czuję się wycieńczona

15.01.12, 14:04
Karmię mojego synka tylko piersią, mały ma teraz 3 i 3/4 miesiąca. I jest małym olbrzymem, waży prawie 8,5 kg, obwód głowy i wzrost ma większe niż u przeciętnego półroczniaka. Uwielbiam nasze karmienia, pokarm mam, ale mam wrażenie, że się zaraz wykończę. Ostatnio już każde karmienie jest z obu piersi i to "do dna", a karmię co 2 godziny, bo mały rzadko wytrzymuje dłużej. Wieczorem piję ogromne ilości, ale i tak rano wstaję odwodniona, prawie jak na kacu. Synek przestał sobie robić dłuższą przerwę nocną, śpi ciurkiem max. 4 godziny, na ogół 3. Jestem przeciętnego wzrostu i mam normalną wagę, jem bardzo dużo i chudnę dość powoli (właśnie dobijam do wagi sprzed ciąży), ale i tak po prostu się słaniam na nogach. Nie bez znaczenia jest oczywiście niedospanie i kierat w domu, ale jednak to karmienie robi swoje. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Wyobrażałam sobie, że pokarmię dziecko tylko piersią do końca 6. miesiąca, ale coraz mniej to widzę...
    • mad_die Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 14:14
      Ale jak jesz? Zdrowo i zbilansowanie tak?
      To proponuję jeszcze do tego łyknąć sobie witaminy jakieś - B-kompleks na przykład.
      Pij przez cały dzień po trochu - u mnie sprawdzała się na początku karmienia zasada szklanka picia po każdym karmieniu - bez znaczenia z ilu piersi było karmienie (bo z dwóch piesi to było zawsze ;))
      Odpoczywaj w miarę możliwości wtedy, kiedy syn śpi :) Za dnia też :)
      Ciurkiem 4h w nocy Ci przesypia? To super masz!
      Po 3mscach dobijasz do wagi sprzed ciąży? to Ty chudniesz w zastraszającym tempie! Może warto jeść ciut więcej? I tak na tę wagę nie patrzeć?
      Kierat w domu? Zatrudnij kogoś do pomocy, nawet męża :)
      • d.o.s.i.a Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 14:30
        > Ciurkiem 4h w nocy Ci przesypia? To super masz!

        Nic tylko skakac do sufitu...

        Wydaje mi sie, ze autorka daje synkowi wiecej mleka niz jej organizm jest w stanie dac i odbywa sie to jej kosztem. Wycienczenie i odwodnienie to na pewno znak, ze nie je i nie pije wystarczajaco duzo w stosunku do potrzeb zywieniowych dziecka. Na dluga mete moze to prowadzic do negatywnych skutkow zdrowotnych.

        Autorko, probuj jesc wiecej ale ogladaj kazdy produkt z kazdej strony pod katem, czy zapewnia Ci skladnikow odzywczych. Czyli odpada typowo polski obiad pt. schabowy z ziemniakami. Jedz duzo weglowodanow zlozonych: ciemnego ryzu, kasz, makaronow ugotowanych na twardo, pieczywa ciemnego, do tego duzo warzyw straczkowych, oliwy z oliwek, warzywa i owoce. Jedz duzo bialego sera, jogurtow i innych produktow ktore zapewniaja wapn. Pij wode mineralizowana.

        I nie rozumiem tego kieratu w domu. Co tez takiego trzeba robic przy 3miesiecznym dziecku?
        • franulina Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 14:41
          Co trzeba robić przy trzymiesięcznym dziecku? No...: nosić, zabawiać, usypiać, przewijać, karmić (oczywiście), na spacer pójść, w płaczu utulić ;). Do tego dom ogarnąć, pościel zmienić, odkurzyć, śmieci wynieść, pozmywać, cały czas coś jest. Mąż wziął na siebie gotowanie, pranie i obsługę psa, do tego rano i wieczorem pozajmuje się dzieckiem, ale jak dla mnie zostaje dużo. No i - niestety, niestety - ze względu na charakter mojej pracy zawodowej (wolny zawód, brak urlopu macierzyńskiego) i dość napiętą sytuację finansową, jak tylko mam kilka chwil, to siadam do roboty zawodowej. Nie da rady inaczej.
          Bardzo staram się o siebie dbać, mąż mi gotuje same najlepsze rzeczy, warzywa, nabiał itd. Tylko mięsa jakoś nie mogę, nigdy mnie nie ciągnęło, rośnie mi w ustach i po porodzie się to nie zmieniło. Kanapka z szynką to jest maksimum, jakie mogę przełknąć, czasem mama we mnie wmusi kotlet.
          • d.o.s.i.a Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 14:57
            > u macierzyńskiego) i dość napiętą sytuację finansową, jak tylko mam kilka chwil
            > , to siadam do roboty zawodowej. Nie da rady inaczej.

            No chyba ze. Codzienne spacery mozesz sobie odpuscic. Odkurzaj raz w tygodniu i reszte rzeczy ukroc do absolutnego minimum.

            > nabiał itd. Tylko mięsa jakoś nie mogę, nigdy mnie nie ciągnęło, rośnie mi w us
            > tach i po porodzie się to nie zmieniło. Kanapka z szynką to jest maksimum, jaki
            > e mogę przełknąć, czasem mama we mnie wmusi kotlet.

            I slusznie. Sluchaj organizmu, on wie najlepiej co dla Ciebie dobre (z wyjatkiem ciastek). Mieso jest Ci absolutnie niepotrzebne. Jesli go nie lubisz, nie jedz. Bialko czerp z soczewicy, fasoli itp.
          • mruwa9 Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 16:48
            no widzisz, karmienia w tym wszystkim najmniej.
            odkurzanie i zmiane poscieli tez mozesz zrzucic na meza, zwlaszcza, ze poscieli codziennie nie zmieníasz. Zmywanie- moze czas kupic zmywarke?
            Dawniej kobiety pakowaly niemowle w chuste na plecy i szly w pole na kilkanascie godzin.
            Masz chuste? Moze umozliwilaby prace z jednoczesnym noszeniem dziecka? Wilk syty i owca cala. A dziec szczesliwy.
            • franulina Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 18:28
              Nie, nie mam chusty. Mam nosidełka, które mały akceptuje tylko kiedy jesteśmy w ruchu. A moja praca to siedzenie kołkiem przy komputerze - no, czasem się do regału po ksiażkę ruszę.
              No i nie jestem taka pewna, że karmienie piersią nie ma związku ze stanem permanentnego zmęczenia. Naprawdę to lubię i uważam, że jest super dla dziecka, ale, kurka wodna, przecież to jest niezły wysiłek energetyczny! Naprawdę nie jest łatwo zaspokoić 8,5 kilowego żarłoka, a przecież będzie coraz większy. Zastanawiam się nad wprowadzeniem mu raz dziennie mleka modyfikowanego albo nad rozpoczęciem rozszerzania diety jak skończy 4 miesiące.
              • mad_die Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 21:15
                no coś Ty, jaki niezły? więcej kalorii spalasz jak odkurzasz i na spacer idziesz ;) Przy kp potrzebujesz tylko jakichś 500kcal więcej niż bez kp.
                Zrób badania, koniecznie!
                Chudniecie? Zmęczenie? To może być tarczyca. Albo stres...
              • womysia Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 21:50
                to chusta cię nie uratuje. ja używam chusty do karmienia bo mój 5 i pół miesięczniak też waży 8,5 kg - ale oczywiście wkurza się jak tylko z nim w chuście usiądę - tylko spacerowanie lub stanie wchodzi w grę. pytałam tu na forum, podobno większość dzieci tak ma w chuście, że siedzenie odpada ;-)
                • mruwa9 Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 23:51
                  a stanowisko do pracy przy komputerze na stojaco? Co prawda nei w domu, ale w pracy mam komputer na blacie z regulowana wysokoscia. Gdy nie mam sily czy ochoty dluzej siedziec, podnosze blat i pisze na stojaco. w domu moze to byc mozliwe, jesli sie np. ma laptop.
                  Najgorszym wrogiem mlodej mamy (karmiacej) jest jej wewnetrzne przekonanie, ze "sie nie da".
                  Proponuje uruchomienie wyobrazni, wyjscie poza kwadratowe myslenie "nie da sie" i pokombinowanie, jak tu zrobic, zeby sie jednak dalo ;-)
                  Nie wierze, ze samo karmienie piersia tak wykancza, ani w to, ze jego zaprzestanie cudownie przywroci kobiecie sily.
                  I przyczyn, i rozwiazan szukalabym gdzie indziej.
          • mika_p Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 22:32
            A jaka to praca? Ktoś jest po drugiej stronie kompa, czy po prostu patrzysz w ekran, myślisz i piszesz? Jak to drugie, to czy próbowałaś podczas karmienia? Na początku jedną ręką pisze się dużo wolniej, ale szybko nabiera się wprawy.
            Na początku spróbuj z nami poforumować :)
            Potem może uda ci się wykroić czas na drzemkę z dzieckiem, skoro zrobisz robotę podczas karmienia, w ramach 2w1.
    • mruwa9 Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 14:32
      a moze to niekoniecznie ma zwiazek z karmieniem? Bylas u lekarza? Morfologia? Tarczyca? Cukrzyca?
    • womysia Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 14:38
      franulino, koniecznie zrób morfologię krwi i poziom żelaza, możesz mieć anemię.

      łykaj też kwasy DHA, one i dziecku są potrzebne, i tobie rozbitej po ciąży - one poprawiają kondycję psychiczną także, człowiek czuje się silniejszy ;-)
    • katriel Re: czuję się wycieńczona 15.01.12, 22:59
      > Wieczorem piję ogrom
      > ne ilości, ale i tak rano wstaję odwodniona, prawie jak na kacu.
      A w nocy nie pijesz? Ja sobie stawiałam przy łóżku butelkę z dzióbkiem 0,7 litra,
      popijałam przy każdym karmieniu, inaczej nie dawałam rady. Przez noc szła jedna
      taka butelka.

      > chudnę dość powoli (właśnie dobijam do wagi sprzed ciąży),
      Wiesz... Zależy ile ci przybyło, ale przy przeciętnych układach (kilka dodatkowych
      kilogramów, które zostały po ciąży) "chudnę dość powoli" to by znaczyło "wracam
      do wagi sprzed ciąży po dwóch latach". Po dwóch latach, nie po czterech miesiącach.
      Serio serio.
      • mika_p Re: czuję się wycieńczona 16.01.12, 01:25
        Laktacja "kosztuje" około 500 kcal na dobę. Spalenie kilograma tłuszczu to około 7000-8000 kcal
        Jesli przed ciąża utrzymywało się stałą wagę, a teraz je się tyle, ile przed ciążą, to 1 kg tłuszczu pójdzie w 2 tygodnie.

        Sama ciąża wazy około 11-12 kg: dziecko, łozysko, wody płodowe, powiększona macica, zatrzymana w organizmie woda. I to znika w kilka dni po porodzie.
        • agus7 Re: czuję się wycieńczona 16.01.12, 13:11
          Rozumiem Twoje zmeczenie. Moim zdaniem kp moze kosztowac organizm matki wiecej niz sie obiegowo uwaza. A np. normy bhp dot. dzwigania sa takie same dla ciezarnych i karmiacych.
          Na Twoim miejscu nie wprowadzalabym mm, ale zaczela rozszerzanie diety w wieku ok. 4,5 m-ca. I picie przy lozku koniecznie. Plus zbilansowana dieta z duza iloscia pelnoziarnistych kasz, dobrych jakosciowo tluszczow, warzyw, nabialu, straczkowych. A jakie masz objawy odwodnienia?
          • franulina Re: czuję się wycieńczona 18.01.12, 14:18
            Objawy odwodnienia to taki właśnie "mini-kac": suchość w ustach, ból głowy, pragnienie, łamanie w kościach. Wszystko znika w minutę po napiciu się rano dwóch-trzech kubków wody lub herbaty. O butelce przy łóżku faktycznie pomyślę, dziwne, że na to nie wpadłam wcześniej...
            A co do kalorii: może średnio faktycznie jest to 500 kalorii dziennie, ale co jeśli dziecko rośnie dwa razy szybciej niż przeciętnie? No bo przecież podwojenie wagi następuje średnio koło 6. m-ca, a u nas nastąpiło w 3. Przecież to dość oczywiste, że wydatkowanie kalorii musi być większe. Nie wiem, 800? 1000?
            Próbowałam pracować karmiąc, ale nic z tego nie wychodzi. Po pierwsze, mały je wyłącznie na leżąco. Ma fazę prężenia się przy piersi, nie jestem go w stanie utrzymać. Po drugie, poza komputerem potrzebuję jeszcze stosu papierów - z dzieckiem nie da rady.
            Dzięki za wszystkie słowa otuchy. Przedwczoraj miałam termin oddania pracy, stąd pewnie częściowo ten dołek. Dziś jest lepiej, chociaż mam trochę zawroty głowy. Chyba faktycznie podrepczę do lekarza. F.
            • agus7 Re: czuję się wycieńczona 18.01.12, 14:27
              Masz racje, mowienie ze kp to wydatek 500 kcal wiecej to stwierdzenie rownie uproszczone jak to ze noworodek je co 3h po 15 min. Twoj organizm moze byc mocniej wycienczony niz przecietnie. Po wykluczeniu przyczyn zdrowotnych (morfologia, tarczyca) sprobuj bardziej zadbac o siebie - mam tu na mysli zbilansowana, pelnowartosciowa i smaczna diete (nie chodzi o same kalorie, ale ich JAKOSC), ale i drobne przyjemnosci tylko dla siebie, ktore potrafia mocno poprawic samopoczucie. Bedzie lepiej, trzymaj sie!
              PS. ja karmiac piersia doslownie WSZEDZIE laze z butelka wody, taka 0,33l lub 0,5l z dziubkiem, w ktorej regularnie uzupelniam wode. Poza tym mam porozstawiane po mieszkaniu herbaty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja