Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią.WAZNE

04.02.12, 11:23
Witajcie! Synek mojej przyjaciółki dzisiaj kończy miesiąc. Wczoraj trafił do szpitala bo zdiagnozowali u niego bakterię ukł. moczowego, którą trzeba leczyć podając dozylnie antybiotyk. Jest hospitalizowany. Koleżanka jest załamana, bo karmi go piersią a wyproszono ją o 21 ze szpitala!! może przebywać z nim od 9 do 21. Na co może powołać się ona w walce z głupimi przepisami? Czy matka karmiąca nie ma PRAWA być z dzieckiem przez cały czas? Ogólnie robią jej wodę z mózgu, panie pielęgniarki zarzuciły jej, że przekarmiła dziecko!!!! (przybrał około 1 kg w ciągu tych 4 tyg), wyśmiały, że nie ma czegoś takiego jak karmienie na żadanie!!!!! kazały przystawiać go tylko co 3 godziny;( Poradzcie jak walczyć ze starym systemem;(
    • auszrine Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 12:00
      Personel szpitala nie ma prawa ograniczać dziecku możliwości opieki prawowanej przez bliską osobę, niezależnie od tego, czy matka karmi piersią czy nie. W tym przypadku (karmienie piersią) takie ograniczanie jest tym bardziej sadystyczne, żeby nie powiedzieć: debilne. Prawo stoi po stronie matki - niech się nie da wyrzucić! W przypadku szczególnie "betonowych" pielęgniarek powiedziałabym, żeby wezwały policję, jeśli chcą mnie usunąć z oddziału. Dobrze byłoby też włączyć ojca lub inną osobę z rodziny, żeby matka nie musiała sama walczyć z personelem.
    • mruwa9 Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 12:18
      Oczywiscie, ze ma prawo przebywac z dzieckiem..niech by na mnie trafilo, nie byloby takiej sily, ktora by mnie stamtad wygonila.
      Zatyczki do uszu i robic swoje. Wskazane wsparcie z zewnatrz (rodziny,przyjaciol), bo mama w pologu mietka jest ;-), a zwlaszcza w tak stresujacej sytuacji.
      Dobrze byloby, gdyby partner mamy wzial ja w swoja obrone i w prostych zolnierskich slowach powiedzial personelowi, co zamierza zrobic z sugestia wyproszenia ze szpitala wieczorem. bron, Boze, nie zachecam do agresji czy awantur, zachecam do stanowczosci, asertywnosci i walki o prawa dziecka. Jesli to jest ponad sily psychiczne matki, wkroczyc powinien ojciec. i nie dac sobie dmuchac w kasze.
      A przyrostow wagi tylko pogratulowac.
    • aurinko Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 12:19
      Zgodnie z Europejską Kartą Praw Dziecka:

      Mali pacjenci mają prawo, aby rodzice lub opiekunowie przebywali z nimi cały czas. Nie można wprowadzać żadnych ograniczeń dla odwiedzających i to niezależnie od tego, w jakim wieku jest dziecko.
    • momago Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 13:22
      Można się powołać na Europejską Kartę Praw Dziecka w szpitalu -
      www.ujk.edu.pl/studiamedyczne/doc/SM_tom_11/Dziecko%20w%20szpitalu%20a%20ryzyko%20krzywdzenia.pdf
      nie jestem pewna czy Polska już ją ratyfikowała, ale spróbować można.
      Można zadzwonić do Biura Praw Pacjenta przy Ministrze Zdrowia - www.bpp.gov.pl i do Rzecznika Praw Dziecka lub zagrozić złożeniem skargi do ww.
      Szczerze mówiąc bardzo dziwna sytuacja. Byłam z moimi dziewczynami w szpitalu kilka razy i nikt mnie nie wyganiał. Wręcz przeciwnie - nawet jeśli chciałam wyjść na trochę musiałam zorganizować opiekę na zastępstwo :-)
    • malwina.okrzesik Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 15:18
      Najlepiej odnieść się do Praw Pacjenta, na pewno wiszą w tym szpitalu na ścianie :-). Pacjentem jest dziecko.
      Jest kilka punktów które przydadzą się w tej sytuacji:
      - prawo do obecności bliskiej osoby w czasie udzielania świadczeń zdrowotnych (można jej odmówić tylko przy zagrożeniu epidemiologicznym, tu nie ma takiego zagrożenia)
      - prawo do leczenia zgodnie z aktualną wiedza medyczną ( karmienie na żądanie, zalety mleka kobiecego itp wiedza powinna być znana pielęgniarkom pracującym z małymi dziećmi). /
      W czasie pobytu w szpitalu szpital ma zapewnić wyżywienie pacjenta. W tym przypadku żywienie to mama będąca z nim w szpitalu.

      W takich sytuacjach trzeba działać zdecydowanie i szybko, pewnie tata lepiej sobie poradzi.O nic nie prosić, bo personel nie robi mamie łaski, tylko domagać się swoich praw. Na każdym oddziale reguły wyznacza ordynator: z nim najpierw porozmawiałabym, aby postawił swój personel do pionu.
      W razie trudności złożyć skargę u dyrektora szpitala: to zadziała natychmiast.
      Zawsze w ostateczności można poinformować lokalną prasę: taka historia na pewno ich zainteresuje.
      Często rodzice boją się coś zrobić, zadziałać, bo martwią się że to się odbije na leczeniu ich dziecka. Moim zdaniem tak nie będzie, wręcz przeciwnie, personel bardziej się postara.
      życzę powodzenia
    • shipa Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 18:12
      I jeszcze telefon do miejcowego oddzielu NFZ z prosba o natychmiastowa interwencje, ze w szpitalu takim i takim, na oddziele X lamie sie prawa pacjenta...
      • shipa Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 18:36
        i jeszcze jedno, tak mi sie wydaje: personel ma obowiazek informowania pacjenta, jakie zabiegi beda na nim/ niej wykonywane, i ma tez prawo odmowic uczestniczenia w tych zabiegach. w przypadku dziecka nie ma mozliwosci wydania takiej zgody przez nikogo, poza rodzicem, i nie da sie takiej zgody ,,hurtowo", wiec dopiero jak rodzic znika z pola widzenia nastepuje ,,zgoda domniemana, w najlepszych intencjach dla pacjenta"- ja nie wiem, jak to jest ujete w karcie pacjenta czy przepisach, ale sens pozostaje ten sam.

        I takim ,,zabiegiem" jest podanie mm, jesli jest mozliwosc podania mleka matki- nawet maluchy w inkubatorach dostaja mleko matki, jesli rodzice sa dosc zdeterminowani. Ja napisalabym oswiadczenie, ze zgadzam sie na podanie mm tylko w przypadku niemoznosci podania mojego (i to wcale nie z powodu mojej nieobecnosci, tylko jego fizycznego braku), i uparlabym sie przy dolaczeniu tego do karty dziecka.
        • hanadoma Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 04.02.12, 21:02
          dziękuje Wam za wszystkie odpowiedzi. Informacje przekaże koleżance. Pozdrawiam
    • katriel Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 05.02.12, 01:14
      > wyśmiały, że nie ma czegoś takiego jak karmienie na żad
      > anie!!!!! kazały przystawiać go tylko co 3 godziny;(

      Mój syn dostał przy wypisie ze szpitala zalecenia w książeczce zdrowia (wit. D, K
      itp.). Ma tam m.in. wbitą pieczątkę treści "karmienie naturalne na żądanie".
      Nie wiedziałam po co - teraz już wiem: żeby było czym machać przed oczami
      niedouczonym pigułom. No dajcież spokój, gdzie one się uchowały?!
      • stukostrach-jeden Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 05.02.12, 11:01
        Ja miałm też takie zalecenia i w książeczce i na wypisie ze szpitala.
        Idiotyczne jest to, ze maluszek ma 1 miesiąc, karmiony jest piersią i mimo tego mama jest wypraszana z oddziału. Dziecko w nocy dostaje pewnie mm z butelki ( jaki smoczek o jakim przepływie i jaka butelka? jakie mm?) przez co może byc zaburzona laktacja u mamy, i odruch ssania u dziecka.
      • aniaurszula Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 05.02.12, 22:55
        ja przy wypisie mlodszej z oddzialu patologi noworotka w karcie informacyjnej tez mam wyraznie napisane karmienie piersia na zadanie
    • aniaurszula Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 05.02.12, 22:51
      kazdy szpital ma obowiazek zapewnic matce kp pobyt z dzieckiem na oddziale, ostatnio przebywalam ze strasza prwie 7 letnia corka na badaniach , spalam na podlodze i nikt mnie z sali nie wyprosil, moze warto porozmawiac z ordynatorem lub dyrektorem szpitala
    • western_honey_bee Re: Dziecko w szpitalu a nocne karmienie piersią. 06.02.12, 16:50
      Zdziwiłam się tym wpisem, bo ostatnio sama spędziłam ze swoim niemowlakiem prawie tydzień w szpitalu i myślałam, że tak jest wszędzie. Tam "domyślnie" przyjęto nas razem - nikt mi niczego nie zabraniał, a wręcz mnie zachęcani: ooo skoro karmi pani piersią to trzeba zostać. Zresztą nie wyobrażam sobie, że nawet najlepszy personel utuliłby moje dziecko w nocy, kiedy by się obudziło na 2 godziny. Słowem - NIE DAJ SIĘ!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja