alatoja
23.01.12, 11:58
Dziewczyny, Pani Malwino, potrzebuje pilnej pomocy,
5 dni temu urodzilam - to moje 2 dziecko. przystawialam od poczatku, pieknie ssal, ale po 2 dniach okazalo sie ze za duzo spadl z wagi i zostawili nas w szpitalu, ponadto nakazali dokramiac sztucznym mlekiem strzykawka po karmieniu piersia....no i zaczal sie koszmar. Dostalam laktator eketryczny, ktory nic nie odciagal, w gruncie rzeczy tylko troche siary (po 3-4 ml). W koncu piersi zaczely robic sie wieksze i guzowate, w lewej ruszlo mleko, a w prawej zrobil sie zastoj (a nigdy nie bylo nawalu??). To jest zastoj, ktorego nie jestem w stanie rozbic. Nie spie, okladam kapusta, przystawiam dziecko, uzywalam 2 laktatorow, pomaga mi maz. Nawet jak uda mi sie doprowadzic piers do tego, ze jest rozbita - nie ma w niej mleka.... Nawet moj maz, dorosly chlop nie jest w stanie nic oddessac... dziecko tez nie (po prostu piers zachowuje sie jakby byly sladowe ilosci, ktore mozna wycisnac tylko b. mocno sciskajac palcami i to tylko kilka razy i znowu blokada). Laktator tez na nia nie dziala. Nic sie nie odciaga...Po rozbiciu do takiego stopnia twardosci/miekkosci jaka mam w tej piersi mleko powinno juz sikac (wiem, bo mialam zastoj przy 1 dziecku), a nie da sie go w zaden sposob uzyskac, w lewej piersi tez tego mleka tez nie jest za duzo. Ja nie wiem co mam robic? Dziecko niedojada, musze dokarmiac sztucznym. Czy mozliwe, ze ja wciaz nie mam pokarmu? Nie bede miala pokarmu w tej piersi? W obydwu mam malo pokarmu? Zastoj (bo piers roni sie twarda, guzwata i bolesna i brak mleka naraz?) Praktycznie nie spie, bo caly czas musze rozbijac ten zastoj, karmie dziecko przystawiajac do obydwu piersi 1,5h, potem dokarmiam sztucznym, bo jest glodne i placze, nastepnie 2 h walcze z piersiami i od poczatku... Bardzo prosze o jakies rady, co ja mam zrobic?