoś codziennie wcina czosnek, to nawet pot mu nim śmierdzi). Ale mniemam, że nie jadasz codziennie główki czosnku?

      > Córka nie zna butelki ani mm ale pare osób łącznie z położną z przychodni pr
      > óbuje mi to wmówić. Namawiaja mnie również do podania butelki, ale po co skoro
      > mam swoje mleko?

      A mają jakieś powody do takiego namawiania oprócz krótkiego ssania?
    • e-kasia27 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 12:26
      ajnajn napisała:

      > Mama jeszcze jedno pytanie czy możliwe jest aby dziecku nie smakowało mleko mam
      > y?

      Możliwe, jak się najesz czegoś, co bardzo zmieni smak mleka, dokładnie tak, jak tu koleżanka już napisała o czosnku.

      Ale możliwa jest jeszcze inna sytuacja.
      Jeśli dziecko jest alergikiem, to mleko mamy, która je to na co dziecko jest uczulone będzie dla niego szkodliwe.
      Wtedy zaczynają się cyrki przy jedzeniu - dziecko płacze, nie chce ssać, kręci się, ma gazy, ciągłe odbijania, czkawkę, kolki, ulewa, je coraz mniej i coraz słabiej rośnie.

      Oczywiście nawiedzone fanatyczki, te wszystkie nieprawidłowości uważają za fizjologiczne, a winę za taki stan rzeczy zwalają na ... ssanie smoka.

      To właśnie takie dzieci, z nierozpoznaną alergią pokarmową , same odstawiają się od piersi, to takie dzieci wyrastają na niejadków, to takie dzieci odmawiają picia mleka, mają anemię, słabe przyrosty, źle śpią, często się budzą i nigdy nie przesypiają całej nocy, są rozdrażnione i płaczliwe.

      ALE TO NIE WINA SMOKA, TYLKO TEGO, ŻE DZIECKO JEST CHORE, A NIKT NIE ZWRACA NA TO UWAGI I NIC NIE ROBI, ABY MU POMÓC.




      • murwa.kac Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 15:11
        e-kasia27 napisała:

        CytatALE TO NIE WINA SMOKA, TYLKO TEGO, ŻE DZIECKO JEST CHORE, A NIKT NIE ZWRACA NA TO UWAGI I NIC NIE ROBI, ABY MU POMÓC.

        no jak to nic nie robi, zeby pomoc??!! no PRZECIEZ PIERSIA KARMI!!

        to ty nie wiesz, ze karmienie piersia zwalcza wszystkie choroby, alergie, raki, hiva, zespol downa i autyzm?! i to co najmniej do 25go roku zycia ;)
        • ona1983.10 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 15:43
          Chyba oprócz Ciebie to nikt nie wpadł jeszcze na taki pomysł, że mleko matki ma aż takie zbawienne dzialanie. Kiepski żart.
          • murwa.kac Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 15:56
            jaki zart?
            powaznie pisalam.
            • ona1983.10 Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 16:11
              To może powinna Pani zgłosić się do telewizji z tymi rewelacjami - wystąpić i ogłosić światu jak mleko matki uzdrawia dzieci z zespołema downa i autyzmem (chociaz to są zaburzenia, a nie choroba bo tylko chorobe da się wyleczyc - ale to pewnie wiesz) uzdrawia ludzi chorych na raka oraz tych co są zarażeni wirusem. Brawo mam nadzieje, że jest Pani dumna ze swojej "błyskotliwości".
              • murwa.kac Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 16:38
                bardzo dumna.

                jeszcze bardziej dumne powinno byc to forum, bo to tu zostalam oswiecona o cudownosciach mleka kobiecego i karmienia piersia.

                btw. - na przyszlosc dla ciebie:

                www.sjp.pl/ironia
                www.sjp.pl/sarkazm
                ;)
                • auszrine Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 14.01.12, 23:46
                  murwa.kac napisała:

                  > bardzo dumna.
                  >
                  > jeszcze bardziej dumne powinno byc to forum, bo to tu zostalam oswiecona o cudo
                  > wnosciach mleka kobiecego i karmienia piersia.

                  Trza było nie wchodzić :-P
      • mad_die Re: nie opróżnia piersi do końca-nie smakuje jej 15.01.12, 13:13
        E-kasia, lepiej przeczytaj post autorki ze zrozumieniem.
        Dziecko które ma alergię NIE rośnie prawidłowo, a dziecko autorki rosło pięknie na piersi, więc o alergii nie może być mowy.
        I jesli dziecię do tego 8-10 tygodnia życia rosło bardzo ładnie, a potem nagle zwolniło przyrosty - ale znowu nie tak dramatycznie, bo przecież 100g na tydzień nie robi tragedii, jesli sie jednorazowo tylko wydarzy, to nie może byc mowy o tym, co piszesz. i w takiej sytuacji trzeba się zastanowić, co się zmienilo po tych 8-10 tygodniach - jakieś szczepienie, choroba w domu, wyjazdy, stresy?
        I tak, płacz dziecka jest próbą komunikacji, niechęć do ssania piersi może być spowodowana smoczkiem, kręcenie przy piersi? norma, gazy? też norma, odbijanie? no chyba mi nie powiesz, że to oznaka jakiejś choroby? czkawka? jak dziecko w brzuchu mamy jest i czkawkę ma, to też te czkawkę leczysz i już alergię prorokujesz? kolka? to niedojrzałość i mija sama po jakimś tam czasie, ulewanie? jak nie wpływa na wagę dziecka (a tu nie wpływa) to jest fizjologiczne i też samo mija, jak już się zwieracz przełyku dobrze wykształci
        Więc proszę, e-kasiu, nie ośmieszaj się swoimi mądrościami
        • e-kasia27 Ulewanie, kolka, odbijanie - kiedy fizjologiczne? 15.01.12, 19:39
          Och Mad_die, Mad_die,
          ja wiem, że dla Ciebie wszystkie nieprawidłowości są fizjologiczne, bo już nie raz się ze mną o to sprzeczałaś, i wiem, że Cię śmieszy, to co piszę, ale...

          niestety wiem też, że tak myślisz tylko dlatego, że nie nie wiesz, jak jest na prawdę i nie potrafisz odróżnić fizjologii od patologii, bo do tego trzeba mieć chociaż trochę wiedzy i doświadczenia, a Ty niestety nie masz zielonego pojęcia o alergii, więc lepiej nie zabieraj w tej sprawie głosu.

          Pozostań lepiej przy namawianiu matek do karmienia jak najdłużej piersią, bo w tym jesteś naprawdę dobra, tylko odpuść sobie to fanatyczne zabranianie ssania smoka.

          Dziecko jest na tyle inteligentne, że jest w stanie nauczyć się ssać i pierś, i smoka, i butelkę, jeśli jest taka potrzeba, więc nie ma potrzeby męczyć dziecka i siebie, i upierać się, że smok absolutnie nie.



          > Dziecko które ma alergię NIE rośnie prawidłowo, a dziecko autorki rosło pięknie
          > na piersi, więc o alergii nie może być mowy.

          Ależ może być mowa, jak najbardziej!
          Jeśli dziecko jest alergikiem może rosnąć bardzo ładnie. Nie każdy alergik ma problemy z rośnięciem.
          A jeśli nawet ma, to nie musi ich mieć od początku, może przestać rosnąć po miesiącu, dwóch, po roku, albo po pięciu latach jedzenia alergenów. To zależy od bardzo wielu czynników np. od tego jak duże jest uczulenie, jak dużo je alergenów, jak szybko uszkadzają mu one śluzówkę jelit....

          Poza tym piszesz tak, jakbym się upierała przy tym, że dziecko autorki wątku, ma alergię.
          Wcale tak nie twierdzę, bo jest za mało danych póki co.
          Zapytała co może być przyczyną braku apetytu i kręcenia się przy piersi, to napisałam, że może być alergia, co wcale nie znaczy, że w tym konkretnym wypadku, akurat jest.
          Równie dobrze mogło być mnóstwo innych przyczyn, może dziecko złapało jakiegoś wirusa i straciło apetyt.



          > I tak, płacz dziecka jest próbą komunikacji, niechęć do ssania piersi może być
          > spowodowana smoczkiem,

          A Ty ciągle, tylko z tym smoczkiem.
          Nie!
          Niechęć do piersi nie może być spowodowana smoczkiem.
          Bo pierś to jedzenie, a smoczek to tylko przyjemność.
          A dziecko to nie idiota, który gdy będzie głodny zadowoli się ssaniem smoka.

          >kręcenie przy piersi? norma,

          Nie!
          Norma to jest, jak dziecko czasem się pokręci.



          >gazy? też norma,

          Tak, ale wtedy, gdy dziecko oddaje je bez żadnych problemów i z normalną częstotliwością, ale jak bączki są związane z płaczem, budzeniem się, stękaniem, marudzeniem i jak są śmierdzące, to już nie jest norma.



          odbijanie?
          > no chyba mi nie powiesz, że to oznaka jakiejś choroby?


          Owszem powiem.
          Każdemu dziecku powinno się odbić po jedzeniu i to jest normalne, ale jak dziecku odbija się bez przerwy, jak trzeba go kilka, kilkanaście razy podnosić do odbicia, bo spać nie może, jak mu się odbija pól, czy godzinę po jedzeniu, to już normalne nie jest.


          >czkawka?

          Czkawka może się zdarzyć czasem, ale jak się zdarza codziennie, kilka razy dziennie, albo po każdym jedzeniu, albo jest to czkawka połączona z odbijaniem, to czkawka jest oznaką choroby.


          jak dziecko w
          > brzuchu mamy jest i czkawkę ma,
          to też te czkawkę leczysz i już alergię proroku
          > jesz?

          Jeśli dziecko jest w brzuchu mamy i bez przerwy ma czkawkę, to można prorokować, że po urodzeniu będzie alergikiem.


          >kolka? to niedojrzałość i mija sama po jakimś tam czasie,

          Nie prawda.
          Każdą kolkę można zlikwidować w ciągu trzech dni wprowadzając odpowiednią dietę mamie.
          A czy niedojrzałość może ustąpić w trzy dni?
          Fakt, sama też mija, ale wtedy pojawiają się inne problemy np. zaparcia tzw.nawykowe, albo ciągłe rozwolnienie..., albo zupełnie inne objawy alergii.




          ulewanie? jak n
          > ie wpływa na wagę dziecka (a tu nie wpływa) to jest fizjologiczne


          Nie prawda.
          Ulewanie fizjologiczne jest wtedy, gdy zdarza się sporadycznie natychmiast po jedzeniu, w niewielkiej ilości, świeżo zjedzonym pokarmem.

          Jeśli ulewanie jest duże, jeśli ulewanie jest chlustające, występuje pół godziny, czy godzinę po jedzeniu, albo jeszcze później, jeśli zdarza się w czasie snu, jeśli dziecko ulewa serkiem, jeśli ulewanie powoduje bezdechy - to takie ulewanie nie jest fizjologiczne.

          Pewnie, że można to przeczekać, wszak dorośli nie ulewają, ale niektórym zostaje na całe życie w postaci refluksu(to dziecięce ulewanie - cofanie się treści pokarmowej do przełyku), zgagi, zapalenia przełyku, przepukliny przełyku i w innych mało przyjemnych postaciach.


          i też samo m
          > ija, jak już się zwieracz przełyku dobrze wykształci

          Po zmianie diety mamy, ulewanie mija po trzech dniach, bo tyle trwa oczyszczenie organizmu matki z alergenów.
          Po zmianie mleka sztucznego na odpowiednie, ulewanie znika już po pierwszym karmieniu, najdalej po jednym dniu, jeśli stan zapalny w układzie pokarmowym dziecka był już bardzo zaawansowany.
          Czy zwieracz może się tak szybko wykształcić?


          > Więc proszę, e-kasiu, nie ośmieszaj się swoimi mądrościami


          Jeszcze się trochę po... ośmieszam, bo dzięki temu prawdziwa wiedza o fizjologicznych aspektach ulewania, czkawki, odbijania i gazów dotrze do większej ilości matek, a o to mi właśnie chodzi.

          Tylko kto tu się tak naprawdę ośmiesza? Czy na pewno ja?
          • mad_die Re: Ulewanie, kolka, odbijanie - kiedy fizjologic 15.01.12, 20:57
            :)
            Cieszę się, że mi odpowiedziałaś :)
            Jednak zastanawia mnie skąd czerpiesz swoją wiedzę?

            > Dziecko jest na tyle inteligentne, że jest w stanie nauczyć się ssać i pierś, i
            > smoka, i butelkę, jeśli jest taka potrzeba, więc nie ma potrzeby męczyć dzieck
            > a i siebie, i upierać się, że smok absolutnie nie.
            Na tym forum, gdzie mamy radzą się w sprawach karmienia piersią, nie butelką, większość dzieci jest chyba... ghm... nie tak inteligentna jak byś chciała ;)

            Jeśli chodzi o alergię, to fakt, może się ona uaktywnić również w późniejszym wieku. Jednak zanim postawi się ostateczną diagnozę (co na forum to raczej ciężko zrobić....), aby poprawić przyrosty trzeba wykluczyć wszelkie inne potencjalne czynniki zaburzające prawidłowe przybieranie na wadze (wirusy, infekcje, smoczki również). I trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że po 3mscu przyrosty wagi zwalniają naturalnie, nie patologicznie :)


            I dlaczego normą nie są gazy? Nawet te, które wybudzają dziecko? I w jakim wieku to nie jest norma?

            > Bo pierś to jedzenie, a smoczek to tylko przyjemność.
            Pierś to również przyjemność :) Dwa w jednym, po co przepłacać? :)

            Jakiej choroby oznaką jest nadmierne odbijanie? A czkawka? A ta prorocza wizja czkawka w życiu płodowym=alergia poza brzuchem to jest fajny pomysł :) Skąd go wzięłaś?


            > Każdą kolkę można zlikwidować w ciągu trzech dni wprowadzając odpowiednią dietę
            > mamie.
            Dietę marchewka gotowana i ryż i kurczak? :)

            Co do ulewania - trzeba oczywiście odróżnić ulewanie od refluksu. Czyli trzeba zrobić usg przełyku i jak będzie odpowiednia diagnoza to podać dziecku leki. A na ulewanie samo w sobie leku nie ma. I jesli dziecko przybiera na wadze prawidłowo, to ulewanie jest sprawą czysto kosmetyczną (no dobra, nie taka czystą, bo więcej prania jest ;)).
            A tu są przyczyny zbyt dużego ulewania (alergia jest jedną z nich...):
            * je veel melk of een sterke toeschietreflex hebt - masz za dużo mleka lub silny/szybki wypływ mleka
            * je kindje na de voeding veel beweegt of wordt bewogen - Twoje dziecko za dużo się rusza albo jest poruszane bezpośrednio po jedzeniu
            * je kindje gevoelig of allergisch is voor iets dat jij eet of gebruikt of voor iets anders dat hij binnenkrijgt - Twoje dziecko jest wrażliwe lub uczulone na coś co jesz lub używasz lub coś, co dostaje do jedzenia
            * je kindje tijdens de voeding veel lucht binnenkrijgt - Twoje dziecko łyka za dużo powietrza podczas jedzenia
            * je kindje in een ongemakkelijke houding aan de borst drinkt of na de voeding zit of ligt - Twoje dziecko je w niewygodnej pozycji lub leży/siedzi w niewygodnej pozycji po jedzeniu
            * je bepaalde geneesmiddelen gebruikt - używasz określonych leków
            * je rookt - palisz


            Co do oczyszczania organizmu z alergenów - ja wiem, że trwa to czasami 2-3 tygodnie. Po trzech dniach to może być widoczna poprawa, mniejsze ulewanie itp.


            Jeśli chodzi o smoczek, to dyskusję możemy uznać za skończoną :) Choć ja tam zawsze mogę podyskutować, o tym, że dziecku ssącemu pierś smoczek nie jest potrzebny w ogóle.
            • e-kasia27 Re: Ulewanie, kolka, odbijanie - kiedy fizjologic 16.01.12, 02:19
              mad_die napisała:

              > :)
              > Cieszę się, że mi odpowiedziałaś :)
              > Jednak zastanawia mnie skąd czerpiesz swoją wiedzę?


              Z fachowej literatury, z seminariów naukowych, z opisów przeprowadzanych badań, z doświadczenia, z obserwacji, z autopsji...



              >
              > > Dziecko jest na tyle inteligentne, że jest w stanie nauczyć się ssać i pi
              > erś, i
              > > smoka, i butelkę, jeśli jest taka potrzeba, więc nie ma potrzeby męczyć d
              > zieck
              > > a i siebie, i upierać się, że smok absolutnie nie.
              > Na tym forum, gdzie mamy radzą się w sprawach karmienia piersią, nie butelką, w
              > iększość dzieci jest chyba... ghm... nie tak inteligentna jak byś chciała ;)


              No cóż widocznie wszystkie dzieci z jakimi miałam do czynienia były geniuszami.


              >
              > Jeśli chodzi o alergię, to fakt, może się ona uaktywnić również w późniejszym w
              > ieku. Jednak zanim postawi się ostateczną diagnozę (co na forum to raczej ciężk
              > o zrobić....),


              Nie stawiałam żadnej diagnozy, tylko napisałam, że przyczyną kłopotów może być alergia, to do diagnozy jeszcze daleko, prawda?


              aby poprawić przyrosty trzeba wykluczyć wszelkie inne potencjaln
              > e czynniki zaburzające prawidłowe przybieranie na wadze (wirusy, infekcje, smoc
              > zki również). I trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że po 3mscu przyrosty wagi zwa
              > lniają naturalnie, nie patologicznie :)
              >


              O innych czynnikach, Ty świetnie piszesz, i inni też, więc ja nie odczuwam potrzeby powielania, tego samego.
              Dlatego piszę tylko o alergii, bo na to mało kto zwraca uwagę, a jest to bardzo częsta przyczyna problemów, co nie znaczy, że jedyna.
              A o smoczkach mam inne zdanie niż Ty, chyba mogę, prawda?


              > I dlaczego normą nie są gazy? Nawet te, które wybudzają dziecko? I w jakim wie
              > ku to nie jest norma?

              W żadnym wieku gazy, które sprawiają ból nie są normą, dla dorosłego też.

              Chociaż mojemu mężowi zdarza się, że się wybudza z powodu hałasu, jaki zrobi i zaskoczony pyta się co się stało, ale to nie dotyczy niemowlaków - one budzą się z powodu bólu i dyskomfortu, a nie z powodu dźwięku, bo budzą się przed oddaniem gazów, a nie po.





              > Jakiej choroby oznaką jest nadmierne odbijanie?


              Na przykład: nadkwaśność, zapalenie błony śluzowej żołądka, zapalenie przełyku, przepuklina przeponowa, zapalenie trzustki, niewydolność trzustki, kamienie żółciowe, refluks, przepuklina rozworu przełykowego, guzy wszelkiej maści w jamie brzusznej, nieprawidłowe działanie jelita grubego, zakażenie helikobakter pylori, zakażenie pasożytami....

              Z tego: nadkwaśność, zapalenie błony śluzowej żołądka, zapalenie przełyku, refluks, problemy z jelitem grubym najczęściej są skutkiem alergii pokarmowej. Czasem skutkiem alergii może tez być zapalenie trzustki i przepuklina rozworu przełykowego.




              A czkawka? A ta prorocza wizja
              > czkawka w życiu płodowym=alergia poza brzuchem to jest fajny pomysł :) Skąd go
              > wzięłaś?

              Z obserwacji i doświadczenia, ale nie czkawka w życiu płodowym, a CIĄGŁA czkawka w życiu płodowym, to jednak jest różnica. Prawda?

              I żebyś znowu nie musiała pytać, to czkawka też może być objawem różnych chorób - wstawiam cytat z internetu, bo nie chce mi się tyle pisać:

              "Niektórzy dostają silnej czkawki przed spotkaniem z obcymi ludźmi, załatwieniem sprawy w urzędzie. Jeżeli lekarz uzna, że winny jest stres, może zaproponować leki uspokajające lub rozkurczające. Gdy stres zostanie wykluczony z grona podejrzanych, konieczne są dokładniejsze badania. Przyczyną dolegliwości mogą być bowiem schorzenia ośrodkowego układu nerwowego lub choroby powodujące wzrost ciśnienia śródczaszkowego, np. przewlekła niewydolność nerek, cukrzyca. Czkawka może być również wynikiem zapalenia otrzewnej, niedrożności jelit, zapalenia wątroby. Podobne objawy będą miały osoby cierpiące z powodu guzów w klatce piersiowej, okolicach szyi, ale także mające powiększone wole czy ostry stan zapalny klatki piersiowej. Czkawka prześladuje też osoby z guzami mózgu – guz drażni nerw błędny przebiegający przez szyję do klatki piersiowej i przepony. Taka sama reakcja nastąpi, gdy nerw ten będzie drażniony przez pasożyty gnieżdżące się w uchu."

              Z tego alergia może (może , nie musi) być powodem - schorzeń układu nerwowego, niewydolności nerek, cukrzycy, zapalenia otrzewnej i zapalenia wątroby, oraz podrażnienia nerwów przeponowych, co jest najpowszechniejszą przyczyną czkawki.


              > > Każdą kolkę można zlikwidować w ciągu trzech dni wprowadzając odpowiednią
              > dietę
              > > mamie.
              > Dietę marchewka gotowana i ryż i kurczak? :)

              Akurat takaąnie, bo marchewka i kurczak to jedne z najbardziej uczulających produktów.
              A poza tym na takiej diecie, długo się nie pociągnie, no i po paru dniach rzygać się będzie chciało na samą myśli o kurczaku z ryżem i marchewką.


              >
              > Co do ulewania - trzeba oczywiście odróżnić ulewanie od refluksu.


              Refluks, to cofanie się pokarmu do przełyku. Jeśli nie ma refluksu, to znaczy, że pokarm się nie cofa, a tym samym nie może się ulać, bo go w przełyku nie ma.


              Czyli trzeba
              > zrobić usg przełyku i jak będzie odpowiednia diagnoza to podać dziecku leki.

              Diagnoza czego?


              A
              > na ulewanie samo w sobie leku nie ma.

              A co to jest ulewanie samo w sobie?
              A poza tym jest ogólnie stosowany i polecany "lek" na ulewanie - nutriton.
              Skuteczny tak samo, jak leki na refluks, jak aspiryna na zgorzel zęba, jak tabletka przeciwbólowa na guza w mózgu...


              I jesli dziecko przybiera na wadze prawid
              > łowo, to ulewanie jest sprawą czysto kosmetyczną (no dobra, nie taka czystą, bo
              > więcej prania jest ;)).

              Tak, czysto kosmetyczną, zwłaszcza jak skutkiem tego ulewania jest ALTE(sinienie, bezdech), zachłystowe zapalenie oskrzeli i płuc, albo SIDS(śmierć łóżeczkowa).
              Nieprzybieranie na wadze, to akurat jeden z najmniej groźnych skutków, bo nie zagraża bezpośrednio życiu.


            • e-kasia27 Re: Ulewanie, kolka, odbijanie - kiedy fizjologic 16.01.12, 03:06
              Musiałam przerwać na chwilę pisanie, więc teraz druga część odpowiedzi.

              mad_die napisała:


              > A tu są przyczyny zbyt dużego ulewania (alergia jest jedną z nich...):
              > * je veel melk of een sterke toeschietreflex hebt - masz za dużo mleka lub
              > silny/szybki wypływ mleka

              Przy czymś takim ulewanie nie może być zbyt duże.
              Poza tym, nadmiar pokarmu raczej powoduje nienadążanie z połykaniem i krztuszenie się w czasie jedzenia, a nie ulewanie między jedzeniami.
              To nie jest przyczyna nadmiernego ulewania, co najwyżej ulewania zaraz po jedzeniu.



              > * je kindje na de voeding veel beweegt of wordt bewogen - Twoje dziecko za
              > dużo się rusza albo jest poruszane bezpośrednio po jedzeniu

              No właśnie zaraz po jedzeniu, więc to też nie jest ulewanie patologiczne.


              > * je kindje gevoelig of allergisch is voor iets dat jij eet of gebruikt of
              > voor iets anders dat hij binnenkrijgt - Twoje dziecko jest wrażliwe lub uczulon
              > e na coś co jesz lub używasz lub coś, co dostaje do jedzenia

              Tu jest a alergii - i to jedyna przyczyna nadmiernego ulewania - w tym, co tu wymieniłaś.


              > * je kindje tijdens de voeding veel lucht binnenkrijgt - Twoje dziecko łyka
              > za dużo powietrza podczas jedzenia

              Dyskusyjne. Odbicie po jedzeniu taki problem powinno całkowicie zlikwidować. Wszak powietrze jako gaz natychmiast podniesie się do góry i wyjdzie przy spionizowaniu dziecka. To nie może być przyczyną odbijania się i ulewania godzinę, czy dwie po jedzeniu, co najwyżej zaraz po jedzeniu, jak w poprzednich przypadkach.


              > * je kindje in een ongemakkelijke houding aan de borst drinkt of na de voed
              > ing zit of ligt - Twoje dziecko je w niewygodnej pozycji lub leży/siedzi w nie
              > wygodnej pozycji po jedzeniu

              Tu też, zaraz po jedzeniu, więc to normalne.


              > * je bepaalde geneesmiddelen gebruikt - używasz określonych leków
              > * je rookt - palisz

              Tu też mechanizm zjawiska może wynikać z alergii, na leki i nikotynę, albo z zatrucia.


              > Co do oczyszczania organizmu z alergenów - ja wiem, że trwa to czasami 2-3 tygo
              > dnie.

              Nie.
              Po 2 -3 tygodniach, to widać poprawę stanu chorego, ale alergeny są usuwane z organizmu na ogól w ciągu czterech dni całkowicie.
              Napisałam, że o trzech dniach, bo w czwartym dniu jest ich już tak mało, że praktycznie nie mają już żadnego znaczenia, chyba że dziecko skłonne do anafilaksji po śladowych ilościach jakiegoś alergenu.


              >Po trzech dniach to może być widoczna poprawa, mniejsze ulewanie itp.


              Poprawa u dziecka może być widoczna już po pierwszym posiłku pozbawionym alergenów, jeśli nie doszło jeszcze do nadmiernego uszkodzenia śluzówki żołądka.
              Czyli jeśli matka jest prawie czysta, po trzech dniach, to wtedy już może być znaczna poprawa u dziecka, ale nie musi, bo jak duży stan zapalny w żołądku był, to najpierw musi się wygoić żeby poprawa była, a to może potrwać i kilka tygodni.



              >
              > Jeśli chodzi o smoczek, to dyskusję możemy uznać za skończoną :) Choć ja tam za
              > wsze mogę podyskutować, o tym, że dziecku ssącemu pierś smoczek nie jest potrze
              > bny w ogóle.
              >

              Wcale nie twierdzę, że jest niezbędny.
              Jak mamusia ma ochotę i czas pełnić funkcje także i smoczka, to pewnie, że można się bez niego obyć.
              Ale smoczek jest wygodny, a życie trzeba sobie robić wygodnym i nie należy demonizować i zwalać winy za wszystkie niepowodzenia w karmieniu na smoczek, bo wina leży gdzie indziej.
              Smoczek jest niewinny.
              Ale nie należy też zatykać nim dziecka w każdej sytuacji, lecz reagować na jego potrzeby, których domaga się płaczem.
              Używanie smoczka do zasypiania na pewno żadnemu dziecku nie zaszkodzi, a pomóc może, bo dziecko ssąc się wycisza i uspokaja.
          • mrs.t Re: Ulewanie, kolka, odbijanie - kiedy fizjologic 16.01.12, 00:13
            Brakuje tylko tu jeszcze jednej osoby,z niewspomniana, jedyna_prawdziwa_diagnoza,ktora rozwiaze wszystkie problemy (tylko nie te z kp,o ktore chodzi,ale to maly szczegol) - toz to przeciez na pewno robaki,i odpasozycic trzeba bedzie profilaktycznie cala rodzine,wlacznie z psem sasiadki.

            I bylaby cala gama pseudo specjalistek rodem z forum niemowle,ktore forsuja swoje mylne poglady,celem nieznanym, podczas przypadkowej obecnosci na forum kp,

Inne wątki na temat:
Pełna wersja