Dodaj do ulubionych

Kp można polubić...

27.01.12, 14:01
Po 7 tyg. mogę powiedzieć, że lubię karmić piersią... Serio lubię. Wczoraj to sobie uświadomiłam, jak pomyślałam, że trzeba by przejść na butlę bo mała ma problemy z trawieniem laktozy (robi kupkę pianko- mus :/). Aż mnie dreszcze przeszły ;).
A fanką kp nigdy nie byłam. Może dlatego, że mam świadomość, że to ostatni raz...
No ale moje piersi mi pomagały bo a) nie miałam nawału b) nie miałam żadnego kryzysu laktacyjnego c) moje dziecko pasie się niesamowicie i wszyscy chwalą moje mleczko (wiem, że to bujdy ale i tak miło słyszeć ;))..
Więc warto przetrwać ten pierwszy okres.
Obserwuj wątek
    • minuta76 Re: Kp można polubić... 27.01.12, 20:01
      Podpisuję się pod tym co napisałaś mimo, iż...
      -miałam nawał pokarmu
      -miałam zatkane kanaliku
      -miałam temperaturę i dreszcze
      aleeeeeeeeeeeeeeeeeeeee WYSZŁAM Z TEGO I JESTEM DUMNA ;)
    • martasz123 Re: Kp można polubić... 27.01.12, 20:05
      To tylko pogratulować, bo z tego co pamiętam to nie za bardzo przychylnie wypowiadałaś się na temat karmienia piersią:) A jest taki środek, ktory podaje się na nietolerancje laktozy (zapomnialam nazwy) i moze poprostu wystarczy przed podaniem piersi dziecku trochę ściągnąc mleka laktatorem, ponoć na początku jest jej najwięcej.
      Temu Ci tak doradzam, bo twoja niunia jest taka maleńka, moja ma trzy miesiące i sama musialam ją odstawić na tydzień od piersi i ona tak starsznie tęskniła za tą piersią, po tygodniu jak ją przystawiłam to tak mi sie wessala, ze myślałam ze sie nie odklei. Nie dość, ze ona bedzie teskniła to i pewnie Tobie tez bedzie ciezko, bo przeciez sama piszesz, ze polubiłaś karmienie.
      • leneczkaz Re: Kp można polubić... 28.01.12, 11:52
        Daję Delikol i Biogaję i Dicoflor. Na razie słabo działa, ale to dopiero drugi dzień. Z odciąganiem to by była przy karmieniu na żądanie udręka, bo ona lubi rano pojadać nawt co 30 min. ...
        • justkawb Re: Kp można polubić... 28.01.12, 15:54
          A czy probowalas blokowania, czyli karmienia z jednej piersi w ciagu dwoch, trzech lub dluzej godzin? Z drugiej piersi wtedy mozesz odcigac troszeczke do poczucia ulgi. Po uplywie kilku godzin zmieniasz strone.
          • justkawb Re: Kp można polubić... 28.01.12, 17:17
            Pieniste kupki czesto wskazuja na nadrodukcje mleka. Rzadko sa wskazaniem do odstawienia od piersi. Czesto pomaga blokowanie, o ktorym napisalam powyzej. Skoro polubilas kp, a Twoja coreczka dobrze rosnie, mozesz sprobowac strategii, ktora troche zwolni produkcje mleka. Tu zalaczam link po ang www.llli.org/faq/oversupply.html
            • leneczkaz Re: Kp można polubić... 29.01.12, 16:07
              Mam większość objawów nadprodukcji mleka- grube dziecko, tryskające piersi (1-2 rzyty oksy na godzinę!), zielone, pieniące kupy...
              Tylko u mnie są i tak duże przerwy bo nocą mała je 21-3-6-9 i zawsze tylko jedna pierś.. Więc czasami ta druga czeka 9 godzin!!
              • justkawb Re: Kp można polubić... 29.01.12, 19:08
                A czy poza pienistymi kupkami sa jakies inne niepokojace sygnaly? Jak Twoja coreczka sie ogolnie zachowuje? Jaki ma rytm karmien i jak one przebiegaja?
                Pytam, bo czesto porady, jakie mamy dostaja od lekarzy, zwlaszcza dotyczace przechodzenia na mieszanke, sa na wyrost. Wiele mam, ktorych niemowleta mialy dluzsze lub krotsze epizody z zielonymi kupami, karmi do momentu, kiedy uznaja same, ze przychodzi moment na odstawienie.
                • leneczkaz Re: Kp można polubić... 29.01.12, 20:25
                  W szpitalu po smółce, miała ładne musztardowe papki (tam jadłam wszystko- 'dieta cud', szpitalna). Potem w domu ładne jeszcze z tydzień i zaczęły się lejące naprzemiennie zielone i żółte. A od 2 tyg. jest piana i zwiększa swą 'pienistość' na konsystencję musu.

                  Córcia jest wesoła, uśmiechnięta, nie ma kolek, czasami stęknie jak puszcza bączka.. nie płacze praktycznie nigdy. Jak wydala z siebie 'piankę' to ja jestem zdołowana o ona uśmiechnięta od ucha do ucha ;)

                  W nocy je 20/22- 2/3 -6/7 - 9 ... w dzień pojada częściej, szczególnie rano i wieczorem.

                  Obecnie odciągam po 20 ml mleczka, daję delicol i już trochę dietuję i kup .. brak ;)
                  • justkawb Re: Kp można polubić... 29.01.12, 21:14
                    Twoj opis zachowania Twojej coreczki pokazuje, ze dostaje ona od Ciebie to, co najlepsze ;) Postaraj sie 'pianka' nie przejmowac, bo gdyby cos powaznego sie dzialo, to bys wiedziala. Ty znasz swoja coreczke najlepiej.

                    Odciaganie mleka, nawet w niewielkich ilosciach moze czasem powodowac podkrecanie laktacji. Mozesz sprobowac blokowania, o ktorym wczesniej pisalam i na przyklad przez dwa, trzy karmienia karmic tylko z jednej piersi. Z drugiej mozesz odciagac ciut mleka, jesli bedziesz miala poczucie dyskomfortu. Jesli po kilku dniach, tygodniu nie bedzie duzej poprawy, mozesz jeszcze zwiekszyc ilosc karmien z jednej piersi.

                    Wiele kobiet ma klopoty z nadprodukcja mleka w pierwszych miesiacach, ale predzej czy pozniej wszystko sie uspokaja. Czasem zupelnie samo z siebie, czasem z pomoca malych strategii.
                  • aneksis85 Re: leneczka 31.01.12, 20:01
                    leneczka hmmm..., teraz tak sobie myślę i naszły mnie nawet swojego rodzaju wyrzuty sumienia i nie wiem czy to ja jakąś złą matką jestem czy co ;)....ale ja nie widzialam problemu w pienisto/musowatej kupce swojej córy, naprawdę !
                    przeszło nawet nie wiem kiedy (coś mi świta że w okolicach 3 mca), młoda od początku, wesłoła, pogodna, kolek brak, problemów z pierdnięciami także, więc nic nie robiłam...
                    było, mineło ;)
    • murwa.kac Re: Kp można polubić... 29.01.12, 18:18
      a ja nie bylam i nadal nie jestem.
      mimo ze nie mialam i nie mam z tym zadnych problemow, zadnych nawalow, zastojow, poszarpanych sutkow nic. karmie od pierwszych 10 min po porodzie, nie dokarmialam nigdy niczym, nie musialam walczyc o laktacje, wszystko przebieglo wzorcowo i bezproblemowo. mimo ze nie stosuje zadnej diety, moge jesc wszystko, dziec mi rosnie i sra modelowo - nienawidze. i nie moge sie doczekac kiedy minie te pol roku i porzuce to w diably ;/
      • justa_m1 Re: Kp można polubić... 31.01.12, 22:16
        Ja generalnie lubie karmić ale sa momenty kiedy bym podała butelke. Ale dziecko nie umie z niej pic. A te momenty to jak bym chciała wyjsc do kina, na zakupy ciuchowe... a tu nie mozna bo mimo ze 6 m-czne dziecko to oprocz piersi nie je i nie pije nic. Teraz troche jabłka zje ale nie bardzo rozszerzanie nam wychodzi.
        No ale jak młody ssie i nagle slychać cmok i ekspresowo puszcza pierś żeby CUDOWNIE się uśmiechnąć do mnie, albo jak z piersią w buzi sobie rozmawia to jest NAjpiękniejsze i dla mnie mega wzruszające. Nic te kryzysy, trudne początki... człowiek zapomina. I serce sie raduje jak młode pięknie rośnie tylko no Twoim mleku ehhh....
        Pokarmię pewnie z rok albo i troche wiecej bo nigdy juz te chwile nie wrócą ( juz 2gi dzieć, i ostatni ).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka