d_anya
28.01.12, 23:42
Maly ma prawie 2 m-ce. Od poczatku ladnie ssie, prawislowo przybiera, nie mialam kryzysow, zastojow itp. Ale od jakis 3 tygodni mam w domu "maly dramat". W ciagu dnia ok, ale jak tylko zbliza sie wieczor maly zaczyna prezyc mi sie przy cycku. Wygina sie, niby chce ciagnac, ale zaraz wypuszcza z ust, poplakuje nerwowo. Podnosze, odbijamy, zmieniamy cycka - bez zmian. O nocy to w ogole pisac nie bede. Nie pamietam by udalo mi sie przespac chocby 2 godziny bez przerwy. Jestem przez to okrutnie nerwowa. Rano wszystko mija, spi jak laleczka. Dodam tylko, ze dziec nie wiec co to smoczek czy butelka.