maaraw
18.01.12, 09:26
2 kwietnia wracam do pracy na 2 zmiany. Od 7-15 lub od 11 do 19. Tydzień tak , tydzień tak.
Mały będzie miał 6,5 miesiąca. Martwię się o której wprowadzać mu posiłki dodatkowe tak aby zapewnić mu moje mleczko a przy tym żeby dziecko nie zgłupiało, że raz ma pierś przed 7 i po 15 a raz przed 11 i po 19. Potem dojdzie jeszcze 3-cia zmiana od 9-17 ale to już po wakacjach. Wiem że godzina mi się należy na karmienie ale pracuję daleko i gdybym jej nie uwzględniała w domu byłabym po 16 a nie po 15.
Mleka mam wystarczająco i mały ściąga tyle ile trzeba, nigdy nie miałam braków ani zastojów. Pewnie w pracy będę ściągać laktatorem, tylko na ten pierwszy dzień nie wiem jak i z czego naciągnę?.
Boję się okropnie tego powrotu do pracy. Może mi coś podpowiecie jak pogodzić pracę z karmieniem?