system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Problemy.

06.02.12, 14:44
Witam
Mam wcześniaczka ur w 24/25 tc. Klaudia ma 3tyg i 2 dni.Mam elektryczny laktator Medeli. Pokarm miałam od razu. Ściągałam początkowo w tym systemie ale nie daję rady.Po kilku dniach i wstawaniu w nocy co 3 godziny na 30 minut zaczęłam robić tak,żeby nie wyleciało więcej niż 20ml z każdej piersi.Bo nie było potrzeby tak mało jadła i w ciągu tych 30 minut wylatywało z obu.Potem dążyłam do 60ml z obu.leciało po 50-60.
Teraz próbuję po 80 bo ona już lepiej je ale zazwyczaj się nie udaje .Próbuję 3 dzień. Najlpierw w jednej potem z drugiej a nie w tym systemie.I siedzę nawet po godzinie!!To mnie wykańcza. Nie dam rady patrzeć bez przerwy na zegarek i tak ściągać szczególnie w nocy bo i tak przysypiam z laktatorem w ręku :(

Staram się dużo pić, mniej za to jem,nie mam apetytu,zmuszam się ale z różnym skutkiem. Zazwyczaj nie zdążam co 3 godziny ściągać..w nocy wstaję różnie.Od tygodnia nawet śpię 5-6 godzin na raz,bo tak mi zaleciła pielęgniarka na OIOMie. Nie wiem czy dobrze robię...po prostu nie wyrabiam się w ciągu dnia,żeby równo co 3 godziny ściągnąć..czasem jest to 3,5 do 5 nawet czasem.
Dochodzi olbrzymi stres małą niunią w inkubatorze plus olbrzymie zmęczenie..obowiązki przy starszym dziecku i domowe. Tatuś pracuje w nocy i śpi w dzień,jeździ wieczorami do szpitala i muszę sama wszystko ogarniac, zapominam o wszystkim,nie daję rady w nocy wstać nawet jak budzik dzwoni dlatego nawet 6 godzin przesypiam czasem ciągiem. Próbuję choć co 4 wstawać ale z różnym skutkiem.

Nie wiem czego wynikiem jest ten brak pokarmu.Czasem z jednej leci 30 szybko a z drugiej w tym samym czasie 10! siedzę zgięta w pół,zeby pierś była do dołu,podtrzymuję ją czasem,kark mnie boli i szyja...ale wtedy lepiej leci.Kilka razy ostatnio w trakcie odciągania poczułam,że do obu piersi na pływa i wtedy jak taka zgięta jestem do doleci do tych 60. A ja muszę już 80,żeby z dwóch ściągnięć dac córeczce na cały dzień.

Nie piszcie proszę o ciepłych okładach bo nie mam siły jeszcze tego robić,szczególnie w nocy,jak ledwo trzymam laktator.
Co mam jeść??jak na samą myśl o tych obrzydliwych gotowanych warzywach i mięsie niedobrze mi się robi..najlepiej wchodzą mi jogurty i zbożowe muesli na mleku.A mleka tylko szklankę dziennie mogę:( Z resztą nie mam siły gotować,choć próbuję na 2 dni,żeby jednak jeść. I ze stresu apetytu nie mam.

Chaotycznie napisałam....ale
1- czy ta metoda na prawde jest efektywniejsza?PRzeciez dzieci tak się nie karmi,moja starsza jadła najpierw z jednej potem z drugiej.I jaki to ma sens skoro raz w ciągu 20 minut mi z jednej poleci dużo a z drugiej mało? Zacznie leciec po tyle samo?
2- w jakiej pozycji ściągać? Czy od pozycji na prawdę zależy jak mi leci?Mam biust D obecnie,więc ciężki w sumie..może jednak schylanie coś daje
3-co dokładnie jeść?Lekarze każdy co innego mówi..głupieję już...
4-czy nieregularne odciąganie aż tak mi nie służy?Czy w nocy też mam co 3 g. jednak wstawać?
5-czy próbowac dobić do 2x40 za każdym razem nawet siedząc godzinę nad dwoma piersiami czy po 30 min odpuszczać?

Brodawki mnie juz strasznie bolą..i dobija mnie to,że po 2 godzinach znowu ściąganie,to tak męczy,od razu spać mi się chce w dzień.
Z góry dziękuję za pomoc..
    • maff1 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 06.02.12, 21:56
      podziwiam,
      podziwiam,
      jesteś strasznie zmęczoną kobietą, i strasznie zdeterminowaną
      podziwiam.

      System 77-55-33 nie służy do odciągania, tylko do stymulacji produkcji gdy jest za mala.
      Zazwyczaj pracuje sie laktatorem na sucho, bo nie chodzi o to by leciało.
      A to że nie leci po równo z każdej piersi to nic nadzwyczajnego. Nie jesteśmy symetryczni, i nie jest regułą że piersi muszą tyle samo produkować.
      Brodawki bolą bo muszą boleć w takim trybie odciągania. Laktator to tylko podciśnienie, nie to co maluch.
      Ale na wielkość produkcji ma wpływ Twój stan psychiczny. A sama piszesz że już nie dajesz rady. Stres jest wrogiem laktacji - a Ty martwisz sie wszystkim. Przede wszystkim musisz sie porządnie wyspać. Może warto byś pobrała coś łagodnie działającego uspokajająco np. persen, melise albo labofarm. Wszystko to co na bazie ziół i bez recepty możesz zażywać. Dziecku nie zaszkodzisz, a sobie trochę poluzujesz w głowie.
      czyli już wiesz dlaczego masz taką chustawkę z produkcją.
      dieta - możesz jeść wszystko to co jadałaś w ciąży. Nie ma powodu by zakładać że Twoja dieta wywoła niepożądane reakcje u dziecka. Jedz wszystko co chcesz, dlaczego masz sobie odbierać przyjemność z jedzenia?
      picie wody - zaleca sie picie w ilościach zalecanych przez żywieniowców - czyli ok 2-2,5l/dobę. Nadmiar płynów działa hamująco na produkcję.
      warto byś zajrzała na stronę poradni Bona Mater do zakładki poradnia laktacyjna.
      I zapoznała sie m.in. z podpunktem Prawdy i mity.
      www.bonamater.waw.pl/poradnia-laktacyjna.html
      • annn80 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 07.02.12, 10:30
        dzięki,bardzo miłe słowa ale i tak mam żal do siebie, że taka słaba jestem i nie daję rady produkować więcej,ogarniać mieszkania,jedzenia i dziecka.....bo niby co to za filozofia:(((nawet dziecka w domu nie mam a nie wyrabiam..
        co do stresu:/ mam labofarm,spytam lekarza i spróbuję ale łzy mam w oczach ostatnio za każdym razem jak uruchamiam laktator....a potem widzę ile leci bo czasem nie patrzę a się okazuje,że nic nie leci i muszę zmienic pozycję .zmarnowane 20 minut odciągania dołuje..bo sutek już boli A tu od nowa

        mleka zabraniają ponad szklankę dziennie i cytrusów i smażonego i surowych owoców i warzyw dopóki Klaudia nie będzie jadła 20ml na porcję. Teraz je 12 więc już niedługo. Boję się jeść wszystko. Brokułów i kalafiora też unikać.zaraz robię rosół na udkach i kawałku wołowiny i włoszczyźnie.wołowinę będę miala na drugie..fu....bez sosu. ohyda!

        a powiedz,wiesz moze bo zapomnialam dzis spytać-mam doić az będzie 80ml na raz z obu czy doić po pół godziny z obu? już muszę wozić 160.....więc wolę z dwóch ściągnięć a nie z 3.

        dziś w nocy MASAKRA.wydoiłam o 22,nastawiłam budzik na 2.wstałam o 4.30!!załamana..ściągnęłam az 100ml..wow..potem o 7 na szybko 30 się udało..spróbuję spac w dzień choć ze 2 godziny pod rząd..bo tak nie może być:(

        czy to, że mało jem ma znaczący wpływ na ilość mleka?

        z piciem się zaskoczyłam bo niby dużo trzeba..zwariować można..każdy co innego mówi i człowiek głupieje:(
        • mad_die Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 07.02.12, 11:30
          mieszkanie zostaw komuś do ogarnięcia
          sobą sie zajmij!
          poproś o pomoc kogokolwiek - mamę, babcię, ciocię, kuzynkę, kolezankę, przyjaciółkę, sąsiadkę

          Co do odciągania - zrób zdjęcie maluszkowi komórką, patrz na zdjęcie i ściągaj, mysl o maluchu i ściągaj
          no i odeśpij
          nie bardzo rozumiem ile masz ściągnąć mleka - skoro dziecię pije jednorazowo 12ml, a Ty potrzebujesz 80ml dziennie, to czemu chcesz to za jednym razem ściągnąć? i czemu w nocy? możesz przecież ściągać po porcji małej, wkładać do lodówki a potem zawieźć maluchowi
          jesteś za dnia u malucha? może ściągaj w szpitalu obok maluszka?
          jaki masz laktator? elektryczny sobie wypożycz, taki co 2 piersi jednocześnie ciągnie
          piersi działają tak - im więcej stymulacji, tym więcej mleka - czyli często musisz ściągać, a nie długo, no i na pewno za jakiś czas będziesz sikać mlekiem, a na razie, tyle co teraz jesteś w stanie dać z siebie to za to masz WIELKI SZACUN ODE MNIE!!! serio!!! jesteś taka dzielna, że nawet nie wiesz jak!!
          piersi smaruj sobie maltanem, purelanem
          i jedz normalnie, mleko faktycznie może lepiej ogranicz, ale wszystko inne/ jedz na zdrowie! często a małe porcje najlepiej, pij tak do 2litrów płynów dziennie (woda, herbaty, zupy)
          • annn80 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 09.02.12, 15:47
            nie bardzo mam i chcę kogoś prosić o pomoc:( ludzie wiadomo jak reagują.nie ma dziecka a sobie nie radzi w domu czyli leń jest.mama i babcia chore,przyjaciolka w ciąży ,ma humory więc nie chcę..faceta blagam,zeby nie szedl z sb na nd do dodatkowej pracy...potrzebujemy go z córką w domu,mam gdzieś te pieniądze.
            muszę sciągać 160ml a może już nawet więcej,dziś wieczorem się dowiem. chciałam z 2 ściągnięć z nocy bo na 8.30 rano jeżdziłam. ale jak widac nie da rady. powiedziały mi pielęgniarki,że mogę z 4 sciągnięć nawet przywozić ale ja chciałam świeże mleko..nie chcę od rana ściągać, na 20 przywozić a to będzie podane dopiero o 9 nast.dnia rano do 6 nast dnia..to prawie 2 doby od 1 ściągnięcia:/
            szkoda,że nie mogą razy nabierać i dziwne..wieczorem bym przywoziła,nabierałyby i rano i dziecko miałoby cały czas moje mleko a tak??dzis zawiozłam 90 z nocy i połowa porcji będzie sztucznych!!! bo tyle je kosztuje przebranie się w jałowe ubranie i nabranie 4 strzykawek..a jakie to ważne dla dziecka :(

            próbowałam wczoraj sciągac nie długo ale często i prawie nie leciało za to o 17 myślałam,ze pęknę z bólu takiego cyca miałam jednego.odciągnęłam z niego aż 50 i ulga.potem znów mało.nic specjalnego..w nocy tylko 90 z dwóch ściągnięć..
            dzis wieczorem mam przywieźc znów na jutro na caly dzien.o 10rano było 20ml..pożal się boże.o 13 było ze 30..też koszmar!!! nie mogę już jeść z nerwów,dziś dziubnęłam obiadu..obiadu czyli kawąłka wczorajszego wołowego gotowanego z rosołem i trochę ziemniaka ugotowanego,staje mi w gardle! gula mi rośnie ,nie mogę :(((((( wcześniej jogurty zjadłam dwa,kanapkę i kilka ciastek maślanych..dziubnęłam jabłka bo też mi kołkiem stawało i banana. podobno blada jak ściana jestem.melisa to tylko ziółka i szczerze nie wierzę,że to pomoże mi się odstresować..
            mam medelę elektryczną na 1 pierś..juz myslalam o takim podwójnym..sutki mam sinowiśniowe..piersi bolą,mleka coraz mniej a nerwy w strzępkach..zacznę znów żelazo brać bo się przekręcę..
            w szpiutalu nie ma gdzie ściągać,raczej nie praktykują tego przy inkubatorach.I tak krzywo na mnie patrzą bo spóźniam się z mlekiem(bo dziecko większe i nie zawsze zdążę na czas się obrobić), bo jedna mi powie coś,druga co innego a potem wynika,że ja niby taka roztrzepana..a ja już głupieję :( nie wiem kogo słuchać bo co osoba to teoria,to inna dieta dla mnie.
            dziś dostalam ochrzan,że znowu po 9 przyjechalam sztuczne mleko juz przygotowane i nie dostanie tego co tak wyciskalam w sumie z 2 godziny w nocy tylko sztuczne bo się marnuje..jedna p.doktor stanęła za mną bo pielęgniarki mówiły,że to nie 1 raz..aż sie zlitowała ta moja i powiedziala,ze naleje to na 4 porcje a tamte 4 wyleje :( przykro mi..mam ochotę to rzucić w diabły..łatwo kogoś ochrzaniać a ciężko spytać co jest tego powodem i spytać jak pomóc..a niestety mam cholernego pecha,facet po kilkanascie godzin pracuje,sypia po 4 ostatnio! przedwczoraj NIC nie spal..nie jest w stanie mi pomagać..ja z 2 dzieckiem,które tez swoje przeżyło i ma humory..i ja,która już nie wyrabiam..a one tego nie wiedzą i nie rozumieją,zakładają,że to moje 1 dziecko a mąż pracuje do 17. a ja się spóźniam i przychodzę poza godzinami odwiedzin bo mam takie widzimisię zapewne i zmyślam,ze lekarz pozwolił mi jeśc jogurty albo,że kazali zamrożone mleko przywieźć. bo ja to taka wredna jestem. :/
            idę ściągać......matko,ale się wygadałam ;)
            • auszrine Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 09.02.12, 17:04
              Dziewczyno, potrzebujesz kogoś do pomocy, bo inaczej się zarżniesz. Nie wiem, na ile twoja mama lub babcia są w stanie, ale moze jednak choć trochę by ci pomogły?
            • mruwa9 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 09.02.12, 17:51
              kurcze,dziewczyno, za to,o robisz, nalezy ci sie medal, dzielna mamo. Kurcze, gdyby dalo ci sie jakos logistycznie pomoc.. moze jesli lekarka jest do rzeczy, chociazby wyplakanie sie jej w mankiet (moze nie doslownie,ale przekazanie tego wszystkiego,co tu napisalas) pomogloby? moze ona jest wladna, zeby ustawic piguly do pionu, zeby cie wsparly, a nie kopaly lezacego,po ciezkim porodzie,po ktorym powinnas lezec w poscieli z dzieckiem przy piersi i cieszyc sie usprawiedliwionym lenistwem,miotasz sie jak lew w klatce i jeszcze obrywasz za to po uszach. Jesli lekarz/ordynator jest rzeczowy, uderz do niego, nie z aqwantura i pretensjami, ale z prosba o wsparcie, ktore nalezy ci sie jak psu kosc.
              Jesli natomiast ordynator jest do dupy, niczego nei wskorasz, niezaleznie od staran. Pozostaje wtedy zatkac uszy i robic swoje. I dobrze byloby uzbroic sie w asertywnosc, zeby egzekwowac respektowanie praw dziecka w szpitalu, jesli zalezy ci, aby dziecko dostawalo twoj ciezko zdobyty pokarm,to nie musi cie obchodzic,íle porcji mieszanki pojdzie do zlewu. Przeciez twoj pokarm to rowniez lekarstwo, nawet zamrozone i rozmrozone bedzie o niebo lepsze od mieszanki.
            • mad_die Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 09.02.12, 21:42
              Skąd jesteś? Może jakaś mama z forum Ci pomoże? Ja bym pomogła, tylko kurde w PL nie mieszkam...
              Honor lepiej w kieszeń teraz schowaj, uszy zatkaj na gadanie pielęgniarek, do lekarki idź się wypłacz (dosłownie! wybuchnij jej płaczem! to działa! i powiedz jej wszystko to, co nam napisałaś)
              Jesteś taka dzielna, taka dzielna kobieto, że nawet nie wiesz jak dzielna!
              A Twoje mleko dla Twojego dziecka jest najlepsze teraz.
              Nie ważne, jest, czy mleko masz z nocy czy z rana - pompuj piersi tak często, jak możesz, to mleka będzie DUŻO (tak dużo jak miałaś o 17 wczoraj i więcej :)). Powinnaś co 3h w dzień i co 4h w nocy. Zlewaj mleko w jedną porcję i wieź do szpitala.
              Kurde, napisz koniecznie skąd jesteś!
              Trzymam za Ciebie kciuki!!
              I walcz o to, byś mogła przy dziecku być. To też ważne dla Ciebie.
              A jak nie traktują Cię poważnie (bo pewnie młodo wyglądasz, więc staruchy myślą, że sobie poużywają na niedoświadczonej mamuśce...) to poproś o rozmowę z ordynatorem/dyrektorem. I idź z dzieckiem starszym do szpitala, pokaż, że masz co robić w domu jeszcze. Mów wszystko, co Ci na sercu leży! Czasami zwierzenie się jednej pielęgniarce pomaga (powiedz jej tak po prostu, jak znajomej kobiecie, jaką masz sytuację w domu, jak Ci ciężko, jak nie masz wsparcia, jak chcesz karmić piersią itp.), zmienia się wtedy nastawienie innych do Ciebie...
    • melcia1511 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 06.02.12, 22:43
      WITAM JESTEM MAMĄ WCZEŚNIAKÓW BLIŻNIAKÓW URODZONYCH W 29 TYGODNIU MIAŁAM TEN SAM PROBLEM ALE PIŁAM 7-8 HERBAT Z MLEKIEM DZIENNIE I POKARMU MIAŁAM BARDZO DUŻO ŻE CHŁOPCY SIĘ NAJADALI I JESZCZE ZOSTAWAŁO W PIERSI DZISIAJ MAJĄ JUŻ PRAWIE 3 MIESIĄCE A NADAL KARMIE TYLKO PIERSIĄ
      • annn80 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 07.02.12, 10:32
        herbata z mlekiem skończy się wiszeniem nad kibelkiem..na samą myśl robi mi się niedobrze:( wolę zbożową kawę z mlekiem..herbatki na laktację..byle nie bawarkę :///// mogę już sok z jabłek wodą rozcieńczony..dobre i to ;)
        • basiak36 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 09.02.12, 22:48
          annn80 napisała:

          > herbata z mlekiem skończy się wiszeniem nad kibelkiem

          Herbata z mlekiem to oczywiscie mit nad mity:)) W przeciwnym razie kobiety w Anglii mialyby wszystkie nadprodukcje (tutaj tylko herbate z mlekiem sie pije:))
    • i.mika Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 07.02.12, 11:03
      O obiadki poproś mame, teściowa, ciocie, babcie, przyjaciółki, na zamówienie z zastrzeżeniem, że zostawiają torbę w drzwiach i uciekają póki nie wydobrzejecie:) A ty odpoczywaj! Zrob czysty kącik do spania i przewijania dla dziecka i zajmij się drugim. Slams będziesz miała niewątpliwie jeszcze przez parę miesięcy - przyjdzie jeszcze czas na ogranianie mieszkanie, teraz odpoczywaj:) System 7-5-3 też służy do ściagania, to wiąże się z nierównomiernym wyrzutem oksytocyny. Bawarki spokojnie można pominąć! Ja polecam meliskę- chociaż jak jesteś na ostatnich nogach, to ja pamiętam, że dodatkowo ścinała mnie z nóg, podobnie jak piwo bezalkoholowe:) I jedz!

      Spróbuj inne lejki medeli.

      Pozdrawiam,
      im.

      • annn80 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 07.02.12, 11:23
        nie poproszę bo jedna w ciąży,druga też,mama zmęczona i chora.pomagała dopiero zajmując się córką jak byłam w szpitalu 2 tygodnie. A dziecko mam w inkubatorze na Karowej:)

        nad lejkami myślałam,może mniejszy mi potrzebny,chyba zamówię
        • myszon999 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 10.02.12, 11:39
          Dziewczyno, nie będę tu orginalna i napiszę że jesteś niesamowicie dzielna i silna. Jestem naprawdę pod wrażeniem, naprawdę należy Ci się medal za to co robisz. Ja też mam wcześniaka, który dwa tygodnie leżał w szpitalu i też musiałam dokarmiać. Zastanawiam się dlaczego chcesz ściągać za jednym razem tak dużo, jak Twoja Dzidzia ma jeszcze małe potrzeby. Ja też ściągałam mleko całą noc i trzymałam w lodówce. Wszystko, co ściągniesz w ciągu 12 godzin i trzymasz w lodówce, możesz zlewać do jednej butelki. Rano możesz zawieźć do szpitala. Dziecku powinno starczyć na conajmniej 12 godzin, podczas, gdy Ty w domu przygotowujesz następną porcję na kolejne pół doby. W sumie dwie wizyty dziennie w szpitalu, z czasem jedna. Czy maleństwo karmione jest przez sondę? Chyba tak, prawda? Ale z czasem będziesz mogła je przystawić do piersi. Zapytaj o to na oddziale. Moja Dzidzia też leżała na oddziale Patologii noworodka, tam, gdzie leżą takie maleństwa jak Twoje ale moja urodziła się w 34tc i w porównaniu z resztą pacjentów była olbrzymem. Ale podejście personelu było bardzo dobre, zarówno dla mamy jak i dziecka. Czy możesz napisać w jakim mieście Twoja dzidzia leży? Zakładam, że to duże miasto, bo takie oddziały są wyjątkowe i tylko w dużych szpitalach. Jeśli nie masz daleko do szpitala, to proponuję taką metodę jak opisałam. I nie stresuj się, Twoja Dzidzia jest na pewno w dobrych rękach, nie takie Maleństwa wyprowadzono na pożądnych ludzi. Powodzenia!
    • armyofme Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 10.02.12, 16:09
      Dziewczyno,padam o stop. Sama mam dwojkę ale starszy ma 3.5 a mała 3 mies, urodzone o czasie a sama wymiękałam.
      JEsteś niesamowita!!!
      A teraz do rzeczy. Dziewczyny!!!!!!!! Malutka leży na Karowej to Wawa tak?
      Pomóżmy jej!!!!!!!!!!!! Ja mieszkam w Irlandii i niestety nie mam jak ale!!! Na 100% są tu dziewczyny z Wawy które chętne będą pomóc.
      Ja mogę umieścić Twoją historię ( za Twoją zgodą) na forum chustowym, może tam znajdzie się ktoś do pomocy bo kochane sa tam kobiety! Tylko daj znać czy mogę przekopiować posta!
      Trzymaj się i dzielna jesteś jak 100 nas razem wziętych!!!
      • carmita80 Re: system 77 55 33 a laktator i wcześniak .Probl 10.02.12, 19:12
        Jestem mama dwojki dzieci, drugie urodzilo sie przedwczesnie czli w 29 tygodniu ciazy, przez pierwsze 2 tygodnie karmiony tylko moim mlekiem ale przez sade, pozniej nadal przez sade ale takze 1-2 karmienia ssal samodzielnie, powoli, z trudem ale sie uczyl. Efekt taki, ze raz sie zakrztusil i mial infekcje, ale po 3 dniach wrocil do normy i jakos szlo. Mieszkam za granica, zadnej rodziny tu nie mamy, znajomi troszke pomagali w miare mozliwosci, ale podobnie jak ty musialam zajmowac sie starszym dzieckiem (wtedy 4.5 latkiem) a maz pracowal, ja bylam na macierzynskim. W szpitalu warunki super, pomoc, doradctwo laktacyjne swietne, niestety laktacja byla slaba, a powod no coz, przede wszystkim stres, brak dziecka i regularnych ssan, laktator to nie to samo, no i ja w przeciwienstwie do ciebie nie staralam sie tego robic regularnie, tzn. w dzien w miare ale w nocy spalam i nie bylo nawet opcji abym oddciagala mleko, coz na medal ani podziw liczyc nie mam co;) Dziecko, jeszcze w szpitalu (spedzil tam niecale 1.5 m-ca) byl dokarmiany mlekiem modyfikowanym dla wczesniakow, bo mojego bylo za malo, rosl jak na drozdzach, byl coraz silniejszy, rozwijal sie dobrze, nie walczylam o laktacje bo i karmic nie lubilam, pierwsze dziecko tylko 3 m-ce. Syn urodzil sie jak wspomnialam 11 tygodni za wczesnie, wazyl 1300g, mialam cc w znieczuleniu ogolnym, mleko poplynelo zaraz nastepnego dnia, dostalam swoj pokoj, z TV, wygodnym fotelem, lozkiem, laktatorem elektrycznym na stale. Nastepnego dnia po cc bolalo mnie gardlo, wiec oprocz jakiejs tam tabletki zalecono picie soku z pomaranczy i przyniesiono dzbanek swiezo wycisnietych. Ogolnie nie bylo zadnych ograniczen co do diety, nikt o czyms takim wogole nie slyszal. Jadlam wszystko na co mialam ochote, tak przy pierwszym dziecku jak i drugim wczesniaku, nawet ostre curry czy chilli, a maly zadnych problemow nie miewal. Mysle, ze w twoim wypadku jesli zalezy ci na utrzymaniu laktacji musisz miec pomoc tak ze strony najblizszych jak i szpitala, jak najlepsze warunki i jak najmniej stresu, duzo kontaktu z dzieckiem, kangurowania i powinnjo zaczac czesto ssac. Zycze powodzenia i sily i nie obwiniaj sie, z wczesniakmi zwlaszcza skrajmymi nie jest latwo utrzymac a co dopiero rozbujac laktacje.
        • annn80 dzięki dziewczyny 11.02.12, 14:42
          tak,na Karowej w Warszawie.
          Miałam 50-60 na raz,chciałam 80 ale i 50-60 już nie chce lecieć..dziś 30 rano:( wieczorem zawiozłam ostatnio z 3 porcji,ale nie zawsze mogę być na 8 rano,żeby dowieźć resztę,jeśli wieczorem się nie uda:(
          dzięki za chęc pomocy ale nie wyobrażam sobie,żeby ktoś obcy miał mi pomagać poświęcając swój czas:/ szczególnie,że mój facet śpi w samych bokserkach w dużym pokoju ;) od rana do wieczora...córką tez nikt mi się nie zajmie bo po szkole chwila odpoczynku i lekcje..i nagle robi się 21.
          BARDZO bardzo dziękuję za słowa otuchy aczkolwiek nic w sumie nie robię..tylko doję i doję godzinami :) Pielęgniarka dziś mówiła,że ważna jest każda kropla,ile dam radę tyle przywozić.Reszta sztuczna będzie. Nad ordynatorem nie myslałam ale myślę,żeby porozmawiać,że jak nie starczy z rana to żeby wylały sztuczne i nabierały moje wieczorne albo w ogóle nie nabierały.To zakłóca ich procedury jak słyszałam ale wiele razy widziałam jak siedziały i rozmawiały i nie było nic do roboty..no ile to pracy nalać 4 strzykawki,przebrac się..a przecież to ważne i nie chce miec wyrzutów sumienia,że dokładam komuś pracy bo ja się cholera staram i leci ile leci,tez bym wolała,żeby było więcej..
          jak nie to trudno,lepsze moje 4 czy 6 porcji niż nic....i muszę przestac się denerwować bo w koncu będzie zero.
          Teraz oddałam na 3 godziny do znajomych córę i poleciałam do szpitala..wróciłam odciągnęłam zjadłam napisałam post i lecę po dziecko..a facet do dodatkowej pracy po 18...co poradzić :( i znowu dojenie o 15 i 18 jak najwięcej..na 8 rano chyba nie pojadę. Szczerze mówiąc mam ochotę wypić 2 piwa,pogadac z kimś,pospać ciurkiem po 5-6 godzin i nie myśleć,żeby na 8.,30 z córką(bo facet w pracy) w niedzielę zasuwać do szpitala. Córce tez się należy wyspanie chociaż 1-2 dni w tygodniu..

          kangurowana miała być tydzien temu ale złapała infekcję i 2 dni była pod respiratorem. Może w pn.się uda? już się doczekac nie mogę..lecę,bo się spóźnię..pomocy innych tez nie mogę nadużywać :)
          dzięki jeszcze raz!!!
          • figala Re: dzięki dziewczyny 12.02.12, 13:42
            droga annn80!
            jestem w podobnej sytuacji - córka urodzona 25/26hbd ciągle w szpitalu (ma już prawie 2 miesiące). co prawda nie mam więcej dzieci za to właśnie wróciłam do pracy (przynajmniej pobędę trochę z nią jak wyjdzie).

            Odnośnie karmienia - przede wszystkim - gratulacje! Jesteś dzielna i tego się trzymaj!
            Wiem ile masz stresu, nerwów, zabiegania. Staraj się maksymalni "oszczędzać" czas - nic się nie stanie jeśli nie odkurzysz przez miesiąc, obiad zamówisz na wynos - a może da radę jakąś stołówkę w pobliżu zorganizować (ważne żebyś jadła - i nie fast foody!)?
            I przede wszystkim nie daj się "sterroryzować" pielęgniarkom! Jeśli nie masz siły weź męża/przyjaciółkę/mamę - kogoś kto w twoim imieniu powie wprost - przynosisz tyle ile dasz radę i chcesz żeby podawali twoje mleko w pierwszej kolejności!
            Moja córcia jest we wrocławskim korczaku i jeśli nie ma problemów to podają mleko mamy - dopiero jak nie ma to mm. Bez żadnych komentarzy, ile dałam radę przynieść (nie zawsze na całą dobę).
            Z rad praktycznych:
            -ściągaj co 3h w dzień, a w nocy zrób sobie przerwę (chociaż te 5-6h snu). ja też walczyłam z nocnym karmieniem, aż pielęgniarki poradziły - lepiej się trochę wyspać, zapomnieć o stresie, wypocząć.
            - to co ściągniesz - do lodówki (można podać w ciągu 24h) lub pasteryzuj (dłużej "ważne") i przywoź z kilku ściągnięć (nie będziesz musiała się szarpać i walczyć o ilość z jednego ściągnięcia)
            - nie wydłużaj sesji w nieskończoność - męczysz piersi i stają się bolesne. te pół godziny na razie wystarczy
            - zupełnie się nie przejmuj że nie wystarczy ci pokarmu na całą dobę. trudno - podadzą mm i świat się nie zawali. dajesz dziecku tyle ile możesz - i jesteś wspaniałą mamą!

            Dużo siły i wytrwałości życzę! I zdrowia dla maleństwa!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja