Moje mleko szkodzi dziecku :(

19.03.12, 23:23
Proszę o pomoc. Moja córka skończyła właśnie 7 tygodni. Na początku nie miałam pokarmu więc karmiłam Enfamilem ale walczyłam bardzo aby karmić piersią i jak się wreszcie udało to pojawił się problem z odparzeniami pupy. Ilość kupek a szczególnie "kleksów" jest tak duża, że pupa non stop się odparza. Przetestowałam wiele kremów: Linomag, Sudocrem, krem Musteli, Bepanthen, Alantan Plus i było tylko gorzej - porobiły się ranki aż do krwi. Nawet krem na receptę wypisaną przez pediatrę nie pomógł. Nie jem mleka ani jego pochodnych, przestałam używać mokrych chusteczek (przemywam wodą przegotowaną), zmieniłam pampersy na huggisy i na odwrót, i nic, dosłownie nic nie pomaga :( Od 4 dni wietrzymy pupę permanentnie - dziecko leży przez cały dzień z gołą pupą a ja wycieram wodniste kupki i kleksy, które pojawiają się nawet co 10 minut! Dziecko płacze przy każdej kupce, pręży się, brzuszek boli, są wzdęcia, nie może spać... Lekarz zalecił BioGaię, kupiłam też Esputicon - nic nie pomaga.
Wreszcie poddałam się i wczoraj dałam Enfamil - kupki zrobiły się gęste i są zdecydowanie rzadziej dzięki czemu odparzenia wreszcie zaczęły się goić. Dziecko przestało płakać, ból brzuszka najwyraźniej ustąpił.
Chciałabym karmić piersią, bardzo o to walczyłam ale nie mogę patrzeć jak moje dziecko przez to cierpi. Moje mleko ewidentnie jej szkodzi a ja nie mogę znaleźć przyczyny. Niedługo zostanie mi jedzenie chleba i wody bo eliminuję wszystko z diety.
Proszę o pomoc - co mam robić? Gdzie leży problem?? Karmię na żądanie, dziecko dostaje też vita K+D w kapsułkach, przybiera na wadze prawidłowo... Co jeszcze mogę zrobić? Czy mam przejść na mm na stałe?
    • gosia_i_lenka Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 00:01
      witaminy odstawiłabym na tydzień przynajmniej
      często oleje w nich zawarte powodują kłopoty brzuszkowe
      • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 09:45
        Fakt, że jak dostaje mm to już witamin nie daję bo są już tam zawarte.
        Może to jest jakiś trop...
    • mika_p Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 01:21
      A jak karmisz?
      W sensie, jak często, jak długo z jednej piersi.
      • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 09:38
        Karmię na żądanie czyli co 2-3 h w dzień, w nocy rzadziej co 4h. Ostatnio karmiłam częściej w dzień, bo to był jedyny sposób żeby uspokoić płaczące dziecko, które wyło wniebogłosy przy każdym kleksie, który ranił jej pupę. Odkąd wyczytałam, że ważne jest aby dziecko jadło mleko z II fazy staram się aby długo ssała jedną pierś.
        Po mleku mm jakby inne dziecko: radosne, uśmiechnięte, brak wzdęć, nie pręży się, nie wygina, nie płacze, może wreszcie spać w dzień.
        Tak mi przykro, że nie mogę karmić piersią, zawsze o tym marzyłam ale jak widzę, że dziecko cierpi to chyba nie mam wyjścia... Jestem załamana :(((((
        • mika_p Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 14:03
          Próbowałaś odciągać trochę mleka przed karmieniem, żeby zmniejszyć ilosc laktozy?

          Próbowałaś podac herbatkę z kopru włoskiego? Mojej pomagało, bez herbatki robiła po kilkanaście kup dziennie, z herbatką kilka.
    • mad_die Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 07:27
      Zmień witaminy na inne lub nie dawaj wcale.

      Przelecz dziecko na grzybicę - nystatyna w zawiesinie powinna pomóc na ranki na pupie.

      Miałam tak samo, córka miała strasznie odparzoną pupę. Pomogła nystatyna właśnie.

      No i do tego - JEDZ NORMALNIE!

      I karmcie się na zdrowie!
      • gggoska Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 07:42
        Popieram- spróbuj na dwa trzy dni odstawić witaminy- szczególnie K (D można kupić na receptę i nie wywołuje skutków ubocznych), jak się poprawi- mamy winowajcę. Wtedy do pediatry i ustalić co dalej- nasza pediatra wcale się nie przejęła, kazała odstawić i tyle- powiedziała, że to nowa "moda" niekoniecznie udana. Może sama coś bierzesz- mój synek wył po żelazie, które brała mamusia i robił kupy "ze szczypiorkiem". Powodzenia
    • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 13:29
      Właśnie wróciłam od pediatry w związku ze szczepieniem i straciłam ostatnią deskę ratunku. Powiedziała, że mam od razu przejść na sztuczne mleko i nie zastanawiać się czemu moje mleko szkodzi dziecku. Wg niej to jest "mniejsze zło" i mam nie mieć wyrzutów sumienia.
      Jest mi strasznie przykro, bo liczyłam na wsparcie a wszyscy kładą krzyżyk i każą mi przejść na sztuczne mleko...
      Szczepienie przełożone na piątek, do tego czasu mam w ogóle nie karmić.
      Teraz potrzebuję rady jak zahamować laktację? Rany jak mi smutno :(
      • dor.tom Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 13:56
        hmm, nie chcę tu się wymądrzać, ale zbyt mądra ta wasza pediatra chyba nie jest, a w każdym razie jej się nie chce...
        jeśli bardzo ci zależy, to musisz chyba poszukać innego lekarza albo przynajmniej kogoś, kto się zna na rzeczy i będzie cię wspierać. dziewczyny tu dobrze radzą z tą nystatyną, ale jest na receptę :(
        a ja ci jeszcze od siebie powiem, że moja córa (2,5 mies) od miesiąca zrobiła może 3, max 4 kupy-przyszedł ten moment, że po pierwszym etapie (kilka tygodni) robienie kup po kilka dziennie, wchłania teraz praktycznie wszystko z mojego mleka i robi kupę nawet co 9 dni. z tego co słyszałam i czytałam, wiele dzieci piersiowych tak ma, więc może warto przemęczyć się jeszcze trochę i będzie potem lepiej....
        bo jeśli chcesz zakończyć kp tylko dlatego, że ktoś ci tak powiedział, to moim zdaniem nie jest to dobry powód.
      • luliluli Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 14:43
        Arternaria, to tylko świadczy o tym, że Wasz pediatra jest do chrzanu:(
        Mleko matki jest najlepszym pokarmem, w szczególności dla dziecka z problemami trawiennymi.
        Nie pijasz mleka, a jesz wędliny? Masło? Rogale? Czym zastępujesz nabiał? Spozywasz przetwory sojowe?
        Ja bym próbowała do skutku znaleźć winowajcę, widocznie coś w Twojej diecie szkodzi maluchowi.
        Co jadasz? Jest coś, co spożywasz regularnie?
        Jakiś owoc? Jakiś lek? Mogłabyś pokrótce napisać?
        Czy dziecko bywa niespokojne, ma jakieś zmiany skórne?
        Od jak dawna macie taki problem?
        Witaminy w kapsułkach to dobry trop, o ile pamiętam są na bazie oleju arachidowego (silny alergen).

        Żal przechodzić na sztuczne mleko, skoro można chwilę powalczyć i spokojnie karmić wiele miesięcy:(
        Zwłaszcza, jeśli Ci zależy:/
        • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 17:48
          Zmian skórnych dziecko nie ma, stąd nie myślałam, że to może być alergia, ale teraz już sama nie jestem pewna. Tylko na co? Mleko i jego pochodne wyeliminowałam z diety całkowicie, nawet te ukryte jak mleko w proszku w herbatnikach. Poza tym jeśli Enfamil ma w składzie laktozę i mleko odtłuszczone to po nim też by dziecko chorowało - no chyba, że się mylę.
          To może gluten? Codziennie jem np. pieczywo. Może to wyeliminować?
          Poradźcie co można jeść a co na pewno jest bezpieczne?
          Żadnych leków nie biorę. A problem trwa w zasadzie od początku karmienia tylko każdy mówił mi, że "u noworodka taka ilość wypróżnień jest normalna przy karmieniu piersią" i że "dziecko ma niedojrzały układ trawienny i to się zmieni z czasem". Tyle, że się nie zmienia...
        • gladys_g Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 24.03.12, 20:57
          Luli, no nie żartuj. Dziecko 7 tygodni z coraz bardziej odparzonym tyłkiem, a ona ma sobie spokojnie szukać do skutku? ile, tydzień? miesiąc? kwartał? z coraz bardziej cierpiącym dzieckiem? Z każdym dniem z coraz większymi otwartymi ranami w okolicy gdzie jest kał?
          Żal to męczyć dzieciaka, kiedy można nie.
          • luliluli Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 12:47
            Oczywiście, masz rację, ale skoro jest poprawa po częściowym karmieniu mm, to na czas szukania winowajcy można łączyć oba sposoby karmienia, w międzyczasie szukając przyczyny.
            Inaczej nie da się jej znaleźć, chyba żeby przestać szukać i zakończyć KP.
            To trudna sytuacja i bardzo współczuję i mamie i maluszkowi:/
      • azymut17 Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 15:54
        Dziwna ta pediatra... To tak jakby na ból nogi zalecać od razu amputację, bo to mniejsze zło. Idź do innego lekarza - ja też kiedyś trafiłam na takiego, że miałam zamiar skończyć z KP, ale poszłam do innego. U nas odparzenia pupy były skutkiem podkładu pod materac, a nie mojego mleka, jak mnie gorliwie zapewniała lekarka nr 1.

        Odstaw też tak jak dziewczyny radzą kapsułki z witaminami. Moja pediatra jest im niechętna, nam daje Devikap, K już nie, bo syn na początku pił sporo mm i wg niej skolonizowane jelita (zresztą kilka lat temu się tego w ogóle nie dawało).
      • mad_die Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 19:17
        Przestań dawać dziecku witaminy a jutro idź do innego lekarza po nystatynę.
        Jedna kuracja powinna pomóc.
        Pleśniawek mała nie ma?
    • 1matka-polka Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 16:33
      Na początku, jak zjadłam kawałek jabłka, to moje dziecko zaraz miało odparzenia i ranki na tyłku.
    • d.o.s.i.a Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 20.03.12, 17:31
      Jesli chcesz cudowac, przetrzymywac dziecko bo "to tylko pare miesiecy i na pewno kiedys wyrosnie" i szukac dalej, to jak najbardziej to forum Ci w tym pomoze, bo na pewno dziewczyny maja kupe pomyslow. I w koncu dojdziesz do tego co Twojemu dziecku szkodzi. Albo... dziecko wyrosnie.
      Jesli o mnie chodzi to kazdy dzien placzu dziecka bylby dla mnie porazka, a nie to czy karmie piersia.
    • natalia_eg Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 12:11
      mam ten sam problem :( z tym, że nie wiem jak moje dziecko zareagowałoby na mm. Mój Jaś ma 10tygodni, ma krostki na twarzy, dekolcie i obręczy barkowej, do tego robi kupki z niewielką ilością śluzu. Od lekarza dostałam debridat, delicol i podaje jeszcze dicoflor :( nie wiem co lepsze, pakować w małego tyle lekarstw czy przejść na mm? Nie jem nabiału, ani niczego co zawiera mleko krowie.
      • malwina.okrzesik Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 12:52
        Takie objawy mogą świadczyć o nietolerancji pokarmowej, dlatego warto poszukać składnika z diety, który ewentualnie mógłby szkodzić dziecku. Najczęstsze alergeny to mleko, pszenica, bądź inne zboża z glutenem, jajka. W taki przypadku dieta "chleb i woda" nie ma wiele sensu.
        Czy Pani albo mąż macie/mieliście jakieś objawy alergiczne?
        Proponowałabym zacząć od rezygnacji z tych produktów na minimum dwa tygodnie i skoro objawy nietolerancji się tak silne, na razie nie rezygnować z Enfamilu, skoro jest lepiej, ale codziennie, powoli włączać po jednym karmieniu z piersi. Uważnie obserwować malucha, gdy jest spokojny zwiększać ilość karmień z piersi. Ważne, aby zadbać o odpowiedni poziom produkcji mleka poprzez regularne odciąganie.
        Jeszcze wiele da się zrobić.
        do natalia-eg:
        te wszystkie leki nie są obojętne dla dziecka.
        • natalia_eg Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 14:01
          Pani Malwino to znaczy, że jednak lepiej przejść na mm?
          • luliluli Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 14:32
            To raczej znaczy, że bez wykrycia sprawcy krostek i problemów nic się nie zmieni, a leki nie pomogą:/
          • malwina.okrzesik Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 14:58
            moja odpowiedź skierowana była głównie do artenaria.

            Jeśli chodzi o Pani pytanie, sprawa jest podobna, bo najprawdopodobniej problemy skórne związane są z jakimś czynnikiem uczulającym. Ale trzeba znaleźć co szkodzi, a nie rezygnować z karmienia piersią. To może być składnik Pani diety, proszek piorący, kosmetyk itp. Nie rozumiem, czemu mieszanka miałaby pomóc?
            Jestem przeciwna podawaniu małemu dziecku takiej ilości preparatów, na zasadzie "może coś zadziała". Oprócz substancji czynnej, poprawiającej trawienie, zawierają nośniki, konserwanty, lub inne składniki mogące wpływać na wrażliwy układ pokarmowy malucha. I mogą dawać objawy skórne.
            • natalia_eg Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 15:06
              Ja też nie chcę rezygnować z piersi. A czy możliwe jest, że dopiero dziś wychodzi zjedzony w niedzielę pomidor? Wysypka pojawiła się w poniedziałek wieczorem, a dziś jest śluz w kupce. Zastanawiam się też, czy mogę na własne ryzyko zrezygnować ze wszystkich tych preparatów i przejść na dietę zero: czyli indyk, ryż, ziemniaki, makaron, jabłka i zobaczyć czy to podziała. Czy może lepiej zostać z preparatami i wtedy wprowadzić dietę i jeśli poskutkuje to wtedy odstawić te świństwa?
              Bardzo przepraszam założycielkę wątku, że wprowadziłam w niego moje problemy :(
              • luliluli Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 15:17
                Lepsza od diety zero jest dieta złożona ze wszystkiego poza krowim białkiem, jajami i cytrusami, to najczęstsze alergeny. Dopiero jeśli na niej nie mam poprawy, jest sens szukać dalej, wracając do składników, które się wycofało, wycofując w ich miejsce innych - mniej popularnych podejrzanych.
                • natalia_eg Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 18:27
                  luliluli ale wtedy nie wycofuje glutenu, a może to on uczula. Może rzeczywiście spróbuje jeść tak jak mówisz i wtedy najwyżej przy braku poprawy odstawie też pieczywo. Tylko co robić z tymi durnymi lekami?
                  • mad_die Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 20:51
                    nie dawac, skoro nie pomagaja
                    i jesli jedna eliminacja nie skutkuje (po 2-3 tyg. powinno byc widac poprawe), to nie odejmujesz z diety kolejnych produktow, tylko wracasz do normalnego jedzenia eliminujac INNE produkty
    • mynia_pynia Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 21.03.12, 21:15
      Mój syn nie toleruje czekolady, pomidorów, miodu, mleka i jego pochodnych oraz jajek.
      Ze słodyczy zostały mi landrynki i ciastka owsiane ;).
      Chleb smaruje oliwą, o sałatkach z majonezem to mogę pomarzyć.
      Moje śniadanie dzisiejsze wyglądało następująco: płatki kukurydziane + dżem
      a wczorajsze, przedwczorajsze,przed przed wczorajsze: chleb + oliwa + szynka + kiełki (kocham ser żółty ale niestety)
      Łykam wapno przeznaczone dla ludzi z osteoporozą żeby nie połamać się.
      A po ostatnich badaniach krwi dostałam zakaz spożywania pieczonego/smażonego jedzenia i jak widzę gotowane mięso to mam odruch wymiotny - ale to akurat nie wina karmienia.
      • mania805 Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 22.03.12, 08:35
        Ja mam drugie dziecko z nietolerancją mleka krowiego, jajek, soi. Wiem z własnego doświadczenia, że prawie 90% wędlin ma jakieś dodatki białka, soi, konserwantów, które uczulają. Od 9 miesięcy nie jem kupnych wędlin. Do chleba używam piersi indyka, szynki lub polędwicy wieprzowej pieczonej w rękawie, lub zrobionych tych mięs na ala pasztet, tj. gotuję mięso z warzywami, potem miksuję, dodaję sól, trochę pieprzu i zdziebko podsmażonej cebulki, ale tu kombinacja jest dowolna, można dodać zieloną pietruszkę czy koperek. Do smarowania używam Flory Light, bo nie ma nic z mleka. Na początku też nie jadłam selera, bo w rodzinie miałam uczulenie na niego. Mleko zastępuję napojem owsianym lub ryżowym i na nich gotuję kaszę kukurydzianą czy mannę i jem z owocami. Ze słodyczy to tylko jadałam ciasteczka owsiane Sanu Złotokłose (niestety teraz po zmianie okropnie podrożały). Można upiec sobie muffinki na bananach, które zastępują jajka. U nas z warzyw jadłam od początku brokuła, marchew (ale to sprawa indywidualna, bo moje pierwsze dziecko było uczulone na marchew), zieloną fasolkę, groszek zielony, pietruszkę, kalafior, ziemniaki, buraki. Z owoców jabłka (na początku pieczone i gotowane), banany, maliny, porzeczki. No, ale to było na zasadzie wszystko obserwacji, bo nie ma 100% bezpiecznych produktów. Później wprowadziłam cieciorkę z której robię sobie nutellę (cieciorka, karob, cukier i woda). Jeżeli się chce karmić piersią to naprawdę warto trochę się pomęczyć. Ja przy pierwszym dziecku zbyt szybko się poddałam, uległam namową lekarki i rodziny i po 3 miesiącu przeszliśmy na Bebilon Pepti. Teraz bogatsza o doświadczenia z rozszerzania diety starszej córce (która nie tolerowała marchwi, mleka i orzechów) karmię już 9 miesięcy i jest mi z tym bardzo dobrze. Z perspektywy czasu żałuję, że przy pierwszym dziecku się poddałam, ale trudno było minęło.
    • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 22.03.12, 13:13
      Dziękuję wszystkim za cenne rady. Od dwóch dni jestem na surowej diecie: ryż, marchewka, ziemniaki i indyk. A do picia woda mineralna. Przystawiam małą ostrożnie do piersi i nie rezygnuję z Enfamilu, tym bardziej, że przez 4 dni kiedy podawałam tylko sztuczne zauważalnie zmniejszyła się ilość mojego pokarmu (mimo odciągania laktatorem) więc i tak nie dałabym rady wykarmić tylko piersią. Zobaczymy co będzie dalej, na razie za krótko żeby stwierdzić czy dieta pomoże.
      • kasiek-kd Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 23.03.12, 23:36
        no tak, miarodajne jest co najmniej obserwowanie zmian po 2 tyg diecie
        • d.o.s.i.a Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 24.03.12, 20:19
          Czy Panie ktore radza 2-3 tygodnie na obserwowanie efektow zmian diety, a potem dalsze modyfikacje chcialyby np. jesc przed 2 tygodnie cos co im ewidentnie szkodzi i powoduje bol brzucha, nawet bez gwarancji, ze za te 2 tygodnie przejdzie? Nie sadze. Wiec dlaczego z taka lekkoscia w sercu chcecie to malemu dziecku fundowac?
          • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 25.03.12, 21:37
            Jednak 2-3 tyg nie będą potrzebne bo im częściej zaczęłam małą przystawiać tym kupki coraz częstsze i pupa znów robi się momentalnie czerwona... Mimo surowej diety problem istnieje dalej, dziecko zaczyna się męczyć więc nie pozostaje mi nic innego jak wrócić na sztuczne :(
            Widać kp nie jest mi pisane. I macie racje, nie mogę pozwolić żeby dziecko cierpiało więc mniejszym złem będzie podawanie mm...
            • mad_die Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 25.03.12, 22:53
              no dobrz,e ale czy podczas karmienia kp nie podawałaś witamin?
              bo jesli są jakieś podejrzenia o nietolerancje/alergię to najpierw ELIMINUJE się to, co dziecko dostaje POZA piersią
              później patrzy się na swoją dietę
              no i czy poszłaś do lekarza po nystatynę? ranki na pupie to często objaw GRZYBICY
              • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 25.03.12, 23:10
                Witaminy odstawione, a nystatyna nie była potrzebna bo odparzenia bardzo szybko się wygoiły na sztucznym mleku i póki nie dawałam piersi to skóra wyglądała zdrowo.
                Dowiedziałam się, że nietolerancja glutenu objawia się biegunkami, które prowadzą do odparzeń (wcześniej jadłam dużo produktów, które go zawierały).
                Może ktoś wie jak można sprawdzić czy takie małe dziecko jest uczulone na gluten? Czy są jakieś testy z krwi, które by to potwierdziły u takiego maluszka?
                • anusiowa Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 08:39
                  Robi się jedno badanie z krwii na obecność przeciwciał transglutaminazy tkankowej, najbardziej rozpowszechnione, w w-wie kosztuje prywatnie ok. 80zł. Przed badaniem NIE ODSTAIAJ GLUTENU!! Po odstawieniu glutenu przeciwciała znikają!! a więc badanie może nie wyjść, więc trzeba podkarmić małą "glutenem" i udać się na badanie. Potem dopiero odstawić, jeśli jej to przynosi ulgę.
                  Celiakię można stwierdzić też poprzez dietę eliminacyjną, czyli odstawiasz wszystkie produkty zawierające gluten i patrzysz jakie objawy ma dziecko albo jakie objawy znikają. Mój brat miał jako niemowlę celiakię, nie tolerował w ogóle mleka matki, podobno ta nietolerancja jest nieuleczalna, tutaj przydatna stronka, tam masz wszystko o badaniach i o chorobie: www.celiakia.pl/ oraz o diagnozowaniu: www.celiakia.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=47&Itemid=67

                  U mnie też podejrzewano celiakię, została mi do zrobienia jeszcze biopsja jelita, bo czasami zdarza się, że te antyciała transglut. nie wychodzą we krwi a mimo to człowiek ma tą celiakię, czyli biopsja potwierdza istnienie nietolerancji, w takich przypadkach jak ja, na 100%. U dziecka - tak jak u mojego brata - potwierdzono tylko na podstawie diety eliminacyjnej.

                  Mam nadzieję, że uda Ci się ustalić przyczynę problemów Twojego Maleństwa, powodzenia!!
                • anusiowa Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 08:44
                  zapomniałam dodać, że pampersy i huggisy to najbardziej uczulające pieluchy na rynku, moja kuzynka pracuje w żłobku - żadna z obu marek nie sprawdza się u dzieci, bo mają one alergię albo na jedne albo na drugie. poleciła mi pieluszki happy albo te z rossmanna, sama ich używa i jest bardzo zadowolona. pampersy poleciła mi używać tylko wtedy, gdy dziecko będzie długo poza domem, kiedy nie można łatwo zmienić długo pieluchy.
                  powodzenia :)
                • mad_die Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 08:46
                  no tak, ale czy odstawiłaś również witaminy po powrocie do piersi?

                  najprosciej sprawdzisz nie jedzac glutenu - jesli to to, to juz po kliku karmieniach bedziesz miec poprawe.

                  mala nie ma plesniawek? Ciebie piersi nie bola podczas/po karmieniu?
                  • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 12:03
                    mad_die napisała:

                    > no tak, ale czy odstawiłaś również witaminy po powrocie do piersi?
                    Tak, już nie daję ich w ogóle.

                    > najprosciej sprawdzisz nie jedzac glutenu - jesli to to, to juz po kliku karmie
                    > niach bedziesz miec poprawe.
                    Przez kilka dni jadłam tylko: marchewkę, ryż, ziemniaki i indyka i nie było żadnej poprawy.

                    > mala nie ma plesniawek? Ciebie piersi nie bola podczas/po karmieniu?
                    Pleśniawek nie ma, piersi nie bolą.

                    Póki co zapisałam dziecko do polecanego dr Klemarczyka, a na razie daję sztuczne mleko.
                    • luliluli Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 12:39
                      artenaria napisała:

                      > Póki co zapisałam dziecko do polecanego dr Klemarczyka, a na razie daję sztuczn
                      > e mleko.

                      Strasznie mi przykro,mam nadzieję, że lekarz znajdzie przyczynę:(
                      Jesteś na diecie eliminacyjnej od 2 dni? Być może ona przyniesie pozytywne zmiany, ale na pewno jeszcze nie teraz. Karmisz tylko mm czy mieszanie?

                      Normalnie nie wykluczałabym, że to nietolerancja laktozy, ale skoro widzisz natychmiastowa poprawę po Enfamilu (tym normalnym, tak? nie bezlaktozowym?), to byłoby dziwne.
                      • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 13:03
                        Enfamil jest normalny, sprawdzałam, że ma w składzie m.in: laktozę i odtłuszczone mleko więc to nie może być raczej nietolerancja laktozy. Poza tym zrobiłam test i dałam małej delicol przed karmieniem piersią - nic nie pomógł.
                        Teraz daję dziecku wyłącznie sztuczne odkąd zauważyłam, że na moim ponownie (mimo krótkiej bo krótkiej aczkolwiek diety) jest tylko gorzej. Przynajmniej mała się uśmiecha zamiast się prężyć i wyginać, no i pupa wreszcie w porządku.
              • blue_meerkat Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 25.03.12, 23:26
                Z pierwszego postu wynika ze poprawa byla prawie natychmiastowa po mm bez odstawiania witamin, wiec sadze ze nie witaminy winne. Grzybica tez nie poprawilaby sie w takim tempie na mm, po czym natychmiat pogorszyla po kp. Pogorszenie nastepowalo od poczatku kp wraz ze wzrostem karmien.

                Mleko matki jest pewnie w 99% przypadkow najlepszym pokarmem, ale niestety czasem powoduje tez problemy.



              • d.o.s.i.a Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 17:32
                > no i czy poszłaś do lekarza po nystatynę? ranki na pupie to często objaw GRZYBI
                > CY

                Ktora znika po podaniu mm? Hmmm....
                • mad_die Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 26.03.12, 21:35
                  dziwne nie?
                  tez jestem ciekawa jak sie ta sprawa zakonczy...
    • natalia_eg Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 22.03.12, 18:20
      Ja od wczorajszego południa jestem na diecie elimiacyjnej: jem ryż, indyka, jabłka, ziemniaki, marchewkę. Mam nadzieję, że niedługo stan kupek małego i jego buźki się polepszy, a ja będę mogła stopniowo wprowadzać nowości. Mam jeszcze pytanie: czy chrupki kukurydziane są w miarę bezpiecznie? ciężko mi bez żadnego "podgryzacza".
      PS. Odstawiłam debridat i delicol, zostawiłam dicoflor żeby wspomóc jelita w odbudowie, kiedy nie będzie już śluzu odstawię też jego. Mam nadzieję, że dobrze robię.
    • kasiek-kd Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 23.03.12, 23:33
      polecam Ci niesamowitego pediatre-gastroenterologa
      dra Klemarczyka (przyjmuje w szp na Kasprzaka (Warszawa), ale dostac sie tam.....trudno
      i w lecznicy na rogatkach miasta - wizyta 150zł)

      a ranki na pupie, na kt nie pomaga nawet krem robiony w aptece
      pieknie wygoiły sie po poleconym przez mądrego pediatrę wodnym (to ważne! WODNYM) roztworze gencjany, dosłownie 2 posmarowania zagoiły odparzenia na pupie

      przy okazji - kupki "po piersi" zawsze sa czestrze i rzadsze
    • edycia274 Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 25.03.12, 01:01
      Moja córka miała silną nietolerancje laktozy. Byłam na rygorystycznej diecie, a córcię badano w szpitalach bardzo długo. po rektoskopii, i pobranych wycinkach okazało się ,że nietolerancja laktozy jest tak duża iż nie toleruje nawet mojego pokarmu. Były wysypki, ulewania, wymioty chlustające, cuchnące kupki pupa odparzona itd itd. po odstawieniu od piersi i podaniu mieszanki specjalnej ucichło. i mimo, że dieta była rygorystyczna już nie miałam co jeść nie pomogła.
    • klarci Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 25.03.12, 01:52
      ja też słyszałam o podobnych problemach przy podawaniu witamin.

      a na odparzenia następnym razem użyj mąki ziemniaczanej - posyp tym intensywnie zaczerwienienia (nie ranki). ona ściągnie temperaturę i dopiero wtedy wjedź z kremami - ale tu byłabym ostrożna, bo kremy często zamiast pomagać, to tylko podrażniają i pogarszają sprawę. jak masz mięciutką tetrę/muślinę, to zakładaj dziecku jak najczęściej zamiast pampersa - tylko wiadomo zmieniasz za każdym siuśnieciem obowiązkowo, póki są odparzenia - a najlepiej jak zadbasz, aby dziecko codziennie przynajmniej dwa razy miało 'kąpiel powietrzną' - pupę wystawioną na golaska - już pominę, że dzieci to uwielbiają :)
    • anusiowa Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 25.03.12, 17:09
      hej, ja bym na twoim miejscu poszukała dobrego gastroenterologa i pediatry, i to ekspresowo. Z jednej strony wiele dzieci wychowano na mleku mod. i żyją, jest ok, nie ma się co obwiniać, z drugiej strony jeśli tak bardzo zależy ci na karmieniu piersią, to może nie kosztem dziecka? nie wyobrażam sobie leżeć z takimi rankami na tyłku i jeszcze jak tam kał się dostaje :( nie chcę cię wpędzać w wyrzuty sumienia, bo robisz to pewnie przede wszystkim dla dziecka, ale kombinowanie przez 2-3 tygodnie z dietą to strasznie długo jak na takie problemy. Dziecko się umęczy, ty też...a chyba można przebadać dziecko na alergie, jedno skierowanie, jedno badanie a może powiedzieć bardzo wiele.
    • margo280 Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 29.03.12, 21:16
      Mam podobny problem. Córeczka (niecałe 6 tygodni) ciągle robi kleksiki z kupy. Kupy to może za dużo powiedziane - momentami jest to po prostu żółtawa ciecz. Karmię wyłącznie piersią. Skutki podobne - marudzenie i odparzona pupa - najlepiej w takiej sytuacji po prostu wisieć na maminej piersi. Była u mnie wczoraj położna i zasugerowała nietolerancję laktozy (zapewne wtórną) - zaproponowała Delikol, BioGaję i Tormentiol na pupę. Delikol kupiłam i daję przed każdym karmieniem, zamiast BioG daję Dicoflor30, no i Tormentiol na pupę. Miałam obawy przed tą maścią, ale położna stwierdziła, że kiedyś tylko tego się używało i było to skuteczne. Smaruję troszeczkę 2-3 razy dziennie, jedynie najczerwieńsze miejsca i dwie małe ranki. Po wietrzeniu, myciu pupy kilka razy dziennie, czyszczeniu jedynie wacikami i wodą i smarowaniu kremem na odparzenia Ziajka po dokładnym osuszeniu - widzę dzisiaj małą poprawę w stanie pupy. Idziemy więc chyba w dobrym kierunku. Co do Delikolu, ciężko powiedzieć, może minimalnie mniej kleksuje, a może bardzo chcę w to wierzyć. Na wszelki wypadek wyeliminowałam z diety wszystko z krowy, ale to dopiero od dzisiaj. Na efekty trzeba trochę poczekać - położna zasugerowała tydzień.
      Pożyjemy, zobaczymy. Dziecko bez problemu śpi w nocy, więc nie ma tragedii i myślę, że nie cierpi bardzo, bo na rękach albo przy piersi się uspokaja. Poczekam więc ten tydzień, chyba że będzie gorzej. Dobrze się składa, bo w przyszły czwartek idziemy ze starszym synem do gastroenterologa, to podpytam go też o córkę. Ale, z doświadczeń ze starszym dzieckiem mogę napisać:
      1. doktrynalne trzymanie się chęci karmienia nie zawsze ma sens - syna karmiłam 9 miesięcy, od mniej więcej 6-go zaczęły się problemy i na końcu jadłam może z 5 produktów, a i tak niewiele to dało - robił po 20 kup ze śluzem i krwią. Jedyny pozytyw to spora utrata wagi u mnie :-)
      2. najlepiej w takiej sytuacji zgłosić się do niezłego lekarza - wymusić na lekarzu pierwszego kontaktu skierowanie do gastroenterologa.
      3. niestety często łatwiej i szybciej jest wprowadzić mieszankę, a w przypadku nieprzybierania na wadze dziecka, czy też utraty tej wagi nie ma czasu na polowanie na winowajcę i czekanie 2-3 tygodnie na efekty.
      4. bardzo chcę i mam nadzieję, że mi się uda karmić córcię piersią jeszcze przez wiele miesięcy, ale jeśli nie uda mi się przez ten tydzień znaleźć przyczyny problemu, przejdę na rozwiązanie zaproponowane przez specjalistę, do którego mam zaufanie - takiego radzę sobie poszukać. Moja intuicja podpowiada mi, że będzie to Nutramigen...

      Ale się rozpisałam :-) Podsumowując, można trochę popróbować i zawalczyć, ale jeśli się nie uda, to nie można się zagryzać wyrzutami sumienia. Wiem, że to trudne, bo jak lekarz kazał mi odstawić syna od piersi to przez tydzień wybuchałam płaczem i był to dla mnie wówczas koniec świata. Czas wszystko weryfikuje i teraz myślę o tym okresie z uśmiechem... Pozdrawiam wszystkie walczące i borykające się z problemami Mamy - głowa do góry i nie zamartwiajcie się przesadnie dużo, a jak już będziecie miały dość, oddajcie sprawy w ręce specjalisty.
    • artenaria Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 29.03.12, 22:58
      Jestem właśnie po wizycie u gastroenterologa więc napiszę co mi powiedział, może to się komuś przyda kto ma podobne problemy co ja. Wg lekarza objawy wskazują na nietolerancję laktozy, w moim pokarmie jest zbyt duża ilość tego cukru i dziecko ma problem z jego trawieniem. Enfamil ma dużo mniejszą ilość laktozy, stąd jest lepiej tolerowany przez dziecko. Zalecenia:
      1. Karmienie mieszane. Mogę karmić piersią ale muszę też kupić mm, które nie zawiera w ogóle laktozy i podawać je raz dziennie (jeśli objawy nie ustąpią to częściej).
      2. Podawać delicol 3x dziennie po 5 kropelek przed karmieniem piersią.
      3. Po karmieniu długie noszenie dziecka w pozycji pionowej co zapobiegnie cofaniu się pokarmu.
      4. Spanie na pochylni czyli główka musi być zdecydowanie wyżej.
      5. Po skończeniu 3 miesiąca spróbować wprowadzić marchewkę u dziecka (zapobiegnie biegunkom).
      6. Jeść wszystko ale z rozsądkiem. Zmiana diety nie wpłynie niestety na ilość laktozy w mleku.
      7. Smarować bardzo, bardzo obficie pupę linomagiem.

      To główne wytyczne, mam nadzieję, że pomogą. Dziękuję Wam za wsparcie.
      I wielkie podziękowania dla kasiek-kd za polecenie dr Klemarczyka. To przesympatyczny lekarz i bardzo podniósł mnie na duchu.
      • mad_die Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 30.03.12, 09:13
        > 5. Po skończeniu 3 miesiąca spróbować wprowadzić marchewkę u dziecka (zapobiegn
        > ie biegunkom).

        Ja gdybym to usłyszała od najsympatyczniejszego lekarza na świecie, to już by dla mnie nie był dobrym specjalistą.

        Wszystko inne - ok.
        Mieszankę podawaj bez smoczka, to CI się dziecko na pierś nie obrazi.
        • d.o.s.i.a Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 30.03.12, 13:25
          Mad_ie. Bierzesz w ogole pod uwage to, ze czasem mozesz sie mylic?
      • luliluli Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 30.03.12, 12:09
        Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok, mam nadzieję, że dasz nam znać za jakiś czas, co u Was słychać:)
        Być może "z wiekiem" i upływem kolejnych tygodni maluch nie będzie aż tak mocno reagował i tego Ci życzę z całego serca:)


        Mamo_sapiens
        https://lpmm.lilypie.com/AQh9p2.png
    • polucha123 Re: Moje mleko szkodzi dziecku :( 03.04.12, 13:23
      Dorota Postaremczak (położna), Ewa Masełkowska-Stępnik (konsultant laktacyjny), Beata Ślebzak-Cebula (doradca żywieniowy) i Małgorzata Gierada-Radoń (położna) będą na pewno ekspertami Instytutu Babyradio.pl podczas pierwszego spotkania online dotyczącego żywienia noworodków i niemowlaków.

      Już w przyszłą środę, 11 kwietnia, o godzinie 12:00!
      Żeby w nim uczestniczyć wystarczy się zarejestrować na stronie Instytutu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja