maliniaczka84
19.01.12, 23:19
Jestem mamą 16 miesięcznego alergika "uzależnionego" od cycusia. Nie ukrywam, że jestem zwolenniczką karmienia piersią, ale stanęłam przed bardzo trudną decyzją czy ostateczne odstawić dziecko od piersi.
Synek jest uczulony na mleko krowie i parę innych produktów, w związku z czym od dłuższego czasu obydwoje jesteśmy na dość surowej diecie eliminacyjnej. Mimo to nie udało się pokonać AZS.
Jakby było mało zmartwień właśnie rozchorowałam się na ospę wietrzną i w związku z koniecznością podjęcia leczenia lekami przeciwwirusowymi musiałam na razie odstawić małego od piersi. Oczywiście jest płacz, ale synek musi sobie jakoś radzić. Mam dylemat czy po zakończeniu leczenia wrócić do karmienia.
Przede wszystkim nie chcę dziecku robić w głowie mętliku, że raz cyca nie wolno, a potem znowu można, a kiedyś i tak będzie trzeba odstawić. Z kolei boje się, że na mieszanki hipoalergiczne może źle zareagować, a ja już nie będę miała w piersiach pokarmu. Jak synek skończył roczek próbowałam wprowadzić do diety równolegle z piersią Bebilon Pepti, ale po tygodniu dostał pogorszenia AZS i odstawiliśmy mieszankę. Obecnie w zastępstwie cyca próbuję wprowadzić Nutramigen, ale za wcześnie jeszcze na objawy, bo małego wysypuje z opóźnieniem 4-7 dniowym. Na razie pokarm w piersiach jeszcze mam, ale nie wiem co dalej robić. Dodam, że gdyby nie moja choroba, to na pewno pozwoliłabym dziecku ssać do dwóch latek, w nadziei, że kiedyś wyrośnie z alergii, a pokarm matki pomoże mu w prawidłowym rozwoju.