bagr_aga
19.01.12, 20:30
Pytałam już na swym "macierzystym" forum-pozdrawiam wszystkie LISTOPADÓWKI ale im więcej mądrych głów tym lepiej ktoś rzekł, a więc...Hania 26 kończy 3 miesiące, od jakiegoś czasu-tygodnia mniej więcej-strasznie płacze na początku karmienia. Zbiegło się to w czasie z dwoma rzeczami-przestawiła się z "jedna kupa w cztery pampersy" na "jedna kupa na cztery dni" i ospą wietrzną którą popisowo złapała od starszaka. Ryczy zanim złapie BARDZO, potem też trochę czasami. Jak karmie spod pachy czasem pomaga, pomaga też chwilowe odstawienie i uspokojenie " w pionie" , ale co to może być? Pleśniawek nie widzę, może uszy? ale jak naciskam to nie płacze bardziej...Macie jakieś pomysły?. Dodam, że nie dzieje się to przy każdym karmieniu, tylko np dwa normalne i dwa "koncertowe"...HELP