basiak36
11.01.12, 09:40
Bardzo ciekawe badania, ktore tylko potwierdzaja to o czym wiadomoJ
Streszczam na szybko o czym mowi artykul:
Dzieci karmione piersia wiecej placza, szybko sie denerwuja etc. Ale to wszystko jest normalna czescia komunikacji miedzy matka I dzieckiem (rowniez obecne w swiecie zwierzat) tylko okazuje sie niestety to jak interpretujemy placz I poirytowanie dziecka jest problemem. Bo od razu interpretujemy jako glod, I czesto przez to uznajemy ze piers nie wystarcza.
Dzieci karmione wylacznie mieszanka sa duzo bardziej spokojne, spiace, sa bardziej ciche – badania za przyczyne podaja to ze czesto sa po prostu przekarmione, mieszanka trawi sie dluzej I wykazuja typowe objawy ‘comfort eating’ czyli jedzenia po to zeby sie ‘poczuc lepiej’.
Lekarze ktorzy przeprowadzili badania sugeruja aby matki informowac o tym jakie sa normy w zachowaniu dzieci karmionych piersia (nie uznawac tego ze dziecko kolezanki na mieszance spi duzo I nie placze I ze to ma byc norma) I zeby zamiast miec nierealne oczekiwania co do zachowania dzieci, po prostu uczyly sie z dzieckiem wspolpracowac I nie siegaly po butelke tylko dlatego ze dziecko wydaje sie byc poirytowane. Personel medyczny powinien mowic matkom o tym jak radzic sobie z placzem dziecka etc.
Rowniez mowia o tym ze ludzie czesto interpretuja to ze dziecko placze jako stres u dziecka, ale u maluchow zachowania typu denerwowanie sa normalna czescia komunikacji z rodzicami.
Badania mowia rowniez ze nIe mozna automatycznie uznawac ze dziecko jest glodne – dzieci czesto chca po prostu ssac, stad rowniez nieodzywcze ssanie piersi, nie tylko po to zeby jesc.
www.guardian.co.uk/lifeandstyle/2012/jan/10/breastfeeding-babies-temperamental-study