Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam sily

06.02.12, 18:42
W zyciu nie przypuszczalam, ze tak dlugo bede karmic piersia. Z jednej strony bardzo mnie to cieszy, ale z drugiej, mam juz tego kompletnie dosyc.
Mala od urodzenia nie przespala jeszcze ani jednej nocki. Jak miala ok 6 mies, potrafila przespac nawet 4 godz w nocy. Potem zaczelo sie psuc. Mala budzi sie co 1-2 godz. Probuje przyuczac ja do lozeczka, ale baaaardzo tam nie lubi spac i zwykle laduje w naszym lozku. To akurat nie jest problemem, ale czeste pobudki - tak.
Czy ktoras z Was miala podobne doswiadczenia i jak sobie z tym poradziliscie?
Chcialabym zakonczyc karmienie w przyszlym miesiacu i nie wiem, jak do tego sie zabrac. Prosze o porady!
    • mad_die Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 06.02.12, 20:14
      Co Ci bardziej doskwiera - samo karmienie czy karmienie w nocy?
      • panixx Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 06.02.12, 21:54
        Co Ci bardziej doskwiera - samo karmienie czy karmienie w nocy?

        Karmienie w nocy! Bo w dzien i tak prawie juz nie pije. Za dnia z checia jada kasze, zupy,owoce, jogurciki i sery; chetnie pije wode z kubeczka, poza tym zajmuje sie wszystkim, co wokol niej sie znajduje. Natomiast w nocy zachowuje sie tak, jakby nagle przypominala sobie o mleku. Czasami rano pielucha peka w szwach! A ja caly dzien chodze na rzesach! Maz w pracy, a ja mam jeszcze 4-latka, przy ktorym nie da sie zdrzemnac.
        Ale szczerze mowiac juz mam ochote zakonczyc karmienie piersia. Pod koniec marca wracam do pracy, przez 3 dni w tyg nie bedzie mnie w domu od rana do poznego wieczoru i nie chcialabym dalej ciagnac tych nocnych maratonow.
        Zastanawiam sie, w jaki sposob najlagodniej zakonczyc karmienie.
        • basiak36 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 06.02.12, 22:44
          > Ale szczerze mowiac juz mam ochote zakonczyc karmienie piersia. Pod koniec marc
          > a wracam do pracy, przez 3 dni w tyg nie bedzie mnie w domu od rana do poznego
          > wieczoru i nie chcialabym dalej ciagnac tych nocnych maratonow.

          Tak z drugiej strony : mialam to samo z drugim dzieckiem, takie czeste ssanie w nocy. Wlasnie wracajac do pracy uznalam ze to latwiejsze niz lazenie do dziecka w nocy, wrocilam do pracy kiedy mala miala 11 mcy, na 3 dni w tygodniu, ale na ponad 10h dziennie. Mala tesknila i budzila sie w nocy (jestem pewna ze obojetnie jak karmiona i tak by sie budzila z tesknoty za mama), a przez karmienie moglam po prostu spac i karmic w pol snie:) Pewnie ze nie kazdy moze chciec, ale dla mnie to bylo ulatwienie ogromne.
          Z tym ze mialam taka zasade ze nie karmilam czesciej niz 2-3 razy w nocy, jesli budzila sie czesciej, przekladalam ja na strone meza ktory ja uspokajal lulaniem:)
          okolo 24 mca mala sama przestala ssac w nocy.
          Dla mnie to bylo mniejsze zlo:) Nie mialam sily bawic sie w odstawianie w wieku kiedy dziecko nie jest na to gotowe, bo za wygodna jestem:)
        • mrs.t Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 07.02.12, 10:09


          > Karmienie w nocy! Bo w dzien i tak prawie juz nie pije.
          no to kiedy ma pic???
          no panixx, kiedys musi przeciez, na boga! mowimy o mleku, podstawie zywienia (takze prawie roczniaka, dopiero po roczku moze pic mniej)

          >Za dnia z checia jada k
          > asze, zupy,owoce, jogurciki i sery; chetnie pije wode z kubeczka, poza tym zajm
          > uje sie wszystkim, co wokol niej sie znajduje. Natomiast w nocy zachowuje sie t
          > ak, jakby nagle przypominala sobie o mleku.
          no troche zrozumienia dla malucha, kiedy ma pic??
          • panixx D mrs.t 07.02.12, 11:44
            Czyli co bys sugerowala? Zmniejszyc inne posilki i podawac wiecej mleka za dnia?
            Na prawde nie uwazam, zeby jedzenie w nocy co 1-2 godz bylo normalne w wieku 11,5 mies. A poniewac to juz trwa od 2,5 mies, to nie moze to byc przejsciowy skok rozwojowy, czy choroba.

            Moze w ciagu nastepnego miesiaca uda mi sie cos zmienic? Gdybym nie szla do pracy, moze i dalabym rady z tymi nockami... gdybym miala kogos pod reka do pomocy, moze udaloby mi sie pospac troche za dnia...
            • asia-81 Re: D mrs.t 07.02.12, 19:56
              Większośc mam na tym forum powie ci, ze to norma i tak musi być. Ja też uważam, że dziecko w tym wieku nie powinno ani się budzić w nocy ani jeść w nocy jak noworodek. Kazdy ma prawo do snu i wypoczynku i dziecko i mama. Moim zdaniem wynika to z nawyków i przyzwolenia na karmienie na każde zająknięcie. Im dziecko starsze tym trudniej te nawyki zmienić.
              • kaetchen Re: D mrs.t 07.02.12, 22:51

                > Większośc mam na tym forum powie ci, ze to norma i tak musi być. Ja też uważam
                > , że dziecko w tym wieku nie powinno ani się budzić w nocy ani jeść w nocy jak
                > noworodek.
                Dokładnie. Dzieci już w wieku kilku miesięcy (4-5) są w stanie przespać 7-8 godzin bez jedzenia.

                Kazdy ma prawo do snu i wypoczynku i dziecko i mama. Moim zdaniem wy
                > nika to z nawyków i przyzwolenia na karmienie na każde zająknięcie.
                Dokładnie. Zmiany typu powrót do pracy, pójście do żłobka, skoki rozwojowe i wzrostowe, zmiana miejsca zamieszkania, nowa niania, lęk separacyjny, etc tudzież choroby, ząbkowanie, mogą wpływać na sen i go zaburzać, ale dziecko powinno przynajmniej kilka godzin przespać bez jedzenia. Nawet noworodek średnio budzi się co 2-3 godziny w nocy, a 2miesięczniak - to nawet ma jedną 3-4 godzinną przerwę, a dziecko w wieku prawie 12 mcy - powinno już w zasadzie przesypiać całą noc.

                > Im dziecko
                > starsze tym trudniej te nawyki zmienić.
                I tak i nie. Też myślałam w ten sam sposób. Okazało się jednak, że jest nieco inaczej. Mam dokładnie taką samą sytuację - córa ma już przeszło 13 mcy, a od 6ego mca nie przespałam porządnie nocy (córa po skończeniu 2mcy przesypiała już ciurkiem 7-8 godzin). A to żłobek, a to mój powrót na pełen etat, a to wrażenia w ciągu dnia, a to skoki rozwojowe i nowe umiejętności, a to choroba, a to zęby, a to zmiana miejsca pobytu, etc. Ciągle coś, co nie pozwalało zrobić porzadku z karmieniem nocnym, gdzie jadła średnio 2-3 razy, a w najgorszych momentach to własnie co godzinę, półtorej w nocy.. I wczoraj się zbuntowałam. Córę do łóżeczka położyłam. Buntowała się, miauczała, ale - nie poddałam się. 10 minut i już spała. Dzisiaj - spała już po 5 minutach. Do tego w nocy po raz pierwszy nie dałam jej piersi o normalnej porze karmienia. Po prostu przeczekałam jej kwękania i narzekania, które znów - trwały dużo dużo krócej niż się spodziewałam (10-15 minut, i to maksymalnie). Z wczoraj na dzisiaj było tylko 1 karmienie, gdzie przez ostatni tydzień jadła po 4-5 razy! A ja wyspana;) Noc oczywiście przede mną, ale.. dla mnie natchnieniem było przeczytanie książek 'Każde dziecko można nauczyć spać' oraz 'Uśnij wreszcie'. Dziś córka śpi dużo lepiej.
                Żeby to zadziałało, to przede wszystkim - trzeba zacisnąć zęby i ew. włożyć stopery w uszy;)
                U nas o tyle łatwiej było, że córka od urodzenia praktycznie w łóżeczku swoim śpi, umiała już sama zasypiać, a w dzień też sama zasypia. Ale jeśli jesteś konsekwentna to dziecko bardzo szybko się przestawi. Złamiesz sie choć raz - i cała zabawa od początku... I chyba w tym jest największa trudność. Ale tym się bym zupełnie nie przejmowała:)

                • mad_die Re: D mrs.t 07.02.12, 22:56
                  > > Większośc mam na tym forum powie ci, ze to norma i tak musi być. Ja też u
                  > ważam
                  > > , że dziecko w tym wieku nie powinno ani się budzić w nocy ani jeść w noc
                  > y jak
                  > > noworodek.
                  > Dokładnie. Dzieci już w wieku kilku miesięcy (4-5) są w stanie przespać 7-8 god
                  > zin bez jedzenia.

                  Wybacz, ale takie gadanie jest bez sensu.
                  Co z tego, że są takie dzieci?
                  Są tez dzieci, które chodzą już w wieku 11mscy, a są i takie, co dopiero jak mają 15 ruszają na podbój świata. No i co z tego? Jak Ci się trafi takie co później chodzi, to będziesz je zmuszać do chodzenia? Nie.
                  Więc czemu nie robić tak samo z karmieniem?
                • asia-81 katchen 08.02.12, 10:17
                  Cieszę się, że się zgadzamy :))
              • anku1982 Re: D mrs.t 10.02.12, 00:17
                nie zgodzę się, im dziecko starsze tym mądrzejsze również w kwestii spania całą noc, we własnym łóżeczku tylko trzeba pozwolić mu dojrzeć, również do możliwości na umawianie się, że gdzieś lub o tej i o tej nie karmimy się.
            • mad_die Re: D mrs.t 07.02.12, 22:00
              > Czyli co bys sugerowala? Zmniejszyc inne posilki i podawac wiecej mleka za dnia
              > ?
              No tak, nie inaczej. Jak nie dajesz piersi za dnia, to sobie nocą odbija. Do tego dochodzą lęki separacyjne, jakieś złe sny może, ZĘBY i voila! noc z głowy.
              Posiłków innych nie zmniejszaj może, ale daj dziecku pierś za dnia.

              > Na prawde nie uwazam, zeby jedzenie w nocy co 1-2 godz bylo normalne w wieku 11
              > ,5 mies. A poniewac to juz trwa od 2,5 mies, to nie moze to byc przejsciowy sko
              > k rozwojowy, czy choroba.
              A jak to jedzenie wygląda? Dziecię je rzeczywiście - ssie porządnie, łyka, zjada i idzie spać? Czy budzi się possać, pospać z piersią w buzi i może trochę zjeść?
              Jak to drugie, to możesz piers z buzi wyjmować i uspokajać inaczej (miziać, smerać, głaskać, przytulić itp.)
              A jeśli ta pierwsza opcja u Was jest to niestety, ale to świadczy o tym, że dziecię potrzebuje mleka i nocą ma szansę nadrobić braki.

              Noce myślę, że uregulują się z czasem, jeśli Ty poobserwujesz, jak dziecko je/ssie. Ssanie dla ssania można w tym wieku spokojnie ograniczyć, ssanie dla jedzenia (zwłaszcza gdy dziecko nie ma mleka za dnia) - raczej nie.

              Jeśli będziesz karmić piersią, to przysługuje Ci 2x po 30 minut przerwy w pracy, którą możesz sobie po uzgodnieniu z pracodawcą odebrać i przyjść później do pracy lub wyjść wcześniej z pracy.
    • filemona_0 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 06.02.12, 21:54
      Mój synek ma 13,5 miesiąca. Nie przespał od urodzenia ani jednej całej nocy. Niektóre noce są super - budzi się na pierś tylko 1-2 razy. Niektóre są kiepskie - tak jak teraz, od dłuższego czasu rosną mu czwórki i przez pół nocy ssie, zmieniając tylko pierś jedną na drugą. I mój plan na częste pobudki jest jeden: mam zamiar to przeczekać. Czasem myślę, że już dosyć tego nocnego karmienia, ale jak tylko popatrzę na ten mały dziobek szukający piersi - przechodzi mi od razu.
      Trzymaj się i rób to, co uważasz za słuszne dla ciebie i córeczki.
      • panixx Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 06.02.12, 22:23
        Ja wlasciwie juz od 2 mies mam kompletnie dosyc tych nocnych karmien, ale postanowilam wytrwac do roczku, ktory juz za kilka tyg. I po tych 2 mies 'przeczekania' nic sie nie zmienilo. A ja czuje sie jak wrak, brak snu daje mi sie we znaki. Jestem rozdrazniona, a to z kolei odbija sie na starszym synku. Nie wyobrazam sobie takze pracowac w takim stanie.
        Troche teraz poszperalam na forum i chyba zaczne probowac nocnego uspokajania bez karmienia. Tylko nie wiem, czy to ja mam robic, czy lepiej zostawic ja tacie? Zaprzestac nagle nocnych karmien, czy najpierw np podac piers przy ktorejspobudce z rzedu?
        • hatsu33 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 07.02.12, 13:02
          wiesz co, ja też mam dość ;) ale chyba z rezygnacją poddaję się losowi.. bo chyba na razie lepiej nie będzie. Nie śpię całych nocy od ponad 3 lat.. Karmię teraz drugie dziecko, które jak poprzednie - ucztuje głównie w nocy. NIe ma mowy o odlożeniu do łóżeczka, nie ma mowy o innym usypianiu, nie ma mowy o tym, żeby rzadziej, nie ma mowy o tym, żeby krócej.. Chodzę do pracy, od razu po macierzyńskim. Mała ma teraz 15 miesięcy. A co gorsza, w nocy chce się chyba porządnie napić bo strasznie mocno ssie, na dokładkę przygryza pierś..
          Mam jednak nadzieję, że to minie.. W ogóle wiek 12-16 mies to uważam za najgorszy do zakończenia karmienia ( a mam 3 dzieci). Bo następuje jakieś apogeum potrzeb nocnego ssania..
          Dodam, że cieszę się, że mała spi ze mna, bo jednak to, że nie muszę wstawać to duży komfort.. Synek lubiał spać tylko u siebie, więc kursowałam tak w nocy, przenosząc nieraz w sumie 100kg w jedna noc..
          Wszystko jest zatem względne...
          • mad_die Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 07.02.12, 21:52
            > Mam jednak nadzieję, że to minie.. W ogóle wiek 12-16 mies to uważam za najgors
            > zy do zakończenia karmienia ( a mam 3 dzieci). Bo następuje jakieś apogeum potr
            > zeb nocnego ssania..

            Oczywiście, że minie.
            A ten wiek o którym piszesz, to zwykle czas, kiedy rosną trojki. A one cholernie bolą. I na ten ból pomaga ssanie.
            Pomaga też paracetamol, ale przecież nie będzie się dziecka co noc przez pół roku chemią faszerować, prawda?
            • asia-81 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 08.02.12, 10:15
              Jeśli chodzi o te słynne zęby, to też nie ma co tyranizować i zwalać wszystko na te nieszczęsne zęby. Po prostu dzieci tak mają, że są czasem marudne i mają gorsze dni. Ja juz osobiście czasem przewracam oczami i słabo mi się robi jak słysze od mam od 2 msc życia, że idą zęby a wychodzą jak mają 10 miesięcy a każde marudzenia dziecka tłumaczone jest w ten sposób. Powtarzają to do obrzydzenia jak mantrę. No jeszcze ból brzuszka to też jest lubiane.
              Syna karmiłam 11 miesięcy i nie mam pojęcie co to zęby, lęki separacyjne a tym bardziej skoki rozwojowe o których tak często tu się pisze.
              Uważam że rytuały, zasady wprowadzane od urodzenie z miłoscią i spokojem oraz konsekwencja to 100% sukcesu zarówno jesli chodzi o karmienie,spanie czy cokolwiek innego.
              Dziecka zachowanie staje się przewidywalne a dla nas proste do odczytu.
              • asia-81 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 08.02.12, 10:21
                Synka odstawiłam od piersi w 11 miesiącu życia z dnia na dzień. Nawet sie nie upomniał. Nigdy ani nie zasypiał przy piersi - no chyba, że jako noworodek - to wiadomo, nie był uspokajany przy piersi a w nocy dostawał wodę jak czasami się obudził. Pierś służyła tylko i wyłącznie do zaspokojenia głodu - pragnienia. Koniec karmienia i cycuś był chowany. A pocieszenie w trudnych chwilach znajdował i znajduje do dnia dzisiejszego w moich ramionach :))
                Ps. Smoczka też nie posiadał.
                • hatsu33 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 08.02.12, 13:22
                  wiesz co, powiem coś banalnego: każde dziecko jest inne.
                  Ja też byłam mocno zdziwiona, że po wcześniejszej dwójce która to generalnie sama zasypiała, i do tego w swoich łóżeczkach, trafił mi się egzemplarz, który absolutnie nie, nie nie.... sama z siebie tak postanowiła;)
                  To, że Twoje dziecko bez problemu się dało odstawić w weku 11mies, nie oznacza, że tak samo gładko Ci pójdzie z Twoim ewentualnym drugim dzieckiem;))
                • mad_die Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 08.02.12, 13:35
                  I jakie mleko potem dostawał?
                  Zresztą nieważne.
                  Co chciałam powiedzieć, to to, że każde ograniczenie ssania to początek końca karmienia - każda ingerencja (czy to smoczkowa, butelkowa, podanie stałych pokarmów, odmawianie piersi, zajmowanie czymś dziecka itp.) prowadzi w końcu do zakończenia karmienia. To się w literaturze fachowej nazywa weaning. Wiadomo, jedni robią to od urodzenia dziecka i po 6mscach juz jest po sprawie (albo i wcześniej, czasami ciut później), inni zaczynają trochę później i stopniowo dochodzą do 36 - zależy co komu jak leży :P
                  • asia-81 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 08.02.12, 18:36
                    Mam nadzieję, że to się nie sprawdzi :), bo w drodze bliźniaki a po synku jestem bardzo mocno pozytywnie nastawiona do sprawy karmienia, samodzielnego zasypiania i spania w ogóle i innych niemowlęcych przypadłości :))
                    Oczywiście, ze każde dziecko jest inne, inaczej świat byłby nudny. Do każdego trzeba znaleźć odpowiedni "klucz" co może czasami trochę potrwać :)
                    Synkowi ograniczałam pierś z powodu również bardzo szybkich przyrostów - ok 2 kg w miesiącu - długo był powyżej 75 centyla i mleka nigdy nie brakowało i nie było to również początkiem końca naszego piersiowania. Karmiłam prawie rok, bez miesiąca. Jakbym mu dawała pierś na każde jęknięcie to chyba oczu by mu nie było widać spod tłuszczyku :)
                    • anku1982 Re: Roczne dziecko, zle sypia, a ja juz nie mam s 10.02.12, 00:26
                      tylko że może warto "sprzedawać" swoją wiedzę nie jako jedyną objawioną, każde dziecko jest inne. Zresztą nasze traktowanie dziecka (samodzielne zasypianie w wieku 6 miesięcy, stopery w uszy i zaciskanie zębów podczas tresowania dziecka do rzeczy do których jest za małe) i tak wyjdzie w jego dorosłym życiu, polecam książkę "Mądrzy rodzice"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja